Uroda

10 rzeczy, których nie warto robić dla piękna i urody

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
28 kwietnia 2017
6 z 10

Noszenie stringów

Fot. Pixabay / gadost0 / CC0 Public Domain

Ściśle przylegające cienkie paski stringów często wpijają się w okolice intymne – nas to nie cieszy, za to bakterie i grzyby są bardzo zadowolone! Drobnoustroje z odbytu bez problemu dostają się do pochwy i ujścia cewki moczowej powodując wiele nieprzyjemnych dla nas dolegliwości. Otarcia na skórze w okolicach intymnych także mogą dać się nam we znaki – łatwo o powstanie małych ranek i nadkażenia bakteryjne. Jeśli często „łapiesz” zakażenia pochwy lub pęcherza, powinnaś o stringach zapomnieć.

PoprzedniNastępny
Uroda

Ściągają „gumkę”, kiedy ona nie patrzy. Nowy, szokujący trend, który stosunek zmienia w gwałt

Redakcja
Redakcja
28 kwietnia 2017
Fot. iStock/pat138241
 

Idziesz z facetem do łóżka. Umawiacie się, że użyjecie prezerwatywy. Przecież nie chcecie mieć dziecka. Ani nie chcecie złapać choroby wenerycznej. Jest namiętnie, on zakłada prezerwatywę. Po zbliżeniu zamiast „jak było?”, pada pytanie: „jak damy na imię naszemu dziecku?”.

„Dziecku?! Jakiemu dziecku?! O co chodzi?!” – zastanawiasz się gorączkowo. On w tym czasie macha ci przed oczami nieużytą prezerwatywą. Dociera do ciebie, że właśnie zrobiliście to bez zabezpieczenia. Robisz się blada.

Prawdopodobnie trafiłaś na amatora stealthingu.

Stealthing (z ang. skradanie się, niezauważony, niewidoczny) to nowy trend. Zajęła się nim Alexandra Brodsky i dokonała analizy społeczności internetowej, która działa pod hasłem: „Ściągnij kondom, kiedy ona nie patrzy”. Grupa ta za pośrednictwem stron internetowych wymienia się doświadczeniami i najlepszymi taktykami jak ściągnąć gumkę w taki sposób, żeby kobieta nie zauważyła. Badanie zostało umieszczone na łamach Columbia Journal of Gender and Law. Czytając je, jestem przerażona. To chore, absolutnie chore.

Po pierwsze stosunek bez gumki może skończyć się ciążą. Po drugie – jeśli on ma jakąś chorobę i zaraża? Po trzecie – taki stosunek nie ma nic wspólnego z dobrą lub niegrzeczną zabawą. Jest formą napaści seksualnej i powinien być traktowany jak gwałt. Jeśli oboje umawiacie się, że użyjecie zabezpieczenia, musicie tego przestrzegać.

Dlaczego faceci dołączają do tej grupy?

Swój wybór uzasadniają tym, że kierują się ideologią męskiej supremacji, która pozwala im na wykorzystywanie przemocy. I oczywiście muszą rozprzestrzeniać swoje nasienie. Niestety, kobieta nie ma nic do gadania i musi przyjąć jego cenną spermę. I to najlepiej z uśmiechem na ustach.

A jak komentują to sami faceci? (faceci?! A może zwykłe świnie?!). „To męski instynkt, wystrzelić spermę w kobietę. Nie powinien być nigdy pozbawiony tego prawa. Gdybym był kobietą, moim obowiązkiem byłoby rozchylenie nóg i pozwolenie na to, by facet we mnie skończył, kiedy tylko ma na to ochotę”. Nie wierzę w to, co czytam…

Nie, to nie jest nasz obowiązek. I facet nie ma prawa decydować o tym, czy może w nas „skończyć”. Nie ma prawa także zdejmować prezerwatywy bez naszej wiedzy. To zwykły gwałt. Tak też uznał Sąd Najwyższy w Szwajcarii i ukarał mężczyznę. Mężczyznę?! Przecież mężczyzna tak by się nie zachował. Tak zachowują się zwykli gwałciciele – nie bójmy się tak ich nazywać.

A wiecie co jest najgorsze? Że to może spotkać każdą z nas. Nawet mężatkę, która ustaliła z mężem pewne zasady, ale on je złamie, bo uzna, że jednak jego obowiązkiem jest się rozmnażać.

Nigdy nie wiadomo, na jakiego typa trafimy. Ale jeśli zauważymy, że facet bez naszej wiedzy zdjął prezerwatywę, nie bójmy się tego zgłosić na policję. Niech poniesie konsekwencje. Bo nikt nie ma prawa decydować o naszym życiu.


Źródło: usatoday.com, noizz.pl


Uroda

Nowy trend w oczyszczaniu skóry – maska węglowa i bąbelkująca

Redakcja
Redakcja
28 kwietnia 2017
Fot. Materiały prasowe

Twoja skóra jest problematyczna i ma skłonności do wyprysków? Zastanawiasz się, jak właściwie ją pielęgnować? Zacznij od głębokiego, ale nie inwazyjnego oczyszczania. Zgodnie z ostatnimi trendami nałóż na twarz profesjonalną maskę na tkaninie – węglową lub w postaci aktywnej piany. Odczekaj 15 minut i… gotowe!

Moc aktywnego węgla

Blogerki urodowe na całym świecie publikują filmiki i zdjęcia, na których nakładają na twarz czarne maseczki. Co to takiego? Nic innego, jak aktywny węgiel, znany z leczenia dolegliwości żołądkowych. Dzięki temu, że ma on zdolność przyciągania do siebie toksyn, jest idealny również do oczyszczania skóry, szczególnie tej z tendencją do zatkanych porów i niedoskonałości.

Węgiel ma ujemny ładunek elektryczny, a zanieczyszczenia – dodatni. To dlatego tak dobrze się przyciągają! Węgiel, zaaplikowany na skórę w postaci maski na tkaninie silnie nasączonej serum z wysoką zawartością składników aktywnych otwiera pory, usuwając zanieczyszczenia, toksyny i martwe komórki naskórka. Oczyszcza skórę i zwęża pory, działa przeciwtrądzikowo, redukując wydzielanie sebum. Poza tym intensywnie nawilża i odżywia skórę. Dobrze, jeśli maska oprócz węgla zawiera kolagen i kwas hialuronowy, bo składniki te wpływają na zwiększenie elastyczności skóry, poprawiając jej koloryt. Znajdziesz je w nowej masce węglowej L’biotica, która dodatkowo zawiera ekstrakt z pereł, przyspieszający odnowę komórek skóry oraz dodający jej wyjątkowego blasku.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Serum w bąbelkach

Kolejnym hitem w oczyszczaniu skóry twarzy jest maska o nowatorskiej – bąbelkującej formule. L’biotica Bubble Mask, pierwsza tego typu polska maska, jest już dostępna w aptekach i sieciach drogeryjnych! Ma ona postać tkaniny nasączonej serum, które chwilę po nałożeniu zamienia się w piankę bogatą w składniki aktywne. Dzięki drobnym pęcherzykom tlenu wnikają one głęboko w pory, dokładnie je oczyszczając. Bąbelkująca maska na tkaninie eliminuje oznaki zmęczenia, pozostawiając skórę odpowiednio dotlenioną i gładką, pochłania nadmiar sebum. Formuła maski zawiera koenzym Q10 oraz witaminy A+E, które dzięki swoim właściwościom przeciwutleniającym, chronią skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Nasączona tkanina spełnia rolę nośnika aktywnej piany, która w połączeniu z temperaturą ciała stopniowo uwalnia aktywne składniki i pomaga wnikać im w głębokie warstwy skóry.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Dzięki nowoczesnej technologii substancje aktywne, zawarte w maskach L’biotica, wnikają nawet w głębokie warstwy skóry. Maska w formie nasączonej tkaniny spełnia rolę filtra, który w połączeniu z temperaturą ciała stopniowo uwalnia aktywne składniki i pomaga im wnikać w głębokie warstwy skóry.  Efekt zobaczysz już po pierwszym użyciu – skóra jest dogłębnie oczyszczona, zregenerowana i wygładzona. Dla uzyskania trwałych efektów zabieg warto powtarzać 1-2 razy w tygodniu. Nowe maski na tkaninie L’biotica są dostępne w aptekach, sieci Hebe oraz na www.biutiq.pl.

Warto zaplanować domowy weekend albo wieczór z maskami na tkaninie HOME SPA L’biotica, by w ten sposób poprawić sobie nastrój i urodę! Do wyboru masz profesjonalne maski na stopy, dłonie i twarz. Zregeneruj skórę i przygotuj ją do lata, które przecież niebawem nadejdzie!


L’biotica HOME SPA to linia przeznaczona do kompleksowej, profesjonalnej pielęgnacji twarzy, dłoni oraz stóp w domowym zaciszu. Regularne stosowanie innowacyjnych produktów z serii L’biotica HOME SPA, zapewnia widoczne i długotrwałe efekty – jak po zabiegach w salonach kosmetycznych.

Artykuł powstał we współpracy z L’biotica


Zobacz także

5 prostych zasad, aby mieć piękny uśmiech. Ilu z nich przestrzegasz?

6 grzechów, które sprawiają, że cierpisz z powodu suchej skóry

10 najdziwniejszych kosmetycznych porad, jakie kiedykolwiek mogłaś usłyszeć. Czy działają?