Lifestyle

Czego nie lubią nasze oczy?

Redakcja
Redakcja
8 października 2021
 

Każdego roku na polski rynek trafia aż 14 mln sztuk jednorazowych okularów – zarówno korekcyjnych, jak i przeciwsłonecznych. Można je kupić w markecie, na bazarze, w aptece.


Mimo że są to rozwiązania wyłącznie awaryjne (czyli takie, które możemy użytkować tylko przez krótki czas, w wyjątkowych okolicznościach), jednak wiele osób korzysta z gotowców nieprawidłowo, a to może skutkować pogorszeniem widzenia i pogłębianiem się wad wzroku.

W ubiegłym roku aż 70 proc. Ankietowanych Polaków przyznało, że nie zbadało swojego wzroku, najpewniej przez strach, spowodowany sytuacją pandemiczną w kraju i na świecie. Jednocześnie, 69 proc. z nich przyznało, że na skutek konieczności przeniesienia pracy w tryb zdalny, ich wzrok uległ pogorszeniu. Pandemia COVID-19 i związane z nią ograniczenia spowodowały, że wiele osób – zamiast skorzystać z usługi badania wzroku i profesjonalnego doboru okularów w salonie optycznym – wybrało szybszy, ale niekoniecznie lepszy sposób, ratując się jednorazowymi okularami z drogerii, apteki czy supermarketu.

Tymczasem, w gotowcach obie soczewki mają najczęściej ten sam rozstaw źrenic, tę samą moc i brak dopasowania do odległości wzrokowej. W konsekwencji tego, użytkując okulary jednorazowe w sposób nieprawidłowy, ryzykujemy nieprawidłową korekcją wzroku i pogorszeniem widzenia oraz samopoczucia. Dlatego tak ważne jest, by okulary – zarówno korekcyjne, jak i przeciwsłoneczne – kupować u optyka zgodnie z receptą specjalisty. To jedyna gwarancja dopasowania ich indywidualnie do potrzeb każdego z nas.

Okulary jednorazowe wykonane są często z nietrwałych (bywa, że także uczulających) materiałów, co powoduje, że ich jakość jest niska, przez co szybko się psują. Ich niewysoka cena powoduje jednocześnie, że kupujemy ich coraz więcej, nie bacząc na to, jak wiele odpadów okularowych generujemy w ten sposób, ponieważ nieużywane, zniszczone okulary, lądują najczęściej w koszu na śmieci i zalegają potem na wysypiskach, zanieczyszczając w ten sposób naszą planetę.

O akcji #SuperMocOkularów

Pomysłodawca kampanii Czas Na Wzrok – Grupa Essilor, wspólnie z partnerskimi salonami optycznymi w całej Polsce, organizują zbiórkę starych, zniszczonych, jednorazowych i nieużywanych już okularów.

Do każdego, oznaczonego specjalną eko ikoną salonu optycznego, których pełną listę możemy znaleźć na stronie internetowej kampanii – https://czasnawzrok.pl/lokalizator/, można przynieść okulary, których nie będziemy już używać, aby w zamian otrzymać super ofertę od optyka – tzw. eko pakiet, czyli rabat na nową, profesjonalnie wykonaną parę okularów, a w niektórych salonach, w których odbywają się badania wzroku, zbadać przy okazji ostrość widzenia.

 


Lifestyle

Cyfrowe zmęczenie wzroku – jak sobie z tym radzić?

Redakcja
Redakcja
8 października 2021
 

Pandemia spotęgowała problemy Polaków ze wzrokiem, godziny spędzone przed ekranami dały we znaki wszystkim. Niestety Polacy odłożyli badania wzroku na później – z ankiet zrealizowanych w 2021 r. przez instytut badawczy SW Research, na zlecenie Grupy Essilor, wynika, że w ubiegłym roku aż 70 proc. dorosłych Polaków nie zbadało swojego wzroku u specjalisty. Jednocześnie 69 proc. respondentów przyznało, że w „pandemicznej rzeczywistości” w wyniku zwiększonej ilości czasu spędzanego przed ekranami, ich wzrok uległ pogorszeniu. Polacy ratowali się gotowymi okularami kupowanymi poza punktami optycznymi, których do Polski trafia 14 mln szt. rocznie, a nie są to okulary, które gwarantują dobre widzenie. Korzystając z nich można wyrządzić sobie więcej szkód niż pożytku.

Światło niebieskie

Życie w dużej mierze toczy się aktualnie w sieci. I chociaż urządzenia cyfrowe znacznie poprawiają komfort życia, zapominamy często, że długotrwałe korzystanie z nich ma zgubny wpływ na nasz wzrok.
Cyfrowe Zmęczenie Wzroku to efekt przeciążenia narządu wzroku na skutek długotrwałego korzystania z urządzeń cyfrowych. Występuje zwykle u osób korzystających na co dzień z komputerów, tabletów, smartfonów oraz innych urządzeń z wyświetlaczami. Brak odpowiedniej ochrony przed nadmiarem światła niebieskiego, emitowanego przez wspomniane urządzenia, wywołuje szereg dolegliwości związanych z zaburzeniem prawidłowego widzenia.

Życie w digitalowym środowisku męczy nasze oczy, ale nikt z nas nie wyobraża sobie życia w dzisiejszym świecie bez laptopów, smartfonów czy tabletów. Dodatkowo, podczas pandemii, bardzo dużo czasu spędzaliśmy przed tymi urządzeniami. Badania dowodzą, że średnio dziennie jest to 6,45 H a przed pandemią było to 3,1 H. Jak widać czas ten znacznie wzrósł. Nasze oczy odczuły to w dużym stopniu. Urządzenia te mają niestety negatywny wpływ na nasz wzrok. Powodują zmęczenie oczu, przekrwienie gałek ocznych, uczucie suchości, piasku, zamazywanie lub pływanie tekstu, podwójne widzenie, bóle głowy. Dodatkowo światło niebieskofioletowe, które jest emitowane przez te urządzenia może wpływać na przesunięcie pory snu, długie zasypianie, krótszy sen. Jednak nie to jest największym problemem. Światło niebieskofioletowe wpływa negatywnie na naszą siatkówkę oka, która jest dla nas tak jakby ekranem. Może ją uszkodzić a co jest z tym związane uniemożliwić dobrej jakości widzenie. Schorzenie to jest nazywane najczęściej zwyrodnieniem plamki żółtej AMD.

Z urządzeń cyfrowych nie powinno się korzystać zbyt długo. A kiedy już z nich korzystamy, należy odpowiednio chronić oczy przed szkodliwym świtałem niebieskofioletowym. Taką ochronę zapewniają odpowiednie soczewki okularowe. Mogą mieć wbudowaną ochronę lub odpowiednie powłoki, które chronią przed lub bezpośrednio blokują światło niebieskofioletowe.

MAKSYMALNA OCHRONA WZROKU – UV

UV tak samo niekorzystnie wpływa na oczy i skórę. Większość osób zapomina o ochronie oczu przed promieniowaniem UVA-UVB. Polacy często wybierając okulary przeciwsłoneczne nie zawracają uwagi na to czy one chronią ich oczy. Okulary bez odpowiedniej ochrony mogą spowodować więcej problemów niż ich brak. Mogą przyczyniać się do chorób oczu takich jak zaćma, powstawania przebarwień i zmarszczek wokół oczu a nawet nowotworów. Dlatego tak ważna jest maksymalna ochrona naszych oczu przez 24 H na dobę 365 dni w roku. Taka ochronę mogą zapewnić nam np. Inteligentne szkła Transitions.

Jest to rozwiązanie, w którym szkła są w pełni przejrzyste w pomieszczeniu i posiadają filtry ochronne przed światem niebieskofioletowym a na zewnątrz, reagując na promieniowanie UV zabarwiają się i stają się pięknymi okularami przeciwsłonecznymi. Zapewniają one inteligentną ochronę przed promieniowaniem UV i chronią nasze oczy nawet, kiedy my o tym nie myślimy. Pamiętajmy by chronić nasze oczy i oczy naszych dzieci takimi soczewkami w okularach. Dodatkowo są one dostępne w wielu kolorach po zabarwieniu, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Zarówno soczewki jednoogniskowe jak i progresywne, czyli takie dla osób 40+ gdzie widzimy na każdą odległość mogą posiadać ochronę przed szkodliwym promieniowaniem UV i światłem niebieskofioletowym. Rozwiązań jest naprawdę bardzo dużo – wystarczy jedynie udać się do rekomendowanego salonu optycznego i zasięgnąć porady specjalisty ds. ochrony wzroku. Listę wszystkich salonów optycznych, z całej Polski, w których znajdziemy specjalistów ds. ochrony wzroku, znajdziemy na stronie www.czasnawzrok.pl

MAKSYMALNA OCHRONA WZROKU – OSOBY 40+

Ponad 90% ankietowanych Polek i Polaków po czterdziestce deklaruje, że ma problemy ze wzrokiem. Głównie jest to ogólne pogorszenie wzroku, problemy z widzeniem dali i bliży. Co ciekawe, aż co 5. ankietowany bada wzrok raz na 5 lat, a nawet rzadziej! A pandemia jeszcze bardziej spotęgowała nasze problemy ze wzrokiem.

To w tym wieku, w wyniku naturalnych procesów, zaczynamy cierpieć na prezbiopię – większość osób zauważa pierwsze kłopoty ze wzrokiem podczas pracy z bliskich odległości. W pierwszym etapie zauważamy, że szybko się męczymy podczas np. czytania. Dlatego regularnie, raz na rok, powinniśmy kontrolować swój wzrok u specjalisty, w salonie optycznym, ponieważ brak odpowiedniej korekcji okularowej może skutkować bólami głowy, pogorszeniem samopoczucia, trudnościami w codziennych obowiązkach.
Prezbiopia jest znana od lat i od dawna istnieją rozwiązania optyczne, które pomagają w komfortowym funkcjonowaniu osobom dojrzałym. Klasyczne rozwiązanie w postaci jednoogniskowych soczewek okularowych nadal są popularne wśród prezbiopów. Czasami ze względu na niższą cenę, ale często również z powodu braku wiedzy o innych bardziej komfortowych sposobach korekcji. Okulary jednoogniskowe do bliży oczywiście zapewniają ostre widzenie przedmiotów położonych w bliskiej odległości, ale jednocześnie obiekty w większej odległości będą niewyraźne, co powoduje znaczny dyskomfort. Pacjenci mówią często, że takie rozwiązanie jest dla nich niewystarczające. Nawet wtedy, gdy używają dwóch par okularów- osobnych do patrzenia w dal i kolejnych do pracy z bliska.

Najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich prezbiopów są okulary progresywne, czyli takie, które gwarantują ostre widzenie na każdą odległość. Okulary progresywne można nosić cały czas i widzieć wyraźnie – do dali i do bliży i na odległości pośrednie (tak jak TV czy komputer). Jedna para okularów, która sprawia, że w każdej sytuacji widzimy dobrze i nie żonglujemy okularami. Rekomendowane także kierowcom, dla których szkła progresywne są idealnym rozwiązaniem. Nowoczesne auta komunikują się z nami za pomocą wielu różnych ekranów. M.in. ekran GPSa. Trudno sobie wyobrazić, by kierowca podczas jazdy zmieniał okulary, by raz widzieć dobrze drogę a za chwilę ekran ze wskazaniem prędkościomierza.

W każdej grupie wiekowej, nie tylko 40+, należy wspomnieć o specjalnych powłokach antyrefleksyjnych dedykowanych kierowcom, które zastosowane w szkłach okularowych dodatkowo poprawiają komfort prowadzenia auta, zwłaszcza o zmierzchu i w nocy. O takie rozwiązania warto zapytać optyka.

Na rynku jest wiele konstrukcji progresywnych, oczywiście są i te tańsze, jak i droższe rozwiązania. Ważne, by proponowany produkt był dobrze dopasowany do użytkownika, tak by spełniał jego oczekiwania. Warto również wspomnieć, że jedynie 1% użytkowników doświadcza problemów z adaptacją do okularów progresywnych.  A w wielu producentów soczewek progresywnych zapewnia gwarancję adaptacji.

MAKSYMALNA OCHRONA WZROKU – DZIECI

Należy pamiętać, że pierwsze problemy ze wzrokiem u najmłodszych mogą pojawić się bardzo wcześnie, nawet tuż po urodzeniu. Wrodzonymi wadami wzroku są między innymi astygmatyzm, zaćma i jaskra. Występowanie w rodzinie tych genetycznie uwarunkowanych chorób oczu powinno dla rodziców być sygnałem, aby już w okresie niemowlęcym skonsultować się z okulistą w celu skontrolowania wzroku dziecka. Wady wzroku u dzieci w wieku szkolnym mogą być trudne do zauważenia, gdyż najmłodsi często ignorują to, że gorzej widzą i nie skarżą się – nie wiedzą po prostu, że mogą widzieć lepiej. Wada wzroku u dziecka z minusami oznacza krótkowzroczność – nie widzi ono wtedy wyraźnie obiektów, które znajdują się w dalszej odległości. Natomiast w sytuacji, kiedy występuje problem z widzeniem rzeczy położonych blisko – mamy do czynienia z nadwzrocznością u dzieci. Należy pamiętać, że wady wzroku u dzieci w wieku szkolnym powodują problemy z nauką i nie powinno się zwlekać z ich rozpoznaniem oraz ewentualnym leczeniem. Co więcej, w okresie dojrzewania, może rozwijać się tzw. Pseudo krótkowzroczność, która wypływa na skutek stałego napięcia akomodacji przy zbyt długiej pracy wzrokowej z bliska.

Pamiętajmy, że jest wiele czynników środowiskowych, które mogą przyśpieszyć rozwój wad wzroku u dzieci. Jest to między innymi wielogodzinna praca przed monitorem komputera i telefonu, zbyt długie czytanie z bliska, stres, niedostateczna aktywność ruchowa, zbyt krótki sen czy – chociażby – niezdrowa dieta. Objawami, które mogą pojawić się przy wadach wzroku u dzieci w wieku szkolnym i które powinny zaniepokoić rodziców są między innymi: mrużenie i pocieranie oczu, bóle głowy, problemy z koncentracją, pieczenie i łzawienie oczu, trudności w prawidłowej ocenie odległości, mylenie liter, a także szybkie zmęczenie przy czytaniu.

Nowoczesne rozwiązania optyczne pozwalają na zapewnienie pełnej ochrony narządu wzroku dziecka. Pamiętajmy, że oko dziecka ma dużą większą wrażliwość na światło niż oko dorosłego. Dużo więcej światła dociera na dno oka dziecka, do siatkówki, dlatego dobra ochrona oczu jest bardzo ważna.

Dzięki zastosowaniu odpowiednich powłok w soczewkach okularowych możemy w jednych okularach skorygować wadę wzroku, ochronić wzrok przed słońcem i światłem niebieskim emitowanym w nadmiarze z ekranów komputerów czy telefonów. Takim kompleksowym rozwiązaniem mogą być soczewki okularowe Transitions.

NIE KUPUJ OKULARÓW POZA PUNKTAMI OPTYCZNYMI!

Bezbarwne okulary korekcyjne, kupione poza punktem optycznym, szczególną popularnością cieszą się wśród osób po 40-tce, natomiast z tanich okularów przeciwsłonecznych korzysta niemal każda grupa wiekowa (także dzieci!). Sęk w tym, że ludzie tzw. gotowce bardzo często użytkują w sposób nieprawidłowy. A stąd – pierwszy krok do tego, aby poważnie zaszkodzić oczom. Dlaczego?
Tzw. gotowce, czyli tanie okulary korekcyjne lub okulary przeciwsłoneczne, kuszą niską ceną. Są ponadto powszechnie dostępne – bez problemu można je kupić w hipermarkecie, na bazarze, w drogerii oraz aptece. Niestety, niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że jest to rozwiązanie awaryjne, czyli takie, z którego możemy skorzystać wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach, np. kiedy oczekujemy na odbiór okularów od optyka lub gdy po prostu zapomnimy wziąć z domu swoją parę. Nie powinno się jednak go traktować w kategoriach regularnej korekcji wzroku, a tym bardziej – użytkować bez uprzedniej konsultacji z okulistą lub optometrystą.
Gotowe okulary szyte NIE na miarę

Prawidłowo wykonane okulary korekcyjne bezwzględnie powinny być dopasowane do potrzeb użytkownika. W przypadku tzw. gotowców, niestety nie ma stuprocentowej pewności, że deklarowana przez producenta moc soczewek rzeczywiście im odpowiada. Co więcej, właściwie dobrana indywidualna korekcja okularowa jest odmienna dla każdego pacjenta i obejmuje nie tylko same moce szkieł, ale także inne, ważne parametry, jak rozstaw źrenic czy kąt pantoskopowy. To właśnie te składowe decydują o wyraźnym i komfortowym widzeniu. Należy pamiętać także o tym, że gotowe okulary z drogerii czy apteki nie uwzględniają korekcji w przypadku różnowzroczności (odmienna moc soczewki dla oka lewego i prawego) oraz astygmatyzmu. Dodatkowo, nie wolno z nich korzystać w trakcie prowadzenia pojazdów. Tanie okulary nie są również wzbogacone w powłoki antyrefleksyjne i często nie zapewniają odpowiedniej ochrony wzroku przed szkodliwym działaniem promieniowania UV.

Gotowe okulary z marketu czy apteki nie są drogie, co jest ich niewątpliwym atutem i często powodem, dla którego decydujemy się na zakup. Warto przy okazji jednak zadać sobie pytanie, skąd tak niewielki koszt. Niska cena okularów z sieciówek wynika ze słabej jakości materiałów, z których są wykonane. Znajdziemy w nich często stopy cynku, miedzi czy niklu, które po kontakcie z wrażliwą skórą, mogą przyczynić się do wystąpienia przykrych i uciążliwych reakcji alergicznych. Wątpliwa jakość tzw. gotowców powoduje dodatkowo, że nie są one trwałe, szybko się psują i w krótkim czasie pojawia się konieczność zakupu kolejnych par. W ten sposób każdego roku na wysypiska śmieci trafia ogromna ich liczba, coraz bardziej zanieczyszczając naszą planetę.
Wzrok oddaj w ręce specjalistów

Użytkując tanie okulary w sposób nieprawidłowy, ryzykujemy nieprawidłową korekcją wzroku i pogorszeniem widzenia (utrata ostrości widzenia, problemy z prawidłową oceną odległości) oraz samopoczucia (bóle i zawroty głowy, nudności, zmęczenie oczu). Dlatego tak ważne jest, by okulary – zarówno korekcyjne, jak i przeciwsłoneczne – kupować w profesjonalnych salonach optycznych, zgodnie z receptą specjalisty. To jedyna gwarancja dopasowania ich indywidualnie do potrzeb każdego z nas.

 


Lifestyle

Przekonaj się, czy twój były za tobą tęskni. 7 wyraźnych oznak, że tak właśnie jest

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
8 października 2021
fot. luza studios/iStock

Stało się. Rozstaliście się. Coś się skończyło, by mogło zacząć się nowe. Jednak niekiedy – a chyba nawet i często – rozstania bolą niemiłosiernie. Są niesprawiedliwe, niepotrzebne. Są pomyłką, której żałujecie. To się nie powinno przecież wydarzyć. Nie tak miało być. Zastanawiasz się, czy twój były za tobą tęskni, a czy tym samym macie jeszcze szansę na wspólną przyszłość? Oto 7 wyraźnych i jednoznacznych zachowań, świadczących o tym, że nie może sobie bez ciebie poradzić i marzy o powrocie.

1. Wpadacie na siebie zbyt często

Kiedy tylko jesteś poza domem – idziesz do pracy, z psem na spacer, na zakupy czy z przyjaciółką na kawę, wszędzie go widzisz. W oddali, za rogiem, w sklepie obok, na przystanku autobusowym. Masz wrażenie, że jest na każdym kroku. Halucynacje? Przewidzenia? Zwidy? Nie sądzę. Twój były najprawdopodobniej cały czas spaceruje po miejscach, w których może cię spotkać. Tęskni i chce cię choć przez chwilę zobaczyć.

2. Komentuje twoje media społecznościowe

Kiedy tylko opublikujesz nowe zdjęcie – lubi je. Kiedy zadasz pytanie na grupie, odpowiada. Kiedy udostępniasz mem – komentuje. Niekiedy masz wrażenie, że obserwuje i śledzi każdy twój ruch.

3. Wypytuje o ciebie znajomych

Twój były facet wciąż interesuje się twoim życiem. Nie chce jednak wyjść na zbyt wścibskiego i nachalnego, dlatego zamiast pisać do ciebie, niby delikatnie i dyskretnie podpytuje waszych wspólnych przyjaciół. Niby ukradkiem, niby mimochodem. Gdzieś tam pomiędzy zdaniami. I choć stara się, by nikt tego nie zauważył, jego zainteresowanie twoją osobą widoczne jest jak na dłoni.

4. Pisze do ciebie o wszystkim

Zachowuje się tak, jakbyście wciąż byli razem. Pisze do ciebie o wszystkim. Dzieli się swoim życiem, problemami, rozterkami, sukcesami. Cały czas pragnie utrzymywać z tobą kontakt, choć nie jesteście już parą.

5. Pyta czy masz kogoś

Troszczy się, jest ciekawy co u ciebie słychać, a może próbuje się dowiedzieć czy ma konkurencję? Faceci nie są bezinteresowni, a takie pytanie oznacza tylko jedno – nadal jest tobą zainteresowany i zaczyna badać grunt. Brakuje mu tego co miał, żałuje że cię stracił i zaczyna planować, jak do ciebie wrócić.

6. Od razu odpisuje

Facet, który od razu odpisuje na twoje wiadomości – tęskni. Potrzebuje bliskiego kontaktu, myśli o tobie i nie może pogodzić się z rozstaniem. Jeśli nie zrobił jeszcze pierwszego kroku, to tylko dlatego, że męska duma mu na to nie pozwala. Czeka na twój ruch… I co ty kochana z tym teraz zrobisz?

7. Wydzwania pod wpływem alkoholu

Zakochany facet nie ma oporów by wydzwaniać do swojej byłej pod wpływem alkoholu. O ile na trzeźwo coś go hamuje i zatrzymuje, to procenty dodają mu odwagi. Choć na drugi dzień może nie pamiętać o czym rozmawialiście, to takie zachowanie świadczy tylko o jednym. Ten facet nie może o tobie zapomnieć.


Zobacz także

Romans jest jak alkohol: czasami po prostu chcesz wyjść i upić się bez względu na konsekwencje

Koła i kwadraty – must have sezonu SS18, czyli nowe inspiracje Anny Samków

5 rzeczy, które powinnaś wiedzieć o niepokoju