Psychologia

Kilka porad na depresyjny dzień, czyli jak się nie poddać złemu nastrojowi, kiedy niebo wali ci się na głowę

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 lipca 2020
Fot. iStock / AkilinaWinner
 

Chyba każdy z nas miał w swoim życiu takie dni, kiedy nie chciało mu się wstać z łóżka. Zły nastrój, przekonanie o tym, że jesteśmy beznadziejni, że nic z tego, co zaplanowane nam się nie uda nie wyjdzie skutecznie podkopują pewność siebie i skłaniają do pesymistycznych wizji. Kiedy czujesz, że oto nadszedł taki właśnie poranek, stara się nie poddać złemu nastrojowi. Skorzystaj z poniższych wskazówek.

1. Wstań z łóżka… choć trochę, wystaw nogę spod kołdry, zrób pierwszy krok.

2. Zjedz dwie łyżeczki czegoś dobrego.

3. Powtarzaj sobie jak mantrę: „Nie zawsze będzie tak, jak dziś”. Słowa mają zadziwiającą moc.

4. Zrób kilka ćwiczeń fizycznych – poczujesz, że żyjesz.

5. Podziel „duże” zadania, które czekają na ciebie tego dnia na mniejsze części.

6. Unikaj spędzania długich momentów w samotności. Pozwól innym zająć twój czas.

7. Powiedz tym, którzy są dla ciebie ważni jak się czujesz.

8. Odwołaj spotkania, które cię stresują. Jeśli zrobisz to raz, nic się nie wydarzy. Unikaj trudniejszych emocjonalnie momentów.

9. Pozwól sobie na łzy. Płacz jest oczyszczający.

10. Zapisz swoje myśli w dzienniku, notesie. Kiedy zobaczysz je na papierze, łatwiej będzie ci je oswoić.

11. Jeśli to tylko możliwe, znajdź sobie takie zajęcie, które pozwala ci od razu zobaczyć pozytywne rezultaty- napraw coś, przeczytaj ciekawy artykuł, stwórz coś.

12. Po prostu… oddychaj. Dotleń ciało i umysł.

13. Wyjdź na słońce.

14. Zrób sobie przerwę od mediów społecznościowych, jeśli ten kontakt sprawia, że czujesz się gorzej.

15. Przeczytaj ulubioną powieść – wejdź na chwilę do innego świata.

16. Obejrzyj coś zabawnego w telewizji lub Internecie.

17. Spraw, by czyjś dzień był lepszy.

18. Napisz sobie krótkie, pozytywne i motywujące wiadomości i zostaw je w takich miejscach, w których je łatwo spostrzeżesz.

19. Nie pij alkoholu, nie przesadzaj z kawą.

20. Zadbaj o swoje ciało i psychikę: pomaluj paznokcie na ulubiony kolor, załóż ulubioną bluzkę, medytuj, zrób coś, co sprawia ci przyjemność i co cię relaksuje.

Uszy do góry. Jutro sobota 😉


Psychologia

Kopiec kreta – jedno ciasto, cztery odsłony. Przepis na kopiec kreta z bananami, z truskawkami, babeczki i na blachę

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
24 lipca 2020
Kopiec kreta z bananami lub truskawkami, babeczki, na blachę - przepis
Fot. iStock
 

Kopiec kreta to efektowne ciasto, które cieszy się niemałą popularnością. Mimo iż wygląda na czasochłonne, wcale takie nie jest. Można upiec je w foremce okrągłej jak i kwadratowej, z bananami i truskawkami – kopiec kreta może zamienić się także w babeczki.

Wystarczy dobry przepis i odrobinę chęci, by na stole znalazło się to pełne smaku oryginalne ciasto.

Kopiec kreta – przepis

To podstawowy przepis na kopiec kreta. Pieczony w tortownicy rzeczywiście przypomina kopiec, a przekrojony ukazuje wnętrze z pysznymi warstwami.

Kopiec kreta z bananami lub truskawkami, babeczki, na blachę - przepis

Fot. iStock/kopiec kreta

Kopiec kreta – składniki:

Ciasto:

  • 1 szklanka cukru
  • 4 jaja
  • 1 margaryna do pieczenia
  • 4 łyżki kakao
  • 1/3 szklanki mleka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa:

  • 3 łyżki cukru pudru
  • 3 banany
  • 1 gorzka czekolada
  • 2 opakowania śmietany fix
  • sok z 1 cytryny

Kopiec kreta – przygotowanie:

Ciasto:

  1. Margarynę rozpuść w garnczku z cukrem, wodą, dodaj do nich kakao. Zdejmij z ognia do wystygnięcia.
  2. Do chłodnej masy dodaj mąkę z proszkiem do pieczenia i żółtka, wymieszaj.
  3. Ubij białka na sztywno z odrobiną soli. Dodaj do masy, wymieszaj delikatnie. Gotowe ciasto wlej do tortownicy.
  4. W międzyczasie nagrzej piekarnik do 160ºC. Piecz ciasto przez ok. 20 min. Po upieczeniu zostaw do lekkiego przestygnięcia.
  5. Ciasto przekrój na dwa blaty. Górną część pokrusz do osobnej miseczki, z dolnej wydrąż część ciasta, zostawiając boki i spód.
  6. Ciasto ze środka w osobnej miseczce pokrusz i odłóż.

Masa:

  1. Schłodzoną śmietanę ubij z cukrem pudrem i śmietan-fixem.

Całość:

  1. Czekoladę zetrzyj na tarce lub drobniutko poszatkuj nożem. Banany pokrój w ćwiartki i pokrop sokiem wyciśniętym z cytryny. Do ubitej śmietany dodaj czekoladę.
  2. Na dno wydrążonego ciasta połóż banany, na nie wyłóż bitą śmietanę tak, wierzch obsyp okruchami ciast, które zostały po wydrążeniu. Delikatnie dociśnij palcami.
  3. Wstaw do lodówki na minimum 2 godziny.

Kopiec kreta z truskawkami – przepis

Ten pomysł na kopiec kreta ucieszy miłośników truskawek. W tej wersji zastępują one banany, dając ciekawy efekt.

Kopiec kreta z bananami lub truskawkami, babeczki, na blachę - przepis

Fot. iStock/kopiec kreta

Kopiec kreta z truskawkami – przygotowanie: 

Przygotuj ciasto i masę tak samo, jak w klasycznej wersji przepisu, umieszczonej powyżej. Różnica polega jedynie na tym, że zamiast wykładać na spód ciasta banany, ułóż umyte i przekrojone na pół truskawki. Wystarczy 0,5 kg truskawek na tortownicę. Możesz je także pokroić w plasterki i zamiast na spód, wcisnąć je w środek masy.

Babeczki kopiec kreta – przepis

To propozycja na ciekawe podanie kopca. Babeczki są jego miniaturką. Idealne na raz.

Babeczki kopiec kreta – składniki:

Ciasto:

  • 1 szklanka mąki tortowej
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mleka
  • /4 szklanki maślanki
  • 2 łyżki kakao
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

Masa:

  • 250 ml śmietanki kremówki 36 %
  • 1 opakowanie Śmietan-fixu
  • cukier puder (według uznania)
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
Dodatkowo do dekoracji:
  • 1 banan
  • sok z cytryny

Przygotowanie: 

Kopiec kreta z bananami lub truskawkami, babeczki, na blachę - przepis

Fot.

Ciasto:

  1. Do jednej miski wsyp mąkę tortową, proszek do pieczenia, sodę, kakao oraz cukier.
  2. W drugiej misce wymieszaj jajko razem z mlekiem oraz maślanką.
  3. Do składników suchych dodaj mokre, mieszając do jednolitej masy.
  4. Piekarnik rozgrzej w międzyczasie do 180ºC. Przygotuj foremki na muffiny. Wlej do każdej ciasto na wysokość 3/4 foremki. Piecz w rozgrzanym piekarniku przez 20-25 minut do tzw. suchego patyczka.
  5. Gdy babeczki delikatnie przestygną, wierzch babeczek zetnij. Z jeszcze ciepłych babeczek wydrąż środek, a pozyskane z tego ciasto rozdrobnij i odłóż.

Masa:

  1. Banana drobno pokrój i skrop sokiem z cytryny. Ubij  na sztywno kremówkę – pod koniec dodaj wymieszany śmietan-fix z cukrem i cukrem pudrem.

Przygotowanie całości: 

  1. Do środka każdej babeczki nakładamy pokrojone banany, i za pomocą szprycy wylej na nie ubitą śmietankę. Wierzch pokryj rozkruszonym ciastem, lekko je dociskając – powinien powstać kopiec.
  2. Gotowe babeczki włóż do lodówki co najmniej na godzinę, by stężały.

Kopiec kreta na kwadratową blachę (formę) – przepis

Mimo że klasyczna wersja kopca kreta wypiekana jest w okrągłej formie (tortownicy), nic nie stoi na przeszkodzie by to nieco zmienić. Kto nie ma pod ręką tortownicy, może sięgnąć po kwadratową blachę o wymiarach 24 cm/24 cm. Nie da się w ten sposób osiągnąć idealnego kształtu kopca, ale warstwy pozostają te same, smak również się nie zmienia.

Kopiec kreta na kwadratową blachę (formę) – składniki:

Ciasto:

  • 3/4 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/2 szklanki cukru
  • 50 g margaryny do pieczenia
  • 5 jajek
  • 2 łyżki kakao

Masa:

  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 banany
  • 1/2 opakowania czekolady gorzkiej
Dodatkowo do dekoracji:
  • 3 banany

Przygotowanie:

Ciasto:

  1. Białka oddziel od żółtek, żółtka odłóż na bok. Białka ubij na sztywno, pod koniec ubijania dodając po łyżce cukru – kolejną porcję dodawaj dopiero, aż poprzednia się rozpuści. Masa powinna być gęsta i błyszcząca. Do ubitej masy dodaj żółtka i miksuj jeszcze chwilę, aż składniki się połączą.
  2. Obie mąki oraz proszek do pieczenia przesiej do gotowej jajecznej masy i delikatnie wymieszaj drewnianą łyżką.
  3. W międzyczasie rozpuść i przestudź margarynę. Dodaj margarynę do masy i ponownie delikatnie wymieszaj składniki.
  4. Nagrzej piekarnik do 180ºC, blaszkę wyłóż papierem do pieczenia.
  5. Gotowe ciasto wylej na blaszkę i piecz ok. 25 min. w temp. 180ºC .
  6. Upieczone ciasto wystudź.

Masa:

  • Banany zblenduj, dodając pod koniec cukier puder. Czekoladę zetrzyj na tarce lub drobniutko pokrój nożem.
  • Mocno schłodzoną śmietanę ubij na sztywno (ok. 5 min.), dodaj do niej zblendowane banany i rozdrobnioną czekoladę.
  • Wszystko delikatnie wymieszaj i włóż na kilka minut do lodówki.

Przygotowanie całości: 

  1. Ciasto wydrąż od góry – zostaw ok. 1 cm spodu ciasta oraz boków. Wydrążone ciasto pokrusz w osobnej miseczce.
  2. Na dno ciasta wyłóż banany, a na nie przygotowaną masę.
  3. Pokruszonym ciastem posyp wierzch masy i delikatnie uklep ją dłonią. Wstaw do lodówki do schłodzenia.

źródło: www.przepisy.pl, www.przyslijprzepis.pl 

 

 


Psychologia

Miłość życia wróciła do niej po latach. Czy warto teraz wszystko zmieniać, zaczynać od początku?

Redakcja
Redakcja
23 lipca 2020
Fot. iStock/YakobchukOlena

Iwona w życiu zawodowym radzi sobie świetnie. Ma swój biznes, który przynosi jej zadowalające dochody, właśnie sprzedała mieszkanie i kupiła dom. Do tej pory miała też poukładane życie, dziecko i partnera, z którym dzieli codzienność. Tylko że właśnie, po piętnastu latach wróciła do niej miłość jej życia. Iwona jest już od dawna związku z kimś innym. I ten ktoś, od kilkunastu lat wychowuje z Iwoną jej córkę. Mimo to, uczucie, które wróciło okazało się tak silne, że nic już nie będzie jak dawniej.

Przeszłość

Ten romans zaczął się w pracy. Ona zakochała się do szaleństwa, zaszła w ciążę. Piotr nie znalazł w sobie odwagi, by się rozwieść. Powiedział jej wtedy jasno: nie odejdzie od żony, nie powinna mieć żadnych oczekiwań. Przyjęła to, znikła z jego życia razem z córką, której nigdy nie poznał. Po jakimś czasie poznała Marka, który małą zaakceptował i pokochał jakby była jego dzieckiem. Nigdy się nie pobrali, nie czuli potrzeby. Właściwie i tak żyli jak małżeństwo, pod jednym dachem, z milionem wspólnych spraw. Nie było idealnie. Z czasem okazało się, że Marek bywa trudny, zaborczy, kontrolujący. Że przez cały ten czas żył na koszt Iwony, rzadko kiedy dokładając się do wspólnego budżetu. Ale jakoś to się toczyło.

Rok temu

„Mała” zaczęła dorastać. Zapragnęła poznać swojego biologicznego ojca. Iwona, z ciężkim sercem, ale i z przeświadczeniem, że tak trzeba znalazła kontakt do Piotra, wysłała maila, w nim krótkie pytanie: Czy chce poznać córkę? Nie spodziewała się odpowiedzi, zrobiła do dla Agaty. Uważała, że jest jej to winna. Ale Piotr odpowiedział. Poprosił o zdjęcia córki, zaproponował spotkanie, najpierw z Iwoną, żeby zadecydować jak miałoby dojść do spotkania z dzieckiem.

Iwona szła na to spotkanie pewna, że tę miłość ma już dawno za sobą, że jej związek z Markiem jest silny i nic mu nie zagraża. Nie przewidziała, że uczucie wróci do niej prawie natychmiast, ze dwojoną siłą. Ożyły wspomnienia, emocje. Sama nie wie jak i kiedy znów zaczęli się spotykać, w tajemnicy przez Markiem i Agatą.

Jak to się dzieje, że gdy pojawia się „ten drugi”, zaczynasz nagle jak na dłoni widzieć wady swojego partnera? Jak to możliwe, że w końcu odnajdujesz w sobie determinację, której szukałaś latami?

Ich dwóch

W tej chwili życie Iwony przypomina zły sen, ponurą egzystencję w klatce. Rozmawiała z Markiem wiele razy, powiedziała mu, że go nie kocha, że chce zakończyć ten związek, być wolna. Ale on nie przyjmuje tego do wiadomości. Chce o nią walczyć, wygrać to, za wszelką cenę. Nie odpuszcza, nie odstępuje jej na krok. A ona nie umie być stanowcza. Targają nią wyrzuty sumienia. Przecież spędziła z Markiem tyle lat… Z drugiej strony wie, że Piotr to miłość jej życia, że z nim będzie inaczej, że będzie szczęśliwa.

Iwona wie jaką decyzję musi podjąć. Ale jeszcze nie potrafi tego zrobić. Waha się. Wie, że ta miłość wróciła do niej w jakimś celu, może po to, by byli wreszcie razem, szczęśliwi? A może po to, żeby dokonała w swoim życiu zmian bardzo osobistych, dotyczących tylko jej samej? Na razie trwa w zawieszeniu  – jest o krok od odejścia od Marka i krok przed związkiem z Piotrem. Męczy ją to, boli. Czy znajdzie w sobie siłę?


Zobacz także

Jak odróżnić pożądanie od miłości? Niektórzy wciąż nie wiedzą

Powiedz mi co widzisz, a ja powiem ci coś o tobie. Psychozabawa na deszczowe popołudnie

Dziś najbardziej brakuje nam uścisku ręki, poklepiania po plecach. Gdy wszystko się skończy, będziemy już innymi ludźmi