Związek

7 oznak, że jesteś bardziej inteligentna emocjonalnie niż twój facet

Redakcja
Redakcja
26 czerwca 2022
fot. pixdeluxe/iStock
 

Inteligencja emocjonalna jest bardzo ważna, ale nie każdy ma jej tyle, ile powinien. Czasami kończymy w związkach, w których te rzeczy są tak niezrównane, że to po prostu nie zadziała na dłuższą metę. 

Inteligencja emocjonalna to zdolność danej osoby do bycia świadomym, wyrażania i kontrolowania własnych emocji. Wpływa to na to, jak radzimy sobie z relacjami z innymi ludźmi i może mieć naprawdę drastyczny wpływ na nasze życie miłosne. Jeśli inteligencja emocjonalna jednego z was jest bardzo niska, a drugiego bardzo wysoka, problemy będą waszą codziennością. Warto być tego świadomym.

Oznaki, że jesteś bardziej inteligenta emocjonalnie niż twój partner

1. Kiedy jesteś zdenerwowana, szybko się odzywasz, on nie

Zawsze będziesz mówić, kiedy coś się wydarzy. Nie ignorujesz własnych emocji, wiesz, że nie można ich unikać. Szybko mówisz o problemach, ale twój partner ignoruje to tak długo, jak to możliwe.

2. Zawsze starasz się go wspierać

Zawsze starasz się wspierać swojego partnera. Kiedy jesteście razem, zawsze starasz się go podbudować. Jesteś osobistą cheerleaderką.

3. Wiesz, jak powiedzieć „nie”, kiedy musisz

Jesteś kimś, kto wie, kiedy odmówić. Nie przyjmiesz więcej, niż jesteś w stanie znieść. Jeśli zawsze chcesz pomóc swojemu partnerowi w jego sprawach, to są szanse, że robisz więcej, niż on może przyjąć.

4. Mówisz o swoich uczuciach, a twój partner nie

Jesteś dobra w mówieniu o tym, jak się czujesz. Jeśli coś cię niepokoi, wspomnisz o tym. Być może zauważyłaś, że twój partner tego nie robi. Ma tendencję do izolowania się, gdy coś się dzieje. Jeśli masz zły dzień, wracasz do domu i rozmawiasz o tym, a on nie.

fot. AegeanBlue/istock

5. Czujesz się, jakbyś zawsze błagała go, aby się otworzył

Zawsze musisz błagać swojego partnera, aby cię wpuścił do swojej głowy. Kiedy sprawy stają się poważne, on się wyłącza – to znak ostrzegawczy dla waszego związku.

6. Wolisz usiąść i porozmawiać

Zawsze jesteś gotowa usiąść i porozmawiać o tym, co dzieje się w twoim związku. Twój partner tego nie robi. Musisz go długo namawiać, aż w końcu dochodzi do wybuchu i wszystko wyrzuca z siebie przyparty do muru, a więc w nerwach.

7. Musisz zgadywać, co on czuje

Zawsze jesteś zmuszona odgadywać, co czuje twój partner . Nigdy tak naprawdę nie daje ci znać, co dzieje się w jego sercu. Może to powodować wiele problemów w związku.


Związek

Nurtuje cię pytanie, czy jesteś osobą stabilną i silną psychicznie? Sprawdź, czy masz te 10 cech

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
26 czerwca 2022
fot. swissmediavision/iStock
 

Pacjenci często pytają terapeutów, co to znaczy być człowiekiem stabilnym i silnym psychicznie. Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, bo zawsze będzie ocierać się o uproszczenia. Wielu z nas ma w swoim życiu momenty załamania, ale one nie znaczą, że nasze zdrowie psychiczne legło wtedy w gruzach. Niektórzy stają się silni i stabilni dopiero z wiekiem, kiedy już przepracowali wiele swoich deficytów. Często dzieje się to dopiero dzięki terapii. Ale są też tacy, którzy od losu i rodziców dostali tyle wsparcia, że wydają się nie do pokonania. Każdy człowiek jest inny.

Jakimi więc cechami psychicznymi wyróżniają się ludzie silni psychicznie? Wcale nie muszą być twardzi jak skała,  pobawieni emocji i łez. Sprawdź, czy ty do nich należysz. Wymieniamy dziesięć (ale to na pewno nie są wszystkie).

  1. Umiesz odpoczywać i dbać siebie

Kiedy jesteś zmęczona, umiesz powiedzieć sobie: basta! Odkładasz pracę na później (trudno, muszą jakoś zrozumieć, że nie dajesz rady) i sprzątanie w domu (wysyłasz dzieci z babcią lub mężem na spacer) i odpoczywasz. Potrafisz nic nie robić, wyspać się, trochę poleniuchować, zamówić obiad w garmażerce (trudno, nikomu nic się nie stanie, jak zjemy dziś odgrzewane kotlety). Nie zamęczasz się też poczuciem winy, że w domu sterta ubrań czeka niewprasowana, bo wiesz, że twój czas nie jest z gumy, a ty czasem potrzebujesz doładować baterie, by znów się uśmiechać do rodziny i pracować wydajnie. Tak samo postępujesz, gdy jesteś chora – po prostu kładziesz się do łóżka, bierzesz zwolnienie lekarskie, bo nie męczy cię strach, że stracisz z tego powodu pracę i nie kieruje tobą poczucie, że nie ma ludzi niezastąpionych. Dbasz o siebie i jesteś dla siebie dobra. Wiesz, że dzięki temu masz siłę i radość.

  1. Boisz się, ale działasz

Czasem, jak wszyscy, czegoś się boisz. Obawiasz się wystąpienia publicznego przed zarządem, rozmowy po angielsku z przełożonym, samotnego wyjazdu z trójką małych dzieci na wakacje. Ale wiesz, że chcesz podjąć to wyzwanie i choć z tyłu głowy jest ten lęk, to jednak ufasz sobie, że w każdej sytuacji sobie jakoś poradzisz. Gdy zapomnisz angielskiego słówka, obrócisz to w żart. Gdy trema odbierze ci pewność głosu, weźmiesz trzy głębokie oddechy. Gdy dzieci w samolocie będą rozrabiać, poprosisz o wsparcie stewardessę. Po prostu ufasz sobie. Wiesz, że ludzie nie są doskonali i na pewno zrozumieją twoją niedyspozycję. Poza tym wierzysz, że jednak świat pełen jest życzliwych osób, które wyciągną do ciebie rękę, gdybyś bardzo jej potrzebowała.

  1. Planujesz i marzysz

Planowanie czegoś i znajdowanie w tym zadowolenia i przyjemności jest znakiem, że poszukujesz pozytywnych doświadczeń, które mogą zmniejszać twój lęk, zmęczenie, smutek, rozczarowanie. Zawsze masz jakiś plan, chcesz podróżować albo się rozwijać. To nie musi być od razu wycieczka do dalekiego Dubaju albo na Manhattan. To mogą być mikrowyprawy wokoło twojego miasta na jeden dzień. Albo marzenie, by przeczytać jakąś fajną książkę, zapisać się na ciekawy kurs, albo odwiedzić dawno niewidziana przyjaciółkę  na drugim krańcu Polski. Nie chodzi o to, że musisz mieć kalendarz zapełniony atrakcyjnymi planami na pół roku do przodu. Chodzi o to, że masz wyzwania i rzeczy, o których marzysz i do których sobie dążysz.

  1. Puszczasz w niepamięć

Chociaż masz kłopoty w pracy, trudne relacje w rodzinie i konflikty z mężem, to nie trzymasz długo w sobie negatywnych emocji z tym związanych. Nie oznacza to, że przebaczasz natychmiast i wszystkim. Ale nie zamierzasz ich „kisić” w sobie, bo masz poczucie, że to odbiera ci energię i jest po prostu niepotrzebne. Potrafisz być elastyczna w relacjach z ludźmi. Nie pielęgnujesz w sobie zranienia i gniewu. Dość szybko przestajesz myśleć o tych, którzy cię skrzywdzili, bo wiesz, że wtedy masz większe szanse na spokój w swoim życiu i dobre zdrowie psychiczne.

  1. Masz przyjaciół

Ludzie cię raczej lubią. Masz więc kilku przyjaciół, grono bliskich znajomych, a także przychylnych ci ludzi z dalszego otocznia w pracy czy wśród sąsiadów. Nic za darmo. Świadomie pielęgnujesz te relacje, zapraszasz do domu gości i potrafisz dbać o bliskich. Dzielisz się z nimi tym, co ci zbywa i czego potrzebują. Umiesz słuchać i być empatyczna, ale nie biegniesz z pomocą na zawołanie każdej potrzebującej duszyczki. Potrafisz w tym zachować zdrowy umiar.

  1. Jesteś elastyczna wobec zaskakujących sytuacji

To bardzo liczy się w dzisiejszym świcie, w którym jest wiele kompletnie nieprzewidywalnych nowych sytuacji: pandemia, wojna w Ukrainie, rosnąca inflacja i raty kredytów. Jak wszyscy, owszem martwisz się, ale potrafisz dość szybko przyzwyczajać się do zmian. Szukasz rozwiązań, by zarobić więcej pieniędzy. Znajdujesz opiekę dla dzieci, kiedy musisz popracować w domu. Mniej kupujesz, kiedy trzeba oszczędzać i nie frustruje cię to tak bardzo jak wielu twoich znajomych. Czasem sobie z nimi ponarzekasz, ale jednak swoją energię koncentrujesz nie na rozpamiętywaniu bolączek, ale szukaniu nowych rozwiązań na nowe czasy.

  1. Stawiasz granice

Jeśli ktoś cię krzywdzi, próbuje poniżać w pracy, albo nadużywa twojego dobrego serca, szybko się orientujesz i mówisz mu: stop. Oczywiście, że czasem dałaś się nabrać, zmanipulować lub oszukać. Ale starasz się, by nikt nie wykorzystywał cię nadmiernie. Jeśli coś ci nie pasuje w postępowaniu innych wobec ciebie, mówisz nie chcesz tego. Jeśli kompletnie nie masz na coś ochoty, nie robisz tego wbrew sobie. Jeśli gdzieś ci się nie podoba, to stamtąd wychodzisz. Szkoda czasu i energii – myślisz sobie – na rzeczy, które cię uwierają, blokują, niszczą twój dobry humor i niezłe samopoczucie.

  1. Próbujesz, gdy robi się ciężko

Kiedy dopada cię kryzys albo naprawdę trudna sytuacja, czujesz ból, lęk, masz poczucie niesprawiedliwości. Gdy zwolniona cię niesłusznie z pracy, kiedy poważnie zachorowała twoja mama, kiedy dowiedziałaś się, że masz z kimś flirtował, cierpisz. Dajesz sobie czas na bycie w dołku, na przeżywanie tych wszystkich trudnych emocji, przecież jesteś tylko człowiekiem. Ale potem wstajesz i próbujesz działać. Szukasz pracy. Mężowi proponujesz terapię, pytasz znajomych o dobry dom opieki dla ciężko chorej matki. A gdy nie znajdujesz pracy, mąż nie chce terapii, a dom opieki okazuje się fatalny… znów próbujesz rozwiązać kłopoty. Wiesz, że nie zawsze wszystko udaje się na szybko, na hura i za pierwszym podejściem.

  1. Umiesz regulować emocje

Jasne, że się wściekasz. Jasne, że się boisz, dąsasz, smucisz, płaczesz, denerwujesz i martwisz. Odczuwasz całą gamę emocji – od tych, które rozświetlają ci twarz, po te, które wyciskają łzy z oczu. Ale potrafisz się wyciszyć. Potrafisz po jakiejś chwili (krótszej czy dłuższej) machnąć ręką i powiedzieć: „Pomyślę o tym jutro”. Nie masz jakiś specjalnych tendencji do zamartwiania się, bo intuicyjnie czujesz, że świat ci sprzyja, a każdy kłopot jest przejściowy i można go jakoś rozwiązać. Nie musisz wyciszać emocji alkoholem czy objadać się do momentu aż rozboli cię brzuch, by poczuć ulgę. Nie wyżywasz się też na bliskich, nie podjudzasz do awantur, nie rzucasz obelgami w Bogu ducha winne dzieci. Sama radzisz sobie z emocjami.

  1. Kochasz!

To nie znaczy, że musisz tworzyć klasycznie szczęśliwy związek z jednym facetem od 20 i jeszcze mieć z nim dwoje słodkich dzieci. Wiadomo, że życie różnie się układa. Możesz być fajną singielką. Możesz być kobietą, która opiekuje się starym psem. Możesz być samotną uśmiechniętą matką. Ważne, że kogoś kochasz, czyli jesteś zdolna do czucia miłości. A kogo kochasz? Babcię, chłopaka, partnerkę, ojca, dziecko, kota? To już tylko twoja sprawa. I jeszcze jedno, jeśli jesteś samotna – nie zamykasz się na nowe uczucie. Wiesz, że miłość to ryzyko, ale ufasz, że warto jednak je podejmować.


Związek

Miłość to poświęcenie, ale bez przesady! 7 rzeczy, z których nigdy i dla nikogo nie powinnaś rezygnować

Redakcja
Redakcja
26 czerwca 2022
fot. Rasica/iStock

„Miłość wymaga poświęceń” – powiedziała jedna z moich znajomych, gdy zaledwie po godzinie z babskiego spotkania wyrwał ją telefon męża niecierpliwie czekającego w domu. Niewątpliwie coś w tym jest, ale czy koniecznie trzeba poświęcać się w całości? Czy są jakieś granice tych kompromisów i ustępstw? Bo jeśli na ołtarzu związku poświęcimy wszystko, łącznie z nami samymi, to co nam zostanie? Dosyć tego, nie będziemy męczennicami w imię miłości, to nie te czasy – oto 7 rzeczy, z których nigdy i dla nikogo nie powinnyśmy rezygnować.

Przyjaciele i rodzina

Zakochujesz się, zaczynasz z kimś spotykać i spędzać coraz więcej czasu, naturalnym więc jest, że dla rodziny i przyjaciół masz go mniej niż kiedyś. Ale nawet zakochana po uszy, odurzona szczęściem i z odnalezioną drugą połową nadal potrzebujesz swojej rodziny, przyjaciół i znajomych. Jeśli partner namawia cię na zerwanie kontaktów i chce ograniczyć twoje znajomości, to powinna zapalić ci się czerwona lampka w głowie – takie zachowanie nie pasuje do normalnego, szczęśliwego związku, uważaj! Najlepiej zapoznaj swoich ludzi z ukochanym i wprowadź go do waszego kręgu – nie wszyscy  muszą być najlepszymi kumplami i z miejsca zawiązywać bractwa krwi, ale dla ciebie i dla waszego związku dobrze jest, jeśli przynajmniej będą się dogadywać i akceptować.

Czas tylko dla siebie

Nie da się być z kimś ciągle, 24 godziny na dobę i współdzielić wszystkie aktywności. Każdy potrzebuje czasami momentu prywatności, chwili na złapanie oddechu i spokojne przemyślenia. To zdrowe podejście dla ciebie i dla waszego związku, nie znaczy wcale, że jesteś dziwna, nie kochasz go tak, jak powinnaś albo musisz się zmienić. Nie rezygnuj z porannego biegania, wyjść do kina z najlepszą przyjaciółką, babskich wieczorów albo długich kąpieli z książką. W zamian nie strój fochów, gdy on chce wyjść na mecz z kumplami, dłubie coś przy samochodzie albo trenuje na siłowni – wolność działać musi w obie strony.

Hobby

Nie rezygnuj ze swojego hobby i zainteresowań – pamiętaj, że gdy poznałaś swojego mężczyznę byłaś pełną pasji kobietą. Porzucenie ich dla dobra związku może paradoksalnie go osłabić, bo dla swojego partnera możesz wydać się wówczas mniej interesująca niż kiedyś. Poza tym dobrze jest mieć coś swojego, odskocznię od codzienności, zainteresowania, które pomagają nam poczuć się szczęśliwie i dają satysfakcję.

Życie zawodowe i ambicje

Jeśli to będzie twoja świadoma decyzja – chcesz zrezygnować z pracy, by zająć się domem, być może wychowaniem dzieci – to w porządku, masz do tego prawo. Jeśli jednak to twój facet cię do tego namawia, a nawet wymaga i żąda, byś porzuciła swoją karierę i była tylko dla niego, to już niekoniecznie dobry znak. Pachnie to manipulacją, izolowaniem i nieśmiałym terrorem. Nie daj się i nie pozwól na odebranie swoich ambicji! Jeśli nie jesteś typem pani domu, nie musisz nim być.

fot. Unsplash

Własne pieniądze

Pieniądze to jedna z podstawowych przyczyn kłótni i niesnasek w związkach, a także świetny sposób na manipulowanie, przywiązanie kogoś do siebie i ograniczenie jego wolności. Słyszałaś o przemocy ekonomicznej? Sytuacja, w której jesteś od partnera całkowicie zależna finansowo i w której on  kontroluje wszystkie twoje wydatki, a przez nie i ciebie, nie jest ani komfortowa, ani zdrowa. Babcia zawsze powtarzała, że warto mieć jakieś zaskórniaki i tego się trzymajmy! Wspólne finanse? W porządku, ale niech zasady będą jasne, czytelne i co najważniejsze – w pełni partnerskie.

Marzenia

Można żyć bez marzeń, ale co to za życie… Jeśli sama zadecydujesz o rezygnacji z jakiegoś pragnienia dla dobra waszego związku lub zastąpisz stare marzenie nowym, to nic w tym złego, twoje prawo. Nikt jednak nie może zmusić cię do porzucenia i zrezygnowania z tego, czego pragniesz, lekceważyć twoich potrzeb, szydzić z twoich marzeń lub wyśmiewać je. Kochający i wspierający partner pomaga w ich realizacji i motywuje do działania. Pielęgnuj zatem swoje marzenia, zmieniaj je w cele i skreślaj ze swojej listy wyłącznie wtedy, gdy już je zrealizujesz.

Szczęście

W głębi duszy dobrze wiesz, gdy poświęcasz zbyt wiele, czujesz, że oddałaś za dużo, że coś jest nie tak, jak powinno. Kompromisy? Jak najbardziej! Ustępstwa? Naturalnie, inaczej się nie da. Ale wszystko ma swoje granice i jeśli czujesz się nieszczęśliwa, zestresowana, zmęczona życiem i po prostu smutna, to czas na poważną rozmowę z partnerem i wprowadzenie zmian. Twój mężczyzna ma być źródłem pozytywnych uczuć i radości, a nie niezadowolenia i pesymizmu, a związek ma ci dawać szczęście, a nie je odbierać.

 

Na podstawie: www.bustle.com


Zobacz także

„Dlatego, gdy ktoś mnie kiedyś spyta, co to jest miłość, odpowiem, że przebaczenie, że bycie…”

Zwykły komplement, a tak wiele może zmienić. 9 sposobów, by docenić swojego partnera

ten właściwy człowiek

Jak to jest nareszcie być z „tym właściwym człowiekiem”