Lifestyle

Jak nie pocieszać przyjaciółki ze złamanym sercem – o tych zwrotach zapomnij (chyba, że chcesz ją dobić)

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
22 czerwca 2020
Fot. iStock
 

Kiedy nasza przyjaciółka ma złamane serce i cierpi, pojawia się w nas naturalny odruch, by ją pocieszyć, zrobić i powiedzieć coś, co poprawi jej humor i skieruje jej myśli na bardziej pozytywną stronę życia. Dobre chęci czasami jednak prowadzą nas w bardzo niedobre obszary – zamiast pomagać, mówimy coś, co dobija ją jeszcze bardziej.

Oto kilka zwrotów, których lepiej nie używać przy pocieszaniu – no chyba, że chcesz, by bliska ci osoba poczuła się jeszcze gorzej.

Po prostu o nim zapomnij

Świetna rada, twoja przyjaciółka w ogóle by na to nie wpadła. Po prostu musi wyłączyć w swoim umyśle przycisk z jego imieniem i PYK – przestaje myśleć o swoim byłym, spędzonym z nim czasie, własnych uczuciach i zawiedzionych nadziejach. Naprawdę uważasz, że jest to możliwe?

On nie był nic wart

Któż nie chciałby usłyszeć, że nie dość, że właśnie został porzucony, to na dodatek przez miesiące lub lata oddawał swoją energię komuś bezwartościowemu. Czy to znaczy, że twoja przyjaciółka nie zna się na ludziach i ma zły gust? Dlaczego nie powiedziałaś jej wcześniej, że pakuje się w kłopoty?

Jak spadasz z konia, to musisz szybko wsiąść ponownie

„Co tam uczucia, precz z emocjami – klin klinem, szybko umów się na randkę z kimś innym i wracaj do gry. Nie poddawaj się jakiejś tam wrażliwości i nie pozwalaj sobie na poukładanie własnych myśli i uporządkowanie uczuć”. Tak, tak właśnie to brzmi! Nie lekceważ uczuć drugiej osoby radząc jej, by umówiła się z kimś nowym – ona cierpi i ma do tego prawo, pozwól jej przejść etap żałoby po zakończonym właśnie związku i wspieraj, zamiast wygłaszać takie formułki.

I tak go nigdy nie lubiłam

A więc każde wasze spotkania były dla ciebie torturą? Wspólne wyjazdy, wakacje, zdjęcia były kłamstwem? Krytykowaniem byłego partnera nie pomagasz poczuć się przyjaciółce lepiej, za to dajesz sygnał, że jesteś lepszym sędzią ludzkich charakterów i wcześniej rozgryzłaś prawdziwe JA jej eks. Pamiętaj też, że nawet jeśli ma złamane serce, nie znaczy to, że przestała go kochać – uszanuj je uczucia. Na krytykowanie i szczere rozmowy przyjdzie czas później.

To najlepsza rzecz, jaka mogła ci się przytrafić

Serio? To, że czuje się teraz beznadziejnie, ma złamane serce, a swoją przyszłość widzi w zdecydowanie czarnych barwach to jest najlepsze, co mogło jej się trafić? Zerwanie z partnerem, utrata miłości, zaufania i poczucia bezpieczeństwa ma być czymś dobrym? Zamiast pakować tę sytuację w kolorowy papier i posypywać konfetti, uszanuj jej uczucia i nazwij rzeczy po imieniu – nie ma w tym nic złego!

Odebrałaś lekcję od życia

Powiedz jeszcze, że na to zasłużyła i jesteś z tego powodu zadowolona. Jasne, to jest lekcja od życia i nowe doświadczenie, ale na taką refleksję przyjdzie pora, gdy uczucia się uspokoją, a ból nieco zelżeje. Nie masz być teraz mentorem i nauczycielem, ale pełną empatii, wspierającą przyjaciółką.

Jeszcze się zejdziecie

Nie dawaj swojej przyjaciółce fałszywej nadziei – dla osoby, która cierpi będzie to tylko chwilowym pocieszeniem, a jeśli twoja przepowiednia się nie sprawdzi, może tylko wzmocnić jej poczucie krzywdy. Tym stwierdzeniem unieważniasz też powody, dla których zakończył się związek – twoja przyjaciółka może poczuć się niezrozumiana.

Twoje zerwanie to nic przy tym, co ja przeszłam

Nic tak nie pomaga osobie ze złamanym sercem, jak egoistyczna przyjaciółka, która nie tylko ma gdzieś jej uczucia, ale jeszcze podkreśla swoje własne przeżycia i stawia siebie na pierwszym miejscu. To nie czas na rywalizację, kto jest bardziej nieszczęśliwy i dostał mocniej od losu w tyłek!


Lifestyle

Dlaczego on się nigdy nie zdecyduje i dlaczego nie powinnaś dłużej czekać. Zawsze ktoś kocha bardziej…

Redakcja
Redakcja
22 czerwca 2020
Fot. iStock/fabianaponzi
 

Ten scenariusz dotyczy wielu par. I niekoniecznie to zawsze mężczyzna jest tym, na którego czekamy. Brak zdecydowania w związku nie ma płci… Nieumiejętność wyboru również. Chodzi tylko o to, że są takie związki, które nie prowadzą donikąd. I prędzej czy później, będą musiały się skończyć. Bo zawsze ktoś kocha bardziej… I cierpi.

Historia banalna i tak częsta. Ona i on, ze sobą od kilku lat. Znają się jak najlepsi przyjaciele, kochają. Przynajmniej – tak mówią. Czas leci, ich znajomi wysyłają zaproszenia na ślub, albo są szczęśliwi bez papierka, ale idą do przodu, są razem. Są parą. I nikt nie ma co do tego wątpliwości. Może myślą o założeniu rodziny, może kupują wspólne mieszkanie. Tworzą związek.

Ona zaczyna marzyć. Niech on w końcu powie jasno, co to jest – to między nimi. Niech określi. Niech zarysuje przed nią wspólną przyszłość. Mijają tygodnie, miesiące, lata. Na pewno jest mu dobrze tak jak jest – po co to zmieniać? Ale ona chciałaby tych zmian. Albo chociaż wiedzieć, na czym stoi. Czy ma czekać dalej? Czy odejść? Ale przecież on kocha. Mówi o tym. Na tym mówieniu się kończy.

I jeszcze ten dziwny zbieg okoliczności. Kiedy ona już zbiera się do odejścia, kiedy podejmuje już decyzję, on wykonuje jakiś gest, wypowiada jakieś zdanie i… znów daje jej nadzieję. Więc ona zostaje jeszcze na chwilę. A z tej chwili robi się kolejny miesiąc i kolejny rok. W ich życiu nadal się nic nie zmienia. Ona mówi wyraźnie o tym, czego pragnie. A on, jak zawsze odpowiada, że może, że kiedyś, że to nie jest dobry moment. I nagle okazuje się, że minęło wiele czasu, a są w tym samym punkcie. Jest miło. Ale bez planów na przyszłość. A miało być inaczej

Jeśli to o tobie ta historia, chciałabym powiedzieć ci kilka słów. A potem uścisnąć mocno. Bo sama byłam tam, gdzie ty. Bo byłam tobą i czekałam. Więc pamiętaj:

1. Ani ktoś, ani związek z kimś nie może być sensem twojego życia

Sensem życia jesteśmy my sami, dla siebie. Sensem jest rozwijanie się, stawanie się lepszym. Sensem jest wolność i możliwość wyboru. Dla siebie i innych. Ale nie „bycie w relacji”, nie „zdobywanie miłości”.

2. Wszystko jest z tobą w porządku

Nie jesteś „gorsza”, „nie warta miłości”. Nie jesteś „niekochana”. Po prostu inaczej widzisz tę relację. Chcesz pewności.

3. Nie warto rezygnować z siebie, by tylko być kochanym

To kim jesteś, to największa wartość. Dobry związek akceptuje różnice, czerpie z nich, uczy się.

4. Nie zmusisz nikogo do zaangażowania

Dlatego właśnie on nigdy się nie zdecyduje: ty naciskasz, on się wycofuje. Tak to działa. Z drugiej strony, rodzi się w tobie frustracja, bo zaczynasz rozumieć, że nigdy nie zbudujesz z nim tego, o czym marzysz. Tylko nie chcesz odpuścić.

5. Zawsze komuś zależy bardziej

Zawsze jest ktoś, kto kocha bardziej i zapomina o sobie, o tym, co najważniejsze. Rozpaczliwie stara się zatrzymać tę drugą osobę, żyje w przeświadczeniu, że prawdziwa miłość wszystko pokona. Problem w tym, że jesteśmy różni i kochamy inaczej. Chcemy od życia, związku czegoś innego. A czasem po prostu to nie jest ten moment…

 


Lifestyle

Jajo strusia to niecodzienny rarytas. Kiedy można je kupić i co z niego przygotować?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
22 czerwca 2020
Jajo strusia - ile kosztuje i co można z niego przyrządzić
Fot. iStock

Jajo strusia to raczej rarytas, który ceniony za granicą, pojawia się rzadko na polskich stołach. Przywykliśmy do jaj niesionych przez kury, przepiórki, kaczki, gęsi i nieco rzadziej indyki, ponieważ te ptaki towarzyszą nam od dawna. Natomiast strusie to ptaki egzotyczne, które w polskich hodowlach nadal stanowią niecodzienny widok. Jakie zalety ma jajo strusia i jaka jest jego cena?

Jajo strusia – niecodzienny rarytas

Dzięki coraz większej otwartości na nowe pomysły i smaki, coraz chętniej, najczęściej z ciekawości, sięgamy po strusie jaja. A w ich przypadku, jedno jajo ważące nawet 1,5 kg jest w stanie napełnić brzuchy kilku dorosłych osób! Jajo strusia jest odpowiednikiem aż 25 – 28 jaj kurzych. Co ciekawe, tym niecodziennym rarytasem nie można cieszyć się przez cały rok. Nie każdy wie, że strusie znoszą jaja wyłącznie między marcem a końcem sierpnia, a szczyt przypada na maj i czerwiec. Jeden struś w tym czasie może złożyć nawet od 50 do 80 jaj.

Jajo strusia - ile kosztuje, jajo strusia faszerowane

Fot. iStock

Jeśli ktoś ma ochotę spróbować jajo od strusia, musi się na nie zdecydować w odpowiednim czasie. Najlepsze jaja pochodzą od strusi karmionych zbożami z upraw ekologicznych oraz wysokobiałkowych zielonek. Miłośnicy smaku strusich jaj chwalą je za smak znacznie subtelniejszy, niż w przypadku jaj kurzych.

Jajo strusia – cena

Ciekawość każe zadać pytanie, ile kosztuje jajo strusia? Ten produkt zdecydowanie traktowany jest jako towar luksusowy, dostępny w nielicznych sklepach oraz możliwy do zakupienia bezpośrednio od hodowcy. W porównaniu do jaja kurzego, jedno jajko strusia jest kosztowne. Cena za jajo strusia wahają od 60 do nawet 100 zł, co zależy od jego wielkości. Można kupić również puste jajo przeznaczone na wielkanocne pisanki. Taka wydmuszka kosztuje zazwyczaj od można 20–30 zł za sztukę.

Jajo strusia - ile kosztuje, jajo strusia faszerowane

Fot. iStock

Co ciekawe, takie jaja nie tylko są oryginalnym materiałem na wielkanocne pisanki, ale można z nich wykonać różne ozdoby. Z tak dużych skorup można stworzyć ozdobne półmiski, szkatułki, kawałki jaj mogą stać się elementami witraży czy obrazów. Nawet drobne odłamki ze strusich jaj znalazły swoje zastosowanie. Można z ich udziałem stworzyć amulety szczęścia (są porównywane do amuletów z kości słoniowej), lub niepowtarzalną biżuterię, która przyciągnie spojrzenia. Tak więc cena za jajo strusia jest raczej wysoka, za to produkt można wykorzystać w całości – od smacznego wnętrza po pustą skorupę.

Jajo strusia - ile kosztuje, jajo strusia faszerowane

Fot. iStock

Jajo strusia zalety dla zdrowia

Jajko strusia waży około 1500 g, a często i więcej. W przybliżeniu zawiera 1000 g białka oraz 320 g żółtka, w którym mieszczą się cenne dla zdrowia substancje. Jaja strusia zawierają nieco mniej cholesterolu w porównaniu z jajami kur, i znacznie więcej ważnych dla zdrowia wielonienasyconych kwasów tłuszczowych.

Jajo strusia – co z niego przyrządzić?

Żeby dostać się do wnętrza skorupy surowego jaja strusiego, trzeba rozwiercić je ostrym nożem lub wykorzystać do tego wiertarkę! Aby otworzyć na pół skorupę jajka ugotowanego na twardo, należy użyć piłki do metalu. Gdy sztuka już się uda, można zabrać się do przyrządzania. Co można przyrządzić ze strusiego jaja? Oczywiście potrawy klasyczne, takie jak jajecznica, jajo na twardo i na miękko. Opcję na miękko przyrządza się w ciągu 45 minut, a żeby jajko ugotowało się na twardo potrzeba na to aż 90 minut. Powodzeniem wśród smakoszy cieszy faszerowane jajo strusia.

Jajo strusia - ile kosztuje, jajo strusia faszerowane

For. iStock

Przepis na faszerowane jajo strusia

Składniki:

  • jajko strusia
  • 2 pęczki natki pietruszki
  • 2 pęczki szczypiorku
  • 80 g tartej bułki
  • 100 g masła
  • sól, pieprz

Przygotowanie:

  1. Jajo ugotuj w osolonej wodzie na twardo około 2 godzin.
  2. Po ugotowaniu wyjmij je, ostudź i podziel piłką do metalu wzdłuż na pół, nie uszkadzając skorupy.
  3. Wyjmij żółtko i białko z obu połówek. Posiekaj i zmieszaj je z posiekaną natką pietruszki i drobno siekanym szczypiorem, dodaj bułkę tartą, dopraw solą i pieprzem.
  4. Połówki skorup od wewnątrz posmaruj masłem. Resztę masła posiekaj i wrzuć do farszu. Farsz nałóż do wysmarowanych skorup. Wyrównaj farsz i wstaw połówki jaja do piekarnika nagrzanego do 120ºC.
  5. Piecz około 30-40 minut.

źródło:  strusiakraina.pl, www.smakizpolski.com.pl ,kuron.com.pl

Zobacz także

Nigdy nie wiesz, czy kochasz ostatni raz… – casting do najpiękniejszego filmu o miłości wszech czasów!

Mówisz do siebie na głos? Prawdopodobnie jesteś geniuszem

8 prostych technik manipulacji. Sprawdź, czy pozwalasz sobą manipulować