Lifestyle Psychologia

Dlaczego tak trudno jest spełnić postanowienia noworoczne? 6 najczęstszych przyczyn porażki

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 grudnia 2020
Dlaczego tak trudno jest spełnić postanowienia noworoczne
Fot. iStock
 

Postanowienia noworoczne wpisały się już na stałe w nasze życie, jako nieodzowny element czasu Sylwestra i Nowego Roku. Uwielbiamy je wpisywać na kartkę, planować głośno rzeczy obowiązkowe do zrobienia i zarzekać się po raz setny, że tym razem się uda. Ale nie ma co się oszukiwać — nie każdy doprowadza swoje postanowienia noworoczne do szczęśliwego finału. Dlaczego tak się dzieje?

(Nie)spełnione postanowienia 

Statystyki pokazują, że jedynie od 5 do 8% osób, które zakładają postanowienia noworoczne, realizuje je zgodnie z planem. Większość z nas, jeśli nie wszyscy, składamy sobie pięknie brzmiące obietnice, że tym razem to już na pewno się uda, i dla odmiany damy radę. Raz wydaje się to proste, albo odwrotnie, na tyle trudne, by połechtać ambicję i przekonanie, że sobie z tym poradzimy. Tymczasem rzeczywistość weryfikuje nasze plany czasem już w pierwszych tygodniach nowego roku. I tak ci, co mieli co mieli rzucić palenie, nadal sięgają po papierosy; ci, którzy mieli schudnąć, dalej zajadają się niezdrowymi przekąskami; ci, którzy mieli biegać, obiecują sobie, że zaczną biegać od kolejnego poniedziałku. Co się właściwie takiego dzieje, że większość z nas nie jest w stanie doprowadzić swoich planów do szczęśliwego finału?

Dlaczego tak trudno jest spełnić postanowienia noworoczne

Fot. iStock/postanowienia noworoczne

Dlaczego trudno jest spełnić postanowienia noworoczne?

Jesteśmy zbyt mało zaangażowani

Brakuje nam sił, ochoty, a czasem też i czasu na to, by odpowiednio przygotować i zabrać się za realizację noworocznych postanowień. Bardzo często w przypływie chwili rzucamy obietnicę na wiatr, bez silnego przekonania, że chcemy to zrobić. A w przypadku, gdy jeszcze cierpimy na odkładanie wszystkiego do jutra, trudno o sukces. Szczególnie to odkładanie wszystkiego na później kończy żywot większości noworocznych postanowień. Niestety, samo się nie zrobi.

Zakładamy plany zbyt ambitne

Nie mierzymy sił na zamiary, zakładając wspaniałe plany, których nie jesteśmy w stanie zrealizować. Być może przez chwilę nawet i wejście na Mount Everest w klapkach wydaje się możliwe do zorganizowania. Niestety i tym razem magicznym sposobem plan się nie ziści.

A czasem podświadomie czujemy, że i tak nie damy rady, dlatego później nawet nie robimy sobie szczególnych wyrzutów z powodu klapy. O, tak miało być i tak jest. Koniec kropka.

Chcemy efektów natychmiastowych 

To jest jeden z grzechów głównych, które popełniamy planując cokolwiek do zrobienia w nowym roku. Nie bierzemy pod uwagę tego, że zmiany wymagają czasu. Trudno jest rzucić palenie w jeden dzień, i nie da się schudnąć w miesiąc 20 kg, które przybieraliśmy przez pół roku. Zakładając nierealistyczne ramy czasowe dla danego działania, z góry wskazujemy je na niepowodzenie. A gdy dostrzegamy, że nie da się osiągnąć spektakularnego efektu w krótkim czasie, zniechęcamy się do kontynuacji podjętych już działań. Podobnie się dzieje w przypadku, gdy rozdrabiamy się na drobne i stawiamy sobie na raz kilka różnych celów.

Tworzymy nieprecyzyjne założenia 

Winą niepowodzeń jest także zbyt ogólne określenie rzeczy do zrobienia. Bo przykład schudnę, ale nie wiadomo ile, zacznę biegać, ale nie wiadomo od kiedy, daje duże pole do manipulowania planami, a ostatecznie do ich porzucenia. Dopiero ubranie planów w konkretne ramy daje większą motywację do tego, by faktycznie zabrać się do działania. Tylko silne przekonanie, że chcemy tego, zwiększy prawdopodobieństwo odniesienia sukcesu.

Dlaczego tak trudno jest spełnić postanowienia noworoczne

Fot. iStock/postanowienia noworoczne

Jesteśmy w tym sami

Często dzieje się tak, że chcąc osiągnąć spektakularny efekt i zaskoczyć najbliższych, decydujemy się na zachowanie w tajemnicy planów na nowy rok. Jednak takie założenie wielu osobom, zamiast pomóc, przeszkadza. Chodzi o to, że jeśli ktoś jeszcze będzie wiedział o naszym planie, będzie w stanie zmotywować, pchnąć do przodu w chwilach zwątpienia. Dzięki temu jest większa szansa na to, że uda się doprowadzić czyn do końca. Samotne mierzenie się z wyzwaniami podanego działania może być trudniejsze, choć to bardzo indywidualna sprawa.

Nie kontrolujemy postępów 

Robimy coś bez planu, na tak zwany żywioł, bez ram czasowych, więc trudno jest stwierdzić czy postępy, to co już osiągnęliśmy, to jest dużo czy mało. Kontrola działań pozwala na lepsze wykorzystanie czasu i energii, a tym samym zwiększa prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu.


źródło:  mojapsychologia.pl 

Lifestyle Psychologia

Jak zmienić złe nawyki na dobre? 5 kroków do lepszego życia

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 grudnia 2020
Jak zmienić złe nawyki na dobre
Fot. iStock
 

Nie bez przyczyny mówi się, że nawyki są drugą naturą człowieka. Wchodzą tak mocno w naszą codzienność, że nawet nie zauważamy kiedy tak się dzieje. Nie ma problemu, jeśli nawyki są pozytywne. Znacznie gorzej, jeśli nawyki są złe, szkodliwe i mogą komplikować życie. Na szczęście można dzięki kilku krokom zmienić złe nawyki na dobre. Jak tego dokonać?

Nawyki jak druga skóra 

Nawyki powstają przez wielokrotne skojarzenie pewnych bodźców, sytuacji (wyzwalaczy) z naszymi reakcjami. Stają się działaniami zautomatyzowanymi, nad którymi nawet się nie zastanawiamy. Tak już jest — jeśli dzwoni budzik, wstajemy; po zjedzonym śniadaniu myjemy zęby; po wejściu do auta zapinamy pasy; itd. To akurat przykłady dobrych nawyków, które ułatwiają funkcjonowanie. Z drugiej strony są nawyki szkodliwe, takie jak palenie papierosów, podjadanie w chwilach stresu, siedzenie z telefonem w ręku przy wspólnym posiłku. Złe nawyki bywają destrukcyjne, wpływają negatywnie na jakość życia.

Czasem też pojawiają się wyrzuty sumienia, które sprawiają, że po chwili zadowolenia czujesz się gorzej, jesteś zła na siebie, bo zrobiłaś to, czego miałaś już nie robić. Może tak się dziać np. po trzecim zjedzonym w tajemnicy pączku, gdy cały dzień utrzymujesz restrykcyjną dietę, a wieczorem sięgasz po coś kuszącego i niezdrowego, czego nie umiesz sobie odmówić. Walka z nawykami jest trudna, ponieważ wchodzą one w krew wyjątkowo mocno, często gruntują się latami i trudno jest je zmienić. Trudno nie oznacza jednak, że jest to niemożliwe.

Jak zmienić złe nawyki na dobre?

Nigdy nie jest za późno, by zmienić złe nawyki na dobre. Trzeba tylko pamiętać o kilku żelaznych zasadach, które ułatwią to wymagające zadanie.

Jak zmienić złe nawyki na dobre

Fot. iStock/Jak zmienić złe nawyki na dobre

Zdefiniuj to, co ci przeszkadza

Aby pójść do przodu i zmienić złe nawyki w dobre, w pierwszej kolejności musisz określić, co właściwie jest tym złym nawykiem i dlaczego trzeba go zmienić. Nie każde przyzwyczajenie trzeba modyfikować, ale jeśli jest to coś, co szkodzi lub utrudnia życie, czas działać.

Przemyśl na początek, co jest takim największym problemem — czy jest to podjadanie w chwili stresu, przez co nie możesz zrzucić kilogramów, czy może siedzenie do późna z nosem w telefonie i ciągłe zasypianie do pracy? Zdefiniuj największy problem, zapisz go na kartce, a tuż za nim umieść przywary mniejsze, ale także wymagające zmiany. Określ również powody, dla których pragniesz wprowadzić zmiany. To wzmocni motywację do działania i utrzyma ją przez dłuższy czas.

Działaj po kolei

Jeśli już określiłaś, co jest najważniejsze, pamiętaj, że nie ma sensu, byś starała się zrobić wszystko i naraz. Taka rewolucja może sprawić, że pogubisz się w natłoku działań. I nie zaczynaj od rzeczy najtrudniejszej. Daj sobie szanse na powodzenie, zaczynając od nieco mniej wymagających zmian. Gdy doprowadzisz sprawę do końca, odczekaj jeszcze chwilę ze zmianą innych nawyków, aż ten świeżo zmodyfikowany się utrwali. Pierwszy sukces pozwoli nabrać sił na stawienie czoła innym wyzwaniom.

Pracuj nad wyciszeniem bodźców

Nie tak łatwo jest zupełnie pozbyć się nawyku, ponieważ życie nie znosi pustki. Zdecydowanie łatwiej jest zamienić go na inny, neutralny, nieszkodliwy. Nawyki pojawiają się automatycznie jako odpowiedź po konkretnym bodźcu. Aby skutecznie zmienić je, musisz rozpoznać wszystkie istniejące wyzwalacze i zrozumieć, w jakich sytuacjach się pojawiają i co właściwie dają? Czy chodzi o reakcję na stres, smutek, nudę, złość i itd.?

Następnie pomyśl sobie, co możesz robić w zamian, gdy po raz kolejny pojawi się wyzwalacz. Czy np. podjadasz z nudów ulubione chipsy, oglądając filmy? Zamiast tego przygotuj zdrową lekką przekąskę, po którą sięgniesz na kolejnym filmie. Albo wykorzystaj relaksującą piłeczkę do ugniatania, zamień telewizor na książkę lub prace manualne, by mieć ręce zajęte przez przedmiot, a nie jedzenie.

W skrajnych przypadkach, gdy np. ciągły stres wynoszony z pracy powoduje niezdrowe objadanie się słodyczami, czy wypalanie kolejnych paczek papierosów, pomyśl w miarę możliwości o zmianie pracy, by wyeliminować źródło stresu i niechcianych reakcji na nie.

Bądź systematyczna i konsekwentna

Na nic twoje chęci i poczynione starania, jeśli na kilku próbach zastąpienia niezdrowych nawyków zdrowszymi odpuszczasz. Zmiana nawyków wymaga systematyczności i zaangażowania, nie da się tego zrobić na mniej więcej. Pamiętaj, że to jest praca nawet na kilka miesięcy, więc potrzebny jest codzienny wysiłek i kontrola postępów. Na początku będzie trudno przestawić się na nowy tor, mogą pojawić się trudności i chwile zwątpienia. Jednak z czasem, przy regularnym powtarzaniu nowych rzeczy, pozytywna reakcja wreszcie zakorzeni się na stałe, „włączając się” automatycznie w danej sytuacji.

Kontroluj postępy i nagradzaj się za nie 

Postępy pozwalają utrzymać motywację do zmian i pokazują, że jesteś w stanie dać radę, mimo pewnym trudnościom. Zapisuj je na liście i nagradzaj się za nie. Chwal siebie — także przed innymi, za wszelkie, nawet te najmniejsze sukcesy. Świadome stawianie kolejnych kroków pozwoli utrwalić nowe, lepsze nawyki.


źródło: jakosiagaccele.com , mojapsychologia.pl 

Lifestyle Psychologia

Laserowa korekcja wzroku, czyli nowoczesne leczenie wad widzenia na wiele sposobów

Redakcja
Redakcja
21 grudnia 2020

Dzięki chirurgii refrakcyjnej zmieniło się życie setek tysięcy pacjentów na całym świecie. Jej najbardziej znana i najpopularniejsza metoda – laserowa korekcja wzroku – jest dziś liderem w walce z wadami widzenia. Czy wiesz, że taki zabieg można przeprowadzić na kilka różnych sposobów?

Chirurgia refrakcyjna – przyszłość, która jest dziś

Wady wzroku (krótkowzroczność, nadwzroczność i astygmatyzm) to taki trochę „pasażer na gapę” we współczesnym świecie. Byłoby znacznie lepiej, gdyby ich nie było, prawda? Niestety wady wzroku istnieją – i według raportów Światowej Organizacji Zdrowia, z biegiem lat będą coraz częstsze. Mamy jednak również dobre wieści – prężnie rozwija się chirurgia refrakcyjna. To dziedzina okulistyki zajmująca się leczeniem właśnie wad widzenia. Taka, po zastosowaniu której pacjenci znów mogą ostro widzieć i nie potrzebują do tego ani okularów, ani soczewek kontaktowych. Coś, co jeszcze kilkanaście-kilkadziesiąt lat temu wydawało się odległą przyszłością, teraz powoli staje się normą. Do zabiegów chirurgii refrakcyjnej zaliczamy laserową korekcję wzroku, refrakcyjną wymianę soczewek oraz wszczepienie soczewek fakijnych.

 Na czym polega laserowa korekcja wzroku?

W trakcie laserowej korekcji wzroku lekarz przy pomocy wiązki lasera odpowiednio profiluje powierzchnię rogówki. Dzięki temu promienie światła wpadające do oka będą mogły trafiać prosto na siatkówkę – a to jest konieczne, by ostro widzieć. Laserowa korekcja wzroku jest przy tym:

  • całkowicie bezbolesna – dzięki zastosowaniu miejscowego znieczulenia (podawanego w kroplach);
  • krótka – zabieg trwa dosłownie kilkanaście minut;
  • możliwa do wykonania ambulatoryjnie – pozostanie w szpitalu po korekcji nie jest konieczne, jeszcze w tym samym dniu można wrócić do domu;
  • bardzo bezpieczna – nie należy do skomplikowanych procedur, charakteryzuje się wysokim poziomem bezpieczeństwa. Ewentualne powikłania są rzadkością (poniżej 1% przypadków);
  • jednorazowa – zwykle wystarczy jeden zabieg, aby pacjent mógł znów cieszyć się ostrym wzrokiem – bez konieczności stosowania okularów ani soczewek.

Jakie są metody laserowej korekcji wzroku?

Procedurę laserowej korekcji wzroku można wykonać na kilka sposobów. Ostateczny efekt jest taki sam – główna różnica tkwi w sposobie jego osiągnięcia. Do najpopularniejszych dziś metod zaliczamy:

  • Metody powierzchowne – na początku zabiegu lekarz delikatnie usuwa nabłonek rogówki (który potem odrasta) – to pozwala na korekcję niżej położonych warstw. Do metod powierzchownych zaliczamy m.in.: EBK, PRK i transPRK. Są szczególnie polecane osobom z dużym ryzykiem urazów oka (np. narażenie zawodowe, aktywne uprawianie sportu) oraz z cienką rogówką.
  • Metody głębokie (płatkowe) – w ich przypadku nie usuwa się nabłonka rogówki – zamiast tego odchyla się jej fragment, nazywany płatkiem. Umożliwia to szybszą rekonwalescencję. Pozwalają na korekcję nawet bardzo dużych wad – do -12 dioptrii krótkowzroczności, +6 dioptrii nadwzroczności oraz 6 dioptrii astygmatyzmu. Przykładem takich metod są FemtoLASIK vOptimum oraz FemtoLASIK vDesign.
  • Metodę ReLEx® SMILE – skrót rozwija się jako Small Incision Lenticule Extraction. Jest to najnowsza i najmniej inwazyjna metoda, stosowana w leczeniu krótkowzroczności i astygmatyzmu. Dodatkowo zmniejsza ryzyko wystąpienia zespołu suchego oka w przyszłości.

Wszystkie wymienione metody znajdziesz w ofercie Specjalistycznego Centrum Korekcji Wzroku – Vidium Medica, z oddziałami w Warszawie i Krakowie.

Jak przygotować się do zabiegu laserowej korekcji?

Zanim udamy się na korekcję, najpierw musimy przyjść na badanie kwalifikacyjne, które pozwala lekarzowi poznać dokładne parametry oka, a przy okazji wykluczyć obecność ewentualnych przeciwskazań do zabiegu. Całość trwa ok. 2 h i składa się z kilku bezbolesnych badań, m.in.:

  • topografii rogówki;
  • biometrii optycznej;
  • komputerowego badania refrakcji;
  • OCT (optycznej koherentnej tomografii).

A o czym warto pamiętać przed samym zabiegiem? Poniżej przedstawiamy kilka zasad, które będą pomocne, gdy przygotowujemy się do laserowej korekcji wzroku:

  • Unikaj spożywania alkoholu na dobę przed zabiegiem (oraz przez 2 dni po nim) – chodzi tu o fakt, że alkohol wysusza oczy. Dlatego podobnie rzecz ma się z perfumami (i innymi kosmetykami) na jego bazie.
  • Nie wykonuj makijażu okolicy oczu na 24 h przed zabiegiem – a dodatkowo, w momencie zabiegu cała twarz powinna być wolna od makijażu.
  • Na korekcję przyjedź z osobą towarzyszącą – prowadzenie samochodu bezpośrednio po zabiegu jest przeciwskazane, dlatego dobrze mieć ze sobą kogoś, kto odwiezie nas do domu.
  • Skonsultuj wcześniej z okulistą przyjmowane leki – dla pewności warto to zrobić; w znacznej większości przypadków nie ma jednak potrzeby przerywać ich przyjmowania.
  • Ubierz się luźno i wygodnie – tak, jak będziesz czuć się najlepiej.

Ostry wzrok, okulary w szafie!

Laserowa korekcja wzroku to zabieg, który od kilku lat bije rekordy popularności na całym świecie. Niewiele jest operacji tak prostych, krótkich i wygodnych dla pacjenta. Dzięki niemu – a także innym metodom chirurgii refrakcyjnej – setki tysięcy osób z wadami wzroku odzyskało ostre widzenie i pozbyło się problemu. Może dołączysz do nich i Ty?


Artykuł sponsorowany


Zobacz także

Gdzie moja moc?! Ratunku… Jak szybko odzyskać życiową energię

„Nic nie dzieje się bez powodu” – to i inne zdania, zamiast których lepiej ugryźć się w język, gdy ktoś przeżywa trudne momenty

Doradca małżeński powie ci po dziesięciu minutach, czy twój związek będzie tym „ostatnim”