Lifestyle

Jakie są najpopularniejsze rodzaje karmy dla psów?

Redakcja
Redakcja
12 kwietnia 2021
Fot. iStock / Kerkez
 

Aby nasz pies zdrowo się rozwijał, należy zadbać o jego aktywność fizyczną oraz odpowiednią dietę. Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów karmy dedykowanej dla psów. Czym różnią się od siebie jej poszczególne rodzaje? Co wybrać? Na te pytania odpowiadamy w naszym artykule.

Wygodna gotowa karma trzyma się dobrze

Oferta karmy dla psów dostępna na rynku jest bardzo bogata. Właściciele czworonogów mogą wybierać między licznymi rodzajami karmy suchej czy mokrej, a także wieloma przekąskami. Niektórzy właściciele psów wybierają bardziej oryginalne rodzaje diety dla swoich włochatych towarzyszy. W ostatnich latach dużą popularnością cieszy się choćby dieta BARF (z ang. Biologically Appropriate Raw Food), która opiera się na jadłospisie zbliżonym do pożywienia dzikich przodków współczesnych nam psów. Bazę tej diety stanowią surowe mięso oraz kości. Pozostałe komponenty diety BARF to surowe owoce i warzywa oraz odpowiednia suplementacja. Choć dieta BARF zyskuje na popularności, to jednak gotowa karma dla psa, taka jak np. https://www.dolina-noteci.pl/pol_m_Karma-dla-psa-231.html wybierana jest nadal przez większość właścicieli czworonogów.

Karma sucha, mokra, a nawet psie superfood!

Asortyment karmy dla zwierząt jest bardzo urozmaicony. W sklepach z akcesoriami i żywnością dla zwierząt znajdziemy wiele przeróżnych propozycji żywieniowych dla psów, dopasowanych do konkretnych potrzeb czworonogów. Jeśli chodzi o podział karmy ze względu na jej konsystencję, możemy wyróżnić karmę suchą i mokrą. Wielu producentów ma w swojej ofercie także karmę półwilgotną, która stanowi bardzo dobre urozmaicenie codziennej diety czworonogów. Dieta psów powinna być dostosowana do ich wieku, dlatego na rynku znajdziemy karmę dla szczeniaków, dorosłych osobników, a także tę przeznaczoną dla psich seniorów. Możemy też wybierać z ciekawych propozycji psiego superfood. Taka karma dla psa to prawdziwa uczta, przy której powiedzenie „pieskie życie” nabiera zupełnie innego znaczenia!

Którą karmę tradycyjną wybrać?

Najlepszym rozwiązaniem jest podaż psu zarówno karmy suchej jak i mokrej. Każda z nich ma bowiem do spełnienia inne zadanie. Sucha karma wpływa przede wszystkim na uzębienie czworonogów, między innymi oczyszczając zęby z płytki bakteryjnej. Z kolei mokra karma stanowi dodatkowe źródło nawodnienia organizmu oraz uzupełnia dietę o składniki miękkie. Karma mokra zdecydowanie łatwiej się rozgryza i trawi, dlatego jest szczególnie polecana dla młodych osobników. Nie należy zapominać, iż dieta czworonogów powinna być dostosowana do wieku i wagi psa. Wybierając karmę na psa warto zwracać uwagę na oznaczenia opakowań. Jadłospis naszych kudłatych przyjaciół warto też uzupełnić o różnego rodzaju przekąski, które poza urozmaiceniem diety wpływają też na budowanie więzi z psem.

Artykuł partnera


Lifestyle

11 wymówek, które powstrzymują nas przed realizowaniem marzeń

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 kwietnia 2021
11 wymówek, które powstrzymują nas przed realizowaniem marzeń
Fot. iStock
 

Każdy z nas ma jakieś marzenia i plany, jednak nie każdy osiąga to, co sobie założył. Bardzo często zasłaniamy się wymówkami, które usprawiedliwiają trwanie w miejscu. Czasem też już coś zaczynamy, ale po drodze przydarza się coś, co zniechęca i powstrzymuje od stawiania kolejnych kroków do celu.

Przychodzi jednak czas, by zostawić to, co ogranicza i wreszcie pójść naprzód. Trzeba tylko powiedzieć sobie uczciwie, co jest prawdziwym problemem.

11 wymówek, które powstrzymują nas przed realizowaniem marzeń

1. Jestem za stara/stary

To zdecydowanie jedna z wymówek, które w większości przypadków nie mają racji bytu. Ustawianie granicy wieku jako czegoś nieprzekraczalnego dla pewnych rzeczy, jest wyjątkowym błędem. Dopóki tu jesteś tu i teraz, masz siły i chęci, nic nie stoi na przeszkodzie, aby realizować marzenia. A już na pewno już nie wiek.

2. Nie mam talentu

Umówmy się — talent jest bardzo ważny, by osiągnąć sukces, ale nie jest jedynym jego warunkiem. Równie ważna jest motywacja i upór, a przede wszystkim chęci. Najczęściej można nadrobić niedostatki talentu i jest wiele przykładów na to, że ciężką pracą i ćwiczeniami, krok po kroku, można osiągać zamierzone cele.

3. Przekreśla mnie zły start w życiu

Pochodzenie z ubogiej rodziny, z małej miejscowości, lub brak wystarczającego wsparcia wśród najbliższych nie oznacza, że jesteśmy z góry skazani na klęskę. Są ludzie, którzy doszli od przysłowiowego zera do pozycji milionera, dzięki chęci zmiany życia i własnej pracy. Pieniądze i pochodzenie mogą ułatwić start, ale nie przesądzają o odniesieniu sukcesu.

4. Umiem za mało

Jeżeli nie masz wystarczającej wiedzy, nic nie stoi na przeszkodzie, by ją nabyć. W końcu uczymy się przez całe życie i zawsze jest dobry czas na to, by pojąć coś nowego i zrobić postępy.

5. Słyszę, że nie dam rady

Jeżeli twoje otoczenie wciąż powtarza, że z czymś sobie nie poradzisz, rzeczywiście może to być zniechęcające. Jednak pamiętaj, że to, co robisz, robisz dla siebie i tylko ty, a nie inni, powinni mieć na to wpływ. Ty jesteś siłą sprawczą.

6. Nie mam pewności czy to się uda

Życie wymaga podejmowania decyzji, które niosą ze sobą pewne ryzyko. Nikt nie wie, co go może spotkać i zdecydowanie błędem jest trwanie w miejscu tylko z obawy, że coś może pójść nie tak.

7. Nie jestem gotowa/gotowy

Jeśli wciąż nie masz pewności, że jesteś gotowy do działania i nie spróbujesz pójść krok dalej, za kilka lat możesz stać w tym samym miejscu i z tym samym przeświadczeniem. Mało kto jest w pełni przygotowany na wszystkie ewentualności, bo wiele rzeczy uczymy się dopiero w trakcie.

8. Brakuje mi motywacji

Motywacja jest jedną z najważniejszych rzeczy, które prowadzą do osiągnięcia założonego celu. Jeżeli w tym momencie brakuje ci motywacji, oznacza to, że to, co robisz lub to, co chciałbyś robić, nie jest dla ciebie wystarczająco istotne.

9. Nie lubię przegrywać

Nikt nie lubi przegrywać, ale porażki wpisane są w nasze życie. Oczywiście, im ich mniej, tym lepiej dla naszego samopoczucia, ale porażki także niosą ze sobą cenną lekcję. Praktycznie każdego dnia potykamy się o mniejsze lub większe problemy i po prostu musimy to zaakceptować. Większą porażką jest odpuszczenie szansy na realizację marzeń, niż podjęcie się tego, nawet jeśli nie wszystko się uda.

10. Zacznę od jutra

Odkładanie wszystkiego na później jest jedną z tych cech, które zdecydowanie nie sprzyjają realizowaniu marzeń. Nie skupiaj się na tym, co będzie, ale na tym co masz tu i teraz. Konkretne działanie sprawi, że będziesz jeszcze bardziej zmotywowany do stawiania kolejnych kroków.

11. Mam za mało szczęścia

Zrzucanie wszystkiego na karb wrodzonego pecha jest bardzo często wymówką, która „chroni” przed podejmowaniem ryzyka. Jeśli uważasz, że brakuje ci życiowego farta, po prostu przestań się na tym koncentrować. Skup się raczej na tym, by jak najlepiej przygotować się do zadania, bo właśnie to przełoży się na twój sukces.


źródło: www.lifehack.org 

Lifestyle

Rodzeństwo – błogosławieństwo czy przekleństwo?

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
10 kwietnia 2021

„Rodzeństwo nie musi się kochać, jednak warto zrobić wszystko, by się lubiło. Jeśli dzieci będą się lubić i szanować jako ludzie to zbuduje się pomiędzy nimi relacja” – mówi Dorota Zawadzka – pedagog i psycholog rozwojowy. Mama dwójki dzieci. Kobieta, która o wychowaniu dzieci wie chyba wszystko, a swoją wiedzą i cennymi radami chętnie dzieli się z rodzicami. Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Rodzeństwa. Złożyliście już życzenia swojej siostrze czy bratu?

Klaudia Kierzkowska: Rodzice jedynaków często myślą i mówią, że najwspanialszym prezentem dla ich dziecka byłoby rodzeństwo. To prawda?

Dorota Zawadzka: Rodzice tak często mówią, to prawda. Często też tak myślą, ale rodzeństwo wcale nie jest najlepszym prezentem. A tak pół żartem pół serio, brat czy siostra nigdy nie powinni być traktowani przedmiotowo, nie można więc mówić o nich jak o prezencie. Rodzice czasem myślą, że jeśli na świecie pojawi się drugie dziecko to oni, po pewnym czasie, będą mieli trochę świętego spokoju. Przemęczą się rok czy dwa, jak dzieci są malutkie, a potem przecież będzie ich dwójka, zajmą się sobą, a oni będą mogli odpocząć. Oczywiście pojawia się też długofalowe myślenie – jak nas zabraknie, to będą mieli przynajmniej siebie, będą mogli na siebie liczyć. Naczytali się, że jedynacy są okropni, samolubni. A jaka jest prawda? Prawda jak zwykle leży pośrodku. Wszystko zależy od temperamentu i osobowości i wychowania oczywiście.

Różnica wieku pomiędzy rodzeństwem ma znaczenie?

Powinniśmy być świadomi i musimy zdać sobie sprawę, że jeśli różnica wieku nie przekracza czterech lat, wychowujemy dzieci razem, a już powyżej czterech, to raczej mamy dwójkę jedynaków. Pięciolatek z rocznym maluchem nie będzie się bawił, nie oszukujmy się. Choć oczywiście są wyjątki.

Mówi się, że pomiędzy rodzeństwem zawsze pojawiają się konflikty. Jednak jedni kłócą się niemalże non stop, a inni sporadycznie. Od czego to zależy?

Nie jest prawdą, że rodzeństwa muszą się kłócić. To bardzo często powielany mit. Oczywiście pojawiają się konflikty o wspólne terytorium, zabawki czy zazdrość o rodziców. Bardzo duży wpływ ma osobowość i temperament dzieci. Niektóre z nich są kłótliwe, charakterne, z kolei inne mają kompetencje społeczne, dzięki którym wszystko załatwiają polubownie. Bardzo dużo zależy od reakcji rodziców. Jedni na sprzeczki reagują bardzo szybko, moim zdaniem aż za szybko. Zdarzają się i tacy, którzy jedno z dzieci faworyzują, co bardzo nie podoba się drugiemu. Wszystko uzależnione jest od wielu zmiennych. Fakt jak rodzice reagują na to co dzieje się w pokoju dziecięcym, ma ogromny wpływ na relację pomiędzy rodzeństwem.

Rywalizacja pomiędzy rodzeństwem jest czymś dobrym? Może wnieść coś pozytywnego do naszego życia?

Nie widzę powodu dla którego należałoby rywalizować ze swoim bratem czy siostrą. Każdy z nas jest innym człowiekiem i właśnie rolą rodziców jest odpowiednie prowadzenie dzieci. Każde z nich powinno mieć swoją niszę. Dzieci powinny znać i rozwijać swoje mocne strony. Rywalizacja oznacza, że muszą się ścigać, tym samym muszą się interesować i w tym samym muszą być dobrzy. A przecież jeden lubi grać w piłkę, a drugi w tenisa. Dzieci natomiast bardzo często rywalizują o uwagę rodziców. Jednak i w tym przypadku wszystko leży w rękach mamy i taty, którzy powinni każdemu z dziecka poświęcać tyle uwagi, by nie musiało o nic rywalizować.

Dobra relacja pomiędzy rodzeństwem wnosi bardzo dużo do naszego życia. Co zrobić, aby była jeszcze silniejsza?

Rodzeństwo nie musi się kochać, jednak warto zrobić wszystko by się lubiło. Jeśli dzieci będą się lubić i szanować jako ludzie to zbuduje się pomiędzy nimi relacja. W przypadku gry rodzice walczą, aby braciszek z siostrzyczką się kochali, ustępowali sobie, zajmowali się sobą to relacja nie ma szansy bytu. Trzeba bardzo wyraźnie oddzielić dbanie o dziecko jako rodzic i przerzucanie obowiązków na starsze rodzeństwo. Pozwólmy rodzeństwu zbudować więź, a najlepszym sygnałem jest wspólne „spiskowanie” przeciwko rodzicom.

Czego uczy nas rodzeństwo? Co daje nam „posiadanie” brata czy siostry?

Rodzeństwo uczy i daje nam bardzo dużo. Człowiek uczy się czekania na własną kolej, przecież nie wszystko będzie na już, od razu. Uczy troski, odpowiedzialności, dbania o drugą osobą, a jednocześnie uczy współpracy. Rodzeństwo sprawia, że zawsze mamy kogoś z kim możemy porozmawiać i komu możemy się zwierzyć. Komu możemy opowiedzieć o swoich największych sekretach. Dzięki rodzeństwu dowiadujemy się, że nie jesteśmy pępkiem świata, bo jest nas dwoje albo i troje.

Uczy nas bezwarunkowej miłości? Fakt, że mamy rodzeństwo wnosi coś do naszego dorosłego życia?

Wszystko uzależnione jest od tego, jak wyglądały nasze relacje w dzieciństwie. W przypadku różnicy wieku większej niż cztery, pięć lat relacje w dzieciństwie mogły być słabe lub mogło nie być ich w ogóle. Bardzo często relacja nawiązuje się dopiero w wieku dwudziestu, trzydziestu lat, kiedy różnica wieku przestaje być zauważalna. Czasami więź jest na tyle słaba, że pomiędzy rodzeństwem nie ma tej troski i przyjaźni. Tutaj również wiele zależy od rodziców.
Wyobraźmy sobie rodzinę, w której jedno z dzieci było faworyzowane. W życiu dorosłym będzie towarzyszyło mu poczucie, że temu młodszemu zawsze było lepiej i to na nim była skoncentrowana cała uwaga. Bardzo często, kochające się na pierwszy rzut oka rodzeństwo, po śmierci rodziców przestaje się dogadywać. Zaczynają pojawiać się problemy.
Zaczynają nawzajem wyciągać sobie różne rzeczy. Dochodzi walka o pieniądze i podział tego, co po rodzicach zostało. Okazuje się, że ta więź niby była, ale tak naprawdę cementowali ją rodzice, a jak ich zabrakło – nie ma o czym gadać.

Fakt, że nie jesteśmy jedynakiem sprawia, że w życiu dorosłym lepiej odnajdujemy się w pracy i szybciej nawiązujemy nowe znajomości?

Została wydana bardzo mądra książka „Najstarsze, średnie, najmłodsze. Jak kolejność narodzin wpływa na Twój charakter”, która pokazuje wszystkie relacje. Jak to jest być najmłodszym, średnim i najstarszym. Jeśli rodzice poświęcali swój czas by nauczyć dzieci współpracy to szansa, że jako dorośli będziemy współpracować z innymi ludźmi jest duża.
Natomiast jeżeli rywalizowaliśmy z rodzeństwem, któreś z nas było lepiej traktowane przez rodziców, to tego samego będziemy oczekiwać w pracy. Będziemy chcieli być lepiej traktowani, nawet jeśli nie będzie ku temu powodu. Wszystko uzależnione jest od tego, co działo się na początku drogi.

Wiele osób ma żal do rodzeństwa, że rodzice nie traktowali wszystkich równo, że nie było sprawiedliwie.

Zgadza się. Bardzo często żale są subiektywne a nie obiektywne. Oczywiście każdy z nas ma prawo czuć co czuje. W takim przypadku kluczową rolę odgrywa konfrontacja, bowiem musimy zdać sobie sprawę, że każdy widzi to inaczej. Na te same rzeczy patrzymy z różnych perspektyw. Każdy z nas pamięta swoją stronę historii.

Pomiędzy rodzeństwem stosunkowo często na różnych etapach życia pojawia się pewien dystans. Jednak czy można powiedzieć, że zawsze i mimo wszystko to właśnie pomiędzy rodzeństwem jest prawdziwa przyjaźń?

Zdarzają się takie sytuacje rodzinne, które sprawiają, że rodzeństwo przestaje się do siebie odzywać. Udaje, że się ze sobą nie zna. Powstaje pomiędzy nimi pewien dystans. Znam bardzo wiele takich przypadków, że drogi rodzeństwa się rozeszły i spotkały dopiero na pogrzebie rodziców. Pamiętajmy, że nie żyjemy w idealnym świecie.
Jednak zawsze powinno być tak, że możemy liczyć na naszego brata czy siostrę. Tak byłoby idealnie i tak na szczęście zdarza się bardzo często. Wspólne wakacje, grillowanie, spotkania rodzinne. To, że jesteśmy rodzeństwem daje nam możliwości, ale nie powinno nas do niczego zmuszać.


Zobacz także

"Ona tak histerycznie szuka tej miłości... Nic się nie zmieniło, każdy jej potrzebuje"

Przepis na dobrą relację. Choć trudno to zaakceptować, miłość powinna być wyborem

Chcemy Pokojowej Nagrody Nobla dla WOŚP i Jurka Owsiaka!

Co dzieje się z twoim ciałem, po 20 minutach, ośmiu godzinach, po dwóch dniach rzucenia palenia? Przestań robić milowe kroki, zacznij od małych