Lifestyle

Anna Sanicka: „Od dietetyka nie uciekniemy, bo wracamy do punktu wyjścia…”. O magii pudełek, odchudzaniu i drogach na skróty

Redakcja
Redakcja
30 lipca 2018
Anna Sanicka - dietetyk LightBox
 

Dieta pudełkowa, oprócz ogromnej wygody w naszym codziennym żywieniu, jest też  idealnym rozwiązaniem, by rzucić zdecydowane wyzwanie zbędnym kilogramom. Ale żeby zdrowo chudnąć, warto przyswoić niezbędne informacje przed jej wyborem. Rozmawiamy z Anną Sanicką, dietetyczką firmy LightBox.

Jakie błędy popełniamy najczęściej przy wyborze diety pudełkowej?

Anna Sanicka: Najczęściej popełnianym błędem jest  wybór nieodpowiedniej kaloryczności diety i pominięcie kontaktu z dietetykiem, do którego zawsze zachęcamy. Osoby świadomewiedzą, jak ważny jest taki kontakt . Oczywiście, można skorzystać z kalkulatorów  dostępnych na stronie internetowej firmy cateringowej i poprzez wpisanie odpowiednich parametrów sprawnie wyliczyć dzienne zapotrzebowanie na energię. Ale warto w bezpośredniej rozmowie telefonicznej z dietetykiem doprecyzować informacje, wyjaśnić wątpliwości, ustalić rodzaj diety w kontekście indywidualnych preferencji żywieniowych lub ograniczeń zdrowotnych, albo zwyczajnie upewnić się w dokonanym wyborze. Dodatkowo można omówić sposób komponowania wybranej opcji dietetycznej, aby ocenić na ile jesteśmy w stanie przejść na dietę mocno różniącą się od dotychczasowych przyzwyczajeń. Kolejnym, dość częstym, błędem jest uleganie trendom na stosowanie „modnych” diet, bez analizy korzyści i strat płynących z takiego wyboru. Zatem z dużym dystansem należy podchodzić do diet obiecujących spektakularne efekty odchudzania, zakładających liczne ograniczenia i zakazy, nie zawsze bezpiecznych i traktujących pożywienie instrumentalnie. Warto również pamiętać że, wybierając tanią usługę, musimy liczyć się z tym, że może mieć niższą jakość.

Dlaczego dobrze zbilansowana dieta pomaga nam schudnąć? Jak ważne jest to dla naszego zdrowia?

Pożywienie jest „paliwem” zapewniającym energię oraz dostarczającym składniki odżywcze wpływające na prawidłowy metabolizm organizmu. Natomiast otyłość jest chorobą metaboliczną, a proces odchudzania to stosunkowo długi okres trwający od 1 do 6, czasami nawet 12 miesięcy – w zależności od stopnia otyłości. Tak więc stosowanie nieprawidłowo zbilansowanej diety przez tak długi czas może w bliższej lub dalszej perspektywie spowodować negatywne skutki zdrowotne. Mogą to być łagodne objawy wynikające z nadmiernego deficytu energetycznego – bóle głowy, apatia, osłabienie czy dekoncentracja, albo o wiele poważniejsze głębokie niedobory witamin lub minerałów objawiające się nadmiernym wypadaniem włosów, anemią, nasileniem osteoporozy (u osób eliminujących wszystkie produkty mleczne), włącznie z ryzykiem spowolnienia metabolizmu i włączenia się efektu jo-jo lub pojawieniem się zaburzeń odżywiania. Prawidłowo zbilansowana dieta to połączenie odpowiedniej dziennej podaży energii (kalorii) z prawidłową proporcją białek, tłuszczów i węglowodanów oraz odpowiednią ilością witamin i składników mineralnych. Dopiero tak zbilansowana dieta redukująca powinna skutkować prawidłowym tempem utraty masy ciała od 0,5 do 1 kg na tydzień. Jeśli chudnąć, to zdrowo!

Cztery największe zalety diety pudełkowej podczas odchudzania?

Najważniejsze zalety diety pudełkowej to:

  • możliwość wyboru urozmaiconej diety o pożądanej kaloryczności, zbilansowanej pod względem zawartości makro i mikroskładników zapewniającej prawidłowe tempo chudnięcia;
  • wyeliminowanie podjadania dzięki temu, że Klient spożywa jedynie to, co ma w pudełku;
  • nauka regularnego spożywania posiłków o określonej objętości;
  • wygoda i oszczędność czasu dla osób zapracowanych, ceniących smaczną i zrównoważoną dietę.

Jak zatem mądrze wybrać kaloryczność diety?

Jeżeli nie mamy wystarczającej wiedzy, najlepiej porozmawiać bezpośrednio ze specjalistą w dziedzinie żywienia. Wiele firm cateringowych proponuje konsultację telefoniczną z dietetykiem, który w oparciu o dane takie jak wiek, płeć, wzrost, masa ciała i aktywność ruchowa, pomoże ustalić dzienne zapotrzebowanie energetyczne. Jeśli Klient ma nadmierną masę ciała, dietetyk określi poziom deficytu kalorycznego, dzięki któremu można uzyskać jej stopniowe zmniejszenie. Przeglądając oferty warto sprawdzić, czy dana firma współpracuje z dyplomowanymi dietetykami, gdyż obok doświadczonych szefów kuchni, tacy eksperci powinni być jej atutem.

Jak dostosować rodzaj diety do naszego organizmu? Kto powinien nam w tym pomóc?

W tym przypadku również polecam fachową rozmowę z dietetykiem, który powinien spytać o zwyczaje, nawyki, preferencje żywieniowe oraz ewentualne przeciwwskazania lub zalecenia dietetyczne w związku z chorobami przewlekłymi lub nietolerancją pokarmową. W takiej sytuacji powinien odradzić stosowanie określonego rodzaju diety niezalecanej osobom ze schorzeniami przewodu pokarmowego, szczególnie w okresie zaostrzenia objawów choroby. Jeśli Klient nie ma schorzeń i nietolerancji, najkorzystniejszym wyborem będzie jak najbardziej zróżnicowana i urozmaicona dieta, która zapewni optymalną ilość makro i mikroskładników, witamin i minerałów.

Jak długo można stosować dietę pudełkową? Na co należy zwrócić uwagę po jej zakończeniu, żeby nie wpaść w pułapkę jo-jo?

Przeważnie dieta kończy się wraz z osiągnięciem wyznaczonego celu. Natomiast koniec procesu odchudzania nie musi oznaczać końca stosowania diety pudełkowej. Bardzo istotne jest tzw. wychodzenie z diet niskokalorycznych i stopniowe zwiększanie dziennej podaży kalorii, aby ustabilizować masę ciała, a przede wszystkim uniknąć efektu jo-jo. Właściwie, nie ma limitu czasowego na stosowanie diety pudełkowej, choć czasem pojawia się zwykłe znudzenie, a dieta po prostu przestaje smakować. Wtedy trzeba ją przerwać, choćby na trochę.  Jeśli chcemy samodzielnie przygotowywać dietetyczne posiłki, warto w ostatnim okresie korzystania z diety pudełkowej dzień po dniu oceniać ilość poszczególnych składników posiłku w przeliczeniu na miary domowe (liczba kromek pieczywa, plasterków pieczeni, łyżek pasty lub twarogu, wielkość porcji mięsa, ilość kaszy, ryżu, makaronu po ugotowaniu).

Żeby utrzymać efekty diety, trzeba regularnie spożywać posiłki, nie podjadać, ograniczyć, a najlepiej wyeliminować z naszego menu słodycze, słodkie napoje oraz tłuste i słone przekąski. Słodycze niech zastąpi porcja świeżych lub suszonych owoców albo szklanka koktajlu czy musu owocowego. Wyjątkowo można zjeść porcję orzechów i kostkę gorzkiej czekolady – to wartościowy dodatek do śniadaniowego musli własnej kompozycji lub dietetycznych deserów na bazie chudych produktów mlecznych i owoców.

Na koniec, warto dodać że dbałość o racjonalne odżywianie nie wyklucza zdrowej porcji ruchu, a połączenie diety z aktywnością gwarantuje pełen sukces 🙂

Anna Sanicka - dietetyk LightBox

Anna Sanicka – dietetyk LightBox


Artykuł powstał we współpracy z LightBox


Lifestyle

10 toksycznych zdań, które musisz usunąć ze swojego słownika

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
30 lipca 2018
Następny

Prawda stara jak świat głosi, że jeśli twoje myśli są negatywne, wiele w życiu nie osiągniesz lub przyjdzie ci to z nie lada trudem. Negatywne nastawienie przeszkadza nam chyba w każdym aspekcie. Toksyczne myśli zrujnują wszystkie pozytywne zmiany, na które się zdecydujesz. Pozbądź się ich jak najprędzej.

10 toksycznych zdań, które musisz usunąć ze swojego słownika

1. „Nie jestem gotowy”

Jesteś jedyną osobą, która stoi w tej chwili na drodze do twojego szczęścia. Jeśli nigdy nie spróbujesz, nigdy się nie dowiesz.

2. „Nie jestem wystarczająco dobry”

Określ źródło tej myśli. Czy to twoja podświadomość, czy może ktoś „włożył” tę złotą myśl do twojej głowy? Jeśli to pierwsze, musisz najpierw zaakceptować samego siebie. Oczywiście, zawsze będą rzeczy, które ci się w tobie nie będą podobać. Ale możesz nad nimi pracować, zamiast się nad sobą pastwić. Jeśli to „czyjaś sprawka”, nie przejmuj się tym, co inni mają do powiedzenia na twój temat.

3. „Życie jest zbyt trudne”

Wszyscy jesteśmy trochę dziećmi uwięzionymi w dorosłych ciałach i próbującymi odnaleźć swoją drogę. W porządku jest to, że czujemy się przytłoczeni tą wielką niewiadomą życia. Ale nie wolno dać się poddawać. Ustal priorytety i działaj.

4. „Nie będę szczęśliwy, aż …”

Najważniejszy jest nie cel podróży, ale sama podróż. Ciesz się małymi sukcesami – tym, że umiesz przygotować jakąś nową potrawę, udało ci się zmienić tryb życia. Świętuj życie. Nie pozwól, aby twoje szczęście zależało od konkretnej osoby lub rzeczy; zamiast tego znajdź je w sobie. W tym, co już masz.

5. „Za późno”

Ludzie są w stanie w dowolnym momencie swojego życia robić to, o czym marzą.” – Paulo Coelho

Marzenia nie znikają, a wiek to tylko liczba. Chcesz prowadzić własną firmę? Śmiało,  zacznij coś robić w tym kierunku. Zawsze chciałeś napisać książkę? Czas rozpocząć ją już teraz! Zmień swoje życie. Możesz.

6. „Nie mam czasu”

24 godziny to więcej niż wystarczająco, jeśli tylko ich nie zmarnujesz. Musisz znaleźć czas dla siebie, czas na osiągnięcie swoich celów. Poświęcenie i determinacja są kluczem do sukcesu.

7. „Nie jestem dobry w niczym”

To bardzo autodestruktywna myśl. Wcale nie jest tak, że nic nie potrafisz dobrze, po prostu nie zrozumiałeś jeszcze, w czym jesteś dobry. Nie porównuj się z innymi, po prostu bądź najlepszą wersją siebie.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Lifestyle

Małżeństwo można uznać za sukces, nawet jeśli kończy się rozwodem – mówią terapeuci par

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
30 lipca 2018
Fot. Pexels / PALOMA Aviles / CC0 Public Domain

Terapeuci par mówią, że małżeństwo ma na celu pomóc ludziom się rozwijać. Ważne jest, aby zaakceptować zmiany w naszym związku, zamiast się ich obawiać.

Zdaniem psychologów małżeństwo ma pomóc nam dorosnąć, obnażyć nasz egoizm, który świadczy o naszej niedojrzałości i będzie od nas stale wymagało, byśmy w końcu dojrzeli. Czasami zdarza się, że w trakcie trwania małżeństwa jedno z nas lub oboje tak drastycznie się zmieniamy, że dochodzimy do wniosku, że ten związek nie pomaga nam żyć tak, jak chcemy. Podjęcie dojrzałej decyzji może być w takiej sytuacji najlepszym, co nam się przydarza.

Może się zatem wydawać się, że nie ma sensu się żenić, jeśli spodziewasz się, że dojrzejesz tak bardzo, że pewnego dnia możesz wyrosnąć tej miłości. Jednak możliwość postrzegania okoliczności i doświadczeń naszego życia jako szansy na wzrost i rozwój, a nie jako czegoś co czyni nas nieszczęśliwymi lub szczęśliwymi, jest kluczem do zadowolenia z relacji.

Małżeństwo, które kończy się rozwodem, nadal może uczyć się czegoś o sobie i o tym, jak „działamy” w związkach.

Rozwód nie stanowi porażki, ponieważ decydując się na niego dokonujesz wyboru, by położyć kres cierpieniu. Rozwód nie jest porażką także dlatego, że przebywanie w jakimkolwiek związku uczy cię czegoś – nawet „tylko” tego jak to jest być w innej relacji. Trzeba przy tym zaznaczyć, że rozwiązywanie problemów małżeńskich nie jest naszą mocną stroną.  Zdaniem terapeuty Johna Gottmana , współzałożyciela Instytutu Gottmana , pary czekają średnio sześć lat od pojawienia się pierwszych kłopotów, zanim spróbują wspólnej terapii.

Rzadko też zdarza się, że terapeuci wyraźnie doradzają parom rozłączenie się lub rozwód – to decyzja, którą para musi podjąć na własną rękę.


Na podstawie: businessinsider.com

 


Zobacz także

Fot. Screen/

Wydaje ci się, że czegoś nie możesz? Zastanów się. Zobacz tę niesamowitą nastolatkę

Jesteśmy samotne, tak bardzo samotne. Jednak tylko od nas zależy, czy będziemy w tej samotności tkwić do końca

Kiedyś cnoty, dziś często przejaw słabości… Czego możesz nauczyć się od starszych ludzi?