Lifestyle

Czy jeden gest może uratować czyjeś zdrowie i życie?

Redakcja
Redakcja
30 kwietnia 2021
 

A gdyby tak jednym drobnym gestem można było wesprzeć kobiety w walce z rakiem piersi i przemocą domową? Avon daje taką możliwość, wprowadzając do swojej oferty cztery nowe produkty. 100% zysku z ich sprzedaży zasili konto dwóch kampanii społecznych – Avon Kontra Rak Piersi oraz Avon Kontra Przemoc.


Avon to coś więcej niż firma kosmetyczna. Marka aktywnie wspiera kobiety i głośno mówi o ważnych dla nich tematach, a także jest inicjatorem dwóch dużych kampanii – Avon Kontra Rak Piersi i Avon Kontra Przemoc. Środki na ich realizację pozyskiwane są m.in. ze sprzedaży dedykowanych produktów z różową wstążką czy symbolem nieskończoności. Do ich grona dołączyły właśnie cztery nowości!

Przypinka od serca

W najbliższych miesiącach w katalogu Avon pojawią się nowe, dedykowane przypinki w czterech wzorach – dwie emaliowane i dwie posrebrzane, wysadzane kryształkami lub cyrkoniami. W kwietniu będzie można zaopatrzyć się w okrągłe przypinki z Różową Wstążką, która jest międzynarodowym symbolem walki z rakiem piersi. Zysk z ich sprzedaży zostanie przeznaczony właśnie na kampanię Avon Kontra Rak Piersi. Produkty w kształcie serc, ze znakiem nieskończoności, wspierają natomiast kampanię Avon Kontra Przemoc i będą dostępne od maja.

Koszt każdej z przypinek to 18 zł. Kupienie ich to mały gest, który niewiele nas kosztuje, a dzięki niemu mamy szansę realnie wspomóc osoby potrzebujące. Nosząc przypinki od Avon w widocznym miejscu, np. na klapie marynarki, kurtce, plecaku czy torbie, każdy z nas może wyrazić swoje poparcie dla ważnych społecznie spraw.

Avon na rzecz kobiet

Avon to nie tylko produkcja i sprzedaż wysokiej jakości kosmetyków, ale również działalność społeczna. Marka aktywnie wspiera kobiety i głośno mówi o ważnych dla nich tematach, a także jest inicjatorem dwóch dużych kampanii – Avon Kontra Rak Piersi i Avon Kontra Przemoc. Pierwsza z nich działa od 1998 roku, a jej celem jest szerzenie wiedzy na temat profilaktyki raka piersi i zwiększenie dostępu do badań profilaktycznych. W 2020 roku Avon, wraz z Fundacją Rak’n’Roll, po raz drugi zorganizował kampanię „Dzień na U”, w której zachęcano kobiety, aby raz w roku wzięły dzień wolny i wykonały USG piersi. Dzięki temu przebadało się 3 300 kobiet w 90 gabinetach na terenie całej Polski.

Działania w zakresie kampanii Avon Kontra Przemoc budują świadomość istnienia tego problemu i koncentrują się wokół edukacji na temat możliwości udzielenia pomocy ofiarom przemocy. W zeszłym roku Avon, we współpracy z fundacją Feminoteka, uruchomił również pierwszą przeciwprzemocową aplikację Avon Alert, która pozwala sięgać po pomoc w bezpieczny sposób: www.avonalert.pl


Lifestyle

„Oddałam ci wszystko” – mówisz. Właśnie. Nie chciałem

Listy do redakcji
Listy do redakcji
30 kwietnia 2021
 

Wiadomości przychodzą co kilka minut. Zaczyna się od „proszę, wróć”, kończy na: „poświęciłam dla ciebie wszystko, jesteś ch…m”. Robi mi się zimno. Nie chcę jej zablokować ani urazić. Ale też już nie chcę tego ciągnąć. Wyprowadziłem się dwa tygodnie temu. Czuję, że żyję.


Za dużo było wszystkiego. Nikt nie chce partnerki oblepiającej. Tak zakochanej, że nie da się zrobić kroku.

Wiele razy próbowałem jej powiedzieć, że…

To, że jej dzieci mnie akceptują i lubią, nie znaczy, że moje zaczną ją traktować jak matkę. Nawet jeśli je zagłaska. Efekt był odwrotny. Nie chciały przyjeżdżać, bo nie dawała im odetchnąć.

Nie mam też wpływu na to, że córki jej nie lubią. I nie mogę CZEGOŚ z tym zrobić. I tak robiłem dużo.

Nie muszę mieć codziennie zrobionego śniadania. I kanapek do pracy.

Nie musi pilnować, co zjem na obiad. Żeby było zdrowo, zielono, elegancko. Chcę raz na jakiś czas zjeść, stojąc przy lodówce, zamówić pizzę bez jej wymówek, że to takie niezdrowe.

Nie potrzebuję mieć zaplanowanego każdego weekendu. A to wyjazd w góry z jej znajomymi, a to impreza u przyjaciół.

Męczy mnie, jak wtrąca się w moją pracę, mówi, co powinienem zrobić lepiej. Pracowałem już przed poznaniem jej. Wiem, co robić lepiej, a jeśli tego nie robię, widać mam powód.

Nie muszę codziennie słyszeć, jak mnie kocha.

I nie chcę być co chwila pytany, czy ją kocham.

Nie mogę już znieść, jak zabiera mi z ręki odkurzacz i mówi, że zrobi to szybciej i lepiej.

Nie chcę, żeby mi zabierała piwo w towarzystwie i odzywała się do mnie protekcjonalnie, jak do dziecka: „Ty to chyba masz za dużo, jutro będzie bolała cię głowa”.

Nie mam sił na fochy, gdy nie spełniam oczekiwań. Milczenie. Pełne wyrzutów spojrzenie. A gdy pytam, o co chodzi, słyszę, że o nic.

Nie chcę, żeby przemeblowywała mi biuro, zamawiała nowe fotele, tablice i kupowała kwiaty, bo „zrobią przestrzeń”.

Nie potrzebuję słyszeć, jakie mam relacje z matką, siostrą, co powinienem załatwić na terapii i które warsztaty terapeutyczne by mi się przydały.

Nie chcę, żeby oczekiwała, że będę ojcem dla jej dzieci. Mogę być wujkiem, kumplem, nie jestem bez wad, a one mają ojca.

Umiem sobie sam radzić i nie po to jestem w związku, żeby ktoś wiedział lepiej, czego potrzebuję.

Wiele razy chciałem powiedzieć też, że coraz bardziej gasnę, czuję się zgwałcony.

Że wychodzę wyrzucić śmieci i jedyne, o czym marzę, to iść dalej – gdzieś, choćby w kapciach. Nie wracać. A to samotne wychodzenie to najprzyjemniejsza część dnia.

Tak, czuję się zagłaskany na śmierć. I nie chcę więcej.

Odpowiem jej na wiadomość: zaleje mnie kolejnymi.

Nie odpowiem: uzna, że jestem największą świnią.

Ulało mi się wszystko.

Wreszcie chcę mieć przestrzeń, gdzie będę znów sobą.

Nikt nie chce więcej, niż da się unieść…


Lifestyle

5 oznak, które mówią, że tkwisz w związku jednostronnym. Kiedy dajesz od siebie więcej, niż powinnaś?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
30 kwietnia 2021
Związek jednostronny
Fot. iStock

Związek jednostronny nie jest relacją, która satysfakcjonuje obie strony. Zazwyczaj to jeden partner angażuje się w pełni, podczas gdy drugi dryfuje na obrzeżach zainteresowania wspólną relacją. Nie jest to dobre, gdyż wymaga ofiary, która w ostatecznym rozrachunku okazuje się zbyt wysoka. Co może wskazywać na to, że dajesz od siebie więcej, niż powinnaś?

Związek jednostronny — kiedy można o nim mówić?

Związek jednostronny nie jest ani sprawiedliwy, ani uczciwy. Nie ma w nim pełnego zaangażowania pary, ponieważ tylko jedna osoba kocha w pełni, pracując za obie na powodzenie związku. Tylko jedna ze stron daje od siebie tyle, ile może, wypełniając deficyty spowodowane wycofaniem partnera. Na jej barkach spoczywa odpowiedzialność za relację, która nie pozwala na pełnię szczęścia i nie daje poczucia bezpieczeństwa. Co prawda nawet w dobrych związkach czasem pojawia się frustracja i może zabraknąć równowagi, ale obie strony ostatecznie dążą do utrzymania w nim właściwego ładu i harmonii. Związek jednostronny jest inny, wymaga poświęcenia i odbiera energię, prowadząc do wypalenia.

5 oznak, które mówią, że tkwisz w związku jednostronnym

Próbujesz rozwiązywać za was problemy 

Bierzesz na siebie odpowiedzialność za wasz związek i w kryzysowych sytuacjach to ty rozmyślasz, jak wypracować kompromis. Zaczynasz trudne rozmowy, by dać wam szanse na dojście do porozumienia. Czytasz poradniki dla par, starasz się podejść do tego świadomie, bo pragniesz dojrzałego związku. To niestety jest tylko twoje pragnienie.

Często używasz słowa „przepraszam”

Pierwsza wyciągasz rękę na zgodę, bo zależy ci na spokoju w związku, a przedłużające się ciche dni, które mu nie przeszkadzają, są dla ciebie nie do zniesienia. Przepraszasz, chcąc uniknąć sprzeczek, które mogłyby jeszcze bardziej podkopać waszą relację. Wycofując się, nawet gdy masz rację, próbujesz chronić was przed wstrząsami.

Starasz się angażować partnera 

Pokazujesz, jak bardzo ci zależy na tym, byście oboje tworzyli ten związek. Proponujesz wspólne wyjścia, romantyczne wieczory, poznajesz go ze swoją rodziną i przyjaciółmi, choć on sam się do tego nie wyrywa. Bez entuzjazmu przystaje na twoje pomysły, utyskując na komplikowanie życia. Woli żyć jak dotychczas — wygodnie, bo bez większego zaangażowania.

Walczysz o uwagę

Związek jednostronny na to do siebie, że jedna osoba robi wszystko, by zostać zauważona przez tę drugą. A więc pierwsza dzwonisz lub wysyłasz wiadomości, gotujesz jego ulubione dania i oglądasz filmy, które jego ciekawią. Ciągle pytasz, czy czegoś mu nie potrzeba. Nadskakujesz, chcąc przychylić mu nieba, ale bez wzajemności.

Planujesz za was przyszłość

Uciekanie drugiej osoby od wspólnych planów jest jedną z cech związku jednostronnego. Ty zaczynasz temat miejsca, w którym spędzicie wakacje, ty chciałabyś podjęcia wspólnej decyzji o zakupie mieszkania, wzięcia ślubu, o rodzicielstwie. Chciałabyś sprawić, by on również się w to zaangażował, ale słyszysz w odpowiedzi, że to wszystko za szybko, że przecież jeszcze macie na to czas. Ale czy na pewno?

Związek jednostronny jest relacją bardzo obciążającą dla dawcy. Poświęcenie czasu i emocji nie zawsze przynosi rezultaty, dlatego taka relacja rozczarowuje, unieszczęśliwia. Niekiedy istnieje szansa na zmianę statusu związku na sprawiedliwy, partnerski. To jednak wymaga podjęcia zdecydowanych kroków, w tym często podjęcia terapii dla par. W wielu przypadkach jednak starania nie przynoszą rezultatu, a rozpadający się związek pozostawia po sobie emocjonalną pustkę.


źródło:  www.psychologytoday.com

 


Zobacz także

Na czym dziś polega demokracja? Przybiera twarz ulicznych protestów i śmiejącego się w swojej limuzynie posła, gdzie nikt z nikim nie rozmawia

Napraw te 5 błędów w komunikacji, a Twoje małżeństwo znacznie się poprawi

Są wydarzenia, które zmieniają wszystko i są decyzje… Takie historie dzieją się tuż za ścianą