Psychologia

Zwierzę, które dostrzeżesz na tym obrazku, pokazuje co jest dla ciebie najważniejsze w miłości

Redakcja
Redakcja
26 maja 2022
 

Psychologowie tacy jak Zygmunt Freud i Hermann Rorschach słynęli z używania symboli podczas badań terapeutycznych. Wierzyli, że kiedy patrzymy na obraz, pierwsza myśl, która przychodzi nam do głowy, jest odbiciem tego, jak myślimy i czujemy. 

Obraz, który analizujemy dziś, można zinterpretować jako zawierający kilka różnych zwierząt. Zwierzę, które widzisz, może wiele powiedzieć o tym, co jest dla ciebie najważniejsze w miłości, na poziomie podświadomości. Zacznijmy więc: Jakie zwierzę widzisz?

LIS

Jesteś optymistką i beznadziejną romantyczką :). Rozwijasz się w związkach i łatwo łączysz się z innymi. W miłości zazwyczaj wybierasz partnerów, którzy dostosowują się do ciebie na niezliczone sposoby. Jesteście przyjaciółmi. Dla ciebie najważniejszym aspektem miłości jest romans. Uwielbiasz czuć tę iskrę.

Na poziomie osobistym jesteś głęboko empatyczna i łatwo jest ci zrozumieć innych. Ludzie często polegają na tobie, radzą się, a ty zapewniasz im bezstronne spojrzenie na ich problemy.

DELFIN

Masz tendencję do bycia spokojną i logiczną osobą, taką, która lubi spędzać czas w samotności. I chociaż niekoniecznie musisz być w związku, aby być szczęśliwa, kiedy już się z kimś zwiążesz, wkładasz w tę relację całe serce. Nie bawisz się w żadne związkowe gierki, a jeśli kiedykolwiek będziesz z kimś, kto zasieje w tobie choć odrobinę wątpliwości, prawdopodobnie nie pozostaniesz w tym związku na dłużej. Najważniejszy w miłości jest dla ciebie szacunek. Jeśli twój partner nie traktuje cię poważnie lub nie rozumie cię, prawdopodobnie nie zostaniesz z nim długo.

Na poziomie osobistym jesteś bardzo introwertyczna, ale nie antyspołeczna. Uwielbiasz spędzać czas z (odpowiednimi) ludźmi, ale jesteś niezwykle wybredna w kwestii tego, z kim zdecydujesz się dzielić sobą. Ale kiedy spotykasz kogoś, kto sprawia, że jesteś szczęśliwa i kto rozumie twoją wyjątkową osobowość, jesteś bardzo kochająca.


Psychologia

Nie mieli seksu, nie mieli miłości. Letnie małżeństwo jakich wiele. Po co tak żyć?

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
27 maja 2022
fot. AegeanBlue/istock
 

Żyli nie razem, a obok siebie. Ona, wychodząc za niego za mąż, czuła niewiele. On kochał inną, ale nie mógł z nią być. Oszukiwali się przez lata. Najpierw z nadzieją, że uczucie się pojawi, później z miłości do dzieci i świętego spokoju. Takie bezpieczne życie. Dziś na rozwód namawia ją córka.

Ładne jest ich ślubne zdjęcie, choć nie ma w nim pasji. Stoją obok siebie, na  twarzach mają miłe uśmiechy, ale widać, że każde z nich myśli o czymś innym. A może nie widać tylko znam tę historię, więc widzę więcej?

Ona Agata, on Jerzy

Jej ojciec zorganizował wesele na 200 osób, matka pół roku przeżywała, gdzie rozmieści gości. Tak, Agata myślała o odwołaniu tej uroczystości, ale jak powiedziała o tym matce, tamta prawie dostała zawału: „Wstyd będzie, ja tego nie przeżyję, czego ty dziecko szukasz?”.
Wtedy Agata nie potrafiła jeszcze powiedzieć, że może szczęścia by chciała poszukać?
Miłości?
Wolności?

Jerzy Agatę lubił, ale kochał się w Hance. Tyle, że Hanka wyjechała do Kanady z innym. Agatę spotkał na dyskotece dwa tygodnie później, zagadał i tak zaczęli się spotykać.

Z seksem mówili, że najlepiej poczekać. Oboje byli katolikami, planowali poczekać ślubu. Właściwie nie wiadomo, kto o tym ślubie zaczął mówić pierwszy. Chyba jego matka: „Tak chodzisz do dziewczyny to się oświadczyć powinieneś”.
I on się oświadczył, bo go dobrze wychowali.
A ona przyjęła, bo nawet nie przypuszczała, że może odmówić. Zresztą miała już 28 lat, a w tamtym czasie 28–latki to już były stare panny.
Nie chciała być starą panną.

Rok po ślubie urodziło im się pierwsze dziecko…

…dwa lata później drugie, a za cztery trzecie. Dwie córki i syn.
On pracował, ona wychowywała dzieci. Już wtedy spali w oddzielnych pokojach. Ona, bo dzieci. On, bo z dziećmi się nie wyśpi.

Gdyby pytam ich córki, czy pamiętają jakieś objawy czułości między rodzicami, to nie pamiętają.
Kłótni też nie. Raczej rozdzielenie i obojętność. Oddzielne wyjścia, oddzielne spędzanie czasu nawet z dziećmi.
Obiady i kolacje w ciszy albo w rozmowach: „Co tam, a co słychać, co w szkole, co w pracy, kto skosi kawę w ogrodzie.

Wieczorem rozchodzili się do własnych pokoi. Czasem któreś z nich inicjowało seks. Dla świętego spokoju i uspokojenia wyrzutów sumienia. Ale to się skończyło zanim dzieci jeszcze poszły do liceum.

„Dlaczego się z nim nie rozwiedziesz?” pytały koleżanki.
„Bo mamy dzieci” odpowiadała. I przecież się nie kłócimy.
Nie miała pojęcia, że mogłaby być szczęśliwa. Nawet nie znała tego uczucia. A jeśli znała to wiązała je z dziećmi.

Ale dzieci dorastały, dwoje wyprowadziło się z domu, najmłodsza córka miała swoje życie.

Agata poczuła pustkę

Wcześniej z przerażeniem patrzyła, jak jej koleżanki się rozwodzą po latach zamrożenia. Uważała, że są szalone, ale one, po początkowym szoku, odnajdywały szczęście, przeżywały uniesienia. Naprawdę żyły.

A Agata widziała tylko bezsens i to, że się starzeje. Chciała psa, ale Jerzy się nie zgadzał. Chciała kota, też był przeciwko. W ogóle się zmienił, już nawet nie był miły, stał się za to opryskliwy i poddenerwowany. Znikał, wracał po nocy, nie odbierał telefonów.

To koleżanka najstarszej córki zobaczyła go w kawiarni z inną kobietą. Nie, nie młodszą. Nie bardziej atrakcyjną. Ale śmiał się, żartował i trzymał tamtą za rękę.
„To niemożliwe, mój ojciec się nie śmieje” powiedziała córka.

Ale zrobiła prywatne śledztwo. Okazało się, że ojciec spotyka się z dawną dziewczyną. Tą, co kiedyś wyjechała do Kanady. Powiedziała o wszystkim matce.

Agata mówiła: „Nieważne, przecież się teraz nie rozwiodę, po co”. Z dnia na dzień czuła się gorzej, bardziej pusta.
„Mamo, przerażasz mnie, ty nigdy nie żyłaś” rzuciła kiedyś córka.
Agata już to wiedziała, ale córce mówiła, że to normalne, że ludzie mają letnie małżeństwa.
Że tak wygląda życie.
Że seks nie jest najważniejszy.
A miłość to wymysł.

W każdy weekend robi rodzinny obiad

Przyjeżdżają dzieci i przez chwilę jest miło. Sąsiadka mówi: bo wy macie taką dużą, fajną rodzinę.
Agata się uśmiecha i odpowiada: „Tak, mamy”
I w głębi duszy cieszy się, że ktoś jej zazdrości. Bo ona zazdrości wszystkim, którzy mają dobre związki. Kobietom, które robią karierę, podróżują. Kobietom, które ryzykują. Zazdrości swoim córkom, że potrafią być tak wolne. Podziwia je.

„Mamo, ty nie możesz być szczęśliwa, bo się boisz bólu” ostatnio stwierdziła jej córka. „Co ty wymyślasz! Ja jestem szczęśliwa” odpowiedziała Agata. I pomyślała, że to naprawdę przesada, bo jest miliony kobiet, ludzi, jak ona. Żyjących w letnich związkach. Bez seksu albo z seksem rzadkim. Bez czułości.

PS. Agata, Jerzy i Hanka istnieją naprawdę. Agata ma 52 lata.

 

 

 

 

 

 


Psychologia

Model rozwoju i rozpadu związku – 10 etapów, które przechodzą pary

Redakcja
Redakcja
26 maja 2022
fot. ajijchan/iStock

Prof. Mark Knapp, zajmujący się badaniem wzorców relacji. Udało mu się wyodrębnić i nazwać 10 etapów związku. Spośród tych etapów pięć wyjaśnia, w jaki sposób związek jest tworzony i rozwijany, a pozostałe pięć wyjaśnia zakończenie związku. 

Model relacji Knappa wyjaśnia, w jaki sposób relacje wzrastają i trwają, a także jak się kończą. Uczony podzielił je na dziesięć różnych etapów – pierwsze pięć kroków wskazuje na postęp związku od początkowego kontaktu do etapu głębokiej więzi intymnej, a drugi zestaw kroków oznacza każdy etap zwrócenia się w kierunku rozpadu związku.

1. Inicjacja

Inicjacja jest fazą, w której zaczynacie się poznawać. Pomyśl o tym jako o kilku pierwszych randkach. Nadal nie jesteś pewna, co o nim myśleć, ale czujesz zaciekawienie i chcesz poznawać go dalej.

Na etapie inicjacji nieznajomi spotykają się po raz pierwszy. Może to być bardzo krótka interakcja, w sumie mniej niż minuta. Ale może być bardzo długo: możesz znać tę osobę i nie nawiązywać z nią pierwszego kontaktu aż do jakiegoś czasu. Niektórzy wykorzystują ten czas, aby obserwować, jak wygląda i zachowuje się druga osoba. Mogą dekodować niektóre wiadomości przekazywane podczas początkowej komunikacji. Dekodowanie wiadomości to „interpretacja lub nadanie znaczenia wiadomości”. Ludzie często chcą i starają się robić dobre wrażenie na tym etapie.

2. Eksperymentowanie

Jeśli inicjacja przebiega dobrze, zaczynamy eksperymentować. Rozmawiamy, chodzimy na randki, zaczynamy o tej relacji myśleć „związek”.  Miłość jeszcze się nie rozwinęła, ale zadatki zdecydowanie są.

Etap eksperymentowania to moment inspekcji. Ludzie często angażują się w small talk, aby sprawdzić, jak druga osoba czuje się w konkretnych kwestiach. Próbują sprawdzić, czy mają jakieś podobieństwa z nową osobą. Podobieństwo jest atrakcyjne. Jest zbyt wcześnie, aby postrzegać jakiekolwiek różnice jako uzupełniające się. Aby dokładniej zbadać tę interakcję, zadajemy więcej pytań sondujących, aby zdecydować, czy warto dążyć do związku.

3. Intensyfikacja

Podczas tej fazy romantyczne uczucie jest już widoczne i niezaprzeczalne. Pragniemy przebywania w pobliżu tej osoby, a wszystko jest intensywne i namiętne. Rozmawiamy i spotykamy się często. Podczas tej fazy łatwiej jest być wrażliwym na siebie nawzajem.

Etapem intensyfikującym jest moment, w którym ludzie zaangażowani w związek zaczynają opuszczać swoje mury obronne i powierzać sobie nawzajem rzeczy o charakterze osobistym. W tym czasie mogą zacząć wyrażać swoje uczucia. Jest to etap samoujawnienia i przechodzenia od bycia znajomymi do bliskich przyjaciół.

4. Integracja

Integracja to okres, w którym para postanawia ułożyć swoje wspólne życie. Wiele par zaczyna wtedy razem mieszkać. A jeśli nie mieszkają razem, to swoją codzienność organizując wokół drugiej osoby. Zamiast po prostu być jednostkami, dwoje ludzi zaczyna być parą.

Etap integracji polega na tym, że pary zaczynają integrować się z życia singla do życia jako para. Zaczynają uczestniczyć we wspólnych zajęciach i wycieczkach, a ludzie kategoryzują ich jako parę. Jest to również etap, na którym powstaje głębokie zaangażowanie, w tym momencie para zacznie postrzegać siebie w kategoriach „my” zamiast „ja”.

5. Wiązanie

Podczas tej fazy miłość się utrwala. Większość ludzi decyduje się zaangażować na dobre, np. pobierając się.

Podczas etapu wiązania pary dokonują formalnego ogłoszenia integracji pary. Jest to etap, do którego nie osiągną wszystkie relacje. Niektóre przykłady ceremonii wiązania lub rytuału to wesela i umowy biznesowe.

fot. sesame/iStock

6. Różnicowanie

Niestety, nie wszystkie pary pozostają razem na zawsze. Zdarza się, że po pewnym czasie zaczynamy się zastanawiać, czy dobrze zrobiliśmy, albo wręcz jesteśmy przekonani, że popełniliśmy błąd. Zaczynamy widzieć, jak bardzo się różnimy, a to rodzi konflikty. Dla tych, którzy uważają, że stres jest zbyt duży, związek może się tutaj skończyć.

Jest to etap w związku, w którym partnerzy mogą chcieć ponownie być autonomicznymi jednostkami. Pary na tym etapie zaczynają postrzegać swoje różnice jako uciążliwe. O ile na etapie integracji pary zaczynają postrzegać siebie w kategoriach „my” zamiast „ja”, o tyle na etapie różnicowania para będzie tęsknić za postrzeganiem siebie w kategoriach „ja”. Jest to etap odzyskiwania własnej tożsamości, a niektóre relacje mogą się całkowicie pogorszyć. Niekoniecznie oznacza to koniec związku. Możliwe jest, aby para osiągnęła równowagę, widząc te różnice jako cechy, które można spleść ze sobą, aby się uzupełniały.

7. Ograniczanie

Kolejny etap składa się z awarii komunikacji. Komunikacja nie jest czymś, co dzieje się samoistnie. Komunikacja jest umiejętnością, a kiedy para zaczyna unikać tematów, które mogą być drażliwe, komunikacja zaczyna siadać. W niektórych przypadkach para może wydawać się szczęśliwa na zewnątrz, ale za zamkniętymi drzwiami nie komunikuje się.

Na etapie ograniczania pary dryfują jeszcze dalej od siebie. Podejmują decyzje, nie biorąc pod uwagę zdania drugiej strony. Podejmowane zostają decyzje albo przepracowania problemów lub… dalszego trwania w tym impasie.

8. Stagnacja

Pary unikają mówienia o problemach w związku. Zakładają, że wiedzą, jak druga osoba zareaguje na to, co mówią. Wzajemne podniecenie zaczyna się chwiać, a związek już się nie rozwija. Partnerzy rzadko komunikują się ze sobą. Komunikacja na tym etapie jest nieświeża i stagnacyjna.

Podczas fazy stagnacji para może zacząć się martwić, że dotarła do ściany, za którą nie ma już nic. Nadal oddalają się od siebie, a wiele par zaczyna szukać romansu lub dążyć do rozwodu lub zerwania na tym etapie. Jednak znowu pojawia się pytanie: zostać, czy odejść?

9. Unikanie

To właśnie na tym etapie obie strony oddalają się od siebie jeszcze bardziej. Niektóre pary mogą zdecydować się na separację, żyją nie jak para, a jak współlokatorzy lub partnerzy biznesowi. Para zaczyna unikać się nawzajem zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie. Jednym z przykładów sposobów, w jakie ludzie to robią, jest angażowanie się w działania, które trzymają ich z dala od domu przez długi czas. Mogą np. pracować dłużej niż zwykle.

10. Rozwiązanie umowy

W końcowym etapie para postanawia przejść dalej. To jest etap zakończenia; podejmują oficjalną decyzję, aby pójść oddzielnymi drogami. I niestety to już koniec. Niezależnie od włożonego w związek wysiłku, para podejmuje decyzję o rozstaniu.


Zobacz także

Jak być kreatywnym? Kilka podpowiedzi psychologa

Inteligentny po mamie

Inteligentny po mamie! My wiedziałyśmy to wcześniej

Czego się boją hipochondrycy? Poznaj 9 rzeczy, które spędzają sen z powiek osobom przewrażliwionym na punkcie zdrowia