Związek

Ułóż mi bajkę, a obiecuję, że rozwiążesz większość swoich wychowawczych problemów… Nie wierzysz?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
7 marca 2018
Fot. iStock / AleksandarNakic

„Opowiedz mi bajkę, ale nie taką z książki, tylko wymyśloną…” – na dźwięk tych słów, większość rodziców ma ciarki na plecach. Bo przecież:
– późno, za późno na bajki,
– opowiadać bajek za bardzo nie umiemy,
– a wymyślić? Oj, co to, to nie, natychmiast  w głowie mamy pustkę.

Opowiedz mi bajkę, to sygnał do natychmiastowej ucieczki. Byle dalej, a bajka? A bajka będzie „jutro”, czytaj: „kiedyś, nigdy, może zapomni…”. A szkoda. Bo bajka, może rozwiązać większość twoich wychowawczych problemów. Nie wierzysz? Przeczytaj.

Mamo, tato, nikt nie da ci tyle, co bajka!

Trywializujemy rolę bajek i zbyt często sprowadzamy ją do bezcelowej paplaniny dla najmłodszych. A przecież doskonale wiemy – przynajmniej w teorii –  jak bajki bywają ważne. Dowody? Pamiętasz z pewnością, chociaż jedną ulubioną bajkę z dzieciństwa, ulubiony obrazek, sytuację,  w której rodziło się to wspomnienie (np. gdy tata już  połowie swojej opowieści zaczynał donośnie chrapać). Wiesz też, że istnieją bajki terapeutyczne – tworzone po to, by bezpiecznie i delikatnie omawiać z dzieckiem konkretne, trudne czy bolesne dla niego tematy. Masz też, z pewnością na swoim rodzicielskim koncie, kilka własnych zastosowań, wymyślanych na poczekaniu bajek, które właśnie ratowały ci skórę, gdy twój maluch wpadał na bardzo „genialny” pomysł wspólnej aktywności. 😉

Nie bój się więc własnych bajek, każda z nich może być dla was wyjątkowa. A co realnie możecie zyskać tworząc swoje historie?

U nas ostatnim bajkowym hitem są puzzle do układania własnych bajek – narzędzie genialne, gdy jest się rodzicem dziecka w wieku 2-5 lat. Całość jest bardzo przyjazna, piękna i kolorowa, ale co najważniejsze, ilustracje na puzzlach zawierają elementy, które można połączyć tak, aby opowiedziały swoją historię. Dlaczego są wyjątkowe? Nie ma tu jednej, słusznej wersji, historie można miksować na wiele sposobów.

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Jak więc opowiadamy swoje bajki? Mamy na to 3 najlepsze sposoby!

1 sposób – jak szaleni

Od tego zaczęliśmy przygodę. Niech dziecko bawi się swobodnie w układanie, wymyślania nawet tych najbardziej nieprawdopodobnych zdarzeń. Niech bajka będzie najlepszą zabawą – gwarantuje, że jeśli będziecie się bawić razem z dzieckiem, nie zamarzy mu się oglądanie telewizji czy granie na tablecie. Przetestowałam, a z przykrością muszę przyznać, że moje młodsze dziecko ma ciągoty na ekrano-maniaka.

Moment, kiedy taki amator szklanego ekranu poprosi was o wyłączenie grającego w tle telewizora, „bo mu przeszkadza” – jest bezcenny! Dziecko zawsze wybierze was, jeśli tylko dacie mu do tego okazję!

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

2 sposób – żeby uczyć

Użyj bajki, aby nauczyć dziecko związku: przyczyna – skutek. Układaj potrzebne wam opowieści z morałem, poruszaj aktualne i ważne dla dziecka tematy. Rozmawiaj. To jest w bajkach najpiękniejsze – każda opowieść jest pretekstem do rozmowy. Terapeutyczne działanie bajek, potrafi zbliżyć nas do siebie, jak nic innego. Połączyć świat dziecka z trudnym do zrozumienia światem prawdziwym, dorosłym. Dodatkowo bajki są idealnym buforem bezpieczeństwa – bo bajka jest troszkę, jak wymyślony przyjaciel, może przejąć na siebie wszystko to, o czym trudno nam mówić wprost.

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

3 sposób – żeby rozwijać

Moja ulubiona funkcja! Bo to prawdziwy trening twórczości, który mieści się w niewielkim pudełeczku. U nas takie puzzle sprawdziły się doskonale. Podrzucam wam kilka podpowiedzi, jak rozwijać twórczość, kreatywność i zasób słownictwa! Zarówno dziecka, jak i rodzica – nie wykręcaj się, ludzie płacą naprawdę grube pieniądze za warsztaty z twórczości, a twoje dziecko okaże się doskonałym (jeśli nie najlepszym na świecie) coachem!

  • wymyśl historię, niech druga osoba spróbuje ją ułożyć
  • ułóż swoją bajkę z puzzli, niech druga osoba opowie ją
  • wymyśl zupełnie inną opowieść do tego samego obrazka
  • układajcie wspólnie, na zmianę, czyli wykonajcie ćwiczenie tzw. nieskończonej opowieści
  • wskaż elementy, które muszą lub nie mogą zostać wykorzystane
  • ułóż bajkę i poproś drugą osobę o ułożenie innego zakończenia 
  • odwróć elementy, by nie widzieć, co przedstawiają, losujcie puzzle i spróbujcie wymyślić do nich historię
Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Zgubił się czy…

… znalazł?

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Bajka – krótka instrukcja obsługi

Jak układać swoją bajkę? Och, to doprawdy proste. Wystarczy nie przestrzegać żadnych zasad! A dokładnie:

Po pierwsze: dobrze się bawić

Po drugie: bawić się razem

Po trzecie: wymyślać nawet najbardziej nieprawdopodobne historie

Po czwarte: opowiadać o całkiem zwyczajnych rzeczach

Po piąte: nie liczyć czasu

A po szóste i milionowe: nigdy, ale to przenigdy nie bać się tego robić!

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

 

To co, ułożycie sobie bajkę? Polecam! Te fajne puzzle kupicie na www.zielonasowa.pl

Zobacz także

Mój mąż wyjechał. Nie wiem, jak długo to jeszcze wytrzymamy. Mój też, ale jest mi wszystko jedno, czy jest w domu, czy nie

Jak ogień i lód. Czy romans introwertyka z ekstrawertykiem ma szansę przetrwać?

Dwie rzeczy, których kobiety chcą w łóżku, a o których NIGDY nie powiedzą