Gotowanie Przepisy

Przepis na pyszne jagodzianki jak z najlepszej cukierni, a w cenie mniej niż 5 złotych od Pawła Płaczka

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
17 lipca 2022
 

Dlaczego jagodzianki są takie drogie w piekarniach i w cukierniach? Czy faktycznie trudno je przygotować? Co zrobić, by były naprawdę smaczne? Czy domowe będą tańsze? – na te wszystkie pytanie odpowiada Paweł Płaczek, autor nowej książki z przepisami „Domowa Piekarnia” i podaje nam swój sprawdzony przepis.

Paweł twierdzi, że jagodzianki wymagają dobrych składników i odrobiny skupienia. Jagodziankowe bułeczki muszą być starannie zwinięte, by nie wypłynęło z nich to, co najpyszniejsze, czyli jagodowe nadzienie!

Nie używaj margaryny zamiast masła (taka kruszonka po prostu nie smakuje najlepiej).

Zapomnij o borówkach zamiast jagód.

Warto też mieszać zwykły cukier z brązowym.

To wszystko ma znaczenie i sprawia, że jagodzianki sporo kosztują w cukierni. W dodatku ich przygotowanie wymaga odrobiny więcej cierpliwości i skupienia. Jeśli jednak zdecydujesz się na pieczenie, nie dość że sporo zaoszczędzisz, bo jedna bułeczka jagodowa z tego przepisu będzie kosztowała niecałe 5 złotych, to jeszcze kolejnego dnia na śniadanie będzie smakowała o niebo lepiej niż ta z piekarni, do której użyto gorszych składników: zwykłego cukru, borówek i margaryny. A więc do działa!

Składniki na jagodzianki:

  • 400 g jagód
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki cukru waniliowego lub 3-4 łyżki białego cukru
CIASTO
  • 100 g masła
  • 80 ml mleka
  • 350 g mąki pszennej
  • 7 g suszonych drożdży
  • 70 g drobnego cukru
  • spora szczypta soli
  • jajko
  • żółtko
  • 3 łyżki gęstego jogurtu greckiego
KRUSZONKA
  • 100 g mąki pszennej
  • 60 g masła
  • 30 g brązowego cukru
  • 30 g białego cukru
DO POSMAROWANIA 
  • jajko
  • łyżka mleka

Przygotowanie jagodzianek

Ciasto: masło rozpuszczamy na mały ogniu, wlewamy mleko, mieszamy i odstawiamy. Do dużej miski wsypujemy przesianą mąkę, drożdże, cukier, sól, jajko, żółtko oraz jogurt grecki, dolewamy masło z mlekiem i całość zaczynamy dokładnie wyrabiać. Po kilku, kilkunastu minutach ciasto powinno zacząć odchodzić od miski. Przykrywamy szczelnie i odstawiamy do lodówki na 12-14 godzin.

Ciasto wyciągamy na ok. 30 minut przed rozpoczęciem formowania. Dzielimy je na 9 równych części (dzięki temu każda jagodzianka będzie takiej samej wielkości).

 

Jagody: mieszamy z mąką ziemniaczaną i cukrem, jak najmniej  je dociskając. Najlepiej zrobić to w misce, wysypując na jagody suche składniki i delikatnie okrężnymi ruchami kilka razy całość lekko podrzucić.

Stolnicę podsypujemy niewielką ilością mąki. Każdy kawałek ciasta delikatnie rozwałkowujemy (grubość i wielkość zależy tylko od tego, jak jagodzianki mają wyglądać po upieczeniu). Tak rozwałkowane ciasto przekładamy do miseczki. Dodajemy kilka łyżek jagód i zlepiamy ciasto, łapiąc przeciwległe krańce do środka, a następnie zawijając boki. Takim sposobem formujemy delikatnie podłużną lub okrągłą bułeczkę, sprawdzając, czy nigdzie nie została szczelina, z której podczas pieczenia mógłby wypłynąć sok.

Tak przygotowane jagodzianki układamy złączeniem do dołu na blasze wyłożonej papierem pergaminowym i odstawiamy na 1-1,5 godziny do wyrośnięcia. Jeśli jest bardzo ciepło, czas ten można skrócić do 30-45 minut.

W tym czasie przygotowujemy kruszonkę. Rozcieramy składniki palcami (lub widelcem), aż do momentu powstania mniejszych i większych okruchów. Wstawiamy do lodówki.

Wyrośnięte jagodzianki delikatnie smarujemy roztrzepanym jajkiem wymieszanym z łyżką mleka. Obficie posypujemy kruszonką i wstawiamy na 18-20 minut do piekarnika nagrzanego do 190C.

Smacznego!

 


Gotowanie Przepisy

Zadajcie sobie dziesięć pytań, a dowiecie się, czy macie szansę na uratowanie związku

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
17 lipca 2022
fot. Unsplash
 

Gdy masz wrażenie, że już nic was nie łączy, gdy już dawno minął czas awantur i zaczynacie żyć jak dwoje obcych sobie ludzi pod jednym dachem, zawsze jest nadzieja. Dr Randi Gunther, psycholożka kliniczna i doradca małżeński z Kalifornii twierdzi, że kiedy para przychodzi do niej na terapię, to na wczesnym etapie sesji, który jest jeszcze przepełniony bólem, często udaje jej się dostrzec mikrosekundę, w której partner reaguje opiekuńczo lub czule w stosunku do drugiego. Tu chodzi o prawie niezauważalną zmianę intonacji głosu, wyrazu twarzy, która nagle wyłania się z morza frustracji i rozpaczy. 

Gunther pisze: „Kiedy widzę, jak się pojawiają, nawet na krótką chwilę, wiem, że wciąż w tych ludziach istnieje jakaś siła, by się razem trzymać. W takiej chwili proszę parę, aby zatrzymała się na moment i by każdy z nich zastanowił się, co czuł przez ten ułamek sekundy”, dodaje. To bywa bardzo pomocne w odbudowaniu relacji.

Kiedy związek jest w kryzysie, ludzie stawiają wokół siebie fortyfikacje, odgradzają się, aby chronić się przed różnymi zachowaniami partnera, których po prostu nie cierpią i które sprawiają im ból. Mija czas i mury rosną, stają się grubsze. Ale jeśli czujesz, że osoba, z którą jesteś w związku, czasem dopuszcza cię bliżej do siebie, do swoich spraw, do intymności i serca… to jest jeszcze nadzieja, że pomału – tak jak te mury budowaliście – teraz zaczniecie je kruszyć.

Zadajcie sobie razem dziesięć pytań. Nie śmiejcie się z nich. Nie unieważniajcie uczuć, które się po nich pojawią. Jeśli twój partner, nie ma ochoty na ten test, spróbuj na pytania nie odpowiedzieć sama. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jaka jest szansa na odbudowanie waszej relacji, spróbuj:

1. Czy zdarza wam się wspominać stare dobre czasy z nostalgią?

Zaręczynowa randka, urodzenie dziecka, wakacje pod namiotem, pierwsza noc w nowym mieszkaniu… Jeśli potraficie jeszcze przypomnieć sobie te chwile, kiedy oboje byliście szczęśliwi i na myśl o tym czujecie „ciepło na sercu” albo macie łzę w oku, to nie wszystko między wami „umarło”.

2. Czy tęskniłabyś za jego rodziną i przyjaciółmi, gdybyście się rozstali?

Czasem złość na partnera jest tak silna, że nie przychodzi ci do głowy dosłownie nic, co moglibyście zrobić, by poprawić wasze stosunki. A może spróbuj pomyśleć o wszystkich jego przyjaciołach i rodzinie, którzy wnieśli do waszego życia wiele dobrego. Może nagle nie będziesz w stanie znieść myśli, że po rozstaniu stracisz to grono osób, które zdążyłaś już pokochać.

3. Czy czasem razem serdecznie śmiejcie się z czegoś?

Gdy związek słabnie, jedną z pierwszych rzeczy, które się pojawiają, jest sarkazm. Jeśli jednak wasz śmiech czasem jest po prostu serdeczny albo jeśli potraficie powstrzymać ten rodzaj specyficznego uszczypliwego poczucia humoru, może nie wszystko stracone?

5. Czy cenisz partnera za to, co robi poza związkiem?

Nawet jeśli jesteś głęboko rozczarowana partnerem, nie zawsze tracisz szacunek wobec tego, co robi poza związkiem, np. cenisz jego działania w pracy. Być może to właśnie były te cechy charakteru, które cię w nim kiedyś bardzo pociągały. Jeśli tak jest w twoim przypadku, spróbuj powiedzieć mu na głos, jakie cechy charakteru budzą twój podziw. Możecie oboje być bardzo zaskoczeni, ponieważ pewnie dawno nie słyszeliście od siebie tak przyjemnych słów.

6. Czy ufasz partnerowi na tyle, że ma dostęp do twojego konta?

Często ludzie, którzy są w długich relacjach, nie doceniają tego, co udało im się wspólnie osiągnąć. Dostęp do maila partnera, czy znajomość PIN-ów do jego konta w banku wydają się oczywiste. A wcale tak nie jest. To jednak świadczy o waszym zaufaniu i warto mieć tego świadomość.

7. Czy zdarza wam się zażarcie o coś kłócić?

Wielu terapeutów twierdzi, że kiedy ludzie przestają się kłócić, tylko mówią do siebie zrezygnowanym tonem: „Rób, jak chcesz”, „Mam to gdzieś!” – ich związek jest w kiepskiej kondycji. Jeśli jednak się spieracie, złościcie, potraficie doprowadzić się do łez i nieprzespanych nocy, nie jest tak źle. To znaczy, że wam na sobie jeszcze zależy.

8. Czy martwisz się o partnera, jeśli ma kłopoty w pracy?

Jeśli reagujesz emocjonalnie na kryzys partnera, który nie dotyczy waszego związku, ale np. jego kłopotów z kontrahentami albo szefem w pracy… Jeśli czujesz niepokój i troskę, gdy on opowiada, że ktoś go niesprawiedliwie potraktował, warto byś się nad tym zatrzymała. Bo życzliwa reakcja oznacza dla was nadzieję, że wasz związek tak naprawdę się jeszcze nie skończył.

9. Co czujesz na myśl, że dziś widzieliście się po raz ostatni w życiu?

Możesz też zadać to pytanie w wersji wydłużonej: „Czy czułabyś większą ulgę niż smutek, gdybyście nigdy więcej się nie zobaczyli i czy później żałowalibyście, że nie staraliście się popracować nad relacją, by móc pozostać razem?” Postawienie wszystkiego na ostrzu noża – często zmienia perspektywę. Możesz być uwikłana w kłótnie i przepychanki, ale wizja ostatecznego rozstania nagle jednak mrozi ci krew w żyłach.

10. Co czujesz, gdy wyobrazisz sobie go w ramionach innej?

Jeśli nie doszło w waszym związku do zdrady, możesz zadać sobie kilka pytań: jak czujesz się, gdy wyobrażasz sobie partnera w przyjaznych i wspierających ramionach innej osoby. „Czy ta kobieta daje mężowi to, co ja mu przestałam dawać?”, „Czy powinnam chcieć, aby mój partner był szczęśliwy, jeśli utraciliśmy już miłość?”, „Czy potrafię być niewzruszona, kiedy mam przed oczami taki scenariusz?” Jeśli nagle poczułaś silne emocje, oznacza to, że może warto walczyć o tę miłość.


Gotowanie Przepisy

Co myślą o tobie inni? Spójrz na ten obrazek i powiedz, co widzisz

Redakcja
Redakcja
15 lipca 2022

Czy zastanawiałaś się kiedyś, jak postrzegają cię inni ludzie? Może to zupełnie odmienny obraz od tego, który masz na własny temat. 

Przez dziesięciolecia psychologowie używali takich rzeczy, jak plamy atramentu, aby lepiej zrozumieć swoich pacjentów. Mogą sprawić, że opowiesz im wszystko o sobie, nawet nie mówiąc zbyt wiele.

Spójrz na obrazek poniżej. Jak widać, wygląda bardzo podobnie do plamy atramentu. Działa więc podobnie do testu Rorschacha. Według Hermanna Rorschacha obrazy, które nie wydają się mieć większego znaczenia, mogą odzyskać nasze podprogowe i podświadome myśli.

Spójrz na to i zrelaksuj się. Następnie pomyśl o pierwszej rzeczy, która przychodzi na myśl. Co widzisz?

Jeśli widzisz parę:

Jeśli widzisz parę, jesteś postrzegany jako nadmierny myśliciel. Prawdopodobnie masz trudności z podjęciem decyzji i łapiesz się na tym, że wpadasz w negatywne wzorce myślowe. Martwisz się dość mocno, a zanim będziesz mogła podjąć ważną decyzję, musisz przeanalizować wszelkie możliwe scenariusze. Masz tendencję do czarnowidztwa, które może blokować ci nowe możliwości.

Wiele osób postrzega cię jako osobę, która cały czas się zmartwia. Dla większości wydajesz się też dość powściągliwa.

Jeśli widzisz wybuch:

Czasami możesz być intensywna i nie przeszkadza ci bycie w centrum uwagi. W pewnym sensie jesteś magnetyczna, a ludzie wydają się do ciebie lgnąć. Nie masz nic przeciwko temu. Z drugiej strony możesz być trochę perfekcjonistką i stawiać sobie wysoko poprzeczkę.

Nie lubisz być postrzegana jako wrażliwa, więc większość ludzi nie zna połowy twoich prawdziwych emocji, ponieważ je ukrywasz. Może to być dobre, ponieważ jesteś bardzo opanowana, jednak może też odbijać się na twojej psychice. Przede wszystkim ludzie postrzegają cię jako kogoś szczęśliwego, ponieważ nie wiedzą, co naprawdę myślisz.


Zobacz także

TIRAMISU bez alkoholu

♥ TIRAMISU ♥ w wersji bez alko, ale za to z malinami. Lepszego nie zjecie!

Leczo z cukinią - z pieczarkami, kurczakiem, na zimę

Leczo z cukinią – cztery przepisy na pyszny obiad oraz słoiki na zimę

Papryka marynowana na słodko, w occie z olejem

Papryka marynowana – jak przygotować ją do słoików na zimę, by była smaczna, jędrna i chrupiąca?