Lifestyle

Fundacja Polska Bezgotówkowa uruchomiła portal edukacyjny GotowiBezgotowkowi.pl

Redakcja
Redakcja
23 czerwca 2021
 

Portal stanowi kompendium wiedzy na temat płatności bezgotówkowych, finansów cyfrowych, bezpieczeństwa w sieci oraz zarządzania domowymi finansami.

Badanie zrealizowane w maju tego roku na zlecenie Fundacji Polska Bezgotówkowa wykazało, że w Polsce niemal 1/3 konsumentów nie korzysta z płatności bezgotówkowych. Wynika to przede wszystkim z braku wiedzy na temat korzyści płynących z używania nowoczesnych instrumentów finansowych oraz z mitów krążących wokół bezgotówkowych płatności.

Przykładowo 57 proc. osób, które na co dzień korzystają z gotówki uważa, że płacąc kartą można zostać w łatwy sposób okradzionym, a 56 proc. obawia się, że podczas płatności internetowych ktoś niepowołany może mieć dostęp do ich danych. Natomiast aż 41 proc. badanych przyznało, że ma małą wiedzę na temat płatności bezgotówkowych. Badanie wyraźnie pokazało, że istnieje potrzeba edukacji konsumentów w zakresie rozwiązań bezgotówkowych, a także konieczność obalenia mitów z nimi związanych. Właśnie dlatego Fundacja Polska Bezgotówkowa uruchomiła portal edukacyjny GotowiBezgotówkowi.pl.

Jego nadrzędnym celem jest promowanie wśród polskich konsumentów wiedzy i umiejętności związanych z szeroko pojętą sferę finansów – mówi dr Mieczysław Groszek, prezes Fundacji Polska Bezgotówkowa. GotowiBezgotowkowi.pl to pierwsze w Polsce internetowe centrum edukacji finansowej i cyfrowej dla konsumentów w każdym wieku. Użytkownicy odnajdą tu informacje i porady dotyczące płatności bezgotówkowych, finansów cyfrowych, bezpieczeństwa w sieci oraz zarządzania domowymi finansami.

Na portalu znajdują się artykuły poradnikowe, wskazówki ekspertów, a także materiały i narzędzia dydaktyczne dla rodziców i nauczycieli, którzy temat finansów chcą włączyć w program nauczania najmłodszych. Treści zamieszczane na portalu są podane w przystępny sposób i zostały podzielone na kategorie, tak aby użytkownik mógł szybko i intuicyjnie odnaleźć interesujące go tematy. Serwis będzie systematycznie aktualizowany i rozwijany, aby na bieżąco dostarczać użytkownikom kolejnych przydatnych informacji. Portal skierowany jest do osób, które w znikomym stopniu lub wcale nie korzystają z nowoczesnych rozwiązań płatniczych i chcą poszerzyć wiedzę w tym temacie, a także dla ich bliskich, którzy mogą wesprzeć swoich partnerów, rodziców, czy dzieci w edukacji na temat nowoczesnych rozwiązań finansowych.

Celem działań prowadzonych przez Fundację jest stopniowa eliminacja wykluczenia finansowego i cyfrowego, które nadal występują w polskim społeczeństwie. Odnieśliśmy spektakularny sukces w dotarciu do przedsiębiorców, których w Programie Polska Bezgotówkowa jest już ponad 280tys., i u których funkcjonuje 400 tys. terminali płatniczych. Teraz przyszedł czas, aby wesprzeć również konsumentów, tak aby mieli dostęp do rzetelnej wiedzy i mogli świadomie zdecydować, z której metody płatności chcą w danym momencie skorzystać. W ten sposób chcemy zadbać o równouprawnienie wszystkich metod płatności – dodaje dr Paweł Widawski, wiceprezes Zarządu Fundacji Polska Bezgotówkowa.

Platforma GotowiBezgotówkowi.pl jest narzędziem odpowiadającym na potrzeby i problemy konsumentów, którzy nie korzystają w pełni z możliwości, jakie dają nowoczesne metody płatności i nowe technologie. Badanie zrealizowane na zlecenie Fundacji Polska Bezgotówkowa wykazało, że osoby te chętnie korzystają z Internetu – 69 proc. z nich korzysta z niego codziennie lub niemal codziennie. Równocześnie aż 45 proc. badanych obawia się o bezpieczeństwo w sieci, a 40 proc. twierdzi, że nie jest w stanie zapamiętać pinów i haseł.

To bariery, które utrudniają przejście na system płatności bezgotówkowych, dlatego edukacja w tym zakresie i wsparcie bliskich – partnerów i przyjaciół, których wielu badanych wskazało jako potencjalnych ambasadorów zmiany, jest tak ważna. Badanie zostało zrealizowane w maju 2021 r. przez dom badawczy Maison&Partners metodą  łączoną CAWI (osoby w wieku 18-54 lata) i CATI (osoby w wieku 55 lat i więcej) na ogólnopolskiej próbie dorosłych Polaków (18+), którzy na co dzień częściej korzystają z płatności gotówkowych niż bezgotówkowych, N=610.

***

O Fundacji Polska Bezgotówkowa

Fundacja została powołana w 2017 r. w związku z porozumieniem zawartym przez Związek Banków Polskich, Ministerstwo Rozwoju, Visa oraz Mastercard w celu podejmowania działań w zakresie rozbudowy sieci akceptacji instrumentów płatniczych, upowszechniania i promocji obrotu bezgotówkowego, a także promocji innowacji technologicznych wspierających obrót bezgotówkowy w Polsce.


Lifestyle

„Nie masz pojęcia, jaki to stres, kiedy burzysz czyjeś nadzieje czwórką na świadectwie”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
23 czerwca 2021
Photo by JoelValve on Unsplash
 

Jestem Karolina. Kończę w tym roku 40 lat. Miałam być architektem, ale „siedzę” w domu. Wyszłam z depresji, ale wciąż mam zaburzenia lękowe. Coś tam kreślę, piszę bloga, ale tylko dla siebie, trochę się tego wstydzę, uczę angielskiego w szkole językowej i prywatnie. Wszystko nie tak, jak wymarzyli dla mnie rodzice. Mama, do śmierci nie pogodziła się z moją (a raczej swoją) „porażką”. Poznajcie moją historię. Nie jest w żadnym razie nietypowa. Dzieciaków takich, jak ja były i są tysiące. 

Jak to się wszystko zaczęło? Kiedy o tym myślę, widzę sceny, jak z filmu. Początek lat 80. Średniej wielkości miejscowość na północnym zachodzie Polski. Jest piękna wiosna, w rodzinie księgowego i urzędniczki na świat przychodzi córeczka. Rodzice dostają większe mieszkanie, są młodzi, zakochani, obłędnie szczęśliwi, tak marzyli o dziecku. Dziewczynka jest zdrowa, prawidłowo się rozwija. Ale słodko gaworząc i stawiając pierwsze kroki, nie ma pojęcia, że jej życie zostało już w najdrobniejszych szczegółach zaplanowane. I nie jest to plan, który przyniesie jej szczęście.

Wszystko zgodnie z planem

Plan przygotowali rodzice, ja go realizowałam. Oni byli szczęśliwi, ja coraz bardziej zapadałam się w sobie.

Przedszkole. W zerówce rodzice „załatwiają” prywatne lekcje angielskiego. Totalnie nietypowa rzecz w końcówce lat 80. w Polsce. Uczy mnie Joasia, jest wspaniała. Angielski na długie lata staje się moją wielką pasją.

Podstawówka. Co roku świadectwa z paskiem, olimpiady przedmiotowe, stypendia Prezydenta Miasta.

Pierwszy kryzys pojawił się w siódmej klasie szkoły podstawowej. Nagle zaczęłam mieć krwotoki z nosa. Pediatra zaleciła rutinoscorbin, pokazała, jak się w tej sytuacji zachowywać. I tyle. Krwotoki ustały na chwilę. Dwa dni spędziłam w domu, śpiąc. Wróciłam do szkoły, wróciły i one. Dołączyły do nich omdlenia. Pierwsze skierowanie do szpitala. Położyli mnie na laryngologii, z uwagi na krwotoki. Lekarz zalecił zabieg, nie pamiętam dokładnie – wypalania? Wróciłam do domu, krwotoki ustały na zawsze. Sprawa załatwiona. Nikt nie zauważył psychosomatycznego objawu u 13-latki.

Drugi kryzys w ósmej klasie. Zbliżało się zakończenie roku szkolnego, a mnie groziła czwórka z biologii. Nie było przebacz, nauczycielka „nie widziała możliwości podniesienia tej oceny”. Nosiłam to w sobie dwa tygodnie, panicznie bałam się reakcji rodziców, którzy świadectwo z ósmej klasy wyobrażali sobie w konkretny sposób. Któregoś dnia po prostu nie byłam w stanie podnieść się z łóżka. Zero kontaktu. Pamiętam, że czułam się, jakbym oglądała swoje życie w telewizji. Dowiedzieli się na wywiadówce w szkole. Nie było awantury, nie, nie byli przecież żadnymi „patusami”. Ale żal w ich oczach zapamiętam na zawsze.

Znacie to. Przychodzicie w nowych ciuchach, dumne jak cholera, a mama mówi: „Nie, no ładnie…”. Moja mama cała była tym właśnie zdaniem.

(Nauczycielka postawiła mi tę piątkę ostatecznie)

Liceum katolickie (najlepsze oczywiście). Co roku świadectwa z paskiem, stypendium premiera, olimpiady przedmiotowe. CELTA z angielskiego. W drugiej klasie liceum już nawet myślałam po angielsku. W drugiej klasie doszły lekcje rysunku – rodzicie oznajmili, że idealnymi dla mnie studiami będzie architektura. Byłam w końcu ścisłowcem z humanistycznym zacięciem. Idealnie! Idealne dzieci tak mają, że nie lubią sprawiać problemu. Szczególnie idealnym rodzicom. Idealnie więc rysowałam perspektywę na korkach z rysunku.

W trzeciej klasie zaczęło się psuć. Za nic nie mogłam opanować materiału. Nie chciałam wychodzić z domu. Nie miałam znajomych, nawet przyjaciółki. Nie było koło mnie nikogo. Nie wiem, skąd ten pomysł pojawił się w mojej głowie, ale sięgnęłam po żyletkę. Nie żeby się zabić, nie. Nacięłam sobie skórę na udzie. Ulga, jaką poczułam, euforia, jaka mnie wtedy zalała – to były uczucia szczęścia, jakiego (wydawało mi się) nie znałam. Trwało to kilka miesięcy. W końcu nakrył mnie ojciec. Połączył kropki – złe oceny, niemoc, cięcie. Trafiłam do psychologa. Od niego do psychiatry. I na oddział. Byłam już tak zamknięta, że… mnie zamknęli. Nie wiem, czy słusznie. Ustawili leki, wróciłam do szkoły. I życia.

Leki działały, zaczęłam znów się uczyć. Rodzice odpuścili, ale ja wciąż miałam piątki. Można powiedzieć, że było sielankowo. Do czasu. Do czasu, kiedy w czwartej klasie powiedziałam, że chcę studiować anglistykę. „Chyba sobie żartujesz, z takim świadectwem, potencjałem i możliwościami?!” – grzmiała mama. „Gdzie niby będziesz potem pracować – w szkole?!” – histeryzował ojciec. Długie rozmowy, ciche dni, rozmowy, ciche dni.

Zdawałam na architekturę. Nie dostałam się. Poszłam na inny kierunek na „przeczekanie”. Za rok zdawałam znowu. Nie dostałam się. Studiowałam więc dalej to, czego nie chciałam. Kolejnego roku znów zdawałam na architekturę. Nie dostałam się. Nie skończyłam też tamtych studiów, zrobiłam tylko dyplom inżyniera. Do poczucia samotności, niskiej samooceny doszły wyrzuty sumienia.

Czasem, kiedy chcę ich jakoś usprawiedliwić, rozgrzeszyć, przestawiam role i przekonuję sama siebie, że to ja byłam zbyt ambitna i wmawiałam sobie, że są niezadowoleni. Przerabiałam to na terapii, ale to wraca. Nie wiem, czy mnie kochali. Czuję, że tylko wtedy, kiedy przynosiłam do domu nagrody i dobre świadectwa, które potem z wielkim pietyzmem rozkładali na stole u obu babć. „Proszę, to nasza Pola, taka zdolna, taka mądra”.

Czerwony pasek. Czy zrobił ze mnie wspaniałego pracownika, szczęśliwego człowieka? Nie. Jestem niesamodzielna, surowa dla siebie, nerwowa, lękliwa, przewrażliwiona. Mam do siebie żal, że się nie postawiłam. Nie wiem, kim jestem.

 


Lifestyle

9 oznak, że możesz być starą duszą

Redakcja
Redakcja
23 czerwca 2021
Photo by Fa Barboza on Unsplash

Od dziecka zawsze czułaś się inna. Czułaś się, jakbyś patrzyła na świat z szerszej perspektywy. Chłonęłaś opowieści i emocje ludzi jak gąbka. Czułaś ludzi i bardzo dobrze czytałaś ich emocje. Intuicyjnie. Stara dusza to taka, która ma podwyższoną wrażliwość na życie. Jeśli jesteś starą duszą, szanuj siebie i pracę, którą wykonałaś i nadal wykonujesz. Żyj długo i mądrze.

Ilekroć myślimy o starej duszy, nasuwają się następujące cechy:

1. Jesteś empatyczna

Stare dusze są zazwyczaj bardzo empatycznymi jednostkami. Na swoich barkach dźwigają ciężar świata. Są wrażliwe na potrzeby wszystkich oprócz własnych. Chcą ratować. Chcą uzdrowić. Wiedzą, co ktoś czuje bez pytania go o to. Wiedzą, że coś jest nie tak, nie wiedząc skąd i dlaczego. Empatia to umiejętność dzielenia się i rozumienia uczuć drugiej osoby. Stare dusze mają tendencję do posiadania tej cechy i daru. Czasami nie podoba im się zdolność odczuwania tak głęboko, a innym razem jest to prawdziwe błogosławieństwo.

2. Jesteś świetną słuchaczką

Stare dusze są świetnymi słuchaczami. Uwielbiają być „uchem” w związku. Ułatwiają rozmowę o wszystkim. Czy kiedykolwiek rozmawiałaś z nieznajomym i odkryłaś, że łatwo się przed tobą otwiera? Mógł powiedzieć, że tak łatwo się z tobą rozmawia lub że komfortowo się czuje w twoim towarzystwie.

3. Uwielbiasz doradzać

Stare dusze uwielbiają udzielać rad. Mają to we krwi. Nie mogą się powstrzymać. Może jesteś terapeutą. Ludzie mogą postrzegać cię jako trenera, mentora lub uzdrowiciela. Ludzie zwracają się do ciebie po radę i chcą wskazówek. Inspirujesz ich. Twoje słowa ich pocieszają.

4. Jesteś niesamowitą gawędziarką

Uwielbiasz opowiadać historie. Możesz być świetna w dzieleniu się historiami z przeszłości, wyciągniętymi z życia lekcjami, zabawnymi anegdotkami, żartami, relacjami, triumfami i tragediami. To dar i sposób na kontynuowanie sztuki opowiadania historii.

5. Jesteś kreatywna

Stara dusza ma tendencję do bycia kreatywną, czy to poprzez sztukę, muzykę, słowo mówione, pisanie, gotowanie czy projektowanie. Możesz mieć oko do kreatywnych projektów, pomysłów na majsterkowanie w domu lub mieć wizjonerski umysł.

6. Jesteś samoświadoma

Stare dusze są jednymi z najbardziej świadomych ludzi, z którymi się spotkasz. Są w kontakcie z istotą tego, kim są. Znają swoje podstawowe wartości. Żyją życiem, które naprawdę odzwierciedla ich podstawowe wartości. Stare dusze mają zwykle misję samorealizacji i wolności. Stare dusze pragną pozostawienia niezapomnianej spuścizny. Zależy im na wpływie na życie wielu ludzi. Dbają o to, co robią i do kogo to trafia.

7. Kochasz wszystko, co klasyczne

Stare dusze kochają klasykę. Klasyczne samochody, muzyka, książki, styl. Możesz być osobą, która ma kolekcję w stylu vintage lub uwielbia zapach starych książek. Może masz ochotę na muzykę klasyczną o poranku lub lubisz wycieczki po zabytkach?

8. Uwielbiasz służyć światu

Stare dusze uwielbiają dawać. Oddadzą swój czas. Oddadzą swoją energię. Oddadzą możliwości. Nigdy nie proszą o nic w zamian. Częścią ich misji na świecie jest służenie i to naprawdę je uszczęśliwia.

9. Jesteś intuicyjna

Słuchasz swojej intuicji. Podejmujesz decyzje, zachowując równowagę umysłu analitycznego i emocjonalnego. Ufasz sobie. Twoja intuicja przeprowadziła cię już wielokrotnie przez nieznane.

 


Zobacz także

Rozwiązanie akcji #ŁapENDORFINY

Ginekolożka namawia do spania bez majtek. Akcja #wietrzenienarodowe. Przyłączysz się?

4 wskazówki dla tych, którzy chcą skończyć z obijaniem się