Lifestyle

Hej kobiety, jak się czujecie dziś w Polsce?

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
6 października 2017
Fot. iStock/ablokhin
 

W rocznicę Czarnego Protestu pyta inne kobiety na swoim profilu Małgorzata Tkacz-Janik – działaczka, społeczniczka, wegetarianka, feministka, badaczka herstorii Górnego Śląska. W odpowiedzi na to pytanie szybko pojawia się mnóstwo komentarzy. Tak, oczywiście temat jest bardzo gorący. „Polska jest kobietą. Pędzi jak wariatka. Na łeb. Na szyję”.

Moja uwagę przykuwają jednak te odpowiedzi, które niosą w sobie nadzieję. Moc. Siłę. I energię do działania.

„Ja się czuję pełna nadziei. Czasem silna, czasem zmęczona. Ale czuję, że żyję, że jestem. I że nie chcę dać sobie wmówić że mam czegoś mniej a czegoś więcej. Że coś ma być takie albo siakie. Że jakieś układy. Że coś. Życie jest jakie jest. Tylko od nas zależy co dalej. I jak dalej.”Ania Dąbrowska

Sama Małgorzata pyta i zaraz potem biegnie dalej. Przed chwilą współorganizowała Kongres Kobiet w Poznaniu, za chwilę Stulecie Praw Kobiet. I jeszcze rocznica Czarnego Protestu. Forum Dziewuchy Dziewuchom. W biegu.

„Jest napięcie, gniew. Ale da się na tym jakąś dobrą strawę ugotować. Mam taką nadzieję”. Emi

„Tak się czujemy, siostry rewolucjonistki!” – któraś dodaje.

Audre Lorde w genialnej Siostrze Outsiderce pisze o tym, że w obliczu choroby i uświadomienia sobie swojej śmiertelności najbardziej na świecie żałowała milczenia.

„Wielokrotnie się przekonałam, że to, co dla mnie najważniejsze, musi być wypowiedziane, zwerbalizowane i muszę się tym podzielić, nawet ryzykując, że zostanie to odebrane źle lub niezrozumiane. Że mówienie przynosi mi przede wszystkim korzyść”.

Audre Lorde jest Czarną lesbijką. Kobietą i feministką. Ale mówi głośno i odważnie.

Zgadzam się z nią w stu procentach. Dla mnie mówienie czy pisanie to akt głęboko relacyjny. Tworzy więzi, angażuje. A stąd już tylko krok do poczucia sprawczości. Decydowania o sobie. Kobiety w tradycyjnych obszarach związanych z macierzyństwem, pracami domowymi, logistyką, troską o zdrowie od zawsze potrafiły się komunikować. Szukać wsparcia i pomocy u innych kobiet.

Wieki ćwiczeń po prostu!

I nie boimy się prosić o pomoc, podczas gdy większość mężczyzn żyje w przekonaniu, że sami wszystko powinni wiedzieć najlepiej. Na Kongresie Kobiet podczas jednego z paneli artystka Cecylia Malik protestująca w niezwykły sposób przeciwko wycinaniu drzew (akcja Matka Polka na Wyrębie) opowiadała o tym, że nie boi się zabierać ze sobą eksperta, który wspiera ją w rozmowach z fachowcami. Tak, proszenie o pomoc jest bardzo „kobiece” – starajmy się zatem wykorzystać tą umiejętność tak, żeby nie zaniżała naszej oceny a mądrze ją wspierała.

Wojciech Eichelberger pisze w jednym ze swoich artykułów – „przez wieki zniewalane kobiety, po to by przeżyć, musiały zadawać sobie trud poznania psychiki swoich panów-władców, ich mocnych i słabych stron. Zaś męski pan nie musiał zadawać sobie tego trudu. Kto by się tam pochylał nad niewolnicą, skoro można było nad nią panować przemocą”.

I z tego właśnie powodu współczesne kobiety podejmują zbiorowy wysiłek aby lepiej rozeznać się w swoich duszach i ciałach. Tworzą relacje, kręgi, uczestniczą w warsztatach, chcą się rozwijać, zadawać pytania ale przede wszystkim chcą się uczyć nawzajem od siebie.

Bo bycie razem i tworzenie relacji jest niezwykle ważne.

Potwierdzenie tych obserwacji znalazłam w książce profesorki, badawczyni, naukowczyni i psycholożki Carol Gilligan. Niezmiernie ucieszył mnie fakt, że coś za czym poszłam wyłącznie intuicyjnie zostało potwierdzone naukowo.

„Inny Głosem” Carol Gilligan to jedna z najważniejszych książek w dziedzinie psychologii, jakie opublikowano w XX wieku, przetłumaczono ją na kilkanaście języków. Książka ta posłużyła głównie jako inspiracja do dalszych badań naukowych i wywołała przede wszystkim debatę publiczną, dzięki której kobiety zaczęły widzieć siebie z innej perspektywy.

Carol Gilligan wprowadziła do nauk społecznych głos kobiet mówiących we własnym imieniu i w zgodzie z własnym ja. Dotąd psychologia wywodziła koncepcje rozwoju lub zdrowia psychicznego człowieka głównie z badań nad mężczyznami. Analizując badania, których przedmiotem były kobiety, autorka pokazuje różnicę między rozwojem kobiet i mężczyzn dowodząc, że kobiety inaczej patrzą na kwestie związków czy relacji zarówno w kontekście prywatnym jak i publicznym.

Zatem, gdy wyrwie się doświadczenia kobiet z ciasnych ram teorii napisanych przez mężczyzn o mężczyznach, to powstaje całkiem nowa perspektywa. Równie ciasne teorie wyznaczały przez wieki kobiety piszące z patriarchalnej lub hetero normatywnej perspektywy. I czy wciąż tego same sobie nie robimy masowo kupując kolorowe pisma dla kobiet i ślepo podporządkowując się modom i trendom w nich promowanych?

„Ja się czuję ze sobą dobrze, czego długo nie mogłam osiągnąć. To co złego się dzieje wokół oddziałuje na mnie, ale nie osłabia mnie. Być może nawet przeciwnie, jestem przekorna z natury. Szczęście to nie jest coś, co pojawia się koniecznie, jak nie ma problemów czy jak rośnie zamożność, bezpieczeństwo. Ono jest wtedy, kiedy mamy wewnętrzną zgodność ze sobą”. Katarzyna

Znam bardzo dużo kobiet którym chce się działać. Żyć całą sobą. Zmieniać siebie i swoje małe ojczyzny. I tak jak Małgorzata Tkacz-Janik biegną niezłomnie dalej.

Sama, kiedy byłam małą dziewczynką, to wydawało mi się, że powinnam być przede wszystkim grzeczna. Uroczo się uśmiechać. Być wzorowa. „Siedź w kącie, na pewno cię znajdą”. Tak zostałam wychowana.

Dziś czuję, że przede wszystkim chcę mówić swoim głosem. Mocnym i stanowczym. Nie bać się powiedzieć NIE w polityce ale również jeśli zajdzie potrzeba to w życiu prywatnym.

Chcę iść z córką na Czarny Protest i nie bać się o jej wolność i godność w przyszłości.

Jestem joginką, ale ćwiczę także z ciężarami. Ćwiczę siłę fizyczną, bo wiem jak to jest kobietom bardzo potrzebne.

Chcę pisać. Tworzyć. Wspierać mądre kobiety. Stać prosto i odważnie. Dawać kobietom siłę nie do znoszenia znoju ale do bycia sobą.

„Czuję, że stoimy przed ważnym czasem, że coś się budzi i czeka. Czuję, że moja siła rośnie”. Doula Agata Rokosz


 

Katarzyna Szota-EksnerKatarzyna Szota-Eksner prowadzi szkołę jogi Yogasana , mocno zaangażowana w projekt Sunday is Monday – nawołujący do dbania o siebie.  Jak Polska długa i szeroka namawia kobiety do szukania (mimo wszystko!) siły w sobie! Współtwórczyni (razem z Emilią Kołowacik)  niezwykłego Kalendarza 2017 Zadbaj o Siebie. Dziewczyna ze Śląska 🙂

Tym razem we współpracy z Małgorzatą Tkacz-Janik, w tekście wykorzystałam wypowiedzi kobiet na profilu FB Małgorzaty Tkacz-Janik a także na moim. Dziękuję!

Inspiracje: Audre Lorde Siostrze Outsiderka, Carol Gilligan Innym Głosem, artykuł Wojciecha Eichelbergera w całości TUTAJ.

 


Lifestyle

10 rzeczy, które warto zrobić z przyjaciółką

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
7 października 2017
Fot. iStock/filadendron
 

Są tacy ludzie, bez których nie wyobrażamy sobie naszego życia. I to niekoniecznie ci, którzy pojawiają się każdego dnia, pozostając na wyciągnięcie ręki. Są tacy ludzie, do których możemy zadzwonić w środku nocy, choć nie dzwoniłyśmy przez ostatnie tygodnie, wypłakać się wiedząc, że po drugiej stronie jest ktoś, kto nas rozumie. Nie ocenia, akceptuje, wesprze, a kiedy trzeba porządnie kopnie w tyłek.

„Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają jak latać” pisał autor „Małego Księcia”.

Ale przyjaciele nie są tylko od wspierania, od pomagania i sprawiania, że czujemy się bezpiecznie. To z przyjaciółmi można konie kraść. Można przy nich być największym wariatem, nikogo nie udawać i otwarcie mówić to, co w danym momencie się myśli i czuje.

Są rzeczy, które warto zrobić z przyjaciółką, bo jeśli nie z nią, to z kim?

Wykąpać się nago w morzu czy jeziorze

Mój numer jeden na liście. Bo to zupełnie inna kąpiel niż z facetem, prawda? Wpadłyście kiedyś na taki pomysł? Gdzieś wieczorem siedząc przy ognisku, a może spędzając wakacje z rodzinami w jakimś ciepłym kraju? Ty wiesz, co ona czuje, a ona co ty. To niesamowite poczucie jedności i wolności. I jakby kto się nie zarzekał, to jest w tej chwili coś wyjątkowego. Ona zostaje z nami na zawsze – ze względu na szaleństwo, na radość, na wyzwolenie się z ograniczeń, brak skrępowania. Tak, jeśli wykąpać się nago, to tylko z przyjaciółką.

Pojechać na Woodstock

Alb na Opener’a, czy na jakikolwiek inny festiwal, wziąć kalosze, namiot – choć może nigdy w nim nie spałyście i poszaleć bez względu na to, ile macie lat, jak wyglądacie i co w życiu robicie. Przecież jak nie teraz, to kiedy? A jak nie z przyjaciółką, to z kim? Kto odważy się wziąć udział w takim szaleństwie? Przecież tylko ona, bo macie do siebie zaufanie i wiecie na co was stać (nikt nie wie tyle, co przyjaciółka).

Wyjechać na samotną wyprawę

We dwie na samotną. Z daleka od ludzi, od cywilizacji. Może w góry, może na jakąś zabitą dechami wieś? Zależy, co kto lubi. Zmęczyć się wspólnie, być skazanymi na siebie, zrobić sobie detoks od wszystkich innych relacji, by móc na nie spojrzeć z dystansem, przez pryzmat tej właśnie przyjaźni, tego, co dla mnie jest w życiu ważne, i jakich ludzi chcę mieć obok siebie.

Zafundować sobie weekend w SPA

Bo z kim, jak nie z przyjaciółką poczuć odrobinę luksusu? Porozpieszczać się trochę, zjeść coś dobrego, poczuć się trochę jak księżniczki. Te potrzeby zrozumie tylko przyjaciółka, z którą poplotkujecie o innych facetach w saunie czy na basenie. Wypijecie dobre wino, zjecie coś pysznego, wpadniecie w głupkowaty nastrój wieczorem i może wyskoczycie na jakieś tańce.

Zorganizować maraton filmowy

Obowiązkowy w tym zestawieniu. Przygotowanie listy ulubionych filmów, komedii romantycznych, których nie chce obejrzeć z wami żaden facet, czy dramatów, które łapią za gardło. Do tego karton chusteczek, wino, lody, popcorn. Czy można sobie wymarzyć doskonalszy wieczór? Moim zdanie trudno… Nie macie jeszcze wieczornych planów? Może ten wprowadzicie w życie.

Iść razem na randkę

Bo z kim jak nie z przyjaciółką, gdy umawiasz się z facetem poznanym wirtualnie, ale nie wiesz, czy ci się spodoba? Pomoc przyjaciółki niezbędna, ona poobserwuje, oceni i dyskretnie zniknie, gdy dasz jej sygnał lub obie uciekniecie z tego spotkania.

Upić się

Z przyjaciółką choć raz zalać się w trupa. Upić się tak, że kiedy będziesz wspominać ten wieczór, to trudno ci będzie na trzeźwo ogarnąć wszystkie emocje, jakie wam towarzyszyły, od śmiechu po płacz, od złości po miłość. I to zrozumienie, gdy na drugi dzień pęka wam głowa, a wy i tak wiecie, że to był dobry wieczór.

Zrobić coś, na co zawsze miałaś ochotę

Coś szalonego, wariackiego, co siedzi gdzieś w tobie, a na co nie masz odwagi. Wiesz, że przyjaciółka zrozumie każdy twój najbardziej zwariowany pomysł i wejdzie w to z przyjemnością móc przeżyć razem z tobą jakąś przygodę. Co to może być? Każda z nas nosi w sobie taką myśl.

Przebiec maraton

Albo zdobyć jakiś szczyt, przepłynąć jezioro, iść na dwudniowe przejście Kotliny Jeleniogórskiej, wziąć udział nawet nie w maratonie, ale choćby w biegu na 10 kiometrów. Nie wiem, zrobić coś ekstremalnego, coś co dla was obu będzie trudnością, ale wchodzicie w to, bo czujecie, że warto, że może to szalony pomysł, ale czemu nie spróbować. Bo wiecie, że będziecie dla siebie wsparciem i motywacją. Żadna inna relacja nie czuje tego poczucia mocy, że razem możemy więcej.

Zrobić sesję zdjęciową

Pomyślałam o tym patrząc na rodzinne sesje zdjęciowe. Tych jest zawsze najwięcej, są też dzieciowe, są indywidualne, ale trudno mi znaleźć sesję fotograficzną przyjaciółek. A jaka by to była pamiątka, jaka zabawa! Zastanawiasz się nad prezentem dla przyjaciółki, nawet takim bez okazji? Może sesja zdjęciowa, za kilka, kilkadziesiąt lat będziecie do niej wracać z uśmiechem. A kto wie, może wtedy odważycie się zrobić sobie taką samą jeszcze raz, żeby zobaczyć, że wasza miłość się nie zestarzała?

Co byście dodały do tej listy?


Lifestyle

Piję kawę, bo mam niskie ciśnienie… Zaraz, zaraz, są inne sposoby na podniesienie ciśnienia. Akcja #30dnibezkawy

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
6 października 2017
Fot. iStock/courtneyk

Siedzę sobie i pracuję. Koło mnie kubek z ciepłą Inką (tym razem tą wzbogaconą o magnez), dietetyczne (podobno) ciasteczka owsiane, które sama wczoraj zrobiłam i… jest mi całkiem dobrze. O kawie trudno mi zapomnieć rano, zwłaszcza, gdy mąż parzy swoją. Już pisałam, że obawiam się weekendu, ale zobaczymy, mam nadzieję, że uda się przetrwać, a później będzie już tylko z górki.

Myślałam sobie o tym, jakich wymówek często używamy broniąc się przed kawowym detoksem. Co słyszę najczęściej? A mam niskie ciśnienie. Jakby kawa była jedynym antidotum na to, by je sobie podnieść. Więc trochę poszperałam i dla tłumaczących się niskim ciśnieniem, którzy boją się odstawić kawę, mam kilka propozycji. Oczywiście są one też dla tych, którzy dzielnie biorą udział w #30dnibezkawy. Jak ogarnia nas senność, zamiast sięgać po kawę, lepiej:

  • napić się wody

Woda podnosi ciśnienie naszego organizmu. Kiedy byłam w ciąży, miałam na początku okropne bóle migrenowe, lekarz wówczas polecił mi pić lekko gazowaną wodę z cytryną, bo ta podnosi ciśnienie. Więc zamiast kubka kawki, duża szklanka wody z cytryną. Polecam.

  • wyjść na spacer

Z pogodą różnie, ale warto przewietrzyć odrobinę głowę, zwłaszcza, gdy mamy wrażenie, że opadamy z sił i tylko kawa postawiłaby nas na nogi. Otóż lepiej na tych nogach stanąć i przejść się chociażby do najbliższego sklepu.

  • jedz regularnie

By nie dopuszczać do poczucia senności warto jeść często, ale małymi porcjami. Obfite posiłki mogą sprawić, że właśnie będzie nam spadać ciśnienie. Warto zwrócić uwagę, żeby w naszej diecie znalazły się orzechy, chleb razowy, czarna soczewica, a także zupy przygotowywane na ostro.

  • zimny prysznic

A kiedy jesteś w desperacji i walczysz z sennością wejdź pod prysznic i zafunduj sobie szybką i zimną kąpiel. Z pewnością wówczas twoje ciśnienie podskoczy tak, że nie będzie ci się chciało spać.

I co wy na to? Macie jakieś swoje własne sposoby na pozbycie się uczucia senności i podwyższenia sobie ciśnienia?

Akcja #30dnibezkawy

Zadanie konkursowe: Przyjmij wyzwanie #30dnibezkawy i pod kolejnymi artykułami dotyczącymi akcji, w komentarzach bądź ze mną, pewnie będę miała niejedno pytanie dotyczące tego, jak się czujecie i czym zastępujecie kawę. Ja chcę na 30 dni wyeliminować kawę, by dać swojemu organizmowi oddech od jej nadmiaru. Co mnie do tego skłoniło? Informacja o tym, jak wiele pozytywnych właściwości ma kawa zbożowa. Czy dam radę? Nie wiem, ale przecież spróbować zawsze mogę. A ty? Dlaczego chcesz dać sobie wytchnienie od kawy naturalnej? Napisz, jak będzie nas więcej, to może damy radę!

Nagrody: Dla najbardziej aktywnych i wspierających uczestniczek akcji Inka ufundowała zestawy kawy zbożowej.

Nagrody:

Nagroda I stopnia

1 x zestaw Inka w skład, którego wchodzą:

1 x Porcelanowy imbryk Eva Solo w czerwonym „sweterku”

1 x kubek Inka

1 x puszka Inka Klasyczna

1 x Inka Magne

1 x Inka Błonnik

1 x Inka Wapń

1 x Inka z orkiszem

1 x Inka Bio z figami

1 x Inka karmelowa

Nagroda II stopnia

2 x zestaw Inka w skład, którego wchodzą:

1 x kubek Inka

1 x poduszka Hayka wypełniona łuską gryki

1 x puszka Inka Klasyczna

1 x Inka Magne

1 x Inka Błonnik

1 x Inka Wapń

1 x Inka z orkiszem

1 x Inka Bio z figami

1 x Inka karmelowa

Nagroda III stopnia

7 x zestaw Inka w skład, którego wchodzą:

1 x kubek Inka

1 x puszka Inka Klasyczna

1 x Inka Magne

1 x Inka Błonnik

1 x Inka Wapń

1 x Inka z orkiszem

1 x Inka Bio z figami

1 x Inka karmelowa

 9720017-01-Inka-Wapn-100  9483923-10-Inka-Magne-100  9483998-03-Inka-Blonnik-100g
9720051-00-Inka-Bio-Orkiszowa-100g 9960957-10-Inka-puszka-2014 inka kubek wizualizacja lg 9720052-00-Inka-Bio-Figowa-100g 9483967-04-Inka-karmelowa-200g
czajnik+kubek-lg big_STRAW_buckwheat_50x30

Akcja trwa od 28.09.2017 do 27.10.2017 roku.

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Zobacz także

Tanio i stylowo - modowe tricki, które nie zrujnują twojego portfela

Tanio i stylowo – modowe triki, które nie zrujnują twojego portfela

Sprawdź, ile kalorii spalisz podczas różnych aktywności. „Polka na diecie”, dzień #9

5 języków miłości

21 momentów w związku, kiedy czujecie, że przydarzyła się wam wyjątkowa miłość