Lifestyle Uroda

Chcesz mieć cerę idealną? Zacznij golić całą twarz. Azjatki to uwielbiają!

Redakcja
Redakcja
28 lutego 2018
Fot. iStock/VladimirFLoyd
 

Golenie twarzy kojarzy się wybitnie z męskim zajęciem. Biedacy czasem co rano muszą wystawać przed lustrem i od nowa powtarzać rytuał. Ale co się okazuje, golenie twarzy z zarostu służy nie tylko facetom. Także kobiety, które dbają o swoją cerę, wzorem Azjatek powinny nauczyć się tej sztuki.

Golenie twarzy. Po co to robić?

Mężczyźni pozbywają się zarostu dla własnej wygody i estetycznego wyglądu. Kobiety robią to, by wyglądać perfekcyjnie. Mężczyźni sięgają po maszynki do golenia, natomiast panie pozbywają się owłosienia z całej twarzy pojedynczym nożykiem, podobnym do brzytwy. Golenie całej twarzy to najnowszy trend pielęgnacyjny, który przywędrował do nas z Azji. Koreanki słyną ze swojej urody i idealnej cery, i nie robią wielkiej tajemnicy z tego, jak osiągają ten efekt. Usuwają owłosienie , delikatny meszek, którego ilość i wygląd  zależy od naszego typu urody — większość z nas owłosienie ma delikatne, niewidoczne.

Golenie twarzy służy poprawie wyglądu podkładu. Na nagiej skórze wygląda znacznie lepiej, mniej się go również zużywa. Z początku wygląda jak farba, jednak gdy zastygnie na twarzy, staje się matowy i wygląda perfekcyjnie.

Wiele ze zwolenniczek „nagiej” twarzy goli się na sucho, inne najpierw przecierają twarz tonikiem, po czym brzytwą lub zwykłą maszynką do golenia usuwają włoski. Zabieg ten należy przeprowadzać uważnie i delikatnie, by nie pozacinać skóry. Jeśli kobieta cierpi z powodu trądziku, lepiej by pozostawiła ten zbieg na czas, gdy jej skóra się wygoi. Według znawców tematu nie ma obawy, że włoski odrosną dłuższe i bardziej gęste, ponieważ na to nie wpływa golenie, lecz ilość mieszków włosowych, a także dieta i gospodarka  hormonalna.

Uważasz, że to szaleństwo? Być może, ale warto wspomnieć, że Marilyn Monroe i Elizabeth Taylor również sięgały po ten sposób, by wyglądać perfekcyjnie.


 

źródło: kobieta.wp.pl


Lifestyle Uroda

Dlaczego facet musi być zawsze wyższy od kobiety? Trudno nam zaakceptować inny stan rzeczy

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
28 lutego 2018
Dlaczego facet musi być zawsze wyższy od kobiety? Trudno nam zaakceptować inny stan rzeczy
Fot. iStock/olegbreslavtsev
 

Pamiętam taką parę, znajomi moich rodziców. Ona wysoka, postawna, a on przy niej taki malutki bardzo. Już kiedy byłam mała wzbudzało to we mnie ciekawość. Bo jak to kobieta wyższa od męża? Nie tak świat jest zbudowany.

A jednak. Przecież są pary, którym różnica wzrostu nie przeszkadza i to ta na niekorzyść mężczyzny. Jest niższy. I właściwie nie powinniśmy robić z tego żadnego halo, a jednak, często coś nas w tym obrazku gryzie.

Dlaczego tak się dzieje?

Terapeuta  Jean Fitzpatrick tłumaczy tę sytuację: mężczyznę wysokiego uważamy za „normalnego”. Kobieta w obecności niższego faceta mogłaby się poczuć jak dorastający olbrzym. Niski mężczyzna natomiast może mieć nieprzepracowane z dzieciństwa sytuacje, kiedy to wyśmiewano się z jego wzrostu, był zawsze najniższy, przez to na celowniku złośliwych kolegów. Kto wie, może w dorosłym życiu nie przepracował wstydu, który się za nim ciągnie.

Okazuje się jednak, że różnica wzrostu odgrywa w naszym życiu największą rolę, gdy jesteśmy dziećmi. Kiedy byliśmy mali, nasi rodzice byli wysocy, czuliśmy się zaopiekowani i kochani albo też osądzani i zależni. Wiadomo, że drogi są dwie. Stąd poczucie, że w związku ten silniejszy, dający bezpieczeństwo musi być wyższy.

Ważne, by o tym rozmawiać.  Fitzpatrick mówi, że kiedy para jest już razem, ważna jest jakość relacji: czy siebie słuchają i rozumieją się nawzajem? Czy troszczę się o siebie każdego dnia. Czy ufają sobie. Dla takiego związku wzrost nie ma znaczenia. To bardziej nasze społeczne przyzwyczajenia tworzą pewne ograniczenia.


 

źródło: dailymail.co.uk


Lifestyle Uroda

5 rzeczy, które córki dziedziczą po matce. Możesz być zaskoczona

Redakcja
Redakcja
28 lutego 2018
Fot. iStock/PeopleImages
Następny

Mówi się, że jaka matka, taka córka. I jest wiele słuszności w tym porzekadle, bo najczęściej dziedziczymy po rodzicielkach nie tylko wygląd, ale i cechy charaktery oraz inne predyspozycje, takie jak np. ryzyko zachorowania na pewne choroby. Oczywiście dziedziczy się po obojgu rodzinach, bo przecież dostajemy pakiet genów z dwóch stron. 

To z upływem czasu okazuje się, na czyje podobieństwo zostałyśmy stworzone.  Jeśli jesteś ciekawa, co mogłaś odziedziczyć po swojej mamie, koniecznie zajrzyj do tego tekstu. Nie wszystko być może cię zachwyci, ale przynajmniej będziesz wiedziała, czego możesz się spodziewać. 😉


 

źródło: www.cosmopolitan.plkobieta.onet.pl

Zobacz także

Całe życie w cieniu mojej matki… Żeby zawalczyć o siebie, musiałam to przeciąć

Rodzinne wakacje nad morzem. Jaki hotel wybrać, żeby każdy z was był zadowolony?

Chcesz przeprowadzić wiosenny detoks? Poznaj 8 mitów dotyczących oczyszczania organizmu