Lifestyle Psychologia

Powiedz mi co widzisz, a ja powiem ci coś o tobie. Psychozabawa na deszczowe popołudnie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
5 lipca 2017
Fot. iStock/AleksandarGeorgiev
 

Wiele testów psychologicznych opiera się na analizie pierwszego wrażenia lub pierwszego, intuicyjnego skojarzenia. Dziś przed wami kolejna zabawa tego typu. Zróbcie sobie krótką przerwę, przyjrzyjcie się poniższym obrazkom i powiedzcie, co na nich dostrzegliście jako pierwsze…

1.

Jeśli najpierw zobaczyłeś młodą kobietę, prawdopodobnie jesteś optymistą, odrobinę impulsywnym. Można powiedzieć, że jesteś szczęśliwym człowiekiem.

Jeśli najpierw dostrzegłeś na obrazku starszą panią, oznacza to, że masz bogate doświadczenie życiowe. Jesteś skłonny do krytycznego myślenia i analizujesz problemy życiowe uważnie, ze „wszystkich stron”.

2.

Jeśli najpierw zobaczyłeś czaszkę, jesteś realistą i cynikiem. Uważasz, że wszystkie dobre rzeczy w życiu są ulotne.

Jeśli najpierw zobaczyłeś kobietę, jesteś z natury naiwny. Często nie dostrzegasz zagrożeń i problemów.

3.


Jeśli najpierw zobaczyłeś kaczkę, prawa półkula mózgu dominuje u ciebie nad lewą. Ludzki z ciebie człowiek 🙂

Jeśli najpierw zobaczyłeś królika, to lewa półkula mózgu jest dominująca. Jesteś bardziej „techniczny” niż opiekuńczy.

Jeśli jesteś w stanie zobaczyć  kaczkę i  królika jednocześnie, to prawdopodobnie masz twórczą osobowość. Wyróżniasz się bogatą wyobraźnią i potrafisz czytać między wierszami.

4.

Cat Going Up Or Down Some Stairs?


Jeśli zobaczyłeś kota wspinającego się po schodach, nie zwracasz uwagi na szczegóły. Prawdopodobnie masz problemy z organizacją i jesteś dość łatwowierny. Wierzysz w to, co widzisz,  kochasz życie, jesteś wolny od cynizmu i obaw.

Jeśli zobaczyłeś kota schodzącego po schodach, jesteś uprzejmy lub odznaczasz się niezawodną intuicją. Przywiązujesz uwagę do szczegółów, nie liczysz na szczęście, tylko wykorzystujesz swoje możliwości.


Na podstawie: brightside.me

 


Lifestyle Psychologia

Mówiąc TAK drugiej osobie, zgadzasz się na tych kilka rzeczy

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
5 lipca 2017
fot. iSTock/ PeopleImages
 

Historie miłosne opisywane w książkach lub przedstawiane w filmach zazwyczaj mają podobny schemat – dwoje ludzi zakochuje się w sobie, ale życie piętrzy przed nimi trudności, zsyła problemy i wrogów ich uczucia. Jednak siła miłości jest tak wielka, że zakochanym udaje się wygrać ze strasznym losem i w końcu są razem. Żyją długo i szczęśliwie, ciesząc się sobą i czerpiąc radość ze wspólnego życia. Piękny scenariusz, prawda? I całkiem realny, pod warunkiem, że oboje pamiętają, iż mówiąc drugiej osobie „tak” zgadzają się automatycznie na tych kilka rzeczy.

Na zmiany

Mówisz „tak” jednej osobie, a świętujesz dwudziestą rocznicę ślubu z kimś czasami zupełnie odmienionym. Ten mężczyzna obok ciebie za kilka lat będzie już inny. Ta kobieta, obok której zasypiasz każdego dnia, za chwilę może cię czymś zaskoczyć, choć wydaje ci się, że znasz ją lepiej niż ona sama. Zmiany nie są złe, nie muszą takie być, ale będąc z kimś w związku powinniśmy być gotowi na to, że nastąpią, na ich akceptację i zrozumienie. Bo każdy z nas się zmienia – począwszy od fizyczności, poprzez zwyczaje i upodobania, aż po emocje i odczuwanie świata. Najważniejsze jednak, by wciąż dostrzegać to, co najważniejsze – łączące was uczucie.

Na trudności

Bo choć każdy chciałby, żeby było jak w bajkach, to niestety, życie rzadko kiedy je przypomina. I trzeba być gotowym na to, że kiedyś nadejdą trudności, pojawią się problemy i przyjdzie nam stanąć oko w oko z kryzysem – w relacjach, w finansach, czy w zdrowiu. W dzisiejszych czasach zbyt łatwo rezygnujemy w takich momentach, poddajemy się i przestajemy walczyć o związek i siebie, a szkoda, bo często tracimy wówczas miłość, która powoli staje się towarem deficytowym.

Na łez ocieranie

Tych, które oznaczają wielki ból i cierpienie, a także takich, które wypływają z oczu kaskadą z powodu ogromnego szczęścia i nadmiaru pozytywnych uczuć. Trzeba być gotowym na współtowarzyszenie i współdzielenie tych emocji, mieć w pogotowiu chusteczkę, rękaw lub słowa pocieszenia. A czasami po prostu być, potrzymać za rękę i dać tym do zrozumienia, że ukochana przez nas osoba nie jest sama i ma w nas silne oparcie.

Na chwile ciszy

W niemal każdym związku pojawiają się momenty zmęczenia tą drugą osobą, chwile, w których chcemy być sami. Mogą one trwać ułamek sekundy, może to być jedynie cień myśli, który pojawia się w naszej głowie, ale czasami potrzeba jest tak silna, że decydujemy się na samotny weekend lub odsuwamy od partnera fundując mu tzw. ciche dni bez wyraźnego powodu. I na takie sytuacje trzeba być gotowym, pozwolić na złapanie oddechu i zaakceptować chwilową ciszę – bo przecież z ukochaną osobą nawet pomilczeć jest fajnie, a brak słów nie oznacza braku uczucia.

Na rozmowy do białego rana

Ty już marzysz o przyłożeniu głowy do poduszki i odpłynięcie do krainy snu, ale twój partner ma tyle do powiedzenia i potrzebuje twojej obecności, że spychasz własne potrzeby na dalszy plan i do białego rana rozmawiacie, dzielicie się przemyśleniami lub szukacie rozwiązania napotkanych problemów. Ileż to razy on zarywał dla ciebie noc, gdy potrzebowałaś się wygadać lub nie mogłaś nasycić jego obecnością, choć jak co rano wstawał skoro świt i ruszał do pracy? Ale czego nie robi się dla miłości?

Na rutynę i prozę codzienności

Bo w końcu przyjdzie taki czas, gdy emocje nieco opadną, a rzeczywistość trochę straci na kolorach i stanie się bardziej szarawa. W waszą relację wkradnie się rutyna – może być niewielka, a może rozsiąść się wygodnie obok sprawiając, że życie stanie się dla was bardziej ciasne. Obowiązki zawodowe, prace domowe, wychowywanie dzieci, dopinanie domowego budżetu, spłata kredytu… Ot, proza codziennego życia,, na którą trzeba być gotowym. Pamiętajcie wtedy, że z rutyną można wygrać, pod warunkiem, że spróbujecie zrobić to razem i nie poddacie się jej bezwiednie.

Na wybaczanie i proszenie o wybaczenie

Nie zawsze zachowujemy się fair, nawet w stosunku do osób, które najbardziej kochamy (a czasami zwłaszcza w stosunku do nich). Czasami partner krzywdzi nas, choć wcale nie miał złych intencji i nie chciał nas zranić. I na takie sytuacje trzeba być gotowym – trzeba umieć przeprosić i poprosić o wybaczenie, a także wybaczyć drugiej osobie i dać jej drugą szansę. I trudno stwierdzić, co jest trudniejszym zadaniem.

Na momenty ogromnego szczęścia

Związek z drugą osobą oznacza też naszą gotowość na wielkie szczęście, satysfakcję, małe i duże radości. Chwile, gdy mamy wrażenie, że za moment od pozytywnych emocji rozsadzi nam serce, a głowa pewnie pękła by nam na pół, gdyby nie uszy, na których zatrzymuje się uśmiech. Trzeba być gotowym na ten ogrom szczęścia, kumulować go w sobie i sięgać po radosne wspomnienia zawsze wtedy, gdy wiszą nad nami ciemniejsze chmury.

Zapisz


Lifestyle Psychologia

„Siostry od kuchni” polecają: Pieczony łosoś z zielonymi warzywami

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
5 lipca 2017
Pieczony łosoś z zielonymi warzywami
Fot. Siostry od kuchni

Czas przygotowania: 40 min

Składniki:

  • łosoś filet (ok.400-500g)
  • 1 łyżka rozpuszczonego masła
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka tymianku
  • 1 łyżeczka oregano
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • świeżo mielony pieprz i sól (polecam sól himalajską)
  • 1 średni brokuł
  • 2 garści zielonej fasolki szparagowej
  • 1 kalarepa
  • olej rzepakowy (około 1 łyżka)
  • 1 płaska łyżka suszonego czosnku
  • dodatkowa sól i pieprz
  • świeży koperek (opcjonalnie)
Pieczony łosoś z zielonymi warzywami

Fot. Siostry od kuchni

Przygotowanie:

Łososia dokładnie umyć, osuszyć i pokroić ostrym nożem na 2 lub 3 kawałki. Przygotować marynatę: do rozpuszczonego masła dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, sok z cytryny, tymianek, oregano, brązowy cukier oraz odrobinę świeżo zmielonej soli i pieprzu. Dokładnie wymieszać i odstawić.

Brokuły podzielić na średniej wielkości różyczki. Fasolkę opłukać i odciąć końcówki z ogonkami. Kalarepę obrać i pokroić na słupki. W dużym garnku zagotować wodę. Warzywa wrzucić do wrzątku i gotować pod przykryciem 2 minuty, a następnie za pomocą łyżki cedzakowatej lub sitka, przełożyć do miski z zimną wodą i po chwili odcedzić. Dzięki blanszowaniu – bo tak nazywa się ten proces, warzywa zachowają piękny kolor, witaminy i smak.

Brokuł, fasolkę i kalarepę przełożyć do miski, skropić olejem rzepakowym oraz przyprawić suszonym czosnkiem, solą i pieprzem – dokładnie wymieszać.

Na delikatnie skropioną oliwą blaszkę, wyłożyć warzywa. Pomiędzy warzywami ułożyć łososia i posmarować go przygotowaną marynatą. Całość przykryć folią aluminiową lub papierem do pieczenia a następnie włożyć do nagrzanego do 200°C i piec 20-25 minut. Ostanie 5 minut zdjąć folię aluminiową lub papier i zapiekać bez przykrycia.

Po upieczeniu posypać świeżym koperkiem i podawać natychmiast.

Pieczony łosoś z zielonymi warzywami

Fot. Siostry od kuchni

Zajrzyjcie koniecznie na bloga „Siostry od kuchni” i śledźcie na bieżąco ich poczynania na Facebooku!

18492427_10209141583683180_1950963320_n (1)


SIOSTRY OD KUCHNI, CZYLI

siostryKRZYSIA – na co dzień pracująca zawodowo, zabiegana mama dwójki dzieci. Mimo braku czasu odnajduje czas na swoją największą pasję, jaką jest gotowanie. Pewnie dlatego, że kocha dobre jedzenie. Zodiakalny Koziorożec, a więc konsekwentna w działaniach oraz bardzo ambitna i wnikliwa. Każde danie, które tworzy jest w 100% przemyślane, ale jej artystyczna wyobraźnia dokłada odrobiny szaleństwa i kulinarnej spontaniczności… Uwielbia kawę…ale tylko parzoną w kawiarce, a dobre ciacho to raj dla jej podniebienia. Lubi testować nowe przepisy i nie boi się eksperymentować.

EWKA – Można powiedzieć, że to człowiek orkiestra – znajdzie pasję w każdym zajęciu. Twardo stąpa po ziemi, mówiąc że nie ma rzeczy niemożliwych i z powodzeniem realizuje założone cele. W swojej pracy zajmuje się prowadzeniem projektów informatycznych, gdzie wykorzystuje i rozwija swoje menadżerskie zdolności. Uwielbia podróżować i odkrywać smaki lokalnych kuchni. Kocha kuchnię włoską i w tej dziedzinie chce się rozwijać, ale z sentymentem wraca rownież do polskich smaków znanych z dzieciństwa. Gotowanie i wypieki sprawiają jej ogromną przyjemność. Dzięki jej zdolnościom organizacyjnych każdy ruch w kuchni jest zawsze przemyślany, dzięki czemu przygotowanie dań trwa chwilę.


Zobacz także

3 złote zasady relacji z teściami. A wszystko to, bo ciebie kocham

6 oznak, że twoja inteligencja jest powyżej przeciętnej

25 niekomfortowych rzeczy, które musisz zrobić, jeśli nie chcesz… żałować