Psychologia

Jak zmienia się Twoje ciało, gdy odpuszcza stres?

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
24 maja 2021
Photo by Rodolfo Sanches Carvalho on Unsplash
 
Ruszyłyśmy z akcją „30 dni detoksu emocjonalnego”.  To bardzo dla nas ważny temat, ponieważ chcemy pomóc Wam wrócić do rzeczywistości w lepszej kondycji psychicznej. Tyle się mówi o konieczności dbania o ciało a dzisiaj równie ważny, jak nie ważniejszy jest nasz umysł. To idealny czas, żebyśmy zaczęli traktować się holistycznie. Zapraszamy Was do dzielenia się swoimi doświadczeniami.

Piszcie do nas ([email protected]), o tym, co Was boli, z czym sobie nie radzicie, a może właśnie poradziliście i Wasza historia będzie budująca dla innych! Każdy opublikowany list będzie nagrodzony!

 

Zestresowani opowiadają:

– Byłam już taka zmęczona, że żadna drzemka ani nawet wylegiwanie się w łóżku z książką, nie potrafiły dodać mi sił. Bolało mnie całe ciało – mięśnie w karku i coś brakach. Najgorszy był ból głowy, bo dosłownie odcinał mnie od życia. Musiałam natychmiast położyć się spać. A w pracy? Tam uśmiechałam się przyklejonym do ust sztucznym uśmiechem, który nie zapalał blasku w moich oczach. Wiecznie gderanie szefowej, że jako zespół nie wyrabiamy się. Wiadomo, pandemia, redukcja etatów i tym samym wyśrubowane wymagania – opowiada mi Aldona i dalej narzeka, że ma kłopoty z zasypianiem, częste łapie infekcje i po pracy objada się dosłownie wszystkim, co znajdzie w lodówce. Każdy z nas rozpoznaje w opowieści Aldony pewnie kilka własnych objawów. Co zatem możemy zrobić, by w naszym ciele nie gromadziły się negatywne emocje?

Odstresowani opowiadają:

– Wystarczył tydzień wylegiwania się na plaży, nic nie robienia, a wróciła mi ochota na seks. W dodatku podczas tego urlopu dzięki przyjaciółce zaczęłam medytować. Ona nauczyła mnie skanować swoje ciało od czubka głowy po koniuszek paluszka i powiem ci, że dzięki temu staram się rozluźnić zaciśniętą pod wpływem stresu szczękę. Wcześniej nawet nie wiedziałam, że w tym miejscu jest u mnie takie napięcie – opowiada zadowolona Klaudia i za chwilę dziwi się, że choć jadła na tej Maderze tyle pysznych dań, to o dziwo schudła. Klaudia po urlopie faktycznie promienieje i na pierwszy rzut oka widać, że coś się w niej zmieniło. Nie reaguje już tak nerwowo na hasło, że za pięć minut jest zebranie. Nawet po korytarzach w pracy chodzi jakby trochę wolniej. Wszystkie koleżanki mówią, że emanuje z niej zupełnie inna bardziej pozytywna energia.

Sport, łzy, natura i ludzie

A co jeśli akurat nie możemy pojechać na wakacje z warsztatami jogi, masażem lub nauką medytacji? Co zrobić, by w naszej głowie zniknęła burza myśli i rozprężyły się nam mięśnie karku, a kolana zyskały sprężystość? Czasem faktycznie nie jest to takie trudne: wystarczy sport, natura, ludzie i łzy.

  • Spróbuj umówić się z przyjaciółkami, pośmiać w miłym towarzystwie z toksycznej szefowej, by trochę odreagować i nie czuć się samotnym wobec jej idiotycznych komentarzy.

  • Możesz też położyć się z książką na świeżo skoszonej trawie, przespacerować się boso i poczuć pod stopami miękkie zielone listki.

  • Albo iść na rower i wylać z siebie siódme poty, by zapomnieć na chwilę o kłopotach syna w szkole, nabrać do nich dystansu.
  • 
Warto też czasem popłakać. Alexander Lowen w swoim bestselerze „Duchowość ciała. Bioenergetyka w terapii ciała i duszy” pisze:

„Płacz jest jak deszcz: czasami delikatny, czasami gwałtowny. Jeśli nie potrafimy płakać, odcinamy się od innych ludzi. (…) Często słyszę jak kobiety po głębokim płaczu mówią, że muszą wyglądać okropnie. To prawda, że ich twarze są trochę niepozbierane, lecz często wyglądają mimo wszystko promiennie.”

Ile osób tyle pomysłów, by ciało nabrało sił, miękkości, ciepła, na twarz wrócił nam łagodny pogodny uśmiech.
 

Kumulacja!

Wyobraź sobie kogoś, kto latami zmuszony jest popychać swoje ciało siłą woli do działania i ciężkiej pracy, w której towarzyszy mu bezustannie stres. To może narażać jego organizm na ból, choroby, a nawet deformacje. Sztywność kręgosłupa, chroniczne napięcia mięśni, wdowi garb, pochylone do przodu ramiona, albo cofnięta miednica, otyłość…

Tego niestety nie da się „naprawić” nawet w ciągu najwspanialej relaksujących wakacji.

 Jeśli przez lata ktoś powoli z dnia na dzień przestawał słuchać płynących z ciała znaków, że jest przepracowany i wbrew zdrowym instynktom ignorował fakt mobbingu w pracy albo upokarzania w domu… cóż taka osoba ma kłopot. Bo oznacza to, że straciła kontakt ze swoim ciałem. „Jak to ujmuje podstawowa zasada bioenergetyki, człowiek traci kontakt z każdą częścią ciała, w której istnieje chroniczne napięcie mięśniowe. Im sztywniejsze jest ciało, tym mniej ma czucia i tym bardziej upodabnia się do maszyny”, mówi Alexander Lowen. Twierdzi też, że chowając bolesne uczucia głęboko w ciele poddajemy swoje narzędy wewnętrzne olbrzymiemu stresowi. Na przykład osoba, która zaprzecza długotrwale smutkowi i gniewowi związanemu z wczesną utratą miłości, jest szczególnie narażona na choroby serca.

Lowen zachęca więc, by te negatywne odreagowywać na bieżąco. Oczywiście w bezpieczny sposób. Swoim pacjentom podczas terapii zaleca bicie pięściami lub rakietą tenisową w poduszkę. Warto też obserwować siebie i wyłapywać wczesne sygnały ostrzegawcze. Większość rozpoznasz bez trudu: napięcie mięśni, zaciskanie szczęk, przyspieszone bicie serca, płytszy oddech. Są też bardziej subtelne jak: odrętwienie, zdekoncentrowanie, ucisk w żołądku, gula w gardle. Jeśli je rozpoznasz i spróbujesz swoimi sposobami obniżyć chwilowy stres, nie dopuścisz do kumulacji w organizmie.

***
Lowen twierdzi, że większość ludzi nie zdaje sobie jednak sprawy, że stres psychiczny powoduje w ciele takie same zniszczenia, co siły fizyczne. Przykład? Jeśli złamiesz rękę, trudno ci zaprzeczyć, że musisz iść do chirurga. Ale jeśli masz wrednego szefa, który źle cię traktuje, myślisz sobie: „jakoś dam radę!” Niestety możesz być w błędzie.

Każdy opublikowany list w akcji #30 dni detoksu emocjonalnego” nagrodzony będzie jedną z poniższych nagród:

Książką profesora Rafa Ohme z autografem „Emo Sapiens” lub ” SPA dla umysłu”;

Cognitiv Pro – suplement diety, które wspiera wszystkie najważniejsze ścieżki mózgowe uwalniając w pełni potencjał umysłu;

Zaproszenie od serwisu uPacjenta.pl na kompleksowe badania krwi umożliwiające poszerzoną ocenę stanu zdrowia i umożliwia identyfikację aktualnie pojawiających się stanów chorobowych.

 


Psychologia

Najczęstsze błędy, jakie popełniamy w związku… z sikaniem i jak ich unikać

Redakcja
Redakcja
24 maja 2021
 
Wbrew licznym ogłoszeniom na metody oczyszczania organizmu z toksyn, nasze ciało ich nie potrzebuje, bo ma bardzo dobry system pozbywania się ich przez 24 godziny na dobę. Dba o to nasz układ moczowy, a efektem jego pracy jest wydalanie moczu: to właśnie wraz z nim pozbywamy się znacznej ilości toksyn. Na liście częstych błędów, które prowadzą do problemów jest na przykład przetrzymywanie moczu czy niewłaściwa higiena. Dowiedz się więcej.

Na układ moczowy składają się nerki, moczowody, pęcherz moczowy oraz cewka moczowa. To sprawny kombinat, filtrujący krew i wydalający z organizmu niepotrzebne składniki. Jednak i tu wymagana jest troska, by wszystkie te narządy działały wydajnie i bez problemów. Wbrew pozorom nie jest to trudne.

Zaniedbania mogą jednak okazać się dolegliwe. Jednym z najczęstszych schorzeń, dotykających zwłaszcza kobiety z uwagi na odmienną budowę anatomiczną, jest zapalenie pęcherza moczowego. Jego objawy to m.in. pieczenie przy oddawaniu moczu czy ból w trakcie stosunku. O zakażeniu układu moczowego świadczyć też może wysoka gorączka połączona z bólem podbrzusza lub nerek albo zabarwiony na różowo mocz (uwaga! mocz może się zabarwić na różowo po zjedzeniu buraków – wtedy nie jest to objaw chorobowy).

Podstawowe zasady, by uniknąć kłopotów z układem moczowym:

  • Pij dużo płynów! Jeśli masz dolegliwości ze strony układu moczowego, znaczenie ma też zakwaszanie moczu, dlatego warto uwzględnić świeże soki z pomarańczy czy grejpfruta, a do wody dodawać sok z cytryny. Lepiej unikaj spożywania kawy czy mocnej herbaty, bo takie płyny działają drażniąco na pęcherz. Osoby po 65. roku życia powinny skrupulatnie pilnować ilości wypijanej wody, gdyż w tym wieku ryzyko odwodnienia organizmu znacznie wzrasta. Zabarwienie moczu jest dobrym wskaźnikiem tego, czy wypijamy odpowiednią ilość płynów: ciemny mocz świadczy, że przyjmujemy ich za mało,
  • Dbaj o higienę. Najlepiej myć się dwa razy dziennie delikatnym, bezzapachowym mydłem.
  • Przy myciu narządów płciowych trzeba przestrzegać jednak odpowiedniej techniki, czyli w kierunku od cewki moczowej do odbytu, a nie na odwrót, co w pewnym stopniu minimalizuje przenoszenie bakterii z okolic odbytu do ujścia cewki moczowej. Pamiętaj – przesadna higiena (czyli zbyt częste mycie) też nie jest dobra, gdyż zbyt częste kąpiele mogą zaburzać florę fizjologiczną, która stanowi naturalną ochronę przed infekcjami.
  •  Należy myć narządy płciowe przed stosunkiem! Chodzi o to, by unikać zawlekania bakterii w miejsca, w których nie powinny się znajdować.
  • Nie trzymaj moczu! Jeśli czujesz parcie na pęcherz, idź do toalety!
  • Kiedy już jesteś w toalecie, zadbaj o to, by wydalić całą dostępną zawartość pęcherza.
Serwis Zdrowie
  • Jeśli masz kłopoty z układem moczowym, warto codziennie pić codziennie sok z żurawin – w ilości ok. jednego litra. Jak przekonuje na portalu Medycyna Praktyczna dr Robert Drabczyk, żurawina hamuje przyleganie bakterii do błony śluzowej dróg moczowych.
  • Wzmocnij się dietą – bogata w owoce i warzywa dostarczy witamin i minerałów, które pomogą organizmowi w usuwaniu toksyn. Warto dołączyć do diety produkty o wysokiej zawartości witaminy C, która pomaga zwalczać infekcje. Duże ilości tej witaminy zawiera m.in. papryka, brokuły czy natka pietruszki. Specjaliści polecają także żurawinę ze względu na jej właściwości przeciwzapalne. Suplementy diety należy stosować po konsultacji ze specjalistą!
  • Pieczenie w okolicach ujścia cewki moczowej, ból przy oddawaniu moczu, ból podbrzusza to sygnały, że lepiej pójść do lekarza. W razie takich objawów warto wykonać kontrolne badanie ogólne moczu. Jeśli leczenie nie przynosi efektu albo dolegliwość powraca po jednym do czterech tygodni od zakończeniu leczenia, lekarz zaleci także posiew moczu na obecność bakterii. Lepiej w razie wystąpienia dolegliwości sugerujących zapalenie pęcherza lub inne schorzenia układu moczowego nie stosować samodzielnie specyfików na infekcje dróg moczowych, zwłaszcza, że zwykle podczas leczenia konieczne jest stosowanie antybiotyku, a ten wypisać może tylko lekarz.
  • Przestrzegaj zaleceń lekarskich! W chorobach układu moczowego często konieczne jest stosowanie antybiotyków, a przerwanie zaleconej terapii, nawet jeśli wydaje się, że jesteśmy już zdrowi, to narażenie się na powrót infekcji. Co gorsza, może się okazać, że przerywając przyjmowanie antybiotyku spowodowaliśmy uodpornienie się „naszych” bakterii na konkretny specyfik.
  • Ruszaj się – rezygnowanie z aktywności fizycznej na świeżym powietrzu to błąd, bowiem sport poprawia odporność i sprawia, że rzadziej chorujemy. Ne rezygnujmy z ruchu nawet, gdy pogoda nie sprzyja, to najlepszy sposób, by zahartować organizm.
  • Rozgrzej się – ciepło poprawia ukrwienie śluzówki dróg moczowych, dzięki czemu szybciej ustępuje stan zapalny. Ulgę może przynieść krótka, ciepła kąpiel i nasiadówki z naparu rumianku lub szałwii. Skorzystaj z termoforu na podbrzusze i nerki – gorący okład może przynieść ukojenie.
  • Jeśli nie masz dolegliwości, i tak zawsze warto raz na rok zrobić kontrolnie badanie ogólne moczu.
  • Jeśli dojdzie do zatrzymania moczu, koniecznie szybko udaj się do lekarza. Wbrew pozorom, może to być stan bezpośrednio zagrażający życiu. Prawdopodobnie w takiej sytuacji konieczne będzie założenie cewnika.

jw, mw, zdrowie.pap.pl

Artykuł dr. Drabczyka z Medycyny Praktycznej

Źródło informacji: Serwis Zdrowie


Psychologia

Naukowcy zbadali, co pociąga kobiety, a co mężczyzn. Wyniki zaskakują?

Redakcja
Redakcja
24 maja 2021
Photo by Sharon McCutcheon on Unsplash

Temat, wydawać by się mogło, eksploatowany wyłącznie podczas towarzyskich spotkań, okazuje się być interesujący dla naukowców. Ci z Queensland University of Tehnology postanowili zbadać, jakie cechy u płci przeciwnej wskazujemy za najbardziej atrakcyjne. Kobiety doceniają wiek, wykształcenie, inteligencję, zaufanie i więzi emocjonalne. Dla mężczyzn natomiast ważniejsza jest atrakcyjność fizyczna. Co ważne, priorytety zmieniają im jesteśmy starsi.

Przebadano ponad 7 tys. kobiet i mężczyzn między 18 – 65 rokiem życia. Kluczowym okazał się pociąg seksualny, co uczeni tłumaczą oczywiście instynktem podtrzymania gatunku.

Każda z osób, biorących udział w badaniu, miała uszeregować w skali od 0 do 100 dziewięć cech.

Na liście znalazło się dziewięć cech związanych z pociągiem seksualnym: wiek, atrakcyjność, budowa ciała, inteligencja, wykształcenie, dochody, zaufanie, otwartość i chęć do angażowania się” – wyjaśnia dr Stephen Whyte, autor badania opublikowanego w czasopiśmie „Plos One”.

Oczywiście wygląd jest ważny dla wszystkich, ale to mężczyźni przypisywali mu w badaniu wyższy priorytet.

Badająć kobiety i mężczyzn w tak dużym przedziale wiekowym, uczeni chcieli sprawdzić,  czy preferencje dotyczące wyboru towarzysza życia zmieniają w miarę upływu czasu. Dr Whyte zrobiłto też dlatego,  że większość takich badań przeprowadza się na świecie na grupqch młodych ludzi.

Okazało się, że trop był dobry. Im.starsi uczestnicy, tym mniejsza waga przywiązywana do atrakcyjności fizycznej. W przypadku kobiet i młodsze,  i starsze wysoko stawiały osobowość partnera.

W miarę starzenia się mężczyzn i kobiet ich preferencje zbliżają się do siebie, przy czym obie płcie zaczynały kłaść większy nacisk na otwartość i zaufanie – wynika z badań.

Co wy na to?


Zobacz także

21 znaków, że nie jesteś w życiu we właściwym miejscu. Nie czekaj, aż twoje ciało odpłaci ci depresją

21 znaków, że nie jesteś w życiu we właściwym miejscu. Nie czekaj, aż twoje ciało odpłaci ci depresją

„Wszystko się kręciło dobrze do czasu, gdy zaczęło wymykać się spod kontroli” #30dnidetoksuemocjonalnego

8 sygnałów, że dajesz z siebie za dużo, a inni to wykorzystują. Nie daj się wykorzystywać