Lifestyle

Gdzie jest granica między życiem w social media a rzeczywistością? Zobaczcie, jak często możemy być okłamywani

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
5 marca 2017
Fot. Screen/You Tube
 

Mam poczucie, że wszyscy żyjemy obrazem. Wierzymy w to, co widzimy i wiemy, że wierzą inni. Dlatego też skrupulatnie potrafimy to wykorzystać w przestrzeni wirtualnej. „Oj tam, to tylko takie małe naciąganie rzeczywistości, przecież nikomu krzywdy nie robię” – ktoś może powiedzieć. I w sumie… będzie mieć rację. Tyle tylko krzywdę robi samemu sobie, bo jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć? Dla jak wielu rzeczy lekko przekręcić prawdziwy przekaz?

A w ile rzeczy wierzymy widząc jedynie obraz na Facebooku czy Instagramie? Obejrzyjcie, podajcie dalej. Zastanówcie się, gdzie jest prawdziwa granica? A może chcecie komuś dać znać, że czas na chwilę refleksji?

 


Lifestyle

Mogą mieć wszystko, lecz dla nich najważniejsze jest, że mają siebie. Zajrzeliśmy do Lewandowskich

Redakcja
Redakcja
5 marca 2017
Fot. Facebook/Anna Lewandowska
 

Dla jednych są wzorem do naśladowania, dla innych obiektem nienawiści. W Polakach budzą skrajne emocje, którzy chętnie wyrażają swoje opinie w komentarzach pod materiałami, w których pojawia się nazwisko Lewandowskich. A powodów do tego mają mnóstwo, ponieważ Ania i Robert są ulubionym tematem mediów. Sami także dostarczają powodów do oceny, i to nie są tylko te związane z osiągnięciami sportowymi. Ania jest królową mediów społecznościowych i chętnie wrzuca na Facebooka i Instagram zdjęcia, na których pokazuje, jak wygląda ich codzienność, jak lubią spędzać czas i co jedzą. I choć wiele osób krytykuje ją za wywyższanie się i przechwalanie, to ona przecież pokazuje swoje życie. Życie, na które sami zapracowali, bo niczego od nikogo nie dostali. Wszystko osiągnęli sami dzięki pasji i ciężkiej pracy. My jesteśmy pełni podziwu dla ich sukcesów i uwielbiamy Lewandowskich. Za co? Zobaczcie!

 

Kochani, dziękujemy Wam wszystkim – kibicom, fanom oraz mediom za gratulacje i mnóstwo ciepłych słów, które otrzymaliśmy w ciagu ostatnich dni🙉🙉🙉. To bardzo miłe ❤️😊😊😊 Jako przyszli, szczęśliwi rodzice, postanowiliśmy podzielić się z Wami tą radosną nowiną z osobiście. Tak też zrobiliśmy😍 Najbliższe tygodnie chcielibyśmy przeżywać w gronie rodzinnym, dlatego nie udzielamy i nie będziemy udzielać wywiadów i komentarzy. W tym miejscu chcemy zdementować wszelkie informacje odnoszące się do rzekomych naszych wpisów pojawiających się w social mediach dotyczący płci dziecka. 🤔🤔🤔 Prosimy Was o cierpliwość, wszystko w swoim czasie😇 Prosimy także o zrozumienie i o uszanowanie tych wyjątkowych dla nas i naszych najbliższych chwil 😌 Z góry dziękujemy 😀😀😀 Będziemy z Wami w kontakcie 👍🏻😉 Ania i Robert P.s. Ah.. No i nadal jestem aktywna zawodowo, zarówno jako dietetyk, trener personalny czy coach. Proszę zatem nie interpretować każdego postu, przepisu, ćwiczeń czy wypowiedzi jako dotyczącej ciąży. Foto. Iza Grzybowska 💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻💪🏻 Dear All, we would like to thank each and every one of you – our fans, supporters and the media for the congratulations, well wishes and lots of warm words we received in the last days. It’s overwhelming 🙉😀❤️ As happy future parents, we decided to share the good news with you ourselves. And so we did 😊😊😊 In the upcoming weeks we would like to focus on our family, so as a consequence we will not give any interviews. We kindly ask for your understanding and to respect our decision during this special time😇 Thank you in advance 😀 We’ll be in touch👍🏻💪🏻 P.S. Ah .. Well, I’m still professionally active, both as a nutritionist, personal trainer and coach. So please do not interpret each post, advise, exercise or statements as pregnancy related. #AnnaLewandowska #RobertLewandowski #happy #fullpower

Post udostępniony przez Anna Lewandowska (@annalewandowskahpba)

– Miłość, która motywuje – młodzi, piękni i bardzo w sobie zakochani od lat. Uwielbiamy patrzeć na ich wspólne zdjęcia, na których widać, że nie tylko są żoną i mężem, lecz także przyjaciółmi i uwielbiają spędzać razem czas, który jest dla nich jak ładowanie baterii.  

– Życie z pasją – oboje są sportowcami, którzy odnoszą ogromne sukcesy, o czym chyba nie musimy wspominać. Podkreślają, że sport jest nieodłącznym elementem ich życia i to nie tylko ten, który uprawiają zawodowo. Nie lubią nudy i uwielbiają aktywnie spędzać czas.

 

– Drużyna marzeń – są świadomi, że siłę do działania czerpią także ze swojej miłości i wzajemnego zaufania. Wiedzą, że działając razem mogą osiągnąć wyznaczone cele, a wzajemne wsparcie pomaga im pokonać trudności, które pojawiają się na ich drodze.   – Zaskakujące niespodzianki nie tylko od święta – Robert wie, jak dbać o ukochaną kobietę. Ania często dziękuje mężowi na Instagramie za niespodzianki, które jej sprawił. Kochamy takich mężczyzn! I w sumie zazdrościmy…

Dream Team ➡️ Healthy Team 😜💪🏻✌🏻️ @_rl9 #smile #happy #healthyteam #RobertLewandowski #AnnaLewandowska Post udostępniony przez Anna Lewandowska (@annalewandowskahpba)

– Jestem z niego dumna, jestem z niej dumny – nie kryją szczęścia, które czują, kiedy drugie odnosi sukces. Wiedzą, że docenienie przez ukochaną osobę ma magiczną moc, która dodaje skrzydeł.

 

  – Ania nie jest żoną swojego męża – dzięki zarobkom Roberta, Ania mogłaby nigdy nie pracować. Jednak to nie dla niej! Realizuje się zawodowo, występuje w akcjach i prowadzi szkolenia dla kobiet, którym chce pomóc zmienić jakość życia. I za to ją kochamy!

– Rodzina jest dla nich ważna – często podkreślają, że rodzina jest dla nich bardzo ważna. I to nie tylko ta, którą razem tworzą. Bardzo kochają swoje mamy i doceniają to, co one dla nich zrobiły i na jakich ludzi ich wychowały.

 

Normalność, którą zachowują – żyją w szalonym tempie, jednak potrafią na chwilę się zdystansować. Uwielbiają proste przyjemności takie jak wypicie ulubionej kawy w klimatycznej knajpce.  

– Dobre słowo dla każdego – Ania potrafi zmotywować kobiety i swoje przyjaciółki do działania. Ma w sobie ogromne pokłady pozytywnej energii, którą przekazuje innym. Jest w tym bardzo szczera i nikogo nie udaje, za co ją uwielbiamy.

 

A wy za co kochacie małżeństwo Lewandowskich?


Lifestyle

My – kobiety, jesteśmy fantastyczne. I niech nikt nie myśli o nas inaczej!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
5 marca 2017
Fot. iStock/pixelfit

Nigdy nie myślałam, że to napiszę, ale my – kobiety, jesteśmy świetne! Naprawdę. Kiedyś myślałam: wredne, złośliwe, zawistne, fałszywe, ale zdałam sobie sprawę, że ten mój obraz zaczyna się zmieniać. Dlaczego? Bo w ostatnim czasie poznałam masę fantastycznych kobiet, które wzruszają, zachwycają, mają niesamowitą energię.

Przyjaciółka próbowała mnie kiedyś przekonać: „Przecież kobiety są super”, a ja patrzyłam na nią jak na przybysza z kosmosu, bo co w nas niby jest takiego super? Nie umiałam tego zrozumieć. Do czasu…

Może spotykałam nieodpowiednie kobiety, a może musiał upłynąć czas i dla mnie i dla nich, żeby tę kobiecą fantastyczność zrozumieć, a przede wszystkim zobaczyć. I dziś z całym przekonaniem mogę powiedzieć: jesteśmy świetne! Naprawdę. Jednak wszystkie te fantastyczne kobiety, które spotkałam łączy kilka istotnych rzeczy:

– znamy swoją wartość, a to pozwala nam bez korygowania się patrzeć w przyszłość. Nie mówimy: a nie wiem, czy się uda; boję się; nie dam rady; może to bez sensu. Nie. Jeśli wierzymy w siebie, mamy świadomość na co nas stać – możemy góry przenosić.

– jesteśmy pewne siebie – w taki dobry sposób. Znamy swoje mocne i słabe strony, dzięki czemu nigdy nie czujemy się zagrożone, nie obawiamy się, że ktoś jest lepszy od nas, że chce nam zrobić krzywdę, że działa przeciwko nam. Ta pewność emanuje niesamowitą energią, pokazuje innym: „hej, ja tu jestem i dobrze mi z tym”.

– akceptujemy siebie – zastanawiam się, czy cały sekret właśnie nie tkwi w akceptacji. Bo wszystkie świetne kobiety, które poznałam, przede wszystkim w pełni akceptują siebie. Nie muszą się z nikim porównywać, korygować się, lubią siebie, a co ważne – mają też do siebie dystans. Kobieta potrafiąca żartować z siebie, to prawdziwy skarb. Ta akceptacja pozwala nam skupiać się na innych ludziach, a nie na własnych deficytach, które chciałybyśmy przykryć, schować.

– rozumiemy siebie, bo nad sobą pracujemy chcąc wiedzieć skąd biorą się w nas pewne zachowania, dlaczego działamy w taki, a nie inny sposób, co i jak czujemy. Ta uważność na siebie budzi w nas empatię – najpierw do nas samych, a za chwilę na innych, sprawia, że nie oceniamy, nie mamy potrzeby ferowania wyrokami, czy opiniami na czyjś temat. Najpierw próbujemy zrozumieć, co tak naprawdę się stało, co nami kieruje, a w końcu, co ukryte jest naprawdę pod naszymi zachowaniami.

– wiemy, czego chcemy – to jest ta moc i ta niesamowita kobieca energia. Kiedy kobieta mówi: „Jestem szczęśliwa, bo wiem, że jestem w dobrym miejscu” – to zaraża wszystkich wokół chęcią do działania, dążenia do tego, co kochamy, o czym marzymy. Myślisz: „Skoro jej się udało, to mi też musi się udać”, bo takie kobiety inspirują, pokazują, że wszystko, czego chcemy, jest w zasięgu naszych możliwości, trzeba tylko po to sięgnąć, bo mamy pełne prawo realizowania naszych własnych marzeń.

– nie jesteśmy doskonałe i głośno o tym mówimy. Nie wstydzimy się powiedzieć: „nie chce mi się”, „nie mam siły”, „nie potrafię tego”. Takie kobiety się nie korygują, nie próbują udawać kogoś, kim nie są. Nie kłamią, że obiad zrobiły, że mąż świetny, a dzieci idealne. Mówią, co im w duszy gra, co ich boli, co im nie wychodzi. To daje im przewagę, bo w zamian otrzymują zrozumienie i pomoc.

– myślimy o sobie – świetne kobiety nie są umęczone, znudzone i w głębi duszy nieszczęśliwe – choć same przed sobą nie chcą się do tego przyznać. Nie są zgorzkniałe i zawistne, bo dbają o siebie. Nie ustawiają się na końcu rodzinnego łańcucha pokarmowego dbając jedynie o potrzeby innych, a zapominając o swoich. One już wiedzą, że to nie działa, że mają prawo wyjechać na weekend same, umówić się wieczorem z przyjaciółkami i powiedzieć: „Jesteście głodni, to zróbcie sobie kolację” i nie muszą się za to przez tydzień biczować.

Tak, takie kobiety kocham i cieszę się, że mogę je spotykać i poznawać!


Zobacz także

Co założyć na Święta? Styliści Balladine proponują bluzki i koszule z kolekcji polskich marek

„Synku, jak się nie będziesz uczył, to będziesz zasuwał jak ta pani…”. Portret Kasjerki

Chrzań te diety. „Trzeba smakować życie, a nie paranoicznie myśleć o tym co jem, ile jem, kiedy jem, po co jem…” Rozmowa z autorkami bestsellerowego poradnika