Psychologia Związek

11 oznak, że twój związek bardziej cię dołuje, niż motywuje i przynosi radość

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 stycznia 2017
Fot. iStock/mammuth
 

Skoro nadszedł już nowy, lepszy rok, pora na odrobinę pozytywnych zmian w naszym życiu. Może i w miłości nadszedł moment na nowe? Jeśli czujesz, że twój związek bardziej cię dołuje niż przynosi ci radości i motywuje do stawania się kimś lepszym, nie unikniesz trudnych decyzji. Trzeba będzie solidnie popracować nad relacją, na której wam obojgu zależy, albo definitywnie zakończyć taką, która i tak zmierza ku końcowi. Choć tak naprawdę nikt nie może doprowadzić cię do depresji, czasem warunki, okoliczności i ograniczenia, które występują w twoim związku przyczyniają się do negatywnego napięcia i złych emocji – skutkują twoim złym samopoczuciem.

Mając świadomość, że to właśnie twój związek wpływa na ciebie przygnębiająco, możesz łatwiej dokonać wyboru, albo zacząć działać w kierunku pozytywnych zmian.

11 oznak, że twój związek cię dołuje

1. Czujesz, że nie masz tu „nic do powiedzenia”

Brak realnego wpływu na to, co dzieje się w twoim związku jest jasnym znakiem, że jeden z partnerów dąży do przejęcia pełnej kontroli nad wasz relacją. Każde z was powinno mieć równe prawo głosu w kwestii podziału obowiązków, w podejmowaniu decyzji dotyczących waszej przyszłości, finansów, dzieci i innych, ważnych aspektów waszego związku.

2. Ciągle boisz się jak zareaguje twój partner

Jego złość, gniew, silne emocje mogą sprawić, że coraz bardziej się wycofujesz w tej relacji, a czasem także izolujesz się od innych, wybierasz samotność (a to może już być oznaka depresji). Unikanie komunikacji z partnerem nie naprawi tej sytuacji, ale sprawi, że będziesz się czuć jeszcze gorzej.

3. Jesteś zależna od twojego partnera

Naukowcy zbadali wpływ relacji na skłonności do depresji. Ujawniono 8 negatywnych czynników, przyczyniających się do częstych stanów depresyjnych. Są to:

  • przemoc emocjonalna
  • romans i problemy dotyczące sfery seksualnej
  • problemy z komunikacją w związku
  • osamotnienie
  • brak energii / motywacji
  • zależność od relacji/partnera
  • brak zrozumienia
  • niepewność co do naszch/uczuć

4. Odczuwasz ten związek jako ciężar

Jeśli twoja relacja jest dla ciebie ciężarem, który sprawia, że trudno ci głębiej odetchnąć, zapewne towarzyszy ci także uczucie „utkwienia w martwym punkcie”. Trzeba wielkiej odwagi i siły wewnętrznej by się zmobilizować i zacząć rozwiązywać wspólne problemy, albo pójść dalej, swoją, osobną, drogą.

5. Nie czujesz wparcia bliskich, bo twój kontakt z nimi jest ograniczony

Może tu chodzić o przyjaciół, o rodzinę. Czujesz, że twój partner nie chce, żebyś się z nimi widywała, choć te spotkania są bardzo ważne dla twojego zdrowia psychicznego. Nie wolno dopuścić do takiej sytuacji w związku, kiedy jedna ze stron używa szantażu emocjonalnego, by wymusić na drugiej ograniczenie kontaktu z innymi, bliskimi osobami.

6. Chciałabyś coś naprawić, ale nie masz na to siły, ani energii

Chciałabyś być bardziej szczęśliwa, pragniesz pozytywnych relacji z partnerem, ale czujesz, że potrzebna do tego energia jest poza twoim zasięgiem. Depresja często może prowadzić do braku energii fizycznej, który sprawia, że jesteś w stanie działać.

7. Wnosisz do tej relacji o wiele więcej niż twój partner

Być może chodzi tu o obowiązki domowe, albo fakt, że to ty zapewniasz płynność wspólnemu budżetowi. Czujesz, że wszystko to funkcjonuje tylko dzięki tobie, to bardzo frustrujące i krzywdzące.

8. Nie pamiętasz kiedy ostatni raz się razem śmialiście

Jeśli doświadczasz radości i pozytywnych emocji w swoim związku, nie będzie czasu ani powodów by się dołować. Szczęście widać nawet w twoich uśmiechach. Jeśli brak tych kluczowych, pozytywnych momentów, łatwiej o stany depresyjne. Nie można być w związku wiecznym smutasem!

9. Nie możesz przestać martwić się o przyszłość waszej relacji

Kiedy czujesz, że nie czeka was już nic dobrego, boisz się, doszukujesz różnych zagrożeń, albo już wiesz, że ten związek zmierza ku końcowi, możesz mieć także poczucie osobistej porażki. Stres, zmartwienie, niepokój – wszystko to dołuje cię niemiłosiernie i odbiera radość życia.

10. Twój partner nie słucha

Dobra komunikacja między parterami jest podstawą udanej relacji. Jeśli czujesz, że on cię nie słucha, możesz zacząć się wycofywać, izolować, mieć poczucie osamotnienia, niezrozumienia i tak zwanej „beznadziei”.

11. Szukasz „kogoś z zewnątrz” do rozmowy, bliższego kontaktu

Poczucie, że o problemach w twoim związku łatwiej porozmawiać z kimś „z zewnątrz” niż z własny partnerem jest bardzo przygnębiające. Przecież to właśnie z tą najbliższą osobą powinnaś móc dzielić się wszystkim.

Nie zapominajmy, że wiele rzeczy wygląda zupełnie inaczej z naszego punktu widzenia, a inaczej, gdy uda nam się zmienić nieco perspektywę i spojrzeć na nasz związek z „tej drugiej strony”. Pora zadziałać.


Źródło: powerofpositivity.com


Psychologia Związek

Po rozwodzie niektóre dzieci mogą odzyskać rodzica, który do tej pory był nieobecny w ich życiu

Karolina Krause
Karolina Krause
2 stycznia 2017
Fot, iStock
 

Czy rozwód zawsze musi oznaczać dla dziecka coś złego? Psychologowie od lat biją na alarm i przypominają o piętnie jakie rozwód pozostawia na psychice naszych dzieci. Niezależnie od tego, jak spokojnie by nie przebiegał. Z drugiej strony badania przeprowadzone w Ameryce pokazują, że 70 proc. z nich nie dotyka trauma rozwodowa. Jak jest naprawdę?

Magdalena Śniegulska, wykładowca na Uniwersytecie SWPS. Zajmująca się psychologią rozwojową dzieci, uważa, że głównym problemem w tej kwestii jest zbytnia generalizacja. W życiu każdego z nas zdarzają się bowiem trudne sytuacje i nie możemy oczekiwać, że będą one oddziaływać tak samo na wszystkich. Dla większości dzieci rozwód idzie w parze z ogromną zmianą, do której trzeba się dostosować. Zazwyczaj trwa to mniej więcej od dwóch do trzech lat, choć są i takie, u których okres adaptacji trwa o wiele dłużej.

Są jednak także takie dzieci, którym rozwód kojarzy się głównie z ulgą. Bo przez wiele lat żyły w rodzinie z konfliktem. A jak wiadomo z innych badań, takie doświadczenie jest jeszcze gorsze dla dziecka, niż rozejście się jego rodziców. Niektóre z nich dzięki tej rozłące odzyskują rodzica, który do tej pory nie poświęcał im czasu (bo na przykład był pochłonięty pracą). Wszystko zależy od tego, jak będziemy potrafili to rozegrać. I czy pozwolimy temu drugiemu rodzicowi „działać”.

Porozmawiaj z dzieckiem o rozwodzie – ono tego potrzebuje

Wielu rodziców zastanawia się na przykład na tym, czy powinni o rozwodzie powiedzieć swojemu dziecku – „Bo co taki trzy- czy pięciolatek może zrozumieć?”. Na pewno ciężko będzie mu zrozumieć słowo „rozwód”, ale nie musi wiedzieć, co to dokładnie oznacza, żeby wiedzieć co się dzieje. Dzieci intuicyjnie wyczuwają nasze emocje, nawet jeśli nam wydaje się, że jeszcze nie podjęliśmy ostatecznej decyzji. Czują, że coś jest nie tak i automatycznie zaczynają się przeciw temu buntować. Często wystarczy zwykłe nazwanie sytuacji, by mogły choć częściowo odzyskać spokój.

Można na przykład powiedzieć, że mama i tata nie mogą się już dogadać i dlatego od teraz będziecie mieszkać osobno. Bardzo ważne jest, by zaznaczyć przy tym, że dziecko nie jest tutaj niczemu winne i że nic co zrobi, nie zmieni waszej decyzji. Nie chodzi o to, by zacząć relacjonować dziecku cały przebieg wydarzeń, ale poinformować jakich zmian może się spodziewać, a co pozostanie bez zmian (na przykład wasza relacja, to, że je kochacie).

Ukrywanie przed nim takich informacji, jak wyprowadzka drugiego z rodziców, może być dla dziecka olbrzymim szokiem, gdy po powrocie do domu zastanie ogołocone półki i puste szuflady. A wystarczyłoby chociażby nadmienić, że wy teraz pojedziecie do parku, a w tym czasie mama/tata będzie się pakować. To samo tyczy się, drugiego domu. Nawet jeśli dziecko nie będzie w nim mieszkać warto mu to miejsce pokazać, by nie martwiło się o tego „dochodzącego” rodzica.

Szacunek do drugiego rodzica

Nie musisz kochać swojego byłego małżonka, nie musisz go nawet lubić, ale ponad wszystko powinnaś go szanować. Bo dziecko każdą krytykę skierowaną pod adresem drugiego rodzica, przyjmuje do siebie. W końcu to od niego pochodzi. Jeśli więc słyszy od matki, że ojciec to skończony „ch…”, albo że matka to zwykła „k”, to po części myśli tak także o sobie. Wiadomo, że nie łatwo się hamować, gdy emocje biorą górę, ale naprawdę warto o to zadbać. Oczywiście o ile obojgu z was naprawdę zależy na dobru dziecka.

Podobnie sprawa się ma z „odwiedzinami”. Jeśli dziecko na stałe mieszka na przykład z mamą, a ta przez większość czasu wiesza psy na ojcu, nie będzie chciało wyjechać na weekend to taty. Czuje bowiem, że powinno być solidarne z matką. I nawet jeśli faktycznie miło spędza tam czas, po powrocie do domu będzie wyrażało się na ten temat negatywnie. W końcu straciło już jednego z rodziców. Nie może sobie pozwolić na to, by stracić też drugiego.

Albo, gdy mówimy, że może zostać u taty jeśli chce, ale my będziemy za nim straaaasznie tęsknić. Gdy pokazujemy, że nam smutno dlatego, że u niego zostaje, gdy nie pozwalamy mu poczuć się bezpiecznie, kiedy z nim jest – odbieramy mu możliwość nawiązania dobrej relacji.

Dobranie odpowiedniego sposobu opieki nad dzieckiem

Niekiedy winny jest sąd, innym razem terapeuci, a czasami także my sami. Dobór odpowiedniej opieki nad dzieckiem to bardzo trudne zadanie. Chociażby dlatego, że dopiero później okazuje się, czy dane rozwiązanie rzeczywiście się sprawdza. Może być na przykład tak, że rodzic, u którego dziecko zostaje na weekend wcale się nim nie zajmuje. Albo że dziecko chciałoby właśnie spędzać z jednym z rodziców więcej czasu. W tym ostatnim przypadku dobrym rozwiązaniem mogłaby się okazać opieka naprzemienna. Niezależnie od tego, w którą stronę powinny zostać uregulowane kontakty, warto podjąć się tej próby. Chodzi przecież o to, by dziecko miało dobry kontakt z obojgiem rodziców.

Oczywiście każdy z wymienionych tu punktów możnaby w pewien sposób kwestionować. Bo nie ma jednej recepty dla wszystkich. Więzi w rodzinie (zwłaszcza w tej rozwiedzionej) to skomplikowana sieć połączeń. Wiele jest w niej supłów stworzonych z bólu i wzajemnych nieporozumień. Jeśli jednak będziemy kierowali się wzajemnym dobrem, może się okazać, że jesteśmy w stanie z powodzeniem w niej funkcjonować.


Źródło: wysokieobcasy.pl


Psychologia Związek

Noworoczne zasady żywieniowe. Postanowienie – zdrowsze tłuszcze w diecie, zdrowszy organizm!

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
1 stycznia 2017
Noworoczne zasady żywieniowe. Postanowienie – zdrowsze tłuszcze w diecie, zdrowszy organizm!
Fot. iStock / Anchiy

Nowy Rok to szczególny czas, w którym chcemy postawić na „nowe Ja”, stąd postanowienia dotyczące poprawy wyglądu i zdrowego odżywiania się. Jednym z istotnych elementów, które pomogą osiągnąć ten cel jest zmiana nawyków żywieniowych, na przykład tych dotyczących spożywania tłuszczów. Eksperci kampanii „Poznaj się na tłuszczach” podpowiadają kilka wskazówek, które ułatwią wprowadzenie w życie styczniowych postanowień.

Ile i jakich tłuszczów nam potrzeba?

W kategorii tłuszczów, kluczem do zdrowej diety nie jest całkowite eliminowanie z niej tego składnika, lecz dobór odpowiednich, zdrowych tłuszczów w zbilansowanych proporcjach. Musimy pamiętać, że tłuszcze są niezbędnym składnikiem diety – głównym źródłem energii, i składnikiem, w którym rozpuszczone są ważne dla zdrowia witaminy A, D, E i K, a także źródłem egzogennych kwasów tłuszczowych, których nasz organizm nie potrafi sam wyprodukować. Tłuszcz chroni również przed nadmierną utratą ciepła przez organizm oraz utrzymuje narządy w odpowiednim ułożeniu i zapobiega ich urazom np. podczas upadku.

W diecie dorosłej zdrowej osoby według większości europejskich zaleceń żywieniowych, dziennie tłuszcze powinny stanowić około 25-35% całkowitej energii pożywienia. Kluczowy dla zachowania zdrowia jest rodzaj spożywanego tłuszczu. Powinniśmy ograniczać spożycie tłuszczów nasyconych, które spożywane w nadmiarze podnoszą stężenie cholesterolu w surowicy krwi, a zwiększać spożycie tłuszczów wielonienasyconych. Zalecenia mówią o tym, aby z tłuszczów nasyconych pochodziło nie więcej niż 10% całkowitej energii, zaś pozostałe 20 – 25% energii powinniśmy przyjmować w postaci tłuszczów jedno- i wielonienasyconych. Istotne jest także, aby dużą część tłuszczów nienasyconych stanowiły tłuszcze omega-9, natomiast do minimalnego poziomu powinniśmy ograniczać kwasy tłuszczowe trans – mówi ekspert Kampanii Poznaj się na tłuszczach, dietetyk Ewa Kurowska.

Jak zastosować w praktyce zalecenia dietetyków i instytucji żywieniowych, by odpowiednio komponować tłuszcze w diecie? Rozpoczynając Nowy Rok i realizację postanowień dotyczących zdrowego odżywiania, możemy zastosować się do kilku prostych zasad, które pozwolą spożywać więcej dobrych tłuszczów nienasyconych, ograniczać tłuszcze nasycone i unikać niezdrowych tłuszczów typu trans.

Noworoczne zasady żywieniowe do wdrożenia:

Kontroluj ilość tłuszczu w diecie

W tylko jednym gramie tłuszczu znajduje się aż 9 kalorii, ponad dwa razy więcej niż w gramie białka czy węglowodanów, dlatego powinniśmy zwracać uwagę na ilość spożywanego tłuszczu, a także produktów, które mają go w swoim składzie – czytaj etykiety! Większość europejskich zaleceń żywieniowych mówi o tym, że spożycie tłuszczu powinno wynosić około 25-35% całkowitego dziennego zapotrzebowania energetycznego.

Zwróć uwagę na profil kwasów tłuszczowych

Duże znaczenie w zachowaniu zdrowej diety ma nie tylko ilość ale i jakość spożywanego tłuszczu. Od Nowego Roku możesz zacząć spożywać więcej tłuszczów nienasyconych. Niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6, mają pozytywny wpływ nie tylko na pracę układu sercowo-naczyniowego, ale także na rozwój układu nerwowego i zmysłu wzroku, oraz regulację gospodarki lipidowej organizmu. Organizm ludzki nie jest w stanie wytworzyć ich samodzielnie, dlatego ważne jest aby pojawiały się one w diecie. Gdzie znaleźć tłuszcze nienasycone? Oliwki, olej rzepakowy, orzechy (pistacjowe, laskowe, migdały), orzeszki ziemne, awokado oraz oleje z tych produktów to dobre źródło tłuszczów jednonienasyconych. Wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega 3 znajdziemy w rybach np. łososiu, makreli, śledziu, pstrągu (szczególnie bogate w kwasy omega-3 EPA czyli kwas eikosapentaenowy oraz DHA czyli dokosaheksaenowy), a także orzechach włoskich, oleju rzepakowym, soi i lnie oraz olejach z tych produktów (szczególnie bogatych w kwas omega-3 typu ALA – alfa-linolenowy). W kwasy omega-3 bogate są także wysokiej jakości margaryny produkowane na bazie oleju rzepakowego. Kwasy omega-6 zawierają ziarna słonecznika, sezam, orzechy włoskie, kiełki pszenicy, soja, kukurydza  oraz oleje z tych produktów[1]. Pamiętać należy o zachowaniu zalecanych proporcji około  1:4-5 kwasów Omega-3 do Omega-6.

Noworoczne zasady żywieniowe. Postanowienie – zdrowsze tłuszcze w diecie, zdrowszy organizm!

Fot. Materiały prasowe

Wybieraj dobre tłuszcze do smażenia

Zasada doboru tłuszczów do smażenia jest prosta- powinno się wybierać przede wszystkim oleje rafinowane o wysokim punkcie dymienia, dużej stabilności oksydacyjnej, a także wysokiej zawartości jednonienasyconych kwasów tłuszczowych. Wysoka temperatura dymienia  oznacza przydatność tłuszczu do smażenia, a wysoka stabilność oksydacyjna – mniejszą podatność na utlenianie co daje dłuższy termin przydatności do spożycia. Oleje rafinowane  np. ceniony olej rzepakowy, zachowują wszystkie korzystne dla zdrowia kwasy tłuszczowe oraz są oczyszczone z substancji, które poddane wysokiej temperaturze mogą mieć zły wpływ na zdrowie. Smalec czy olej kokosowy są tłuszczami o wysokim punkcie dymienia, jednak są też bogatym źródłem nasyconych kwasów tłuszczowych, których spożycie według zaleceń żywieniowych powinno być ograniczane.

Sięgaj po odpowiednie produkty do smarowania pieczywa

Nowy Rok to dobra okazja do zmiany nawyków związanych z codziennym rytuałem przygotowywania kanapek i przekąsek na bazie pieczywa. Wybór odpowiedniego smarowidła to łatwa metoda włączenia do diety nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz ograniczenia ogólnej puli tłuszczów i kalorii z nich płynących. Szczególnie sprawdzi się w tym przypadku wysokiej jakości margaryna o zmniejszonej zawartości tłuszczu, bogata w omega-3 lub z dodatkiem kwasów DHA albo dojrzałe awokado. Osobom o wysokim poziomie cholesterolu i chcącym zadbać o profilaktykę układu sercowo-naczyniowego, poleca się margaryny wzbogacone o sterole roślinne. Masło to wybór w żywieniu dzieci do lat 3, jak również w diecie kobiet ciężarnych czy osób starszych cierpiących na schorzenia związane z zaburzeniami wchłaniania tłuszczu. Pamiętać trzeba jednocześnie, że jest ono źródłem mniej korzystnych dla zdrowia nasyconych kwasów tłuszczowych.


O kampanii

„Poznaj się na tłuszczach” to kampania skierowana do ogółu społeczeństwa, której nadrzędnym celem jest edukacja na temat tego czym są tłuszcze, czym różnią się poszczególne kwasy tłuszczowe oraz jakie znaczenie wykazują dla zdrowia człowieka. Naszą misją jest podniesienie wiedzy Polaków w zakresie zdrowego odżywiania się z naciskiem na  przemyślany wybór produktów zawierających korzystne dla zdrowia kwasy tłuszczowe. Dzięki temu Polacy będą bardziej świadomymi konsumentami, będą żywili się zdrowiej i wybierali mądrzej.

Patronat nad kampanią objęły wiodące w naszym kraju instytucje wyznaczające i promujące zalecenia oraz normy w zakresie żywienia dla całej populacji, takie jak: Instytut Żywności i Żywienia, Polskie Towarzystwo Badań nad Otyłością oraz Zakład Medycyny Zapobiegawczej i Higieny Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

W ramach kampanii prowadzone są działania o charakterze edukacyjno-informacyjnym o zasięgu ogólnopolskim obejmujące m.in.: przedstawienie wyników badania opinii publicznej o przywiązaniu polskiego społeczeństwa do zdrowego odżywiania się oraz wiedzy na temat rodzajów tłuszczów spożywczych, prowadzenie strony internetowej z artykułami ekspertów www.poznajsienatluszczach.pl, fan page’a kampanii na Facebooku oraz warsztaty dla mediów.


[1]http://www.eufic.org/article/pl/artid/49/


Zobacz także

Nie pomagam mojej żonie. Dlaczego miałbym „pomagać”? Ten post pewnego męża bije rekordy popularności w Internecie

Planujesz ślub i wesele? Nie popełniaj tych błędów!

25 rzeczy, których najbardziej żałujemy w życiu – zgodzisz się z tą listą?