Dom i wnętrze Inspiracje

Podziwiamy styl Meryl Streep

Redakcja
Redakcja
18 sierpnia 2020
Fot. Materiały prasowe
 

Inspiruje nas jedna z najbardziej utalentowanych i szanowanych aktorek wszech czasów! Jej styl chce naśladować wiele kobiet z całego świata. Teraz podpowiemy, jak przenieść go do wnętrz!

Meryl jest „Królową Hollywood”

Tak mówią o niej koledzy z branży, ponieważ jest oscarową rekordzistką oraz jedną z najbardziej utytułowanych i szanowanych aktorek w historii kina! Była nominowana do Oscara aż 21 razy i zdobyła 3 statuetki. Dlatego w Hollywood mówi się, że „rok bez nominacji do Oscara dla Meryl Streep jest rokiem straconym”. W tej kolekcji na Westwing.pl zebraliśmy dekoracje, które olśnią Twoje wnętrze niczym złote statuetki!

Fot. Materiały prasowe

Meryl kocha czerń i color blocking

Chociaż amerykańska aktorka nie podąża za trendami, została okrzyknięta ikoną stylu! To dowód na to, że klasyka zawsze jest w cenie! Na czerwonym dywanie Meryl Streep najczęściej pokazuje się w biało-czarnych kreacjach o ponadczasowym kroju. Niekiedy urozmaica je akcentami intensywnych kolorów. My przenosimy tę zasadę do wnętrz i obok stonowanych elementów aranżacji, stawiamy te kolorowe. Zwróć uwagę, że wcale nie przytłaczają aranżacji, lecz są jej idealnym dopełnieniem!

Fot. Materiały prasowe

Meryl kocha Los Angeles

Tam mieszkają wszyscy jej bliscy. To właśnie dlatego Meryl Streep, wybierając filmowe scenariusze, zawsze bierze pod uwagę lokalizację zdjęć – nie chce oddalać się od rodziny. Jej willa w Pasadenie pod LA jest utrzymana w nowoczesnym, ale zarazem naturalnym i eleganckim stylu. Styliści Westwing stawiają na drewniane meble o prostych formach, które przeniosą kalifornijski klimat do Twojego domu!

Fot. Materiały prasowe

Meryl jest ambasadorką kobiet

Meryl Streep jest głosem kobiet nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i na świecie. Często wypowiada się na rzecz równouprawnienia, wygłasza wykłady na prestiżowych uczelniach i jest rzeczniczką prasową Muzeum Historii Kobiet, a także przeprowadziła na ten temat wywiad z Michelle Obamą dla jednego z amerykańskich magazynów. Korzysta ze swojej sławy w najlepszy z możliwych sposobów! I Ty otocz się w swoim domu jej znanymi cytatami, znajdującymi się na minimalistycznych grafikach. Będą Cię inspirować każdego dnia!

Fot. Materiały prasowe

Meryl jest absolutną perfekcjonistką

Do roli w „Wyborze Zofii” aktorka nauczyła się języka polskiego i niemieckiego, aby jak najlepiej oddać akcent polskiej imigrantki, żyjącej poza ojczyzną, a na potrzeby „Koncertu na 50 serc” podjęła się nauki gry na skrzypcach, ćwicząc po 6 godzin dziennie przez 8 tygodni! Ten trud zaowocował mianem jednej z najbardziej uzdolnionych aktorek świata. Zainspiruj się jej perfekcją, i wybierz do swojego domu produkty o starannym wzornictwie, dopracowane w najdrobniejszym detalu!

Fot. Materiały prasowe


Artykuł powstał we współpracy z Westwing.pl


Dom i wnętrze Inspiracje

Panna młoda w rozterce spowodowanej koronawirusem

Redakcja
Redakcja
18 sierpnia 2020
Fot. Materiały prasowe
 

W grupach ślubnych na Facebooku niemal każdego dnia publikowany jest post, w którym przyszła mężatka dzieli się swoimi wątpliwościami, dotyczącymi zbliżającego się wesela. Nic w tym dziwnego – tegoroczne uroczystości wymagają od organizatorów szczególnego, pełnego spokoju i cierpliwości podejścia. Anna Machnowska z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele opowiedziała nam o najczęściej spotykanych rozterkach nowożeńców.

„Witajcie. Za miesiąc odbędzie się mój ślub. Bardzo potrzebuję Waszej rady i wsparcia, bo coraz częściej zamiast radości, odczuwam lęk i smutek, związany z tym wydarzeniem. Czy są tu dziewczyny, które także biorą ślub w najbliższych miesiącach? Jak sobie radzicie z organizacją i obostrzeniami? Czy i Wasi goście rezygnują z obecności na weselu? Czy też boicie się drugiej fali koronawirusa jesienią?” – zwierza się na jednym z forów Małgorzata. Podobnych zapytań jest dużo, a pod każdym kolejnym znaleźć można setki komentarzy świadczących o bardzo różnym podejściu do tematu.

Ślub w cieniu niewiadomej

Śledząc dyskusje kobiet czekających na ślub, trudno nie odnieść wrażenia, że w znacznym stopniu przepełnione są one takimi emocjami, jak zdezorientowanie, niepokój i poczucie straty. – Nie są to absolutnie nastroje dominujące, ale rzeczywiście wiele panien młodych obawia się tego, jak epidemia zmieni klimat przyjęcia, czy goście będą się dobrze bawić lub czy po prostu uda im się sprostać nowym wymogom organizacyjnym. Ludzie boją się też kolejnych zmian w branży ślubnej. Nikt nie wie, co wydarzy się za miesiąc lub dwa, i czy wydawanie wesel nie zostanie na przykład ponownie zabronione. Panny młode mówią też o tym, że czują, jakby coś, czyli de facto szansa na wesele marzeń, zostało im odebrane – podkreśla Anna Machnowska z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.

Fot. Materiały prasowe

Na szczęście niewiadoma nie wywołuje tylko zmartwień. Wiele kobiet podkreśla, jak bardzo pandemia zmieniła ich podejście do własnego ślubu oraz jak wiele pozytywów, wcześniej niedostrzegalnych, zaczęły dzięki niej zauważać. Przykładem jest wypowiedź Magdy: „Rok szykowałam się na wielkie wesele. Wymyśliłam sobie, że wszystko musi być jak z bajki: tort, suknia, menu itd. A tu nagle wybuchła epidemia i czar prysł. Suknię letnią musiałam przerobić na jesienną, a umówiona firma cateringowa zakończyła działalność. I wiecie co? I tak naprawdę cieszę się, bo dzięki temu przypomniałam sobie, co tak naprawdę w tym dniu jest ważne: nasza miłość, zdrowie i obecność najbliższych osób”. Opinia Magdaleny nie jest odosobniona, o czym świadczy chociażby kilkaset polubień powyższego posta. Jedna z komentujących go kobiet napisała nawet: „Mnie i mojego przyszłego męża cała sytuacja z koronawirusem jeszcze bardziej do siebie zbliżyła. Okazaliśmy sobie wzajemnie wiele wsparcia i jeszcze bardziej doceniliśmy łączące nas uczucie”.

Gdy lista gości jest coraz krótsza

To chyba najczęściej poruszany wątek przez przyszłe panny młode – jak reagować i co myśleć o kolejnych rezygnacjach z obecności na weselu? – Niestety, chyba nie odbywają się obecnie w Polsce wesela, na których koronawirus nie poszatkował listy gości. To naturalna konsekwencja epidemii. Ludzie boją się zarażenia i unikają ryzyka nawet kosztem towarzyszenia bliskim w tak ważnym wydarzeniu – mówi Anna Machnowska. Jednak nie wszyscy nowożeńcy są tak wyrozumiali dla zaproszonych nieobecnych. – Panny młode najczęściej wychodzą z założenia, że te osoby, którym naprawdę zależy na wspólnym świętowaniu, pojawią się na weselu. Oprócz reakcji pełnych zrozumienia, spotkać też można się z podejściem, zgodnie z którym koronawirus traktowany jest przez gości jako wymówka – dodaje nasza ekspertka. Powyższe potwierdza chociażby wypowiedź Anety, której ślub zaplanowany jest na pierwszą połowę września: „Z zaproszonych 140 osób, obecność potwierdziło tylko 80. Ale nie zamierzam przejmować się odmowami. Uważam, że ludzie tak naprawdę nie zawsze mają ochotę na wzięcie udziału w weselu, a w tym roku mają doskonały powód do odmowy. Trudno się mówi. Dla mnie najważniejsze jest to, że będę miała obok siebie te najbliższe osoby”.

Fot. Materiały prasowe

Drodzy nowożeńcy, niezależnie od tego, jakie są prawdziwe przyczyny odmawiania przybycia waszych gości, życzymy wam spokoju ducha i wzajemnej bliskości w tych niełatwych dla ożenku i zamążpójścia czasach.


PlanujemyWesele.pl to portal ślubny, który w tym roku obchodzi 11 lat swojego istnienia. W tym roku firma osiągnęła oglądalność serwisu na poziomie 1,5 mln odsłon. Ta polska marka doprowadziła do zebrania w swojej bazie usługodawców z branży ślubno-weselnej ponad 17 000 firm. Portal to oczywiście także porady, inspiracje, reportaże ze ślubów czytelników i piękne sesje plenerowe. Miesięcznie z treści i bazy kontaktów do firm w tym serwisie korzysta 140 000 panien młodych.


Dom i wnętrze Inspiracje

Skakanie na skakance nie tylko dla dzieci. Dlaczego warto robić to regularnie?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
18 sierpnia 2020
Skakanie na skakance - kalorie, zalety, jak zacząć
Fot. iStock

Skakanie na skakance wydaje się być zajęciem dobrym dla dzieci, ale warto odświeżyć sobie tę umiejętność. Dzięki prostym ruchom zyskuje zdrowie, jak i sylwetka, warto więc odłożyć na bok wątpliwości i sięgnąć po tę zapomnianą „zabawkę”. Regularne skakanie na skakance daje wiele korzyści, trzeba się tylko za to odpowiednio zabrać, by uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek.

Skakanie na skakance — zalety

Trening ze skakanką w dłoni to nie tylko propozycja beztroskiej zabawy dla dzieci. Skakanie może się przydać wtedy, gdy zależy nam na spaleniu kalorii — już pół godziny porządnego skakania na skakance może przynieść ubytek aż 400 kcal. Tego rodzaju intensywny ruch pozwoli nakręcić przemianę materii.

Skakanie na skakance - kalorie, zalety, jak zacząć

Fot. iStock/skakanie na skakance

Smukłe ciało

Skakanie na skakance ma też inne zalety. Regularne podskoki zdecydowanie poprawiają wygląd nóg. Pojawią się dzięki nim wyrzeźbione łydki, uda, a także pośladki. Nie bez znaczenia jest także dla wyglądu ramion i brzucha. Także tu można spodziewać się wzmocnienia mięśni, ponieważ przy ruchu rąk pracują intensywnie górne partie ciała. Po pewnym czasie poprawa będzie widoczna nie tylko w lepiej zarysowanych mięśniach, ale także bardziej jędrnej skóry, która bardzo często sprawia kobietom problemy swoim wyglądem. Bez wątpienia skakanie na skakance pozwala zachować smukłą sylwetkę, więc jest doskonałym pomysłem, gdy zostało zjedzonych o kilka ciastek z kremem za dużo.

Zdrowsze serce i płuca

Skakanie na skakance nie tylko podnosi tętno i przyspiesza metabolizm. Usprawnia również pracę układu krążenia, dzięki czemu dobrze wpływa na kondycję serca, zyskują także płuca. Regularne podskoki poprawiają również równowagę i koordynację, a także dobrze wpływają na elastyczność stawów.

Poprawia humor

Należy także przypomnieć o tym, że organizm dzięki codziennej dodatkowej dawce ruchu będzie nie tylko bardziej wyćwiczony, ale także poprawi się samopoczucie i kondycja psychiczna. Wytworzone podczas treningu endorfiny poprawią humor oraz pozwolą oderwać myśli od codzienności.

Skakanie na skakance jest tanie

Do innych zalet tej aktywności należy niski koszt. Wystarczy kupić za kilkadziesiąt złotych nieco lepszą, czyli bardziej wytrzymałą skakankę, aby trening móc przeprowadzić w każdym miejscu. Można ćwiczyć w zamkniętej przestrzeni (byle nie ograniczał nas sufit czy inne przeszkody) i na powietrzu — skakanka bez problemu zmieści się w plecaku, a nawet i w dłoni.

Skakanie na skakance - kalorie, zalety, jak zacząć

Fot. iStock/ Skakanie na skakance

Skakanie na skakance —  jak się przygotować do treningu?

Jeśli tylko nie ma przeciwwskazań z powodu choroby i do dyspozycji jest wystarczająca ilość miejsca oraz odpowiedni ubiór, można przystąpić do dzieła. Aby zobaczyć efekty treningów, warto skakać każdego dnia od 10 do 30 minut. W przypadku, gdy ktoś dotychczas był ze sportem na bakier, musi skakanie na skakance dla własnego bezpieczeństwa wprowadzać ostrożniej. Należy zacząć od krótszych i łagodniejszy treningów, co 2-3 dzień. Gdy spokojniejszy wysiłek nie będzie wystarczający, należy treningi wydłużać i zwiększać i ich częstotliwość, na przykład  do 6 razy w tygodniu, a nawet codziennie.

Skakanie na skakance znakomicie uzupełnia innego typu treningi, np. biegowe, regularne skakanie na skakance pomoże wzmocnić mięśnie nóg i tułowia, które są przecież niezbędne do osiągania coraz lepszych efektów. Jeśli efekty mają być naprawdę spektakularne, konieczne jest także wprowadzenie diety.

Czego potrzeba do treningu?

Nie dla każdego dobre będzie od razu złapanie za skakankę i rozpoczęcie treningu. Przede wszystkim należy zadbać o to, by strój był wygodny i komfortowy. Konieczne jest także odpowiednie obuwie, które powinno mieć dobrą amortyzację. Jest to ważne szczególnie wtedy, gdy skakanie będzie odbywało się na twardym podłożu w ten sposób. Dzięki odpowiedniej podeszwie stawy będą chronione przed wstrząsami, a w konsekwencji możliwym urazem. Niezależnie od tego, czy będziesz trenować w domu, czy na świeżym powietrzu musisz mieć odpowiednią przestrzeń wokół siebie, a podłoże powinno być stabilne i płaskie. Lepiej nie skakać na przesuwającym się pod stopami dywanie.

Aby odpowiednio skakać, należy pamiętać o wyprostowanej sylwetce, napiętym brzuchu, a wzrok skierować na wprost. Łokcie należy trzymać usztywnione i nisko, a kolana z kolei nie powinny być sztywne.

Jaka skakanka do skakania?

Ważna jest przede wszystkim skakanka. Bez kłopotu można ją można kupić w różnych sklepach sportowych więc tam można poprosić o doradzenie w wyborze. Skakankę trzeba dobrze dopasować, szczególnie pod kątem jej długości. O ile zbyt długa, można ją skrócić na przykład przez owinięcie wokół rączek, to zbyt krótką trzeba albo wymienić, albo kupić nową.

Fot. iStock

Zwykłe skakanki, najczęściej wybierane przez początkujących, zazwyczaj wykonane są ze sznurka i mają drewniane rączki lub całe wyprodukowano z tworzywa sztucznego. Nie są one jednak zbyt szybkie, ale plusem są mniej bolesne uderzenia i brak śladów na ciele. Częściej do treningów profesjonalnych wybierana jest skakanka bokserska, ze skóry oraz aluminium. Dzięki tym materiałów skakanka umożliwia wykonanie obrotów bardzo szybko, i jest bardziej wytrzymała przy częstych i intensywnych treningach.

Do dyspozycji są także skakanki licznikami lub bez — to jaką wybierzesz, zależy od twoich potrzeb.

Skakanie na skakance — przeciwwskazania

O ile samo skakanie na skakance nie jest technicznie skomplikowane, to jednak nie każdy powinien skakać. Zdecydowanym przeciwwskazaniem do tego rodzaju ruchu jest duża nadwaga, ponieważ w takiej sytuacji stawy są bardzo obciążone, a dodatkowy nacisk obciąży je jeszcze bardziej. Nie powinny również skakać osoby z problemami z sercem i układem krążenia. Niezalecane jest to także u osób z zaawansowaną osteoporozą, przy której istnieje większe ryzyko złamania kości.


źródło: wformie24.poradnikzdrowie.pl , sportoweporady.pl 

Zobacz także

Kolorystyka roku 2020 w Twojej łazience – nowe kolekcje od marki Opoczno

Ultrakobieco i romantycznie – Westwing x Kera Till po raz drugi!

storczyki - pielęgnacja, jak dbać o storczyki

Wprowadź więcej pozytywnej energii do swojego domu, dzięki tym roślinom