Zdrowie

Fakty i mity na temat probiotyków i ich wpływu na zdrowie intymne. To powinnaś wiedzieć!

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
27 października 2016
Fot. iStock / ultramarinfoto
 

My, kobiety, mamy wyjątkowe predyspozycje do pojawiania się kłopotów ze zdrowiem intymnych. Budowa naszego ciała sprawia, że złe bakterie mają krótką drogę od odbytu do pochwy i cewki moczowej. A to (choć nie tylko!) skutkuje przykrymi konsekwencjami zarówno ze strony pęcherza, jak i zakażeń układu płciowego.

Jest kilka przyczyn infekcji dróg moczowo-płciowych, ale nasza wiedza przemieszana jest z niedopowiedzeniami i mitami. Czas zweryfikować, co jest prawdą, a co fałszem w zakresie troski o kobiece (oraz męskie) zdrowie intymne.

Prawda kontra mity

1. Pochwa powinna być jałowa, by nie rozwijały się w niej bakterie

To jeden z tych mitów, które należy zweryfikować. Pochwa nie jest miejscem jałowym, była taka jedynie podczas życia płodowego. Następnie została zasiedlona przez bakterie zarówno tlenowe, jak i beztlenowe, wśród których znajdują się bezcenne dla zdrowia pałeczki kwasu mlekowego. Dopóki zachowana jest równowaga mikroflory, nie dzieje się nic niepokojącego. Jednak, gdy na skutek zaburzenia tej równowagi, namnażają się szkodliwe drobnoustroje, kobiecie zaczynają dokuczać infekcje. Wbrew pozorom, w takiej sytuacji nie chodzi o to, by pochwę wyjałowić np. przez irygację, ale przywrócić równowagę, wspierając dobre bakterie — probiotyki. Próba oczyszczania pochwy ze wszystkich bakterii poskutkuje nawracającymi infekcjami, z powodu niedostatku bakterii probiotycznych.

2. Probiotyki potrzebne są tylko podczas antybiotykoterapii

Mit. Oczywiście, gdy przyjmujemy antybiotyki, dobrze dobrany probiotyk to podstawa zapobiegania infekcjom intymnym. Antybiotyki zabijają bez wyjątku te złe, jak i dobre bakterie, należy więc szczególną uwagę poświęcić przywróceniu równowagi flory mikrobakteryjnej w miejscach intymnych. Ale poza antybiotykoterapią, jest jeszcze kilka innych czynników, które wpływają na konieczność przyjmowania probiotyków, celem ochrony kobiecego zdrowia:

  • w czasie leczenia preparatami przeciwgrzybiczymi, przeciw rzęsistkowicy,
  • w trakcie miesiączki, szczególnie przy skłonności do nawracających infekcji intymnych,
  • podczas menopauzy,
  • podczas antykoncepcji hormonalnej,
  • podczas korzystania z publicznych kąpielisk.

3. Wystarczy częste mycie, by pozbyć się złych bakterii

Mit. Nie tylko nie wystarczy, ale i może zaszkodzić, jeśli wykonywane jest zbyt często lub niewłaściwymi środkami do mycia. Nadgorliwość powoduje podnoszenie pH okolic intymnych, przez co giną dobroczynne probiotyczne bakterie, chroniące przed infekcjami. Jeśli do tego kobieta podmywa się zwykłym mydłem, nie tylko zaburza pH, ale powoduje podrażnienia delikatnej skóry. Poza odpowiednią higieną należy pamiętać o bieliźnie z naturalnych włókien, przyjmowaniu doustnych probiotyków oraz przestrzeganiu innych zaleceń, wspierających powrót kobiety do zdrowia i zapobieganie nawrotom zakażeń w przyszłości.

4. Infekcje dotyczą tylko kobiet

Nieprawda! I często o tym kobiety nie wiedzą, że ich nieleczeni partnerzy ponownie mogą powodować zakażenia. Mimo skutecznego leczenia kobiety, nieświadomy partner może być nosicielem drobnoustrojów, więc leczenie i profilaktyka, m.in. dobranymi probiotykami, powinny być obowiązkowe dla obojga partnerów.

5. Infekcje intymne wynikające z zaburzenia mikroflory, dotyczą tylko pochwy

Mit. Infekcje intymne nie dotyczą jedynie pochwy, ale również dolnego odcinka układu moczowego. Niestety, szkodliwe drobnoustroje mogą czynić szkody w obu miejscach, które przecież sąsiadują ze sobą. Niejednokrotnie bakterie przenoszone są np. podczas korzystania z toalety, gdy podcieramy się od tyłu do przodu. Wtedy patogeny np. pałeczka kałowa – Escherichia coli (E. coli) docierają zarówno w okolice pochwy, jak i cewki moczowej, gdzie szczególnie potrzebne jest wsparcie probiotyczne.

6. Probiotyk to probiotyk, nie ma różnicy, jaki przyjmujemy

To złudne twierdzenie. Nie każda Polka o tym wie, choć powinna, że ważny jest szczep bakterii, które chronią układ moczowo-płciowy. Kobiety z innych zakątków świata, cechują się innymi szczepami probiotycznych bakterii, kolonizujących kobiecy układ moczowo-płciowy. Własnie pod tym kątem należy dobierać probiotyk, aby naprawdę skutecznie zadziałał.

7. Probiotyki zapobiegają częstym infekcjom intymnym

Prawda. Odpowiednio dobrany probiotyk to klucz do sukcesu. Szukając skutecznej profilaktyki w procesie zapobiegania i leczenia zakażeń dróg moczowo–płciowych polskich pacjentów, zarówno kobiet, jak i mężczyzn, warto sięgnąć po UroLact® . Przywraca on równowagę mikrobiologiczną dróg moczowych i zapewnia ochronę przed kolonizacją nabłonka pęcherza moczowego oraz pochwy mikroorganizmami patogennymi oraz rozwojem infekcji i stanów zapalnych. UroLact® zawiera SZCZEPY POLSKIEGO POCHODZENIA co zapewnia szczególnie skuteczne działanie w profilaktyce i procesie leczenia.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

UroLact® sprawdzi się w przypadku:

  • aktywnych zakażeń układu moczowo–płciowego,
  • stanów zapalnych pochwy, zarówno bakteryjnych, jak i grzybiczych
  • powikłanych zakażeń układu moczowo–płciowego u mężczyzn,
  • zakażeń układu moczowo–płciowego przed i po zabiegach medycznych w obrębie cewki moczowej, pęcherza  moczowego oraz sromu i pochwy,
  • we wszystkich stanach mogących zwiększyć podatność na infekcje (antybiotykoterapia, antykoncepcja hormonalna, okres okołomenopauzalny).

Zamiast tracić czas na zakażenia intymne i cierpieć z powodu dyskomfortu, połóż szczególny nacisk na profilaktykę i odpowiednie leczenie.


Artykuł powstał we współpracy z marką UroLact®

 

 

 


Zdrowie

Sekret długowieczności? Trzymaj się z dala od facetów, przysparzają więcej kłopotów niż są tego warci

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
27 października 2016
Fot. Screen Youtube/STV News
 

Drogie panie, chcecie żyć długo – dajcie sobie spokój z mężczyznami. Przynajmniej takiej porady marzącym o długowieczności, udzieliła Jessie Gallan, mieszkanka Szkocji.

Jessie, która dożyła 109 lat powiedziała w wywiadzie dla Daily Mail: „Nigdy nie musiałam być od nikogo zależna”. To prawda – opuściła dom rodzinny w wieku 13 lat, żeby pracować jako mleczarka. Całe życie ciężko pracowała i rzadko brała urlop.

Ostatnie lata spędziła w domu dla seniorów, ciągle pozostając aktywna. Miała bliskich przyjaciół, chodziła do kościoła, na koncerty. „Jest wyjątkowa” – mówili o niej opiekunowie.

Sekret długiego życia? Jessie ma jasną odpowiedź :  „Moja recepta na długowieczność (poza codzienną porcją owsianki i ćwiczeniami fizycznymi) to trzymanie się z dala od mężczyzn. Przysparzają po prostu więcej kłopotów, niż są  tego warci”.

Życie jest okrutne. Badacze twierdzą, że dla panów gwarancją dożycia sędziwego wieku jest… małżeństwo.  Jak to teraz wszystko pogodzić? 🙂


Źródło: womansday.com


Zdrowie

Nawracające infekcje układu moczowo–płciowego. Możesz im zapobiec

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
27 października 2016
Fot. iStock / iascic

Zdrowie jest dla nas jedną z najważniejszych wartości w życiu. Ono gwarantuje siłę i chęci do działania, podejmowania nowych wyzwań. Ale zdrowie trzeba rozpatrywać na różnych płaszczyznach. Robimy badania kontrolne, by wyłapać wcześniej różne nieprawidłowości, stosujemy zrównoważoną dietę i uprawiamy sporty, by wesprzeć odporność organizmu. Kiedy zachodzi potrzeba, sięgamy po leczenie chcąc wrócić do zwykłego funkcjonowania. Zdrowie jest bezcenne, zarówno w kontekście unikania różnych chorób, jak i troski o wyjątkowo delikatne sfery intymne. 

Przyczyny występowania infekcji układu płciowego

Bywa, że nie przywiązujemy szczególnej uwagi do zdrowia miejsc intymnych, a gdy pojawią się kłopoty, ociągamy się z leczeniem. To działa na naszą niekorzyść, ponieważ zakażenia dróg moczowo-płciowych, potrafią bardzo dokuczyć. Przyczyn ich powstawania i powracania jest kilka. Aby ustrzec się przed nimi, należy położyć nacisk na odpowiednią profilaktykę i poznać przyczyny występowania problemów ze zdrowiem intymnym.

Do rozwoju infekcji w obszarach intymnych dochodzi na skutek zaburzenia równowagi flory bakteryjnej pochwy. Gdy z różnych przyczyn następuje zachwianie ilości pałeczek kwasu mlekowego (Lactobacillus), obniża się pH pochwy. Obniża się tym samym ochrona przed rozwojem drobnoustrojów chorobotwórczych, które mogą namnażać się bez większych przeszkód i wywoływać zakażenia.

Do czynników zmieniających prawidłowy skład mikroflory bakteryjnej zaliczamy: 

  • antybiotykoterapię,
  • antykoncepcję hormonalną,
  • nieprawidłową higienę intymną,
  • zaburzenia odporności,
  • cukrzycę,
  • korzystanie z publicznych toalet czy basenów,
  • zaawansowaną aktywność fizyczną,
  • nieprawidłowy kierunek podcierania miejsc intymnych podczas pobytu w toalecie,
  • noszenie niewłaściwej bielizny, która utrudnia cyrkulację powietrza i zatrzymuje wilgoć przy skórze,
  • zbyt rzadkie zmienianie tamponów, podpasek i wkładek.

Zapalenia pochwy i układu moczowego mogą być ze sobą powiązane

Zależność pomiędzy infekcją pochwy a układu moczowego wynika z bliskiego położenia odbytu, ujścia zewnętrznego cewki moczowej i przedsionka pochwy u kobiet. Dwa ostatnie elementy, są szczególnie narażone na zakażenia niebezpiecznymi drobnoustrojami zasiedlającymi odbyt na skutek złych nawyków higienicznych miejsc intymnych. Niemal 100% infekcji moczowo-płciowych ma charakter wstępujący, a czynnikami przyczynowymi są najczęściej bakterie zasiedlające okolice odbytu — szczególnie pałeczka kałowa – Escherichia coli (E. coli). Wpływ na częste zapalenia pochwy i cewki moczowej mają także urazy mechaniczne mogąc się zdarzyć podczas stosunku płciowego. Prowadzą one do naruszenia naturalnej bariery ochronnej i bakterie z odbytu mogą przemieścić się do układu moczowo-płciowego. Nieleczona infekcja, z dolnych odcinków układu, może przenieść się na górne i dotrzeć np. do nerek czy jajowodów.

Korzystna zmiana mikroflory jelitowej jest ważnym elementem leczenia nawracających infekcji pochwy. Z tego względu koniecznością jest ocena mikroflory jelitowej i zastosowanie prawidłowo dopasowanej terapii probiotycznej i prebiotycznej.

Sięgaj po sprawdzony probiotyk, działający kompleksowo w okolicach intymnych

Aby skutecznie zapobiegać nawracającym infekcją układu moczowo-płciowego, zastosuj  probiotyk. Dobre bakterie probiotyczne, pałeczki kwasu mlekowego, zachowują biologiczną równowagę w pochwie, przez co zapobiegają występowaniu i nawrotom infekcji. Ważne przy tym, by sięgać po taki szczep probiotyczny, który rzeczywiście wpływa na skuteczność działania preparatu.

Przykładem doskonale działającego i dopasowanego do potrzeb Polek preparatu jest UroLact®. Zawiera on szczepy polskiego pochodzenia, co zapewnia szczególnie skuteczne działanie w profilaktyce i procesie leczenia zakażeń dróg moczowo-płciowych Polek, jak i Polaków.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

UroLact® to unikatowy na polskim rynku probiotyk stosowany w profilaktyce i wspomaganiu procesu leczenia dróg moczowo-płciowych:

  • aktywne zakażenia układu moczowo–płciowego,
  • stany zapalne pochwy, zarówno bakteryjne, jak i grzybicze (kandydoza pochwy)
  • powikłane zakażenia układu moczowo–płciowego u mężczyzn,
  • zakażeń układu moczowo–płciowego przed i po zabiegach medycznych w obrębie cewki moczowej, pęcherza  moczowego oraz sromu i pochwy,
  • we wszystkich stanach mogących zwiększyć podatność na infekcje (antybiotykoterapia, antykoncepcja hormonalna, okres okołomenopauzalny).

Poza przyjmowaniem probiotyku warto zwrócić uwagę na to, by stosować odpowiednie środki do higieny intymnej, maksymalnie dwa razy w ciągu dnia, dłonią, bez użycia gąbki czy myjki. Należy pić odpowiednią ilość płynów, by wypłukiwać bakterie z układu moczowego, nosić bieliznę stworzoną z naturalnych materiałów, podmywać i podcierać miejsca w kierunku od przodu do tyłu. To oraz zastosowanie nieocenionego probiotyku zakończy problem nawracających infekcji układu moczowo-płciowego.


Artykuł powstał we współpracy z marką UroLact®


Zobacz także

Jak trenować w trakcie upałów? Popełnione błędy mogą kosztować cię zdrowie

10 sekretów szczupłych kobiet. Chcesz być jedną z nich?

Halo, ja tu marznę! Rozgrzej się ciepłym posiłkiem. I pamiętaj – rozgrzewający nie znaczy tłusty