Lifestyle

Dzieci w sprawie „lex Czarnek” wysyłają do prezydenta kartki pocztowe i tańczą poloneza. Stańmy w ich obronie!

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
23 lutego 2022
Fot. iStock/skynesher
 

Co zmieni się w systemie oświaty, jeśli prezydent Andrzej Duda nie zawetuje 3 marca „lex Czarnek”, flagowego projektu ministra edukacji Przemysława Czarnka? Co ta nowelizacja prawa oświatowego oznacza dla uczniów, pytamy Jakuba Tylmana, pedagoga, nauczyciela i działacza społecznego.

„Lex Czarnek” to potoczne określenie rządowego projektu ustawy, zmieniającej prawo oświatowe i inne przepisy. Według miniastra ustawa ma przywrócić rodzicom możliwość decydowania o tym, jakie zajęcia dodatkowe mają odbywać się w szkołach, do których uczęszczają ich pociechy. Opozycja, ale także uczniowie, nauczyciele i artyści, uważają, że może być zupełnie odwrotnie!

„Mówiąc najprościej, dla uczniów najgorsze w „lex Czarnek” jest to, że jeśli będą chcieli zaprosić do szkoły: aktora, doradcę zawodowego, psychologa, przyrodnika, to jego obecność musi być zaakceptowana przez kuratora oświaty. Jeśli nawet ich rodzice wyrażą zgodę, jeśli pomysł zaaprobuje wychowawca klasy i dyrektor szkoły, to i tak muszą złożyć wniosek, który będzie rozpatrywany przez 30 dni. To wyklucza, m.in. działania interwencyjne w sytuacji kryzysowej, które wymagającej natychmiastowej reakcji i wprowadzenia specjalistów z zewnątrz, niedostępnych przecież w rejonowych poradniach psychologiczno-pedagogicznych. Ale przede wszystkim wyklucza spontaniczną aktywność uczniów i wiarę, że coś od nich zależy”, mówi Jakub Tylman dla Oh!Me

Czy „lex Czarnek” upolitycznia szkołę?

Powołanie Przemysława Czarnka na stanowisko ministra edukacji w październiku 2020 roku budziło wiele wątpliwości i doprowadziło do protestów młodzieży szkolnej, nauczycieli czy polityków opozycji. Wskazywano na homofobiczne poglądy ministra. Pamiętamy wszyscy jego słynne zdanie: „Chcemy procesu wychowawczego, który będzie uczył mądrości, roztropności, umiarkowania i wielu innych cnót, w tym również cnót niewieścich, które są niezwykle potrzebne do tego, żeby wzrastać na wartościach”.

„Dla dzieci niedobrym jest, gdy polityka (i to niezależnie od opcji politycznej) wkracza do szkoły. „Lex Czarnek” oznacza, że jedna osoba może decydować w sprawie setek szkół w danym województwie. Nikt nie ma wątpliwości, że będą to decyzje polityczne. Zachodzi uzasadniona obawa, że kiedy urzędnik sprawdzi, np. na Facebooku, jakie poglądy głosi osoba, z którą uczniowie chcą się spotkać, to do szkoły jej nie wpuści. Dla uczniów i szkoły, która jest obecnie w nie najlepszej kondycji, to jest kolejny niepotrzebny cios!”, mówi Jakub Tylman w rozmowie z Oh!Me

Uczniowie i dyrektorzy w środku polityki

„Kolejnym absurdem jest zapis o możliwości odwołania dyrektorów szkół z dnia na dzień. Nie mam wątpliwości, że to ma dyscyplinować dyrektorów, by bezwzględnie przestrzegali zaleceń”, dodaje Tylman.

Dziś wszystkich smuci, że nasze dzieci próbują brać sprawy w swoje ręce. Te ze szkół podstawowych w całej Polsce wysyłają kartki pocztowe do prezydenta Andrzeja Dudy, a starsze idą tańczyć poloneza pod Pałacem Prezydenckim z apelem, by Prezydent nie podpisywał projektu ministra Czarnka.

„Dzieci są dziś świadome, zostały wciągnięte w politykę, nie mogą spokojnie i bezpiecznie uczyć się w pięknej, kolorowej, przyjaznej im szkole. A takim miejscem ona przecież być powinna. Zamiast tego walczą o szkołę i czują się jak na wojnie z nią”, mówi Jakub Tylman.

Kto reprezentuje zrozpaczonych rodziców, uczniów, nauczycieli?

Kampania „Wolna Szkoła”, która zrzesza ponad setkę organizacji społecznych, związków nauczycielskich i korporacji samorządowych. W ich imieniu w rozmowach z ministrą Bogną Janke, odpowiadającą w Kancelarii Prezydenta za dialog społeczny, uczestniczyli Anna Schmidt-Fic, Iga Kazimierczyk i Olgierd Porębski.

Prezydent ma czas do 3 marca, by podjąć decyzję. Zastrzegł, że do ostatniego dnia będzie się nad tym zastanawiał.

„Głęboko wierzę, że nie pozwoli, by „lex Czarnek” zaczęła działać od 1 września”, mówi Jakub Tylman.

Zobacz także: Szkoła rozwija w dzieciach zaradność? To mit! W dużej mierze sprawia, że dzieci są nieszczęśliwe, uległe i gotowe do pracy pod przymusem w korporacji!


Lifestyle

Chyra, Rusinek, Wolszczak, Szczygieł apelują do Prezydenta, by zawetował „lex Czarnek”. Liczy się każda minuta

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
23 lutego 2022
 

Mariusz Szczygieł, Andrzej Chyra, Michał Rusinek, Jerzy Radziwiłłowicz, Sylwia Chutnik, Jan Peszek, Grażyna Wolszczak przyłączyli się do akcji „Kultura dla edukacji”.  To akcja zainspirowana przez inicjatywę „Wolna szkoła”. W jej ramach artyści namawiają prezydenta Andrzeja Dudę, żeby zawetował „lex Czarnek”.

9 lutego Sejm przyjął nowelizację ustawy „Prawo Oświatowe”, która m.in. wzmacnia rolę kuratorów oświaty i,  jak twierdzi minister edukacji Przemysław Czarnek, przywraca rodzicom decyzyjność w sprawie zajęć dodatkowych ich dzieci. Wielu nauczycieli jest jednak innego zdania. Podkreślają, że do tej pory rodzice i tak podejmowali decyzje o tym, czy ich dzieci będą uczęszczać na dodatkowe zajęcia. Dlatego dopatrują się w „lex Czarnek” upolitycznienia szkoły i sposobu na zablokowanie wszelkich zajęć antydyskryminacyjnych. Organizatorzy  kampanii „Wolna szkoła” uważają, że ustawa zawiera szkodliwe dla szkół i uczniów zmiany w prawie oświatowym.

Co mówią artyści w sprawie „lex Czarnek”?

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Andrzej Chyra (@andrzejchyra_official)

„Panie prezydencie, proszę zawetować lex Czarnek. Nie chcę szkoły urzędników, tylko szkołę nauczycieli, uczniów i rodziców. W tym roku mój syn idzie pierwszy raz do szkoły. Chciałbym, żeby trafił do szkoły wrażliwej na kulturę, otwartej na świat i jego różnorodność, dającej szacunek i ciepło. A przede wszystkim takiej, do której będzie chciało mu się chodzić”, powiedział Andrzej Chyra.

„Chcę szkoły różnorodnej. Takiej, w której każde dziecko będzie czuło się dobrze i na miejscu. Panie prezydencie, proszę o zawetowanie ustawy lex Czarnek, aby szkoła była otwarta dla wszystkich osób, a z nową ustawą będzie to niemożliwe”, powiedziała pisarka Sylwia Chutnik.

 

Apel wystosował także Michał Rusinek, członek Rady Języka Polskiego, który powiedział w nagraniu: „Prezydencie, bądź silny, bądź atletą. W sprawie lex Czarnek powiedz „weto”.

Natomiast dziennikarz Mariusz Szczygieł swój film nagrał pod szkołą podstawową w Złotoryi, do której chodził w dzieciństwie i którą wspomina bajecznie. Powiedział: „To jest ustawa, która cofa polską szkołę do XIX wieku. Szkoła powinna być otwarta kulturowo, powinna być szkołą wolności, szkołą wymiany myśli, wymiany idei, a nie tworzyć system opresji”. Dodał też, że liczy się każda minuta. „Ustawa jest na biurku Prezydenta, a długopis w ręku. Oczekujemy weta – odrzucenia niszczącego pomysłu ministra Czarnka”

Prezydent nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji co do przyszłości ustawy „ex Czarnek. Ma czas do 3 marca!


Lifestyle

Jak pielęgnować włosy kręcone?

Redakcja
Redakcja
23 lutego 2022

Włosy kręcone z natury są trudne do ujarzmienia. Są wysokoporowate, z tendencją do przesuszania, a także trudne do rozczesania i ułożenia. Dodatkowo często elektryzują się i są pozbawione blasku. To wszystko sprawia, że wymagają specjalnej, szytej na miarę pielęgnacji, która w pełni odpowie na potrzeby tych wymagających włosów. O ich nieskazitelny wygląd i dobrą kondycję kompleksowo zadbają profesjonalne produkty z linii Be Curl Hair Evolution Professional marki Natura Siberica.


Hair Evolution Professional to certyfikowana, kompleksowa linia do pielęgnacji włosów, która harmonijnie łączy w sobie moc dzikich, syberyjskich roślin oraz najnowszą wiedzą technologiczną, tworząc w efekcie wyjątkowe, naturalne i profesjonalne kosmetyki. To profesjonalna, oparta na naturalnych składnikach terapia dla włosów, którą możesz zastosować w domu. Niezawodny w okiełznaniu kręconych włosów jest naturalny, wegański szampon do włosów kręconych.

Sprawdzi się on szczególnie u osób, których włosy są wrażliwe na wilgoć w powietrzu w wyniku, ze skłonnością do puszenia się i plątania, a także u tych, które stylizują je na gorąco lub są narażone na szkodliwe działanie składników zewnętrznych. Formuła szamponu oparta jest na oleju z nasion maliny moroszki, który pomaga przywrócić włosom naturalny blask, jednocześnie chroniąc je przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. Ceramidy natomiast głęboko penetrują strukturę włosa i wypełniają istniejące w niej ubytki, a camellia PRO-oil, która również wzbogaca formułę, zmiękcza i dodaje włosom oszałamiającego blasku.

Szampon delikatnie oczyszcza i wzmacnia włosy, jednocześnie odżywiając i nawilżając skórę głowy. Po zastosowaniu włosy stają się przyjemnie miękkie, gładkie i lśniące. Kosmetyk dodatkowo ułatwia rozczesywanie i stylizowanie włosów.

W przypadku farbowanych kręconych włosów warto zabezpieczać je także naturalnym, wegańskim ochronnym spraye do włosów farbowanych Be Color Blask i Ochrona koloru Hair Evolution. Kosmetyk głęboko nawilża i przedłuża intensywność koloru. Spray pokrywa włosy niewidoczną, ochronną mgiełką. Jego formuła również oparta jest na bazie rzadkich, dzikich, syberyjskich roślin. Olej z borówki brusznicy odżywia włosy. Aktywna witamina C przywraca włosom piękny blask i naturalną siłę. Kwasy AHA natomiast zapewniają ochronę i pomagają zachować optymalny poziom pH, dzięki czemu przyczyniają się do przedłużenia intensywnego koloru włosów.


Więcej informacji o marce i produktach Natura Siberica na stronie: https://naturasiberica.com.pl. Nowości można kupić na stronie marki oraz np. w drogeriach HEBE.


Zobacz także

Pozwól się kochać. 13 małych rzeczy, które możesz zrobić dziś, by kochać i być kochaną. Akcja „Bądź aktywna jesienią”, zadanie #8

10 dowodów na to, że „roztrzepani” ludzie są bardzo inteligentni

Żona Sławomira pokazała się bez makijażu. Nie wszystkim się spodobała. „…jesteś gwiazdą, więc zachowuj się jak gwiazda”