Kuchnia

Polędwiczka wieprzowa w sosie sojowym i imbirze – delikatna z natury, dobrze przyrządzona rozpływa się w ustach

Monika Goździalska
Monika Goździalska
17 listopada 2016
Fot. iStock/DragonImages
 

Polędwiczka to jedna z najbardziej wdzięcznych części wieprzowiny. Delikatna z natury, a jeśli dobrze przyrządzona to powinna rozpływać się w ustach. Bardzo lubię z sosem śmietanowym na bazie sera gorgonzola, ale o tym innym razem. Dziś proponuję ją w wydaniu surowym, zabejcowanym w sosie sojowym i świeżym imbirze. Surowe mięso, a więc drapieżność w połączeniu z imbirem czyli afrodyzjakiem, to idealna propozycja na aromatyczną kolację pobudzającą zmysły. Najlepiej zagra jako przystawka, ale… można też podać jako danie podstawowe i jedyne wraz z delikatnym czerwonym winem. Do dzieła!

Przede wszystkim zadbajmy o piękną polędwiczkę, radzę poszperać po sklepach, pomarudzić i wybrać po prostu cudny kawał wybornego mięsa. Następnie wykonujemy standardowe ruchy, myjemy i osuszamy. Klucz by pokroić ją na cieniutkie plasterki wówczas będzie idealnie pieścić kubki smakowe na języku. Przyda się ostry nóż lub krajalnica. Pamiętajmy jednak, że dużo łatwiej uzyskać cienkie plastry gdy pokroimy polędwiczkę zmrożoną. Tak przygotowane mięso polewamy sosem sojowym wymieszanym ze świeżo startym imbirem. Nie solimy mięsa gdyż sos sojowy jest już odpowiednio zasolony. W tak przygotowanej marynacie odstawiamy mięso do lodówki na dziesięć godzin. W tym czasie możemy skoncentrować się na wybraniu chrupiących liści szpinaku i wybornego wina. Po dziesięciu godzinach wykładamy polędwicę na umyte liście młodego szpinaku, dodajemy miąższ z owocu pomelo przypominającego w smaku grejpfrut. Uwieńczeniem wykwintnej potrawy będzie świeżo zmielony pieprz, którym śmiało możemy oprószyć przystawkę. Moi drodzy. Życzę wspaniałych doznań smakowych.

SKŁADNIKI
-polędwiczka wieprzowa
-5 łyżeczek sosu sojowego
-2 łyżeczki świeżego imbiru
-liście świeżego szpinaku
-owoc pomelo
– pieprz


Kuchnia

TERRINNA Z WĄTRÓBKI, delikatna przekąska

Monika Goździalska
Monika Goździalska
12 grudnia 2016
TERRINNA Z WĄTRÓBKI,
Fot. Archiwum prywatne
 

Delikatna przekąska , która z grzaneczką i sałatką może stać się naszym obiadem:)

TERRINNA Z WĄTRÓBKI Na zimno

Czas przygotowania: 60 min.

Składniki:

  • 50 dag wątróbki
  • 5 kapeluszy suszonych prawdziwków mogą być podgrzybki
  • 15 dag słoniny
  • 50 ml winiaku
  • 3 jajka
  • czerstwa bułka
  • gałka muszkatołowa, łyżka ziół prowansalskich, sól, pieprz
  • tłuszcz do folii
  • szklanka mleka do namoczenia bułki

Przygotowanie:

Grzyby umyj, namocz na godzinę, następnie ugotuj, a po wyjęciu pokrój w paseczki.

Bułkę namocz w mleku.

Wątróbkę opłucz, usuń błonę i pokrój na drobne kawałki kawałki.

Do garnka wlej 3 szklanki wody, włóż zioła prowansalskie zawinięte w gazę, doprowadź do wrzenia i pogotuj 5 minut, po czym wrzuć wątróbkę. Garnek przykryj i zdejmij z ognia. Po 5 minutach wątróbkę odcedź, słoninę pokrój, a bułkę odciśnij.

W maszynce zmiel ( na drobno) wątróbkę, słoninę i bułkę. Powstałą masę dokładnie wymieszaj z grzybami, żółtkami i winiakiem, po czym dopraw solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Z białek ubij sztywną pianę i delikatnie połącz ją z masą.

Formę do pieczenia wyłóż natłuszczoną folią aluminiową, napełnij przygotowaną masą do 2/3 wysokości, szczelnie przykryj folią i wstaw do naczynia z wodą, która powinna sięgać do połowy wysokości formy i umieść je w piekarniku.

Piecz około 40 minut w temperaturze 220°C. Ja podałam z sosem malinowym :).

Smacznego ;).