Psychologia Związek

Miłość jest procesem. Jak odróżnić ją od zauroczenia?

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
16 lutego 2018
1 z 1

Miłość jest procesem. Jak odróżnić ją od zauroczenia?

Fot. iStock/svetikd

16. Zauroczenie jest chwiejne. Miłość jest solidna.

17. Zauroczenie jest ułudą. Miłość jest prawdziwa.

18. Zauroczenie kiedyś się kończy. Miłość trwa wieki.

19. Zauroczenie ma nierealistyczne oczekiwania. Miłość ma realistyczne standardy.

20. Zauroczenie jest dziecinne. Miłość jest dojrzała.

21. Zauroczenie rośnie wraz z pożądaniem. Miłość wzrasta wraz z przyjaźnią.

22. Zauroczenie wynika z niepewności. Miłość wynika z pewności siebie.

23. Zauroczenie czyni cię mściwym. Miłość czyni cię lepszym człowiekiem.

24. Zauroczenie powoduje, że zapominasz o bożym świecie. Miłość pozwala ci cieszyć się życiem.

25. Zauroczenie może zniknąć z dnia na dzień. Miłość dostarcza wyjaśnień.

26. Zauroczenie nigdy nie jest zadowolone z jednej osoby. Miłość będzie szukać rozwiązań.

27. Zauroczenie można szybko zdemaskować. Miłość trudno jest wyjaśnić i zdefiniować.

28. Zauroczenie jest głośne. Miłość jest cicha.

29. Zauroczenie może być autodestrukcyjne. Miłość może cię uzdrowić.

30. Zauroczenie myśli, że miłość powinna być doskonała. Miłość wie, że nie jest, ale nie ma to dla niej znaczenia”.

I teraz może się wydawać, że zauroczenie jest czymś złym, niewłaściwym, nieszczerym. To nie tak. Jest po prostu kompletnie innym stanem niż miłość. I aby móc docenić to prawdziwe, głębokie uczucie, trzeba kilka razy w życiu dać się ponieść i szaleńczo zakochać, bo takie bycie na haju niesie ze sobą wiele korzyści. Ważne jednak, żeby umieć to zauroczenie zdefiniować, czy przyjdzie nam podejmować takie kluczowe decyzje, jak ślub, wspólne mieszkanie, dzieci. Są to bowiem zobowiązania, których nie da się wspólnie wypełnić, jeśli brakuje tego najważniejszego elementu – miłości.

I tej prawdziwej miłości życzę nam wszystkim.

Źródło: Huffington Post

PoprzedniNastępny
Psychologia Związek

Na czym polega paradoks naszych czasów według Dalai Lamy. Mamy więcej wiedzy, ale mniej własnych poglądów

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 lutego 2018
Fot. iStock/stock_colors
 

Choć do końca nie wiadomo, czy to rzeczywiście on jest autorem tego tekstu, zdecydowanie warto przeczytać te kilkanaście zdań, podsumowujących naszą rzeczywistość, nasze wybory i dylematy współczesności. Warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o tym, co możemy zrobić, by żyć inaczej, nawet jeśli miałoby to być życie „pod prąd”.

Na czym polega paradoks naszych czasów według Dalai Lamy

Mamy coraz wyższe budynki, ale coraz mniejszą samokontrolę.

Coraz szersze autostrady i coraz węższy osąd.

Wydajemy coraz więcej choć do wydania mamy mniej.

Mamy większe domy, ale mniejsze rodziny.

Więcej udogodnień, ale mniej czasu.

Mamy coraz więcej stopni naukowych, ale coraz mniej rozumu.

Mamy więcej wiedzy, ale mniej własnych poglądów.

Więcej ekspertów i wcale nie mniej problemów.

Więcej leków, ale mniej dobrego samopoczucia.

Pomnożyliśmy nasze posiadłości, ale ograniczyliśmy nasze wartości.

Zbyt dużo rozmawiamy, zbyt rzadko kochamy i zbyt często nienawidzimy.

Nauczyliśmy się, jak zarobić na życie, ale nie nauczyliśmy się jak żyć.

Dodaliśmy sobie kilka lat do naszych żyć, ale nie potrafimy dodać trochę życia do naszych lat.

Byliśmy w drodze na Księżyc i z powrotem, ale mamy problemy z tym by przekroczyć ulicę i poznać nowego sąsiada.

Podbiliśmy kosmos, ale nie własną, wewnętrzną przestrzeń.

Oczyściliśmy powietrze, ale zanieczyściliśmy nasze dusze.

Rozdzieliliśmy atom, ale nie pozbyliśmy własnych uprzedzeń.

Mamy wyższe dochody, ale niższe morale.

Tworzymy więcej, ale nie lepiej.

To są czasy rosłych mężczyzn i miernego charakteru, ogromnych zysków i płytkich relacji.

To są czasy względnego pokoju na świecie i wojen domowych jednocześnie.

Mamy więcej wolnego czasu, ale mniej zabawy, więcej rodzajów żywności, ale mniej pożywienia.

Mamy dwa źródła dochodów i coraz więcej rozwodów.

Coraz piękniejsze domy, a w nich coraz trudniejsze relacje.

Nadeszły czasy, gdzie w oknie wystawowej zobaczysz więcej, niż w magazynie.

Czas, w których technologia pozwala ci przeczytać te słowa i czasy, kiedy możesz wybrać.

Albo coś zmienisz … albo po prostu naciśnij „usuń to”.


Na podstawie: swaraj.org

 


Psychologia Związek

Życie singla jest szczęśliwe jak żadne inne, to potwierdzone naukowo!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
16 lutego 2018
Fot. iStock / ferrantraite

„Oj, ona taka biedna, bo sama, nikogo nie ma”, jakby bycie z kimś świadczyło o szczęściu. Ale dobra, rozumiem, że obecność kochanej osoby sprawia, że uznajemy nasze życie za lepsze i żałujemy tych, którzy nie mogą tego poczuć. Tymczasem badania wykazały, że single są bardzo szczęśliwymi ludźmi, wiec jeśli nie jesteś w stałym związku, przy kolejnym litościwym spojrzeniu lub tekście: „Powinnaś sobie kogoś znaleźć”, rzuć artykułem w twarz tym, którzy ciebie żałują. 

W 2015 roku socjolodzy Natalia Sarkisian i Naomi Gerstel postanowili zbadać, jakie więzi z krewnymi, sąsiadami, przyjaciółmi tworzą samotni i zamężni Amerykanie.  Okazało się, że single nie tylko częściej mają kontakt ze swoimi znajomymi z portali społecznościowych, ale też częściej pomagają znajomym i cieszą się ich towarzystwem bardziej niż zamężni rówieśnicy. Mówią krótko – single prowadzą bogatsze życie towarzyskie, mają lepszy kontakt z ludźmi.

Ale nie chodzi tylko o zwykłe znajomości, ale też o przyjaźń – ta więź jest jedną z najważniejszych w naszym życiu i o tę lepiej dbają ci, którzy nie są w stałych związkach.

Singel wydają się również zdrowsi i fizycznie sprawniejsi. Być może jest trochę prawdy w tym, że ci, którzy się ustatkują łatwiej ulegają niezdrowym nawykom.

W badaniu przeprowadzonym wśród 13 000 osób w wieku od 18 do 64 lat, naukowcy odkryli, że single chętniej ćwiczyli, chodzili na fitness, siłownię czy basen niż ich ich żonaci i rozwiedzeni koledzy. Badanie z 2015 roku porównywało wskaźniki masy ciała około 4500 osób w dziewięciu krajach europejskich. Wykazano, że osoby samotne mają średnio nieco niższe BMI niż osoby będące w związku małżeńskim. Są szczuplejsi.

Jakie są jeszcze korzyści z bycia singlem? Otóż single mogą rozwijać się bardziej indywidualnie i czerpać większe korzyści z samotności. Jakie? Chodzi o poczucie wolności, wyższy poziom kreatywności i intymności. Czas, nie musi być samotny, to może być klucz do lepszego poznania siebie.

W prezentacji dla American Psychological Association z 2016 r. Bella DePaulo, psycholog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara, który uważa, że życie singla jest szczęśliwe jak żadne inne, przedstawił dowody na to, że osoby samotne mają skłonność do silniejszego samostanowienia i częściej doświadczają rozwoju psychologicznego.

Podsumowując – bycie w związku  wnosi wiele pozytywów w nasze życie, ale bycie singlem wcale nie jest gorsze. Przekonanie, że ludzie samotni są nieszczęśliwi, a ich jedynym cele w życiu jest znalezienie partnera, należy włożyć między bajki. Single mają świetne relacje z innymi ludźmi, dbają o swoją kondycję fizyczną i psychiczną i częściej doświadczają nowych rzeczy chcąc się rozwijać.


źródło: businessinsider.com

 


Zobacz także

„Kocham cię i marzę o dniu, w którym od niej odejdziesz, bo zasługujesz na więcej”. Nieoczywisty list miłosny do ukochanego

„Tak bardzo chciałam rozpieprzyć ci życie. Byś cierpiała, jak ja”. List do kochanki męża

Kiedyś cnoty, dziś często przejaw słabości… Czego możesz nauczyć się od starszych ludzi?