Lifestyle Psychologia

Jeśli masz te 5 z tych sześciu cech, urodziłaś się by być sama

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 listopada 2019
Fot. iStock / KML_Creative_Group
 

To, że lubisz być sama nie oznacza, że jesteś samotna, prawa? Samotnik i osoba samotna to dwa rożne pojęcia. Niektórzy z nas otwarcie i świadomie wybierają samotność i jest im z tym dobrze. Nie próbujmy ich zmieniać i uszczęśliwiać na siłę. Nie wszyscy są stworzeni do tego, by tworzyć trwałe związki. Każdy z nas kroczy w życiu inną drogą.

Kim jest samotnik z wyboru? To osoba, która czuje się tak dobrze ze sobą, że nie odczuwa potrzeby częstego spotykania się z bliskimi. Ta osoba uwielbia być sama. Lubi mieć tylko dla siebie własne myśli i uczucia, unika emocjonalnego zaangażowania w dramaty innych.

Jeśli masz te 5 z tych sześciu cech, urodziłaś się by być sama

1. Unikasz dramatu

Jako „samotny wilk” dobrze rozumiesz się z ludźmi o podobnych cechach, takimi, którzy nie są zbyt otwarci i nie „bombardują” cię uczuciami. Niezdecydowanie i brak racjonalności cię drażnią. Wolisz rozmowę w cztery oczy niż spotkania z większą grupą ludzi. Unikasz tych, którzy epatują emocjonalnością i wtajemniczają cię w swoje osobiste problemy i dramaty.

2.  Czas jest dla ciebie cenny

Cenisz swój czas, a także czas innych ludzi. Dzięki temu jesteś wyjątkowo punktualna, produktywna i umiesz mądrze zarządzać swoim kalendarzem. To właśnie ta cecha sprawia, że ​​samotnicy są niezawodni i godni zaufania, zasługują na szacunek.

3. Znasz swoje możliwości

Jako samotnik wiesz dokładnie, co lubisz, a czego nie. Dobrze zdajesz sobie sprawę ze swoich umiejętności i wiesz, które rzeczy cię inspirują lub hamują. Z tego powodu potrafisz zachować spokój w problematycznych sytuacjach i wiesz, co robić. Nie wpadasz w panikę, szukasz rozwiązania.

4. Ważne są dla ciebie granice osobiste

Jeśli ludzie próbują „bez pytania” wejść w twoją przestrzeń osobistą, to sprawia ci to dyskomfort. Sama szanujesz osobiste granice innych osób. To właśnie dlatego ​​jesteś doskonałym towarzyszem i paradoksalnie przyciągasz do siebie wiele osób.

5. Jesteś „intuicyjna” i empatyczna

Samotnik ma silnie rozwiniętą intuicję. Rozumie ludzi i ich uczucia, ponieważ jest bardzo uważny i świadomy. Masz całkowitą kontrolę nad własnymi emocjami, nie jest trudno zrozumieć ci emocje innych ludzi. Lubisz żyć  w izolacji, ale twoje cechy sprawiają, że jesteś wszędzie mile widziana.

6. Kochasz siebie

Jako samotnik nauczyłaś się prawdziwie akceptować siebie – swoje wady, nad którymi pracujesz, i swoje mocne strony. A przecież, gdy w pełni akceptujesz to kim jesteś, zaczniesz kochać siebie. Ale jest kilka osób, które warto wpuścić nieco bliżej siebie. Są dla ciebie naprawdę wyjątkowi i dopełniają cię, pamiętaj o tym.


Na podstawie: thewildchild.co.za


Lifestyle Psychologia

7 rzeczy, które niekochane małe dziewczynki wnoszą do związków jako dorosłe kobiety

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 listopada 2019
Czy kobieta musi zamordować swojego oprawcę, by w Polsce dostrzeżono problem przemocy domowej? Rocznie ginie do 400 kobiet
Fot. iStock / GeorgePeters
 

Wydaje ci się, że masz to już za sobą. Dorosłaś, nie zależysz już od nikogo, nie czekasz już na akceptację, która nigdy nie nadejdzie. Że „to” już nie wróci. Teraz już będzie tylko inaczej. Tymczasem kolejne twoje związki pokazują, że nie jest inaczej. Bo chociaż chcielibyśmy myśleć, że nasze dzieciństwo nie ma na nas dużego wpływu, prawda jest taka, że ​​kształtuje nas na wiele sposobów. Szczególnie w miłości.

Jeśli byłaś „niekochaną” dziewczynką, lęk, który upchnęłaś gdzieś głęboko na dnie duszy nie zniknie. Pojawi się znów, gdy pokochasz, gdy zacznie ci zależeć, gdy zechcesz być szczęśliwa. Czy podejmiesz tę walkę o samą siebie i o udany związek? Czy wiesz, co świadczy o tym, że dzieciństwo „niszczy” twoje dorosłe życie uczuciowe? Zrób sobie test. Przeczytaj poniższe punkty i zastanów się czy i w jakim stopniu ciebie dotyczą. Jeśli odnajdziesz w nich swoje odbicie, zastanów się gdzie możesz poszukać pomocy. Zacznij jak najszybciej.

7 rzeczy, które niekochane małe dziewczynki wnoszą do związków jako dorosłe kobiety

1. Nie wiesz jak i kiedy „odpuścić”, zwolnić uścisk, odejść

Trzymasz się kurczowo rzeczy i ludzi dłużej niż powinnaś. Z tego powodu często wiążesz się w toksyczne układy i relacje. Boisz się odejść, boisz się być sama. Mimo, że cierpisz, wydaje ci się, że lepszy taki związek niż nic. Zatraciłaś instynkt samozachowawczy, nie potrafisz się „uratować”.

2. Z reguły oczekujesz odrzucenia i zamykasz się w sobie

Zamykasz się emocjonalnie, gdy partner zaczyna się na poważnie angażować w waszą relację. Im bardziej on się stara, tym bardziej spodziewasz się, że wydarzy się coś złego. Dla ciebie zawsze jest „zbyt pięknie, żeby mogło być prawdziwie”. Oczekujesz zawsze znanego z dzieciństwa scenariusza – boisz się przywiązać, żeby nie zostać odrzuconą.

3. Ukrywasz swoją emocjonalną / wrażliwą stronę

Nie pokazujesz ludziom swojej emocjonalnej strony, ukrywasz swoje słabości i zamykasz się przed tymi, którzy chcą ci okazać miłość lub lepiej cię poznać. Takie wyznania powodują, że zaczynasz panikować. Boisz się, że nie spełnisz ich oczekiwań.

4. Walczysz o to, by zaufać

Może i  chcesz zaufać tym, którzy cię pokochali, ale potrzebujesz dużo czasu, aby uwierzyć w ich intencje i uczucia. Masz głębokie przekonanie, że jedyną osobą, na którą powinnaś naprawdę liczyć, jesteś ty sama. Życie z tobą nie jest łatwe, bo raz otwierasz się na miłość, raz brutalnie zamykasz. Musisz mieć świadomość, że ta huśtawka emocjonalna krzywdzi twojego partnera.

5. Walczysz ze swoimi granicami

Albo nieustannie pozwalasz innym przekraczać twoje granice, albo nie wpuszczasz ich w ogóle do swojego życia.

6. Nie powiesz pierwsza  „kocham cię”.

Za żadne skarby. To jak odsłonić się cała, jak być nagim, bezbronnym. Musi się czuć, jakbyś była w stanie udowodnić jakoś tę miłość, zanim jeszcze w ogóle zdecyduje się powiedzieć „kocham”. Musisz być pewna, nie wątpić. A to może trwać, nawet latami.

7. Wątpisz w siebie

Tak naprawdę nie znasz się tak, jak powinnaś. Zawsze wątpisz w to, czy jesteś godna miłości, a nawet szczęścia w ogóle. Wydaje ci się, że nie zasługujesz na to, by cię kochać, bo przecież nic takiego nie zrobiłaś, niczego „nie dokonałaś”. Dla siebie samej jesteś taka zwyczajna, nudna, godna pożałowania.


Lifestyle Psychologia

Zacznij żyć.. póki jeszcze żyjesz!

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
19 listopada 2019
Fot. Pixabay

Zastanawiasz się, co będzie po Twojej śmierci? Tak? No i po co? Co to za różnica? Nie będzie Cię. Koniec. Kropka. I nic co zrobisz, pomyślisz czy powiesz, tego nie zmieni.  Nie masz na to wpływu.

Masz natomiast wpływ na to, co jest tu i teraz, czyli na.. życie. Korzystasz z tego przywileju?

Boimy się śmierci i boimy się tego, co po śmierci, a tymczasem jesteśmy martwi za życia, i nawet tego nie zauważamy.

Żyjemy w przyszłości, z którą nie jesteśmy w stanie nic zrobić, zaniedbując teraźniejszość nad którą mamy realny wpływ.

Dziwne, nie sądzisz?

Ale jakby tego było mało, to fantazjowanie o przyszłości często nam nie wystarcza, więc zapraszamy do trójkąta przeszłość.

„Mogłam zrobić tak.. Mogłam postąpić śmak.. Mogłam to.. Mogłam tamto.. Mogłam sramto.”

Znasz to skądś? Założę się, że tak.

No dobra, mogłaś! Ale nie zrobiłaś. No i co?

Dlaczego wybierasz codzienne karmienie się tymi wypominkami?

Czy tkwienie w stanie totalnego przeszłościowego szitu naprawdę jest tym, co potrzebne jest Ci, aby.. żyć?

Kobieto, proszę Cię, ogarnij się, bo życie Ci ucieka!

Zrobiłaś błąd? Upadłaś?

Bywa. Nie ty jedna, nie ostatnia. Wstań, popraw koronę, wyciągnij wnioski i idź dalej.

Przyszłości nie znasz, przeszłości nie zmienisz. Ale możesz dać sobie najwspanialszy prezent, jakim jest właśnie życie.. życie teraz.

Dlatego nie czekaj dłużej, zrób to i zacznij żyć.. póki jeszcze żyjesz!

Przyznam, że również czasem „odlatuję”. Jest jednak pewna wizualizacja, która skutecznie przywraca mnie do teraźniejszości.

Czytałaś S. R. Covey’a „7 nawyków skutecznego działania”? Jeśli tak, wiesz pewnie, o której wizualizacji piszę. Jeśli nie, rozsiądź się wygodnie i zapraszam w podróż do swojej wyobraźni. Ale ostrzegam, może być ostro!

Gotowa? To zaczynamy.

Wyobraź sobie, że wybierasz się na pogrzeb ważnej w Twoim życiu osoby. Jesteś smutna, bo zmarł ktoś bliski Twemu sercu, a jednocześnie podekscytowana, bo spotkasz rodzinę i znajomych, których od lat nie widziałaś.

Podjeżdżasz pod kościół, i przez otwarte drzwi widzisz, że najbliżsi zajęli już miejsca w kościele.

Wchodzisz do środka i od razu kierujesz się w stronę zmarłego. Chcesz go pożegnać.

Podchodzisz do trumny, nachylasz się i.. widzisz siebie!

Siadasz w pierwszym rzędzie, zaglądasz w harmonogram uroczystości. Wynika z niego, że za chwilę Twoi najbliżsi wygłoszą mowy pożegnalne. Wystąpi ktoś z rodziny, przyjaciół, współpracowników i ktoś ze społeczności na rzecz której działasz – może ksiądz, może ktoś z fundacji, w której się udzielasz, może opiekunowie schroniska dla zwierząt, w której jesteś wolontariusz, a może ktoś z Hospicjum lub Domu Dziecka, które wspierasz.

Co usłyszysz na swój temat? Czy to, co chciałabyś usłyszeć?

Niezmiennie porusza mnie ta historia, bo pozwala mi się zatrzymać.. Spojrzeć w prawo i lewo, zobaczyć, co się wokół mnie dzieje, i zastanowić czy żyję tak, jakbym tego chciała? Czy żyję tak, aby po mojej śmierci, moi najbliżsi wygłosili mowy w stylu „odszedł dobry człowiek”?

I gdy tak się zatrzymam na chwilę w tym codziennym pędzie, zastanawiam się również czy jestem szczęśliwa? Czy to, co mam w życiu jest naprawdę moje czy może jednak żyję życiem mi narzuconym? Czy szanuję siebie? Czy jestem dla siebie dobra?

Dlaczego pytam o swój stosunek do siebie?

Uważam, że jeśli chcemy zmieniać świat – a ja chcę, i jeśli chcemy zmieniać ludzi wokół nas i dbać o nich, musimy zacząć od siebie.

Bo tylko wtedy, gdy my się zmienimy, zmieni się świat, w którym żyjemy i zmienią się również ludzie, którzy nas otaczają.

Bo tylko wtedy, gdy zadbamy o siebie, będziemy w stanie zadbać o innych.

Bo tylko wtedy, gdy będziemy szczęśliwi, będziemy mogli dawać szczęście innym.

Nie da się jednak zmieniać i dbać o siebie w przyszłości. Bo jeszcze jej nie ma.

Nie da się również tego robić w przeszłości. Bo już jej nie ma.

Aby zmieniać siebie i o siebie dbać musisz być i żyć w teraźniejszości.

Moja Droga, zatrzymaj się więc proszę na moment.

Odetchnij.

Zastanów się chwilę i odpowiedz na pytanie, co chciałabyś usłyszeć na swój temat po śmierci?

Bo właśnie teraz jest ten czas, gdy na te słowa pracujesz. Więc możesz jeszcze wiele zmienić w swoim życiu.

Jeśli czujesz, że nie jesteś szczęśliwa, że coś Cię uwiera, że nie masz celu lub stale rozpamiętujesz przeszłość na przemian z fantazjowaniem o przyszłości, a przy tym tracisz czas pozostały Ci w teraźniejszości, to pamiętaj, że możesz jeszcze coś z tym zrobić. I zrób to proszę, zanim będzie za późno.

Nie czekaj na jutro, na kolejny poniedziałek, na nowy miesiąc czy na Nowy Rok. Liczy się każda sekunda Twojego życia.

A jeśli myślisz, że rok, miesiąc, godzina, minuta, sekunda nie robią różnicy „zapytaj studenta, który oblał decydujący egzamin, matkę, która wydała na świat wcześniaka, wydawcę tygodnika, zakochanego, który czeka na spotkanie z ukochaną osobą, człowieka, który właśnie spóźnił się na autobus, kogoś, kto stracił bliskiego w wypadku samochodowym lub srebrnego medalistę olimpijskiego” (Bernard Werber).

Z kolei jeśli sądzisz, że nie ma sensu się zmieniać i dbać o siebie, bo jesteś „za mała”, aby uczynić jakąkolwiek różnicę, to spróbuj spać w obecności komara (Dalajmala), i daj znać czy dalej tak sądzisz?

Mamy w życiu to na co się godzimy. Również to, że tak naprawdę nie żyjemy.

Co powiesz na to, aby jednak żyć? Ja jestem za!

Rozejrzyj się wokoło. Jeśli jesteś szczęśliwa – super! Gratuluję Ci z całego serca.

Jeśli jednak nie o takim życiu marzyłaś i nie takim życiem chcesz żyć, wystartuj od nowa, bo jeszcze nie jest za późno!

A jeśli mieszkasz w okolicach Wrocławia lub masz ochotę odwiedzić coroczny Jarmark Bożonarodzeniowy na wrocławskim rynku, to zapraszam Cię serdecznie na wspólne startowania od nowa. Już 6 grudnia w hotelu Scandic Wrocław. Szkolenie „Nowy Start.. Czas Start!”.

Spotkajmy się. Czekam na Ciebie.

 

Autorka: Danuta Piasecka


Zobacz także

Czym jest zdrada dla mężczyzn, a czym dla kobiet? Są kwestie, w których bardzo się różnimy

Piękne dłonie zimą w czterech krokach

Hej. Panowie, obudźcie się! To, że sprzątamy, nie znaczy, że jesteśmy waszymi prywatnymi sprzątaczkami!