Psychologia Związek

Już podjęłaś decyzję, teraz czekasz na odpowiedni moment. Jak powiedzieć „Chcę rozwodu”?

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
25 kwietnia 2018
1 z 1

Już podjęłaś decyzję, teraz czekasz na odpowiedni moment. Jak powiedzieć "Chcę rozwodu"?

Fot. iStock/mikkelwilliam

Ustal konkretną datę

Jeśli będziesz czekać aż nadarzy się odpowiedni moment, masz problem – on nigdy nie nadejdzie. Ustal więc konkretną datę i godzinę. Uprzedź partnera, że chcesz poważnie porozmawiać. Nie rób nic w biegu, między jednym, a drugim telefonem, ani wtedy, gdy dzieci na kanapie obok oglądają telewizję.

Mów zwięźle i szczerze

Pewnie pojawi się dużo różnych argumentów, może zacząć się przerzucanie winy. Teraz nieistotna jest wina. Był czas na takie dyskusje i pewnie zaliczyliście ich wiele. Może nawet byliście na terapii, podejmowaliście różne kroki, by ratować związek. Jeśli podjęłaś ostateczną decyzję, mów jasno i zwięźle.

Pozwól mu zareagować

Nie wiesz, jak zareaguje. Może płakać, krzyczeć, dopytywać, przepraszać. Trudno powiedzieć, jednak ty musisz mu pozwolić przeżyć te emocje, dać im upust. Dobrze, byś przygotowała sobie jakąś mantrę na tę okoliczność. Coś neutralnego, ale szczerego, np. „Wiem, że to trudne. Ja też jestem smutna i czuję ból. Włożyłam w nasze małżeństwo tyle pracy, ile mogłam”. Nie decyduj się na kolejne próby ratowania związku, jeśli poprzednie nic nie dały lub nie masz na to ochoty.

Nie mówcie o szczegółach

To nie czas, żeby obawiać szczegóły rozwodowe lub wymieniać się telefonami do prawników. Jeśli zapyta, co dalej, powiedz, że możecie wspólnie się zastanowić i to ustalić – albo się to uda, albo nie. Teraz jednak powinnaś dać mu czas na przeanalizowanie tej informacji.

Ustalcie, kiedy powiecie innym

To, kiedy powiedzie o rozwodzie dzieciom, powinno być waszą wspólną decyzją. Ustalcie też, co im powiecie i obiecajcie sobie, że nie będziecie nimi manipulować.

Ustalcie kolejny termin rozmowy

Będziecie musieli jeszcze ze sobą rozmawiać. Nawet jeśli wciąż mieszkacie ze sobą pod jednym dachem, czas i miejsce kolejnej, poważnej rozmowy o szczegółach rozwodu musi zostać wyznaczone.

Pamiętaj, to nie będzie łatwa rozmowa. Jeśli naprawdę chcesz rozwodu, musisz podjąć się tego zadania.

Na podstawie: Your Tango

PoprzedniNastępny
Psychologia Związek

6 powodów, by spędzać więcej czasu nago

Redakcja
Redakcja
26 kwietnia 2018
Fot. iStock/PeopleImages
 

Mimo iż nagość nie jest niczym szokującym, a media czasem wręcz epatują nagimi ciałami, najczęściej wolimy jednak być ubrani. Nie chodzi oczywiście o czas spędzany poza domem, ale o chwile, gdy jesteśmy sami, czy z kimś bliskim, a nawet gdy śpimy. Mało kto decyduje się na zupełną nagość, a są powody, by częściej uwalniać ciało spod ubrań.

6 powodów, by spędzać więcej czasu nago 

1. Dla akceptacji

Kobiety mają ogromny problem ze swoimi ciałami. Kult piękna, zasypujące nas informacje, jak dostosować się do panujących standardów urody, zmuszają nas do krytycznego spojrzenia na własne ciało. Sprawia to, że nie lubimy i często nie akceptujemy siebie, unikamy luster i nagości. To błąd, bo właśnie przebywanie nago pozwala zaakceptować swoje ciało, opatrzyć się z nim, poznać, polubić. Dzięki nagości przestajemy się wstydzić i łatwiej nam poczuć się komfortowo w stroju Ewy.

2. Podkręcenie intymności

Nawet po wielu latach w małżeństwie, kiedy ta nagość nie jest już tak ekscytująca, jak chwilę po ślubie, nadal pozostaje niezwykle istotna. Fakt, ciała się zmieniają z upływem czasu, ale podejście do nich również, więc im dłużej para jest ze sobą, tym więcej ma do tego dystansu. Podkręcanie atmosfery intymności widokiem nagich ciał przysłuży się każdej relacji.

3. Aby lepiej spać

Dla komfortu snu zaleca się, by temperatura w sypialni była nie wyższa niż 21 stopni Celsjusza. Otwarte okna i przykręcony kaloryfer to jedno, ale warto po prostu nie ubierać się do spania. Podczas snu organizm pozbywa się toksyn, regeneruje komórki, więc zdrowiej dla niego będzie nie wciskanie ciała szczególnie w ciasne piżamy.

4. Dla poczucia swobody i szczęścia

Powrót do natury może sprawić, że będziemy bardziej zrelaksowani, swobodni i szczęśliwi. Akceptując obraz swojego ciała budujemy poczucie własnej wartości i zadowolenia z życia, nabieramy energię do pozytywnego działania.

5. Dla zdrowia intymnego

Nie jest tajemnicą, że ciasna bielizna i gruba warstwa ubrań nie działają szczególnie dobrze na miejsca intymne. Kobiety bywają podatne na bolesne podrażnienia skóry, infekcje dróg moczowych i rodnych, a ciasna bielizna może być pożywką dla bakterii. Śpiąc nago lub chodząc bez majtek pod sukienką, łatwiej utrzymać odpowiednie pH i pozwolić skórze oddychać.

6. Dla łatwiejszego karmienia piersią

Aspekt nagości, chodzenia toples, szczególnie docenią matki karmiące najmłodsze dzieci. Niemowlęta są bardzo absorbujące i często „wiszą” przy piersi. Nagość ułatwia zadanie, pozwala dziecku poczuć ciepło i zapach skóry mamy. Poza tym wietrzenie piersi pozwala uniknąć problemów z sutkami i zmniejsza ryzyko infekcji.

źródło:  www.huffingtonpost.com


Psychologia Związek

Nie podoba ci się, to mnie zostaw! Jak kobiety sabotują związki

Redakcja
Redakcja
25 kwietnia 2018
Fot. iStock/silverkblack

Jasne, że świat roi się od łamaczy serc, od kłamców i oszustów. Jest jeszcze ta grupa mężczyzn, który nie kłamią i nie oszukują, ale boją się zaangażowania, albo po prostu są irytujący. Pewnie każda z nas ma na swoim koncie jakąś interesującą historię z nieszczęsnym partnerem – nieudacznikiem w roli głównej. Jednak, która jest bez grzechu, niech pierwsza rzuci kamieniem… Bo kobiety czasem nie zdają sobie sprawy z tego jak bardzo sabotują swoje związki.

Spodziewamy się bycia traktowanymi jak księżniczki

Ale w tym złym znaczeniu. Nie ma nic dziwnego w tym, że chcesz być traktowana z szacunkiem przez mężczyznę, z którym się spotykasz. Ale na litość boską, to musi działać w obie strony. Nie możesz mieć jednego dawcy i jednego biorcy w związku, o ile jeśli chcesz oczywiście, aby związek trwał.

Bycie partnerem czy partnerką w związku nie polega na byciu rozpieszczonym dzieckiem, wymagającym ciągłej uwagi, traktowania z nadzwyczajną delikatnością i obsypywania prezentami. „Księżniczki” trudno zadowolić i trudno z nimi wytrzymać. Kochają szantażować emocjonalnie swoich partnerów („Nie podoba ci się, to mnie zostaw!”) i wykańczają ich psychicznie, bo nigdy nie wiadomo, o co im tak naprawdę chodzi.

Jesteśmy maniaczkami kontroli

Czy jesteś kobietą, która „nie jest apodyktyczna, ale po prostu wie lepiej, co on powinien robić”? Pora się opamiętać. Kilka innych syndromów:

* Jesteś „sztywna” / nie lubisz lub nie radzisz sobie ze spontanicznością – w zasadzie nie potrafisz wyluzować

* Jesteś wymagająca / zaborcza- chcesz być z nim cały czas, stale dzwonisz i wysyłasz wiadomości, panikujesz, gdy on nie odpowiada odpowiednio szybko

*Jesteś zazdrosna – nie chcesz, żeby patrzył lub nawet rozmawiał z innymi kobietami. Nienawidzisz wszystkich jego byłych. Najlepiej, żebyście mieli wspólne konto na Facebooku. Złościsz się, gdy on chce wyjść gdzieś bez ciebie.

Kochając wciąż swojego byłego

Jeśli nadal kochasz swojego byłego, przestań się umawiać z kimś innym, aż się z tej miłości wyleczysz. Albo przynajmniej przestań o nim mówić, kiedy jesteście razem. Przestań porównywać mężczyznę, z którym jesteś do tego, z którym byłaś. Przestań się nim zachwycać, przestań wspominać z błyskiem w oku i rozmarzonym spojrzeniem wspólne chwile, sprawiać, by ten z którym jesteś czuł się dosłownie bezwartościowy.

Bywamy materialistkami

Tak samo jak niektórzy mężczyźni. Jeśli jesteś typem kobiety, które „chodzi tylko o pieniądze” i dbasz tylko o to, ile on zarabia, jak mieszka, jaki ma samochód i co może ci zaoferować,  oddalasz się od znalezienia prawdziwego szczęścia.

Specjalizujesz się jedynie w tym, co dotyczy jedynie… ciebie samej

Masz w zwyczaju większość zdań zaczynasz od słowa „ja”? Uważasz, że w związku jesteś najważniejsza, oczekujesz, że twoje potrzeby będą na pierwszym miejscu? No nie, one powinny być traktowane na równi z potrzebami twojego partnera. Inaczej wam po prostu nie wyjdzie. To znaczy jedno z was nie będzie w tym związku szczęśliwe, spełnione.  Przestań „oczekiwać” rzeczy materialnych od partnerów, przyjaciół, życia. Marzysz o czymś, zapracuj na to, bo warto nawet dla samego uczucia satysfakcji. W związku oczekuj lojalności, szacunku, zaufania i uczciwości. Cokolwiek dostajesz od niego ponad to, co jest NAPRAWDĘ ważne, jest po prostu dodatkowym bonusem. To nie powinno być to, czego szukasz w miłości.

 

 


Zobacz także

„List do mojej leniwej żony i do moich paskudnych dzieci”

Dorota Minta: „Teraz kobiety są same, są przytłoczone obowiązkami, więc nie dziwię się, że się przewracają”

8 błędów, które warto, a nawet trzeba popełnić w związku