Lifestyle

„Ciało dojrzałej kobiety to nie jest nieświeży towar, który należy wyrzucić na śmietnik”

Redakcja
Redakcja
7 listopada 2022
 

Ekspertka TVN Irena Kamińska-Radomska z programu „Projekt Lady” podczas live’a na swoim Instagramie pokazała zdjęcie dojrzałej kobiety w bieliźnie. Na fotografii widzimy naturalną, niepoprawioną komputerowo osobę. Ekspertka od dobrego stylu i protokołu postanowiła podzielić się swoją opinią i zawyrokować, że to… wstyd. Tak – akceptacja siebie to wstyd, własne ciało to wstyd.

Przez internet przelała się fala komentarzy. Sama Kamińska-Radomska postanowiła się do nich odnieść i nie, nie posypała głowy popiołem. W filmie na Instagramie brnie dalej, dorzucając do wstydu pogadankę o dobru i złu.

Obserwujące ją kobiety nie zostawiły na tej wypowiedzi suchej nitki.

A nie myli Pani pojęcia dobra i zła ze swoim własnym poczuciem estetyki i swoimi własnymi zasadami ze średniowiecza?

Ciekawe, że zdjęcie w bieliźnie kwalifikuje już według Pani do odczłowieczenia. Dość niebezpieczny tok myślenia.

Komentarzem do zdjęcia tej fantastycznej kobiety przekreśliła Pani cały swój dorobek znawczyni etykiety i dobrego wychowania.

Do nas najbardziej trafiło to, co na swoim Facebooku napisała Joanna Keszka.

Dorosła, dojrzała kobieta, uśmiechnięta na foto w samej bieliźnie to nie jest żaden wstyd. Może być osobą świadomą swojej seksualności, a może po prostu włożyła coś w czym czuje się dobrze i co jej się spodobało, bez zastanawiania się, czy musi uzyskać pozwolenie ekspertki z TVN , czy kogokolwiek innego do tego, żeby czuć i bawić się dobrze. Chciałabym wyjaśnić ekspertce z TVN, że wejście w wiek średni i starzenie się ciała, to nie powód do życia w wiecznym wstydzie. Ani do ukrywania się i zakrywania. Ciało dojrzałej kobiety to nie jest nieświeży towar, który należy wyrzucić na śmietnik – pisze Keszka.
Kobiety pod płaszczykiem takich „dobrych rad” ciągle są atakowane, że coś z nami jest nie tak, że wiecznie mamy coś w sobie zmienić, naprawiać, ukrywać. Nasza osobowość, marzenia, potrzeby, sytuacja zawodowa i rodzinna nie mają znaczenia w ocenie tego, co wolno, a czego nie wolno robić nam ze swoim życiem, ciałem i seksem. Mamy być grzeczne, wystraszone, zawstydzone, żeby bez szemrania realizować cudze wyobrażenia na temat naszego wyglądu i zachowania. Wstyd to broń wycelowana w kobiety, która sieje spustoszenie w naszym życiu. Może już czas, żeby zaczęli wstydzić się Ci, którzy wyśmiewają i krzywdzą kobiety, tylko z tego powodu, że któraś z nas, pozwoliła sobie na odkrywanie swojej osobowości, zamiast zakrywania ciała.
Kobiety chcą być traktowane poważnie, a nie surowo oceniane, karcone i spychane pod byle pretekstem do kąta. Chcemy same ustalać warunki na jakich wolno nam cieszyć swoim ciałem, życiem i seksem.
Zamiast zawstydzania kobiet, proponuję ekspertkom z TVN i innym piewcom patriarchatu, przyjąć do wiadomości śmiałą tezę, że kobiety są mądre, odpowiedzialne i potrafią kierować swoim życiem. Nie potrzebujemy do tego żadnego systemu naprawczego napędzanego zawstydzaniem i uciszaniem nas na każdym kroku”.

Lifestyle

Anna Lewandowska w bardzo osobistym wpisie: doświadczyłam poronienia

Redakcja
Redakcja
7 listopada 2022
 

Słowa Jarosława Kaczyńskiego wywołały prawdziwą lawinę komentarzy. Media społecznościowe „uginają się” od memów, komentarzy, filmów, apeli, opinii, okrzyków oburzenia. Do tego chóru masowo dołączyły znane Polki, w tym Anna Lewandowska. Trenerka, oprócz słów oburzenia, zdecydowała się podzielić osobistą historią. Opowiedziała o trudach, jakie towarzyszyły jej staraniom o zajście w ciążę. Przyznała, po raz pierwszy, że doświadczyła poronienia.

DOŚĆ❗Jestem zła, gdy widzę, że politycy w niesprawiedliwy sposób oskarżają kobiety, zamiast dostrzegać realne problemy. Jako kobieta i matka czuję się bardzo dotknięta ostatnimi wypowiedziami. Bycie mamą było moim największym marzeniem. Zanim się spełniło niestety, podobnie jak inne kobiety, doświadczyłam także poronienia. Według statystyk co piąta para w Polsce bezskutecznie stara się o dziecko. Stres, problemy ze zdrowiem czy z hormonami powodują, że nie tylko zajście w ciąże jest problemem, ale również jej utrzymanie. Nie oceniajmy zatem kobiet, które często w ciszy, walczą wszelkimi sposobami i środkami, aby na teście ciążowym zobaczyć upragnione dwie kreski…

 

 


Lifestyle

„Nie daję w szyję. I mam dwoje dzieci”. Beata Sadowska w całej tej dyskusji trafia w samo sedno

Redakcja
Redakcja
7 listopada 2022
Fot Patrycja Toczyńska

Czasem może lepiej „dać w szyję” (posługując się pańską nomenklaturą) i pójść spać niż wychodzić do ludzi i opowiadać o rzeczach, obok których nawet się nie stało – napisała na Facebooku Beata Sadowska. Nie chcemy rozbijać wypowiedzi prezesa na czynniki pierwsze, pastwić się nad nimi i po prostu po raz kolejny wkurzać. Ale Beatę Sadowską zacytujemy, bo po prostu na spokojnie trafia w samo sedno. 

– Muszę pana zmartwić – pisze dziennikarka i wylicza:
  1. Uważam się za całkiem niezłą, świadomą i wystarczająco dobrą mamę.
  2. Do tańca trzeba dwojga: fajnie, jeśli tym drugim jest świadomy i dojrzały facet/kobieta (bo takie rodziny też są, czy pan to do siebie dopuszcza czy nie).
  3. Skoro tak świetnie nas pan zna, to niech pan sobie wyobrazi, że jest pan kobietą i musi pan donosić nieuleczalnie chory płód, który umrze od razu po przyjściu na świat, o ile wcześniej nie umrze kobieta, która nosi go w łonie. Dlaczego? Bo nie ma wyboru.
  4. Niech pan sobie wyobrazi, że rodzi pan nieuleczalnie chore dziecko i sam się boryka z jego rehabilitacją, utrzymaniem, walką o każdy dzień, bo państwo o panu zapomniało. Zna pan takie kobiety? Pomógł choć jednej z nich? Ja tak.
  5. Niech pan sobie wreszcie wyobrazi, że jeszcze nie każda wolność została nam zabrana: nie wszystkie kobiety chcą mieć dzieci, a te – które chcą – niekoniecznie planują je przed 25 rokiem życia. Z tysiąca powodów, do których mamy prawo.

I to właśnie o to chodzi. Czasem lepiej nic nie mówić, jeśli serio nie ma się pojęcia o tym, co się mówi.


Zobacz także

7 tajemnic mądrych ludzi. Jak stać się jednym z nich i zbudować swoją mądrość?

Uwierz, naucz się, odpuść i skoncentruj… Poradnik pozytywnego myślenia

Dla rodziców wakacje z dziećmi są bardziej stresujące niż praca zawodowa – mówią wyniki badań