Lifestyle

Jesteś zmęczona byciem silną emocjonalnie? Nie musisz walczyć dla wszystkich, powinnaś zadbać najpierw o siebie

Redakcja
Redakcja
16 sierpnia 2017
Fot. iStock / Marjan_Apostolovic
 

Są wśród nas osoby, które zdają się tak silne emocjonalnie, że udźwigną wszystko. Jednak nawet te najsilniejsze osobowości mogą cierpieć z powodu bólu i rozpaczy, mimo że nie dają tego po sobie poznać. Silne, dobre serce i mocna psychika są bardzo przydatne w życiu, nie oznacza to jednak, że osoba silna, która chętnie angażuję się w pomoc innym, sama nie odczuwa skutków emocji.

Osoba silna emocjonalnie, mimo że potrafi kontrolować swoje uczucia, nie jest na nie odporna. Tak naprawdę za grubą zbroją kryje się prawdziwy człowiek z krwi i kości, który również w jakiś sposób musi przepracować, to co go spotyka. Osobiste zaangażowanie i chęć niesienia pomocy są filarami, na których inni mogą się bezpiecznie opierać. Jednak zawsze należy liczyć się z tym, że kiedyś przyjdzie dzień, w którym nawet tak silna osoba będzie po prostu zmęczona.

Co robić, gdy nadchodzi moment zmęczenia i bezsilności?

Osoba silna psychicznie długo trzyma się mocno. I gdy dociera do tzw. ściany, najczęściej przychodzi wyczerpanie silniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Uczucie przytłoczenia, irytacja i brak sił, które do tej pory pozwalały opierać się czynnikom zewnętrznym, sprawia, że sami nie poznają siebie w lustrze. Co się stało? Po prostu kiedyś kończy się próg odpowiedzialności za szczęście i bezpieczeństwo innych. Osoby będące epoką dla innych bardzo często otrzymują w zamian samotność wynikającą z przekonania, że oni nie potrzebują wsparcia. Jeśli znasz kogoś lub sama należysz do osób zmęczonych byciem silną, pomyśl, że nie będziesz w stanie utrzymać tak intensywnego tempa nastawionego na pomoc innym przez całe życie. Nie musisz być bohaterką, powinnaś zatrzymać destrukcyjną spiralę, zwolnić tempo, aby dać sobie odpocząć. Takie złapanie oddechu nie oznacza przerwy w swoim zwykłym życiu, ale troskę o siebie, bo przecież musisz być silna przede wszystkim dla siebie, a nie wyłącznie dla innych.

Dokonaj niewielkich, ale potrzebnych zmian

Skup się na bardziej harmonijnym własnym życiu, spróbuj słuchać i rozpoznawać każdego dnia własne potrzeby i nadaj im priorytety. Ci, którym często oferujesz swoją pomoc nie zawsze zachowują się tak jakbyś tego chciała, ale to nie musi być źródłem twojej frustracji. Zapewne straciłaś tyle czasu i energii dla ludzi, którzy nie potrafili tego docenić, dlatego szanuj własny czas i zaangażowanie. Wbrew pozorom nie jesteś bohaterem i nie możesz uratować tego, co nie jest do uratowania. Pamiętaj, że nie możesz na siłę dać też szczęścia komuś, kto oczekuje, że wykonasz za niego całą pracę, nie odwzajemniając ani radości, ani nie okazując szacunku dla tego, co zrobiłaś Dbaj o własne emocje i bądź silna przede wszystkim dla siebie.


 

źródło: exploringyourmind.com


Lifestyle

Mężczyźni, którzy nękają kobiety w internecie, są przegrani i to dosłownie

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
16 sierpnia 2017
Fot. iStock/PeopleImages
 

Oto badania, które mogą zaskoczyć: mężczyźni, którzy najczęściej i najchętniej nękają kobiety w internecie, to przegrani gracze lub ci, którzy słabo radzą sobie w grze. Tę zależność zaobserwowali naukowcy Michael Kasumovic z University of New South Wales oraz Jeffrey Kuznekoff z Miami University.

Zbadali oni interakcje pomiędzy graczami w 163 rozgrywkach w „Halo 3”. Okazało się, że ci, którym dobrze szło, byli dla siebie znacznie bardziej uprzejmi i chętniej wypowiadali ciepłe słowa pod adresem innych – zarówno mężczyzn, jak i kobiet.

Za to ci, którzy przegrywali, byli opryskliwi i częściej rzucali nieprzyjemne teksty w kierunku innych graczy, głównie kobiet. Często także przybierały one seksistowski charakter.

Fot. iStock/SIphotography

Fot. iStock/SIphotography

Jak tłumaczą to autorzy badania? Otóż twierdzą oni, że wzrost wrogości wobec kobiet u mężczyzn o niższym statusie w grze, może być próbą zignorowania lepszego od ich wyniku oraz zahamowania zaburzenia przez kobiety hierarchii, aby utrzymać swą pozycję społeczną. Te teorię zdaje się umacniać fakt, że mężczyźni, którzy w grze radzą sobie dobrze, nie czują się zagrożeni przez kobiety i częściej wygłaszają pozytywne komentarze.

Niestety, nie jest to nic nieznacząca obserwacja.

Według raportu Pew 40 procent użytkowników internetu doświadczyło nękania. Adresatami przykrych słów byli i mężczyźni, i kobiety, jednak to nas – kobiety dotyka najgorsza forma hejtu, która obraża ze względu na płeć.

Tak więc, jeśli spotkacie się w sieci z nieprzyjemnymi komentarzami ze strony mężczyzn, wiedzcie, że macie do czynienia z przegranym frustratem, który nie potrafi się pogodzić ze swoją porażką. W grze i w życiu. Z tą świadomością może choć odrobinę będzie nam łatwiej.


 

Źródło: washingtonpost


Lifestyle

10 mechanizmów obronnych, które nieświadomie w swoim życiu stosujemy

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
16 sierpnia 2017
Fot. iStock/Viktor_Gladkov

„Mnie to nie dotyczy” – mówimy, gdy czujemy zagrożenie. „Ja nie zachoruję na raka od palenia papierosów, a mój mąż na pewno nie jest alkoholikiem, w końcu każdy pije”.

To mechanizmy obronne, które najczęściej są nieuświadomione i nawykowe. Tłumaczymy sobie pewne sytuacje w taki sposób, by uniknąć frustracji, by nie poczuć lęku, smutku, czy innych dla nas negatywnych emocji. Bronimy się przed złością, przed skierowaniem uczuć we właściwą stronę. A wszystko po to, by chronić siebie. O mechanizmach obronnych jako pierwszy mówił Zygmunt Freud. Jest ich bardzo wiele, w zależności od sytuacji i od samego człowieka. Wybraliśmy kilka z nich. 

10 mechanizmów obronnych, które nieświadomie stosujemy

Akceptacja

Często jest tak, że godzimy się z jakąś sytuacją, która wywołuje w nas lęk i negatywne uczucia znajdując dla niej wytłumaczenie. „To pewnie kompleks Edypa” – mówimy tłumacząc swoje zachowanie względem własnego ojca.

Zaprzeczenie

Klasyczny i jeden z podstawowych mechanizmów obronnych. „No co ty, on mnie nie zdradza, on ma po prostu łatwość nawiązywania kontaktów z kobietami” albo „Nic do niego nie czuję, niech idzie do diabła”. Powtarzane w głowie i na zewnątrz sprawiają, że naprawdę w to wierzymy, chronimy się przed rozczarowaniem, bólem, cierpieniem, a także wzięciem odpowiedzialności za to, co robimy. Przykładem jest tu alkoholik, który zaprzecza, że jest uzależniony.

Regresja

To jeden z mechanizmów obronnych, który sprawia, że wracamy do zachowań z przeszłości, zupełnie nieadekwatnych dla naszego wieku. Na przykład, gdy nastolatek zaczyna się moczyć, to może być oznaka, że nie radzi sobie z jakimś problemem. Albo gdy my sami nie chcemy wstać z łóżka, wolimy w nim zostać, bo mamy problem ze zmierzeniem się ze problemem, bo nie radzimy sobie zupełnie ze stresem.

Projekcja

Projekcja ma nas obronić przed niepożądanymi myślami, uczuciami, czyli takimi, których nie chcemy do siebie dopuścić. Na przykład, gdy matka krzyczy na dziecko uważając, że ono jest agresywne, a w rzeczywistości agresywna jest ona sama. Gdy ktoś widzi wrogów wokół siebie, ludzi sobie nieprzyjaznych, podczas gdy sam taki jest, ale ukrywa się pod maską spokoju i uśmiechu oskarżając o najgorsze innych.

Upozorowana reakcja

Z tą mamy do czynienia, gdy nie potrafimy/boimy się wyrazić negatywne emocje. Bardzo często zdarza się, że gdy musimy podjąć trudną decyzję, zachowujemy się zupełnie odwrotnie. Na przykład, gdy chcemy się z rozstać stajemy się w stosunku do tej osoby mili, czuli, wylewni, zupełnie nieadekwatnie do tego, co czujemy. Z upozorowaną reakcją mamy też do czynienia, gdy na przykład gratulujemy koleżance awansu, a w środku jedyne, co czujemy, to zazdrość.

Wyparcie

Często jest tak, że pamiętamy tylko dobre chwile, zwłaszcza z naszego dzieciństwa. Nie jesteśmy w stanie sami dojść do tego, co w nas wywołuje pewne zachowania, niepokój, lęk czy złość. Dzieje się tak dlatego, że wypieramy, to co złe z naszych wspomnień. Obronny mechanizm gumką wymazuje wszystko to, co mogłoby nam przynieść ból i cierpienie. Dlatego bardzo często terapia pozwala nam odkryć gdzieś głęboko skrywane w nas wspomnienia, których przypomnienie pozwala wytłumaczyć, dlaczego zachowujemy się tak a nie inaczej w pewnych sytuacjach.

Przemieszczenie

To nic innego jak przeniesienie emocji najczęściej na inną osobę, mniej nam zagrażającą. Przykład? Kiedy szef w pracy niesprawiedliwie cię potraktuje, wracasz do domu i kłócisz się z mężem. Albo gdy wkurzy cię mąż, jesteś zła na dzieci. Warto sobie zadać pytanie, ale co tak naprawdę wywołuje moją złość, niż krzywdzić właściwie niczemu winne bliskie ci osoby.

Racjonalizacja

Dla swoich decyzji i wyborów próbujemy znaleźć usprawiedliwienie, zwłaszcza, gdy coś nam nie wyszło, gdy zrobiliśmy coś wbrew sobie. Znane tu jest pojęcie słodkich cytryn – kiedy braliśmy udział w nieprzyjemnym zdarzeniu, ale szukamy pozytywów. Na przykład – skradziono nam auto i teraz wychwalamy dobrodziejstwo spacerów czy jazdy na rowerze. Natomiast kwaśne winogrona – to szykanie wytłumaczenia w momencie, kiedy nie osiągnęliśmy swojego celu, umniejszamy go, uważamy za tak naprawdę nieważny nie chcąc zmierzyć się z porażką i własnymi słabościami.

Fantazjowanie

Bardzo często nie radząc sobie z rzeczywistością wyobrażamy sobie „co by było gdyby…”. Są osoby, które swoje życie z wyobraźni chcą przenieść do realnego świata i opowiadają o sobie, swoim życiu nieprawdziwe rzeczy chcąc wypaść lepiej niż w rzeczywistości, bo wydaje im się, że ich codzienność jest nudna i mało atrakcyjna. Żyjąc wyobrażeniami odcinają się od tego, co tu i teraz, od swoich problemów.

Identyfikacja

Strach przed odrzuceniem sprawia, że chcemy przynależeć do jakieś grupy, chcemy, by nas akceptowano, dlatego bardzo często wchodząc w nowe środowisko – na przykład w pracy – dostosowujemy się do norm i zachowań tam panujących, często nawet wbrew sobie, tylko po to, by nie zostać odrzuconym.


Zobacz także

Na wszystko jest sposób, czyli moje hity z apteki do 20 pln

Nie zazdrość mi. Życie singielki wcale nie jest szczęśliwe. A kto tak twierdzi, najzwyczajniej w świecie kłamie

Intymne mity o mężczyznach, których nawet oni nie dementują, bo o nich nie wiedzą …