Lifestyle

„Nie żałuję, że odebrałam Ci męża. Ty po prostu na niego nie zasługiwałaś”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
7 września 2021
fot. Goodboy Picture Company/iStock
 

Piszę ten list, aby Ci powiedzieć, że nie żałuję, że odebrałam Ci męża. Ty po prostu na niego nie zasługiwałaś. Michał przy mnie poczuł się jak facet, który traktowany jest z godnością, szacunkiem, nie jest tylko maszynką do zarabiania pieniędzy, bez żadnych potrzeb. Myślisz, że to moja wina, bo weszłam w Twoje życie z butami i zniszczyłam Ci rodzinę… Sama to zrobiłaś. Kiedy ostatnio z nim rozmawiałaś, zapytałaś tak po ludzku „ co słychać”, „ jak idą interesy”, „czy u Ciebie wszystko w porządku?”. Nie pamiętasz?

Z seksem też słabo, uważasz ze jak będzie zbliżenie raz na miesiąc czasami rzadziej to jest ok, myślisz ze jesteś usprawiedliwiona bo zajmujesz się domem, dziećmi.?! Spójrz na siebie… chodzisz w tych wyciągniętych dresach, ciągle tych samych, włosy spięte jak zawsze w koński ogon, bez makijażu…pytasz po co mam się malować w domu?

Po to żeby być ciągle pożądaną przez męża, żeby pożerał Cię wzrokiem, abyś uruchamiała jego wyobraźnię. Teraz już wiesz czemu chce być ze mną. Tak wiem, że wiesz o mnie i o naszym romansie.

Jesteś taka słaba, nieporadna i dla statusu społecznego zniesiesz nawet to, że niedawno sypiał ze mną. Pozwoliłaś mu wrócić, by ratować wasze małżeństwo i rodzinę… tzn. ja pozwoliłam mu odejść. To ja nie jestem jeszcze gotowa na związek z nim, ale wrócę po niego i wezmę, co moje.

Tak, on jest mój, bo wiem, że o mnie myśli, dalej się widujemy, przeżywamy świetną przygodę. Tak. to ja pozwalam mu zostać! Ja nie jestem tą drugą… jego serce, umysł i ciało jest moje, bo ciągle o mnie myśli, nawet uprawiając seks z Tobą. Myślisz, że to nieludzkie?

Sama sobie na to zasłużyłaś, nie doceniłaś tego, co masz więc przyszłam i odebrałam coś co było kiedyś dla Ciebie bezużyteczne. Myślisz, że jak teraz będzie częściej seks, to to naprawisz? Już za późno, ja już dawno Ci go zabrałam… przyjdę niebawem po niego!!!

Kochanka … ta pierwsza


Lifestyle

„Przestańcie nas, k…., non stop oceniać. Pomyślcie, co wy możecie zrobić dla nas. To na ogół tak działa: miłość rodzi miłość, akceptację akceptację, uwaga uwagę”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
8 września 2021
fot. Stockcrafter/iStock
 

– Poniedziałek, godzina wczesna, przedpołudnie. Siedzę w kawiarni z komputerem – plusy pracy zdalnej. Przy stoliku obok siedzą dziewczyny. W moim wieku, na oko. Zamawiają śniadania, kawy, ciastka i gadają. Gadają, gadają. Na początku nie słucham, ale rozkręcają się wyraźnie i już nie da się nie słyszeć… Problem? Faceci. Wnioskuję, że to już długie związki, jeden w trakcie rozwodu. No i okazuje się, że goście są jacyś beznadziejni, uwierzycie? Wszystko źle! W łóżku nuda, ubiera się wieśniacko, w robocie go nie szanują, nie myśli o oświadczynach, a zresztą, z jego gustem to lepiej tego pierścionka nie oglądać, na wakacje to by tylko na Mazury jeździł – pisze w liście do redakcji Szymon. – Ale wiecie co..?

Jak byś się czuła, wiedząc, że gadam z kumplami o tym, jak sobie radzisz w łóżku?!

Chciałabyś być bohaterką takiej rozmowy? To spoko, że znajomi będą później przy każdej okazji patrzeć na ciebie już przez jej pryzmat? Że sięnna bank komuś po pijaku wymsknie jakiś jej szczegół? Serio? Zresztą, czy to nie jest naruszanie intymności? Zresztą,  to serio okropne uczucie.

Moja eks opowiadała koleżankom ze szczegółami jaki beznadziejny seks ze mną miała.

Byłem zaskoczony, bo kiedy byliśmy razem, nie narzekała. Mówiła, że jwst super.

O co zatem chodzi? O to, że zerwałem, czy że jest nieszczera. Co zresztą skleśla ją jako partnerkę.

Czy wy myślicie, że my plotkujemy, jakimi beznadziejnymi kochankami bywacie? Nie, nie robimy tego. Może wreszcie o tym pogadajmy, bo męcząca jest moda na wytykanie nam błędów. Po co?

Normalny facet zaczyna się bać chodzenia do łóżka, bo seks bywa jak groźna lekcja edukacji seksualnej: „Nie, nie tak, ja pokażę”, „Nie ugniataj” „Jezu, co ty robisz?”.

Jeśli myślicie, że fajnie jest uprawiać seks z surową nauczycielką, to się mylicie. Wszystko można powiedzieć, każdy zaangażowany facet zrobi wiele, by jego kobieta była zadowolona, ale sorry – komendy, pouczenia nie są łatwe. Teraz odwróćmy role. Bzykam się z kobietą i mówię jej: za szybko, weź głębiej, Jezu, to boli, co wyrabiasz? Jakbyście się czuły? Mówię o surowym, oceniającym tonie, a nie o sytuacji, gdy ludzie się uczą siebie wzajemnie.

Wybieramy kobiety, które nas akceptują. Co jest w tym złego? Wy też takich mężczyzn szukacie

Mówicie (głośno w kawiarni, więc publicznie!), że świadome kobiety pławią się w swojej kobiecości. Gdzie one są, te świadome kobiety? Bo znam sporo kobiet, które właśnie przemykają w łóżku mimochodem, a już dawno skończyły trzydziestkę. Spotykałem się przez jakiś czas z matką dwójki dzieci, była starsza ode mnie, wspaniała, piękna.

Ale w kółko słyszałem: nie patrz na moje piersi, muszę je zrobić, to przez karmienie. Nie patrz na moją cipkę, po porodach nie wygląda… W życiu nie zwróciłbym uwagi na to, że coś z jej piersiami jest nie tak. Kogo to u diabła obchodzi???

A ile miałem dziewczyn surowych i oceniających! „Chyba brzuch ci urósł!”, „Dlaczego się nie ogoliłeś?”, „Dlaczego TAM się nie ogoliłeś?”. Już sobie wyobrażam, że mówię to ja. „Dlaczego ogoliłaś się TAM niedokładnie?”, „Oj, pupa Ci urosła!”.

Leciałbym razem z moimi gratami, a na mieście wszyscy wiedzieliby, że jestem skurw****em. Bo przecież ona ma problemy, jest zestresowana. A dlaczego nie myślicie, że nam zaokrągla się brzuch też z powodu stresu.

I drogie panie. Jeśli myślicie: nie pokażę się nikomu nago, zapadnę się pod ziemię– to naprawdę wy macie problem z samoakceptacją, a nie my z akceptacją was.

I uwierzcie, umieramy ze wstydu, gdy nie mamy erekcji, gdy coś się dzieje, że nie dzieje się nic. Czujemy się winni, po prostu rzadko o tym mówimy.

Jesteśmy w ogóle cholernie sfrustrowani, gdy nie potrafimy was zaspokoić, bo serio każdy mężczyzna chce być świetnym kochankiem.


Lifestyle

Wrotycz na pasożyty wewnętrzne, dokuczliwe owady i reumatyzm. Jak go stosować, by sobie nie zaszkodzić?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 września 2021
Wrotycz pospolity
Fot. i.Stock

Wrotycz pospolity to wszędobylska roślina, która nie potrzebuje szczególnych warunków do wzrostu. Jego kwiaty i ziele stosowane są od dawna w medycynie ludowej jako silny lek na pasożyty wewnętrzne i zewnętrzne. Wrotycz jednak zawiera toksyczny tujon, dlatego odchodzi się od jego zastosowania wewnętrznego. Co trzeba wiedzieć o wrotyczu, by sobie nie szkodzić?

Wrotycz pospolity (Tanacetum vulgare L.) jest byliną z rodziny astrowatych, którą można spotkać na łąkach, na poboczach dróg, w zaroślach i na obrzeżach lasu. Żadne warunki nie są mu straszne, nie potrzebuje szczególnej gleby i oświetlenia, wytrzymuje niskie temperatury, a nawet przymrozki. Jego intensywnie żółte, pachnące kamforą kwiaty można zbierać od połowy lipca do połowy września. Ziele wrotyczu można zbierać od maja do sierpnia. Zarówno kwiaty jak i ziele można ususzyć.

Wrotycz pospolity

Fot. iStock/Wrotycz pospolity

Wrotycz pospolity — zastosowanie  

Zarówno ziele jak i kwiaty wrotyczu stosowane były wewnętrznie oraz zewnętrznie. Ich działanie wynika z obecności około 1,5% olejku eterycznego, którego głównym składnikiem wykazującym działanie lecznicze jest jednocześnie toksyczny związek o nazwie tujon. Wrotyczem leczono dolegliwości takie jak:

  • problemy związane z układem pokarmowym, szczególnie niedomagania wątroby i nadmierne gazy;
  • infekcje układu moczowego, ze względu na działanie moczopędne;
  • infekcje wirusowe, w tym opryszczkę — wrotycz zawiera flawonoid zwany aksylaryną, która wykazuje silne działanie przeciwwirusowe oraz przeciwzapalne;
  • stłuczenia, zwichnięcia, bóle stawów;
  • zakażenie pasożytami układu pokarmowego;
  • stosowano go również jako środek odstraszający komary, kleszcze i inne owady.
Wrotycz pospolity

Fot. iStock/Wrotycz pospolity

Obecnie kwiaty i ziele wrotyczu stosowane są najczęściej zewnętrznie na skórę, w zwalczaniu świerzbu, pcheł oraz wesz, oraz znalazły zastosowanie w uprawie roślin, jako sposób na szkodniki upraw takie jak: stonka ziemniaczana, muchy, mszyce, mrówki, gąsienice szkodliwych motyli i mole. Wrotycz można wykorzystać wczesną wiosną do oprysków drzew, by usunąć z nich zimujące formy przędziorków oraz jaja mszyc. Można go również wykorzystać jako sposób na mączniaki oraz rdzę, która poraża liście.

Wrotycz przeciw owadom

Wrotycz działa odstraszająco na owady, w tym kleszcze. Bukiet (świeży lub suszony) wstawiony do wazonu, roztarcie kwiatów wrotyczu lub spryskanie ubrania naparem z jego kwiatów stanowi ochron przed dokuczliwym sąsiedztwem komarów czy muszek. Można kupić także olejek eteryczny z wrotyczu. Nie można go jednak stosować bezpośrednio na skórę. Przed użyciem rozcieńcza się go z olejem (słonecznikowym, migdałowym, z pestek winogron) w stosunku: 15 kropli olejku na jedną piątą szklanki oleju.

Stosowanie w chorobach skóry

W aptece można kupić gotowe preparaty zawierające wyciągi alkoholowe z wrotyczu. Stosuje się je jedynie zewnętrznie na skórę, przeciw inwazji wesz, świerzbowcom i nużeńcom. Wykorzystuje się jego lecznicze właściwości jako pomoc w gojeniu owrzodzeń i leczenia opryszczki.  Tradycyjnym sposobem można zewnętrznie wykorzystać również samodzielnie przygotowany napar z tego zioła.

Na reumatyzm

Wyciąg alkoholowy z kwiatów wrotyczu stosowany jest zewnętrznie do nacierania w bólach stawów, oraz chorób takich jak reumatoidalne zapaleniem stawów czy dnę moczanową. Wrotycz zawiera partenolid, który wykazuje działanie silnie przeciwzapalnie i przeciwnowotworowe. Kwiaty wrotyczu stosuje się w medycynie ludowej jako środek na przyspieszenie leczenia zwichnięć, skręceń i kości po złamaniach.

Wrotycz pospolity

Fot. iStock/Wrotycz pospolity

Wrotycz — toksyczne działanie

Silne działanie przeciwpasożytnicze sprawiało, że wrotycz był popularnym lekarstwem na robaki bytujące w układzie pokarmowym człowieka. Obecnie odchodzi się od stosowania wewnętrznego wrotyczu, ze względu na jego trujące działanie i niebezpieczeństwo dla zdrowia. Wspomniany tujon to dla człowieka toksyczna substancja, która po spożyciu może powodować problemy z układem pokarmowym, zawroty głowy, a nawet utratę przytomności. Jeśli ktoś jednak zdecyduje się na stosowanie wrotyczu wewnętrznie, powinien robić to z rozwagą i zgodnie z zaleceniami. Gotowy susz należy trzymać w miejscu niedostępnym dla dzieci.

Wrotycz pospolity wykorzystywano jako środek wywołujący poronienie, w dodatku przenika do kobiecego mleka, dlatego bezwzględnie nie mogą go stosować kobiety w ciąży i matki karmiące piersią.

FB/ohmepl

 


źródło: www.poradnikzdrowie.pl

Zobacz także

Wygraj ślub marzeń! Weź udział w wyjątkowym konkursie

Zamiast mówić o tym, co złe, powiedz… Dobro wraca do ciebie. Dlaczego nie uczymy tego naszych dzieci?

Bywasz niekonsekwentna na diecie? I dobrze, bo według naukowców możesz w ten sposób stracić więcej kilogramów