Lifestyle Macierzyństwo

Chcesz wiedzieć, jaką jesteś (będziesz) mamą? Sprawdź, co o macierzyństwie mówi horoskop

Redakcja
Redakcja
12 lipca 2017
3 z 12

Bliźnięta (23.05 – 21. 06)

Fot. iStock / Ratikon

Jesteś bardzo kreatywna, otwarta i ciekawa świata. Nie obawiasz się łączyć w jednej chwili kilku czynności i można się śmiało nazwać osobą „wielofunkcyjną”.  Niestety nie potrafisz stawiać twardych granic. Bywasz niecierpliwa i masz w zwyczaju raczej mówić, a nie słuchać.

Z tobą, jako matką, nie można się nudzić, zawsze coś ciekawego wymyślisz. Niekiedy w twoim życiu panuje chaos i to przekłada się na dzieci. Potrafisz z minuty na minutę zmienić plany dotyczące wspólnego czasu i nie przepadasz za siedzeniem w jednym miejscu. Twoje macierzyństwo można zdecydowanie określić spontanicznym i kreatywnym, więc twoim dzieciom nie grozi „nic nieróbstwo”.

PoprzedniNastępny
Lifestyle Macierzyństwo

Woda gazowana niszczy zęby. Czy powinnyśmy z niej zrezygnować?

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
12 lipca 2017
Fot. iStock/yellowsarah
 

Woda gazowana niszczy szkliwo zębów, ostrzegają naukowcy. Według dr Edmund Hewlett z UCLA School of Denistry, jest bardziej kwaśna niż niegazowana i zmiękcza szkliwo oraz naraża zęby na uszkodzenia. Ponadto zawarty w składzie dwutlenek węgla negatywnie wpływa na stan jamy ustnej.

Woda z bąbelkami ma specyficzny, cierpki smak i wielu swoich zwolenników, którzy chętnie po nią sięgają. Picie wody jest zdrowe, odpowiednia ilość pomaga w procesach życiowych i pozwala naszemu organizmowi poprawnie funkcjonować. Jednak warto ograniczyć sięganie po wodę z bąbelkami i wybierać niegazowaną. W ten sposób unikniemy spożywania wytwarzającego się w butelce kwasu węglowego, który zmiękcza szkliwo i naraża zęby na uszkodzenia.

Fot. Flickr / ppc1337 / CC BY

Fot. Flickr / ppc1337 / CC BY

Według dr Hewlett szczególnie złym pomysłem jest dodawanie do wody cytrusów. Takie połączenie prowadzi do erozji szkliwa. Takie samo zdanie ma dr André Ritter, kierownik wydziału stomatologii Uniwersytetu Północnej Karoliny. – Jeśli pijesz wodę z kwaśnym dodatkiem i długo trzymasz ją w ustach, mocno szkodzisz swoim zębom. Jest to zachowanie, z którego powinnaś zrezygnować – tłumaczy. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest używanie słomki.

Naukowcy jednak zgodnie twierdzą, że mimo tego, iż woda z bąbelkami szkodzi zębom, to jest i tak najlepszym wyborem wśród innych, słodkich napojów gazowanych. I nie musimy z niej całkowicie rezygnować lecz ograniczyć jej spożywanie. Mimo wszystko ma swoje zalety. Nawet gazowana woda nie jest kaloryczna (zero kalorii , jeśli wybierzesz czystą wodę, bez dodatków) i nie zawiera szkodliwych dodatków.


Źródło: dailymail


Lifestyle Macierzyństwo

Wakacyjny koszmar rodziców. Dlaczego letni urlop z dziećmi staje się przymusowym, stresującym obowiązkiem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
12 lipca 2017
Fot. iStock/AleksandarNakic

Skończyły się czasy, kiedy zdecydowana większość rodzin pakowała wędki, namioty, konserwy, podręczne radyjko, ręczniki plażowe oraz kąpielówki i na pełne dwa tygodnie udawała się nad morze, jeziora lub w góry. Dziś, niepokojąco duża liczba rodziców na urlop wyjeżdża bez dzieci, na przykład jesienią, gdy łatwiej o atrakcyjną ofertę. Statystycznie, coraz więcej Polaków wysyła swoje pociechy na zorganizowane  wakacje „samopas”, wychodząc z założenia, że urlop to przede wszystkim czas odpoczynku od dzieci.

„Specjaliści” są w stanie tak zaplanować te dwa letnie miesiące, by syna czy córkę widzieć w tym okresie w sumie jedynie przez kilka dni. Jak to możliwe? Trzeba po prostu odpowiednio wcześnie wykupić interesujące kolonie tematyczne nad morzem, kursy językowe za granicą i obozy survivalowe w Bieszczadach , a u babć, najchętniej na wsi lub w innym mieście zarezerwować odpowiednio długi termin. Socjologowie biją na alarm: rośnie pokolenie emocjonalnie zaniedbanych dzieci – rodziców, którzy nie potrafią spędzać z nimi czasu. I nie chcą, bo się stresują.

Ten stres ma podobne podłoże, co niepokój opanowujący nas na myśl o „przymusowych” rodzinnych spotkaniach przy świątecznym stole. Tyle, że święta trwają dwa, trzy dni – wakacje to perspektywa co najmniej dziesięciu, spędzonych razem. Jeśli zapłaciliśmy za drogą wycieczkę „all inclusive”, trudno spakować walizki i po prostu wrócić. Trzeba męczyć się do końca. Dlaczego „męczyć”?

Bo pokutuje nasza postawa wobec dzieci, którą reprezentujemy dzień w dzień, w ciągu roku . Jeśli przez dziesięć miesięcy nie poświęcamy naszym córkom i synom odpowiedniej uwagi i zaniedbujemy ich emocjonalnie, na wakacjach nie potrafimy ani nad nimi zapanować, ani znaleźć z nimi wspólnego języka. „Nagle” okazuje się, że dzieci się nie słuchają, są niegrzeczne, nie potrafią się zachować w restauracji, nudzą się, wymagają ciągłej opieki. Pojawia się napięcie i stres. A my przecież nie po to bierzmy urlop by się stresować.

W rezultacie wolimy cieszyć się „wolnością” od naszych dzieci, a wakacyjną opiekę ograniczyć do rozmowy telefonicznej i SMS-ów. Na efekty nie trzeba będzie długo czekać. Te negatywne, takie jak coraz gorszy kontakt z pociechami, pojawią się szybciej, niż myślimy.


Na podswtawie: dzienniklodzki.pl , www.popsi.com


Zobacz także

Psychologia zapachów, czyli magia aromaterapii (nie tylko na jesień)! Akcja #Łap Endorfiny

Facet z odzysku jest atrakcyjniejszy? Sprawdź, jaki „przebieg związkowy” u mężczyzny kręci kobiety najbardziej

Powrót do byłego faceta? Są 4 sytuacje, w których warto zaryzykować