Lifestyle

10. imieniny Jana Kochanowskiego – jakie atrakcje czekają na uczestników tegorocznego pikniku literackiego?

Redakcja
Redakcja
21 czerwca 2022
 

Już po raz dziesiąty w Warszawie obchodzone będą Imieniny Jana Kochanowskiego. To wyjątkowe wydarzenie skierowane jest do miłośników szeroko rozumianej kultury w każdym wieku. Jak zapowiadają organizatorzy – czeka na nas mnóstwo atrakcji: rozmowy o literaturze, stoiska najciekawszych polskich wydawnictw, koncerty, a także doroczny mecz poetycki z udziałem popularnych aktorów. Literacki piknik Biblioteki Narodowej odbędzie się 25 czerwca (sobota) w Ogrodzie Krasińskich.


3 sceny, 50 wyjątkowych gości oraz ponad 20 atrakcji, w tym rozmowy, spotkania, zabawy, warsztaty, koncerty dla dorosłych i dzieci – jak co roku świętowanie z Biblioteką Narodową w ramach Imienin Jana Kochanowskiego zapowiada się niebanalnie. Bohaterką jubileuszowej, dziesiątej edycji będzie Maria Konopnicka. Z okazji obchodzonego właśnie roku poetki na Imieninach pojawią się badaczki jej biografii i twórczości – m.in. pisarka Lena Magnone, autorka biografii „Konopnicka. Lustra i symptomy”. Najciekawsze fragmenty listów, które słynna feministka pisała m.in. do swoich dzieci i przyjaciół, odczyta Anna Seniuk. Postać poetki stanie się także pretekstem do rozmów o książkach z dzieciństwa. O tych ukochanych i nielubianych w rozmowie z Grzegorzem Markowskim opowiedzą: Joanna Brodzik, Magdalena Zawadzka i Wojciech Waglewski. Będzie okazja, aby wziąć udział w dyskusji na temat roli poezji, bycia pisarką we współczesnych czasach, a także dowiedzieć się, jakie wyzwania stoją przed twórcami literatury dziecięcej.

Biblioteka Narodowa nie zapomniała także o dzieciach. O atrakcje dla najmłodszych czytelników zadbają m.in. Teatr Baj i zespół Czereśnie. Teatr Baj pojawi się na Imieninach z lalkami ze spektaklu Na jagody, zespół Czereśnie – z repertuarem zainspirowanym śpiewnikiem dla dzieci autorstwa Marii Konopnickiej i Zygmunta Noskowskiego.

Nie zabraknie stałych punktów programu – przyciągającego rzesze warszawiaków meczu poetyckiego, podczas którego dwie drużyny aktorów będą konkurowały w interpretowaniu wierszy. W poetyckie szranki staną: Joanna Brodzik, Piotr Głowacki, Jadwiga Jankowska-Cieślak, Julia Kamińska, Grzegorz Małecki, Józef Pawłowski, Agnieszka Przepiórska, Grażyna Wolszczak, Wiktor Zborowski. Odbędzie się także slam poetycki, czyli publiczna rywalizacja poetów, podczas której rolę jury… pełni publiczność. To swoiste skrzyżowanie poezji i performance’u.

Koneserzy muzyki z pewnością będą usatysfakcjonowani. Jak co roku, także i podczas tegorocznej edycji Imienin usłyszymy nowe wykonanie Pieśni świętojańskiej o Sobótce – tym razem w interpretacji Tadeusza Woźniaka, z udziałem m.in. Jolanty Majchrzak, Asi Nawojskiej i Mikołaja Trzaski. Taneczne przeboje z lat 50. i 60. we współczesnych aranżacjach wykona Barbara Wrońska w ramach wieczornego „dansingu sentymentalnego”. Przez cały dzień w przerwach pomiędzy spotkaniami posłuchać będzie można kwartet smyczkowy AMOK.
Obok najciekawszych uczestników i obserwatorów polskiego życia literackiego – pisarzy, poetów, ilustratorów, literaturoznawców, dziennikarzy i aktorów – jak co roku w Ogrodzie Krasińskich pojawią się najważniejsze polskie wydawnictwa. W ogrodowych alejkach będzie można znaleźć stoiska ponad sześćdziesięciu wydawców, a przy nich spotkać autorów podpisujących książki. Imieniny Jana Kochanowskiego to świetna alternatywa na kreatywne spędzenie wolnego czasu z rodziną. A wszystko to jednego dnia, w ostatnią sobotę czerwca. Imieniny rozpoczną się o godz. 11:00, a skończą – jak obiecują organiztorzy – do ostatniego gościa.


Lifestyle

Denerwują się, szukają ucieczki. 9 powodów, dla których mężczyźni źle znoszą silne kobiety

Redakcja
Redakcja
21 czerwca 2022
silna kobieta
fot. jacoblund/iStock
 

Silna kobieta to często osoba doświadczona życiem – bólem, traumą. Ale to właśnie jest fundamentem jej siły. Jeśli nawet coś ją powali, to ona i tak się podniesie. A jeśli to ty przyczynisz się do jej upadku, to strzeż się – powstanie i wtedy pożałujesz. Większość mężczyzn nie może poradzić sobie z kobietą tak silną. Ta siła zagraża jego męskości. Dlaczego, drogi panie, trudno ci znieść silną kobietę? Oto powody:

Ona cię nie potrzebuje

Mężczyzna, którzy są niepewni siebie, żyją w przekonaniu, że kobieta go potrzebuje w każdym momencie. A silna kobieta taka nie jest. I to sprawia, że on się czuje nieswojo, jest poddenerwowany, szuka ucieczki. Nie wie, że mógłby się mniej przejmować.

Silna kobieta nie potrzebuje, żeby mężczyzna za nią walczył

Silna kobieta potrzebuje partnera, a nie niańki. Jeśli on nie weźmie się do codziennej walki, ona zrobi to za oboje. A taka sytuacja wielu mężczyzn… cóż, kastruje.

Silna kobieta wie, czego chce

To kolejna rzecz, która może przestraszyć mężczyznę. Silna kobieta jest zawsze pewna tego, czego szuka w mężczyźnie i nie boi się pogonić takiego, z którym nie da się żyć.

Domaga się uczciwości i… wrażliwości

Ponieważ mężczyzna często zakłada, że jest obrońcą, wierzy również, że nie może być bezbronny. Silna nie jest głupia – wie, że jej mężczyzna też potrzebuje opieki. Jeśli nie możesz tego zaakceptować, to życie z silną kobietą jest nie dla ciebie.

Silna kobieta widzi twoje kłamstwa

Silne kobiety są godne zaufania i same też potrafią zaufać, ale wystarczy jedno kłamstwo, aby to zrujnować. Nie kombinuj, bo ona jest jak wykrywacz kłamstw.

seksualność

fot. CoffeeAndMilk/iStock

 

Silna kobieta pokaże ci, kim jesteś

Czasami może być trudno zaakceptować w sobie cechy, których nie lubimy. Partner silnej kobiety musi być samoświadomy. Jesteś człowiekiem i masz wady, ale ona i tak cię kocha. Zatem i ty powinieneś kochać siebie.

Kocha cię bezwarunkowo

Bezwarunkowa miłość często może być przytłaczająca dla mężczyzn. Miłość, którą silne kobiety okazują swoim mężczyznom, jest bardzo podobna do miłości, którą matka okazuje swojemu dziecku. Ona na zawsze będzie cię kochać bez względu na wszystko, a jeśli zwrócisz jej tę miłość, będziecie najszczęśliwsi na świecie.

Nie czeka

Nie marnuj jej czasu. Nie poczeka, aż zmienisz się w mężczyznę, potrzebuje go teraz. Silna kobieta ma cierpliwość, ale jest jej bardzo mało, gdy nie widzi twoich starań.


Lifestyle

Nie dziw się, gdy ktoś na portalu randkowym spyta: „Masz ochotę walić w kable na grupówkach?” Cała prawda o chemseksie

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
20 czerwca 2022
fot. Motortion/iStock

Wolna miłość, grupowe orgie pod wpływem narkotyków – to wszystko już było. Dziś jednak ponieważ żyjemy coraz szybciej, nie akceptujemy nudy w żadnej dziedzinie – również w seksie. On też musi być spektakularny. Młodzi ludzie chętnie eksperymentują z narkotykami i seksem. Nie z klejem, syropami na kaszel czy marihuaną. Istnieją portale „randkowe”, na których za pomocą ikonki kryształku można oznaczyć, czy chcesz uprawiać seks po narkotykach. Tam może cię ktoś zapytać: „Czy masz ochotę walić w kable na grupówkach?” Chodzi właśnie o chemseks.

Ale co to jest ten chemseks?

Dziś coraz bardziej popularny staje się chemseks, czyli branie narkotyków w celu podjęcia eksperymentów seksualnych. Takie osoby zażywają różne nielegalne substancje psychoaktywne. Cel jest jeden — fantastyczny seks, podczas którego mężczyzna dłużej utrzymuje wzwód, a pożądanie tak szybko nie mija. Seks, podczas którego nie zastanawiasz się, czy jesteś za gruba, bo wyzbywasz się kontroli, przekraczasz własne granice oraz odczuwasz zintensyfikowane doświadczenia seksualne. Brzmi świetnie! Ale czy to może w ogóle być bezpieczne?

Psychoterapeuci i seksuolodzy a w szczególności ci, którzy zajmują się uzależnieniami są zgodni. Chemseks nigdy nie jest bezpieczny. Zwłaszcza jeśli jesteś osobą młodą, która od tego zaczyna w ogóle swoje życie seksualne. Dr Maria Banaszak, certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień, twierdzi, że wtedy odłączamy się wtedy od takiej prawdziwej, naturalnej intymnej bliskości z drugim człowiekiem.

Kolorowe tabletki do paczkomatu

Dziś problem polega na tym, że narkotyki są niesłychanie łatwo dostępne. Współczesny polski dzieciak nie musi mieć kontaktu z dilerem, który mu sprzedaje biały proszek w woreczku strunowym. Wystarczy, że nastolatek zamówi sobie dopalacze, czyli takie niby zabawne kolorowe tabletki z uśmiechniętymi buźkami albo z logo superbohatera do… paczkomatu. Andrzej Gryżewski, seksuolog, psychoterapeuta poznawczo-behawioralny, mówi wprost, że od pandemii seks pod wpływem używek zaczął się w Polsce rozkręcać na dobre. Podobno niektórzy taksówkarze w czasie pandemii wykonywali kursy nie z ludźmi ale głównie ze środkami psychoaktywnymi od dilerów do klientów. Najczęściej z zaznaczoną opcją, by zostawić paczkę na wycieraczce. Bez potrzeby nawiązywania kontaktu wzrokowego.

Na początek kilka cytatów z netu

„Brałam ekstazy i wtedy seks był turbo przyjemny. Potem brałam więcej, bo mniejsze dawki nie przynosiły już takiej nieziemskiej rozkoszy. Aż zorientowałam się, że nie potrafię uprawiać miłości bez narkotyków. Nudziłam się”, pisze Martyna.

„Przed monitorem komputera każdy jest pewny siebie. Jednak w realu moja pewność siebie znikała. Dlatego zaczęłam eksperymentować, by dodawać sobie odwagi. Najpierw był alkohol, ale ponieważ bałam się przytyć od kalorycznych drinków, zaczęłam stosować kropelki, które popularnie nazywa się piłką gwałtu. Po nich czułam się seksowna i pożądana. Jak szłam z kimś nowo poznanym do łóżka, byłam gotowa na więcej”, pisze Jus28

„Po różnych eksperymentach z metamfetaminą i mefedronem miałam fajny seks. Ale z czasem zaczęłam mieć dziwne objawy. Słyszałam głosy, wydawało mi się, że ktoś mnie śledzi albo że ludzie na ulicy czy przystanku autobusowym się ze mnie śmieją. Partner zawiózł mnie do szpitala. Po miesięcznym pobycie zdiagnozowano u mnie objawy psychotyczne i osobowość paranoiczną. Nie wiem, czy to wszystko by się u mnie odpaliło w taki sposób, gdyby nie narkotyki. Dlatego żałuję!”, pisze Martynka

Trzy pytania do specjalistów

1. Jaki wpływ na psychikę młodych ma seks pod wpływem narkotyków?

Maria Banaszak: „Człowiek odkrywa własną seksualność z czasem, krok po kroku. Dorasta do pewnych potrzeb, zgłębia predyspozycje na podstawie kolejnych doświadczeń. Po prostu dojrzewa seksualnie. Jeśli młoda osoba zacznie od doświadczeń seksualnych podsycanych narkotykami, omija ją cały proces odkrywania radości z seksu. Później seks na trzeźwo, w wersji „tradycyjnej”, już nie będzie atrakcyjny ani satysfakcjonujący. Bo jeżeli rozpoczyna się przygodę z własnym ciałem i seksem od hardcore’owego porno, to nie należy się dziwić, że potem dwie nagie osoby obok siebie wzajemnie się nudzą.

Problem w tym, że współczesna młodzież ma wielki problem z kreatywnością. To kolejna cecha nowoczesnych narkotyków – pozbawiają ludzi pomysłowości, spontaniczności. Zabierają radość z małych rzeczy. Jeszcze dwie dekady temu temperament pacjentów Monaru trzeba było poskramiać, bo ich inwencja nie miała granic – codziennie organizowaliby bale przebierańców, malowali, rzeźbili, tańczyli. Dziś trudno jest młodych ludzi zainteresować czymkolwiek – nawet głupiego kwiatka nie namalują na pierwszy dzień wiosny, nie mówiąc o zrobieniu marzanny. Podobnie jest z seksem – obserwujemy, że tracą ciekawość odkrywania siebie nawzajem, bo już mają doświadczenia, których prawdopodobnie nigdy nie zdobywali ich rodzice”.

Po czym poznajesz, że ktoś ma problem z chemseksem?

Andrzej Gryżewski: „Kiedy seks i narkotyk i nierozerwalnie się komuś splatają. Popatrzmy na to z perspektywy związku. Jeden z partnerów mówi do drugiego: >Ja bym się z tobą pokochał<. A tamten: >OK, to dzwonię do Mariusza, żeby załatwił nam towar<. Pierwszy odpowiada, że nie ma ochoty na ćpanie. Pożąda swojego partnera, czuje coś do niego, chce mu okazać bliskość. Ale partner się upiera, że bez mefedronu nie da rady. Jeden chce seksu ze swoim facetem, a drugi z substancją! […] >Nie chcesz ze mną ćpać? To poczekam aż będziesz chciał. A dzisiaj nici z seks<”. Partner, który to słyszy, zaczyna czuć się jak dodatek. […] Nadużywanie narkotyków powoduje miszmasz hormonów w głowie, zmiany funkcjonowania mózgu, wreszcie jego uszkodzenia. No i przez to ludzie odklejają się od rzeczywistości”.

Co robić, jeśli masz problem z chemseksem?

Andrzej Gryżewski: „Warto zgłosić się do specjalisty, który jest połączeniem psychoterapeuty, seksuologa i terapeuty uzależnień. To bardzo ważne. Idąc tylko do jednego z nich, możesz dostać w najlepszym przypadku połowiczną pomoc, po której wciąż i wciąż będziesz wracał do chemseksu. Internet z chęcią podpowie, gdzie znaleźć odpowiedni gabinet. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę np. chemseks pomoc”.


Andrzej Gryżewski — seksuolog, psychoterapeuta poznawczo-behawioralny (CBT), psycholog, certyfikowany edukator seksualny. Założyciel Gabinetu Psychoterapii Seksualnej CBTseksuolog„. Wieloletni współpracownik prof. dr. hab. Zbigniewa Lwa-Starowicza w Instytucie Seksuologii Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Autor – wraz z Przemysławem Pilarskim — książki „Sztuka obsługi penisa” oraz „Jak facet z facetem”, której fragmenty wykorzystaliśmy w tekście.

dr Maria Banaszak – certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnień, psychoterapeutka poznawczo-behawioralna i badaczka społeczna. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego oraz Freie Universität Berlin. Pracuje w Ośrodku Leczenia, Terapii i Rehabilitacji Uzależnień Monar w Głoskowie. Dyrektor Hostelu dla Osób z Zaburzeniami Psychicznymi. Współautorka książki „Hajland. Jak ćpają nasze dzieci”, której fragmenty wykorzystaliśmy w tekście.


Zobacz także

16 niewygodnych prawd o życiu, które tuż przed 40-tką czas najwyższy zaakceptować

jojo

EFEKT JOJO. Jak go uniknąć?

Zaskakujące zaręczyny z podwójnym happy endem. Akcja „Napisz nam swoją historię”