Związek

„Powinnaś kopnąć tego gnojka w dupę, on ci życie marnuje. Puść go z torbami i bądź szczęśliwa”. To nie takie proste

Listy do redakcji
Listy do redakcji
10 kwietnia 2018
1 z 1

"Powinnaś kopnąć tego gnojka w dupę, on ci życie marnuje. Puść go z torbami i bądź szczęśliwa". To nie takie proste

Fot. iStock/Martin Dimitrov

A kiedy mówię o tym moich bliskim przyjaciółkom, te nagle nabierają wody w usta. „No to zamierzasz tak się z nim męczyć do końca życia? Mi się to w głowie nie mieści, sorry” – słyszę. Dokładnie. Jej-się-to-w-głowie-nie-mieści. Moje lęki są dla niej abstrakcją.

Otwieram przeglądarkę, czytam historie na forach i jestem przerażona, jak może przebiegać batalia sądowa. Wyzwiska, przemoc, oskarżenia o molestowanie, skargi na policji, donosy do sąsiadów, niszczenie kariery zawodowej, porywanie dzieci. Zaczynam czytać artykuły z nadzieją, że pojawi się w nich mniej „straszaków”. Wydźwięk jest podobny – „Przygotuj się, bo może być cholernie ciężko”. Różnica jest taka, że tu nie ma przekleństw, wulgaryzmów i konkretnych historii. Oblana potem zamykam komputer i jestem już niemal pewna, że ja tego nie przeżyję, nie dam rady.

Boję się mojego męża. Jest nieobliczalny. Dla innych czarujący i kochający, w domu tyran. Lubi sobie wypić, chociaż nie nazwałabym go alkoholikiem. Zarabia cztery razy tyle co ja i to daje mu największą przewagę. Lubi mną pomiatać, czasem popchnie, powie, że nadaję się tylko do gotowania, bo już nawet w sypialni się nie umiem wysilić. Powtarza, że bez niego jestem nikim i do sądu i tak nie mam co iść, bo jego stać na najlepszego prawnika. I to prawda. Jego stać, mnie nie. Mówi, że znajdzie na mnie świadków. Nie wiem jakich, ale wiem, że potrafi przekabacić każdego.

A ja? Co ja mogę zrobić? Pójść po bezpłatną poradę prawną? Uciec z dziećmi do znajomej i mieszkać tam kątem? Pójść do Ośrodka Interwencji Kryzysowej? Przecież nie jestem jakąś patologią. Nie chcę dzieciom robić psychicznej krzywdy i tułać się po takich miejscach.

Istnieje taki odsetek kobiet, które stoją w rozkroku. Bo ani nie mają silnych dowodów, ale możliwości, by przedstawić rzetelną prawdę. Mają za to mnóstwo rozsądku, który podpowiada im, by nie szły tą drogą. By nie prosiły się o nieszczęście. Rozwody dzieją się u nas w trzech sytuacjach. Gdy kobieta jest traktowana skandalicznie i resztkami sił decyduje się uciec od partnera, nie mając żadnego planu B. Jest to niemalże ratowanie własnego życia. Drugi przypadek – gdy jest na tyle samodzielna i niezależna, że może kopnąć faceta w tyłek i jeszcze zaśmiać mu się w twarz. Oraz wtedy, gdy to on odchodzi i zostawia ją na lodzie. Wtedy też jest ciężko, ale łatwiej przerzucić winę na niego.

Wiem, że kiedy zdecyduję się złożyć pozew, odwrotu nie będzie. Rozpęta się prawdziwe piekło. Piekło, którego nie znam i w którym będę kompletnie sama. Bo wszystkie przyjaciółki nagle zajmą się swoimi sprawami. Łatwo jest oceniać z boku. Trudniej pomóc.

PoprzedniNastępny
Związek

10 tajemnic INFJ, najrzadszego typu osobowości

Redakcja
Redakcja
10 kwietnia 2018
1 z 1

10 tajemnic osobowości INFJ

Fot. iStock / franckreporter

5. Budują klimat intymności

Są wycofani, spokojni i czasem zachowują rezerwę. Nie otwierają się na innych w pierwszej minucie znajomości, ale dążą do rozwijania relacji. Ponieważ doskonale” wchodzą w buty” innej osoby, rozumieją ich emocje, więc są postrzegani jako empaci umiejący stworzyć silne więzy intymności i zaufania.

6. Ekstrawertyczni introwertycy

Nie są oczywiści — potrafią być zarówno klasycznie rozgadani w towarzystwie kogoś, komu ufają, a z drugiej strony wśród obcych osób nie otwierają się w pierwszej minucie znajomości, jednak gdy trzeba zebrać np. jakiś podpis czy zadać pytanie,  nie obawiają się interakcji. Nie narzucają się swoją osobą innym ludziom, wolą mieć mały krąg przyjaciół i potrzebują odpoczynku, aby naładować swoje baterie.

7. Dążą do harmonii

Starają się stworzyć dobre, harmonijne relacje z kimś, na kim im zależy. Są wrażliwi na konflikt, gdy coś niedobrego się dzieje, mogą mieć problemy ze snem, koncentracją, mogą odczuwać bóle ciała, głowy, nerwowość. Unikają otwartych konfliktów, ale potrafią ustalać granicę i dostosować się do własnych potrzeb. To swego rodzaju dyplomaci, którzy potrafią wykorzystywać swoje ciepło i  empatię w kontaktach z innymi ludźmi.

8. Rozumieją ludzi

Zbierają informacje o innych osobach, pamiętają nie tylko datę urodzin, ale rozmyślają głębiej nad danym postępowaniem, analizują baczniej daną osobę. Często wiedzą, czy ktoś kłamie, natychmiast wyłapują odstępstwo od normy w zachowaniu, fałszywą nutę. Ich głęboka wiedza wynika ze zdolności obserwacji i analizy.

9. Są świetnymi słuchaczami

Bardzo dbają o innych ludzi i nadają się na idealnych słuchaczy. Pomagają innym zrozumieć emocje i rozwijać się, niestety czasem są wykorzystywani przez osoby, które czerpią z takiej relacji tyle, ile mogą. Natomiast osobowość INFJ w zamian za to, co  daje innym wolałby się  wymieniać dobrymi emocjami, wsparciem i zrozumieniem

10. Nie interesują ich płytkie relacje

Ponieważ są introwertykami, mają raczej ograniczoną energię społeczną i najczęściej szukają osób do nich podobnych. Cenią sobie autentyczne relacje, intymność i szczere, wartościowe rozmowy.

Przedstawiciele osobowości INFJ to ludzie złożeni i nie ma na świecie ich zbyt wielu. Z tego powodu istnieje częsty problem ze zrozumieniem ich postaw i emocji.

źródło:  introvertdear.com www.16personalities.comwww.odkrywamyzakryte.com

PoprzedniNastępny
Związek

6 produktów spożywczych, które powinnaś przestać kupować

Redakcja
Redakcja
10 kwietnia 2018
Fot. iStock/vgajic

Stajemy się coraz bardziej świadomymi konsumentami. Wiemy już, że trzeba czytać etykiety produktów i staramy się kupować głową, a nie oczami (tudzież kierowanie ssaniem w żołądku). Wiemy, że produkty typu „light” często mają w składzie tyle chemii, że już lepiej zjeść prawdziwego pączka. Wiemy też, że należy wystrzegać się produktów wysokoprzetworzonych oraz tych z dużą zawartością węglowodanów i tłuszczy.

Mimo to jednak wciąż sięgamy po kilka produktów, które swojego czasu uzyskały miano „super żywności”. Oto niektóre z nich:

Olej kokosowy

Wydaje nam się, że jak coś jest z kokosa, to na pewno nie zaszkodzi. Chętnie więc używamy go do smażenia, dodajemy do koktajli. Znajdziemy go w różnych produktach spożywczych. Problem w tym, że olej kokosowy poza swoją sympatyczną nazwą, wciąż jest tłuszczem, a ten powinniśmy spożywać z umiarem.

Żywność bezglutenowa

Sięgamy po nią, bo wydaje nam się zdrowsza i mniej kaloryczna. To bzdura. Co z tego, że nie zawiera pszenicy, skoro ma całe mnóstwo cukru i tłuszczu? Trzeba przecież w jakiś sposób poprawić jej smak. O ile nie cierpisz na nietolerancję glukozy, nie ma żadnego powodu, żeby wybierać takie produkty. I nie, nie pomogą ci one schudnąć, jak może ci się wydawać.

Woda alkaiczna

Ponoć neutralizuje zakwaszenie organizmu i poprawia metabolizm. Cały myk polega na tym, że nasz organizm potrafi to robić, wykorzystując zwykłą wodę mineralną. Po co przepłacać?

Pieczone chipsy

Wydaje nam się, że wybieramy mniejsze zło. Ponieważ pieczone chipsy zawierają mniej tłuszczu niż tradycyjne, smażone, często zjadamy ich więcej. Pieczone chipsy to nadal chipsy – puste kalorie z dużą zawartością sodu.

Napoje energetyczne

Jeśli już potrzebujemy takiego pobudzenia, sięgnijmy po kawę. Jest zdrowsza, bo nie zawiera całej tablicy Mendelejewa.

Batoniki proteinowe

Niektóre batoniki proteinowe zawierają nadmiernie przetworzone składniki, takie jak izolat białka sojowego, a także kilka rodzajów substancji słodzących. Jest to jednak dobra przekąska dla osób aktywnych fizycznie, dlatego ważne jest, by dokładnie czytać etykiety i wybierać tylko te produkty, których skład jest dla nas jasny i zrozumiały.

Co jeszcze łączy te wszystkie produkty? Są po prostu drogie. Wystarczy spojrzeć na cenę w przeliczeniu na kilogram…

Źródło: Women’s Health


Zobacz także

Osiem kłamstw, jakimi częstujemy naszych byłych współmałżonków

Nie zmusisz nikogo do miłości

Spotkać miłość swojego życia i zrozumieć, że ona nie jest dla nas, może być ratunkiem i błogosławieństwem