Psychologia

Córki trudnych matek są uwięzione w roli grzecznych dziewczynek

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 marca 2018
1 z 1

Grzeczne córki narcystycznych matek

Fot. iStock / kieferpix

Potrzeba utrzymywania złudzenia doskonałości sprawia, że nikt nie może zobaczyć, kim ona naprawdę jest. Dobra córka nie okazuje słabości, choć bywa bardzo słaba. Nieprawdopodobnym dla niej wyzwaniem jest pokazanie ukochanej osobie „prawdziwej” siebie. Dlatego najczęściej, w dorosłym życiu wybiera partnerów, którzy sami potrzebują narcystycznego lustrzanego odbicia. Dobra córka może być otoczona przez ludzi, ale czuje się głęboko samotna i nie wie, dlaczego.

Zmartwiona tym, że nie jest wystarczająco dobra, stale stara się być najlepsza w pracy lub w szkole. Jednak wcale nie daje jej to poczucia satysfakcji, zamiast tego, czuje się jak oszust, który tylko czeka, aż ktoś odkryje, że nie ma w niej nic naddwzyczajnego.

Dobra córka może ćwiczyć i głodzić się, aby uciszyć wewnętrzny głos krytyczny, który bezustannie nazywa ją „grubą”, „leniwą”.   Starając się dobrze wyglądać  i mieć wszystko pod kontrolą może sięgnąć po alkohol, gdy nikt nie patrzy. W skrajnych przypadkach próbuje samookaleczenia, aby uwolnić nagromadzoną w sobie presję.

Jej tak zwane „sukcesy” są zarówno nagrodą, jak i więzieniem. Każdy sukces stawia oczekiwania, za które czuje, że będzie musiała zapłacić.

Fałszywy uśmiech, maska ​​na twarzy, bezwzględne dążenie do perfekcji zniszczyły tę dziewczynę, która w dzieciństwie chroniła narcystyczną matkę, zamiast być prawdziwą wersją siebie.

Co może zrobić dobra córka, aby pomóc samej sobie?

Musi zrozumieć, że jej własne, prawdziwe „ja” wciąż tam jest, czekając na odzyskanie i przywrócenie do życia. Jej cierpienie u stłumiona złość, w końcu w końcu dojdą do głosu i pomogą jej się uwolnić ją od kajdan życia wewnątrz fałszywego ja.


Na podstawie: psychcentral.com

PoprzedniNastępny
Psychologia

Apatia, dystans, brak szacunku – to jeszcze miłość czy już tylko „bycie zajętym”?

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
19 marca 2018
1 z 1

Apatia, dystans, brak szacunku - to jeszcze miłość czy już tylko "bycie zajętym"?

Fot. iStock/iTref

Bliskość fizyczna

Każdy z nas ma w życiu chwile, kiedy seks schodzi na dalszy plan. Może to wynikać z chwilowych kłopotów ze zdrowiem, nerwowej sytuacją w pracy czy problemów rodzinnych. Kochające (i zakochane!) pary starają się jednak pielęgnować swoje życie intymne. Nawet jeśli nie uprawiają seksu, są ze sobą blisko – dużo rozmawiają, są uważni, chcą zaspokajać potrzeby drugiej strony. Jeśli oddaliliście się od siebie na tyle, że już właściwie ciężko jest przełamać pewną barierę, wasz związek naprawdę przechodzi poważny kryzys.

Skupienie

Kiedy jesteśmy w sobie zakochani, często myślimy o drugiej osobie. Chcemy sprawić jej radość, poprawić humor. Przynosimy drobne upominki, pytamy o samopoczucie. Chcemy po prostu uszczęśliwić partnera. Gdy nadchodzi moment, że jest nam to właściwie obojętne, co on czuje i czego pragnie, powinniśmy traktować to jako sygnał ostrzegawczy.

Docenienie

Jak najłatwiej sprawdzić, czy jesteśmy zadowoleni ze związku? Wystarczy się zastanowić, jak bardzo doceniamy naszego partnera. Czy uważamy, że jest „najlepszym facetem na jakiego mogłam trafić”, czy może „zwykłym, przeciętnym, takim jak każdy inny”? To wiele mówi o stanie naszego związku i uczuciach, jakie nami targają.

Szacunek

Jest niezbędny, żeby związek był szczęśliwy. Partnerzy powinni się wspierać i doceniać. Jeżeli traktujemy siebie nawzajem z szacunkiem, łatwiej nam dyskutować, negocjować i planować. Słowem – łatwiej nam ze sobą żyć w zgodzie i harmonii. Gdy przestajemy szanować, trudno mówić o szczęśliwym związku.

Oczywiście można dalej tworzyć parę, udawać, że wszystko jest w porządku, mimo wystąpienia któregoś lub wszystkich tych czynników. Gośce się to do tej pory udawało. Nadchodzi jednak w pewnym momencie myśl, że z tej całej miłości pozostał jedynie status – „zajęta”. To cię zadowala?

Na podstawie: Psychology Today

PoprzedniNastępny
Psychologia

Porady małżeńskie z XIX wieku. „Pozwól mu podążać za kobietą, która go zainteresuje”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 marca 2018
Fot. iStock/Halfpoint

Sto lat temu kobiety traktowano jak dzieci, a mężowie kontrolowali każdy krok żony, podejmując za nie wszystkie decyzje, nawet te najbardziej intymne. Dziś szukamy związków opartych na partnerstwie i wzajemnym szacunku, choć niepokojące trendy w postrzeganiu kobiecej roli w związku niebezpiecznie wracają… Przeczytajcie porady małżeńskie z XIX wieku, ku przestrodze!

1. Wychodząc za mąż, zachowaj swoją pozycję, inaczej stracisz przyjaciół

Znaczenie przynależności do klasy społecznej przy wyborze małżonka oznaczało dla kobiety „być albo nie być” w towarzystwie. Jeśli, idąc za głosem serca wybierała mężczyznę o niższej randze społecznej, nie miała prawa oczekiwać, że przyjaciele nadal będą ją traktować z takim samym szacunkiem jak przed zamążpójściem.

2. Przyjmij pierwszą propozycję małżeństwa

Bo jeśli tego nie zrobisz, druga może się już nie zdarzyć i skończysz w biedzie, samotna i wyśmiewana przez bliskich…

3. Powinnaś uprzedzić męża, jeśli chcesz mieć jakieś prawa w tym związku

Żeby nie było nieporozumień.

4. Nie narzekaj, jeśli nie jest świetny

Jest szansa, że jeśli zasłużysz na to swoją postawą, kiepski mąż „się wyrobi”. Bądź spokojna, niewzruszona i spełniaj swoje chrześcijańskie i domowe obowiązki. W ten sposób zyskasz jego szacunek, a może nawet odzyskasz jego serce.

5. Daj mu wygrywać każdą sprzeczkę

Bo roztropna kobieta, by zachować spokój i zapewnić sobie stałość uczuć męża, często poświęca się udając głupszą niż jest.

6. Nigdy się nie maluj

Makijaż jest zarezerwowany dla kobiet o wątpliwej reputacji.

7. Zawsze dobrze wyglądaj – ale nie za dobrze

Wystarczy, że będziesz wyglądać schludnie, czysto i nie nadwyrężysz zbyt mocno mężowskiego budżetu na nowe suknie.

8. Planuj posiłki z myślą o sypialni

Tak, by nie wywoływać niestrawności, wzdęć i innych, przykrych objawów przejedzenia.

9. Znajdź odpowiednią pozycję

Wielu lekarzy w XIX wieku, że życie kobiety podczas intymnego zbliżenia z mężem mogło być poważnie zagrożone, jeśli nie będzie ona przestrzegała pewnych zasad bezpieczeństwa…

10. Nie kochaj się pod wpływem alkoholu

Chociaż jest to zapewne dobra i dość aktualna rada, towarzyszyła jej nieco inna motywacja. W XIX wieku uważano, że dziecko poczęte przez kobietę znajdującą się pod wpływem nawet małej ilości alkoholu, urodzi cię dotknięte „idiotyzmem i licznymi chorobami nerwowymi”.

11. Pozwól mu podążać za kobietą, która go zainteresuje

W XIX wieku uznano, że „w męskiej naturze szukanie nowej wersji kobiety, którą byłaś, zanim urodziłaś mu siedmioro dzieci”.


Na podstawie: littlethings.com

 


Zobacz także

„Pokaż mi, jak to wszystko zrobić w 24 godziny” – czyli życie każdej z nas… Ten post udostępniły setki kobiet

„Pamiętaj, że w życiu możesz polegać tylko na sobie” – przekonania, które wpływają na nasze życie

Ania. Ludzie często myślą, że terapia sprawi, że poczują się lepiej. Jako cel – tak, ale droga do tego jest jak każda – ciężką pracą