Lifestyle

Rozwiązanie konkursu „Przepis na prawdziwą miłość”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
19 lutego 2018
Fot. iStock / Xesai
 

Taka miłość się nie zdarza? A może zdarza się codziennie, tylko w swojej pięknej zwyczajności, zbyt łatwo może nam umknąć? Jedno jest pewne, istnieje na pewno i to nie jedna i nie dwie! A każda z tych dobrych miłości, jest inna. Bo nie ma jednego przepisu na miłość.

Magiczny eliksir na idealną miłość na szczęście nie może się udać. Bo prawdziwa miłość rodzi się w nas samych – i żyje dopóki jej na to pozwolimy.

Małżeństwo nie zaczyna się od oświadczyn ani nawet od pierwszego spotkania. Zaczyna się znacznie wcześniej, gdy rodzi się idea miłości, a konkretniej marzenie o spotkaniu drugiej połowy”. Tak pisze na wstępie swej najnowszej książki słynny brytyjski eseista Alain De Botton, którego mądre i błyskotliwe, ale bardzo przystępnie i lekko napisane książki o najważniejszych aspektach naszego życia zdobyły rzesze wielbicieli.

Po czym dodaje: „Przekonanie, że ktoś jest naszą drugą połową, pojawia się niekiedy bardzo szybko. Nie musimy wcale z tym kimś rozmawiać; możemy nawet nie znać jego imienia. Obiektywna wiedza nie ma tu żadnego znaczenia. Zamiast tego liczy się intuicja: spontaniczne wrażenie, które wydaje się trafniejsze i bardziej zasługujące na uwagę właśnie dlatego, że omija zwykłe procesy logicznego rozumowania”. Wszyscy znamy to upojenie i podekscytowanie, które towarzyszą wczesnej fazie miłości. Ale co dzieje się potem? Rabih i Kirsten zakochują się w sobie, pobierają się, mają dzieci. Ale przecież żadnego długotrwałego związku nie można sprowadzić do prostego „i żyli długo i szczęśliwie”.

Prawdziwa historia miłości to opowieść ukazująca, co dzieje się już po narodzinach wielkiego uczucia, czego potrzeba, żeby je utrzymać i pogłębić, i co dzieje się z naszymi wyobrażeniami na temat miłości pod presją szarej codzienności.

Razem z Wydawnictwem WAB serdecznie dziękujemy wam za wspólną zabawę, a laureatom – gratulujemy! I zapraszamy was do lektury „Historii prawdziwej miłości” Allaina De Bottoma.

Laureaci:

  1. Iwona Matelska
  2. Henryka Bieranowska
  3. Łucja Kaczmarek
  4. Maria Artowicz
  5. Paulina Ostrowska

 

Laureatom serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres e-mail, adres i nr telefonu) na adres e-mail: [email protected]. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Nagrody:

 Książka „Prawdziwa historia miłości” Allain De Bottom + kubek

Fot. Materiały prasowe

Małżeństwo nie zaczyna się od oświadczyn ani nawet od pierwszego spotkania. Zaczyna się znacznie wcześniej, gdy rodzi się idea miłości, a konkretniej marzenie o spotkaniu drugiej połowy”. Tak pisze na wstępie swej najnowszej książki słynny brytyjski eseista Alain De Botton, którego mądre i błyskotliwe, ale bardzo przystępnie i lekko napisane książki o najważniejszych aspektach naszego życia zdobyły rzesze wielbicieli.

Po czym dodaje: „Przekonanie, że ktoś jest naszą drugą połową, pojawia się niekiedy bardzo szybko. Nie musimy wcale z tym kimś rozmawiać; możemy nawet nie znać jego imienia. Obiektywna wiedza nie ma tu żadnego znaczenia. Zamiast tego liczy się intuicja: spontaniczne wrażenie, które wydaje się trafniejsze i bardziej zasługujące na uwagę właśnie dlatego, że omija zwykłe procesy logicznego rozumowania”. Wszyscy znamy to upojenie i podekscytowanie, które towarzyszą wczesnej fazie miłości. Ale co dzieje się potem? Rabih i Kirsten zakochują się w sobie, pobierają się, mają dzieci. Ale przecież żadnego długotrwałego związku nie można sprowadzić do prostego „i żyli długo i szczęśliwie”.

Prawdziwa historia miłości to opowieść ukazująca, co dzieje się już po narodzinach wielkiego uczucia, czego potrzeba, żeby je utrzymać i pogłębić, i co dzieje się z naszymi wyobrażeniami na temat miłości pod presją szarej codzienności.

Regulamin konkursu znajduje się tutaj.


Lifestyle

Jak każdego dnia szkodzisz swojej pochwie? 11 zdradliwych nawyków

Redakcja
Redakcja
19 lutego 2018
2 z 11

Oszczędnie z mydłami i detergentami

Fot. iStock/gilaxia

Częste korzystanie z preparatów do higieny intymnej może szkodzić pochwie. Szczególnie, jeśli nieumiejętnie z nich korzystasz. Tzn. jeśli produkt dostaje się do środka. Używając mydła do higieny intymnej, trzeba aplikować go wyłącznie na zewnątrz. Ponieważ pochwa potrafi oczyszczać się samodzielnie, nie potrzebuje żadnych specjalistycznych preparatów, a już tym bardziej niewskazana jest ich aplikacja do wewnątrz. To prosty sposób, by zaburzyć naturalne pH.

Należy również ostrożnie używać detergentów i innych kosmetyków. Za nawracające infekcje pochwy, a także podrażnienie skóry i błon śluzowych może odpowiadać płyn do płukania czy proszek do prania, a także sól, którą wsypujesz do kąpieli lub żel, którym myjesz całe ciało. Dokładnie obserwuj reakcje swojego organizmu, gdy wprowadzasz nowy produkt.

PoprzedniNastępny

Zobacz także

Czy warto dać drugą szansę? Jest pięć powodów, dla których można spróbować

„Wyobraź sobie, że szkolne zdjęcie, które właśnie robisz swojemu dziecku jest tym ostatnim, które będziesz mogła zachować w pamięci…”

Napisz list do swojej mamy, my wyślemy go do niej z upominkiem. Nasza nowa akcja na Dzień Matki

Regulamin akcji „List do mamy”