Lifestyle Macierzyństwo

Chcesz wiedzieć, jaką jesteś (będziesz) mamą? Sprawdź, co o macierzyństwie mówi horoskop

Redakcja
Redakcja
12 lipca 2017
1 z 12

Baran (21.03 – 19. 04)

Fot. iStock / Ratikon

Jeśli jesteś mamą spod znaku Barana, cechujesz się pewnością siebie, odwagą, siłą oraz świadomością własnej osoby. Niestety jako człowiek doświadczasz często uczucia złości, egocentryzmu. Lubisz nadmierne współzawodnictwo, a także czasem cechuje cię wąskotorowe myślenie.

Śmiało można określić ciebie jako matkę-wojowniczkę, która doskonale wie jak będzie wyglądało jej macierzyństwo. Do swojej roli podchodzisz jak do zadania, które trzeba perfekcyjnie wypełnić i nie wyobrażasz sobie porażki wychowawczej, robiąc wszystko, aby na tym polu odnieść sukces. Wcale nie masz ochoty ustępować we wszystkim dziecku, mimo swojej ogromnej miłości do niego. Jedno jest pewne, że dzięki twojemu podejściu do życia, twoim dzieciom nie zabraknie zaradności w przyszłości.

PoprzedniNastępny
Lifestyle Macierzyństwo

Woda gazowana niszczy zęby. Czy powinnyśmy z niej zrezygnować?

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
12 lipca 2017
Fot. iStock/yellowsarah
 

Woda gazowana niszczy szkliwo zębów, ostrzegają naukowcy. Według dr Edmund Hewlett z UCLA School of Denistry, jest bardziej kwaśna niż niegazowana i zmiękcza szkliwo oraz naraża zęby na uszkodzenia. Ponadto zawarty w składzie dwutlenek węgla negatywnie wpływa na stan jamy ustnej.

Woda z bąbelkami ma specyficzny, cierpki smak i wielu swoich zwolenników, którzy chętnie po nią sięgają. Picie wody jest zdrowe, odpowiednia ilość pomaga w procesach życiowych i pozwala naszemu organizmowi poprawnie funkcjonować. Jednak warto ograniczyć sięganie po wodę z bąbelkami i wybierać niegazowaną. W ten sposób unikniemy spożywania wytwarzającego się w butelce kwasu węglowego, który zmiękcza szkliwo i naraża zęby na uszkodzenia.

Fot. Flickr / ppc1337 / CC BY

Fot. Flickr / ppc1337 / CC BY

Według dr Hewlett szczególnie złym pomysłem jest dodawanie do wody cytrusów. Takie połączenie prowadzi do erozji szkliwa. Takie samo zdanie ma dr André Ritter, kierownik wydziału stomatologii Uniwersytetu Północnej Karoliny. – Jeśli pijesz wodę z kwaśnym dodatkiem i długo trzymasz ją w ustach, mocno szkodzisz swoim zębom. Jest to zachowanie, z którego powinnaś zrezygnować – tłumaczy. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest używanie słomki.

Naukowcy jednak zgodnie twierdzą, że mimo tego, iż woda z bąbelkami szkodzi zębom, to jest i tak najlepszym wyborem wśród innych, słodkich napojów gazowanych. I nie musimy z niej całkowicie rezygnować lecz ograniczyć jej spożywanie. Mimo wszystko ma swoje zalety. Nawet gazowana woda nie jest kaloryczna (zero kalorii , jeśli wybierzesz czystą wodę, bez dodatków) i nie zawiera szkodliwych dodatków.


Źródło: dailymail


Lifestyle Macierzyństwo

Wakacyjny koszmar rodziców. Dlaczego letni urlop z dziećmi staje się przymusowym, stresującym obowiązkiem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
12 lipca 2017
Fot. iStock/AleksandarNakic

Skończyły się czasy, kiedy zdecydowana większość rodzin pakowała wędki, namioty, konserwy, podręczne radyjko, ręczniki plażowe oraz kąpielówki i na pełne dwa tygodnie udawała się nad morze, jeziora lub w góry. Dziś, niepokojąco duża liczba rodziców na urlop wyjeżdża bez dzieci, na przykład jesienią, gdy łatwiej o atrakcyjną ofertę. Statystycznie, coraz więcej Polaków wysyła swoje pociechy na zorganizowane  wakacje „samopas”, wychodząc z założenia, że urlop to przede wszystkim czas odpoczynku od dzieci.

„Specjaliści” są w stanie tak zaplanować te dwa letnie miesiące, by syna czy córkę widzieć w tym okresie w sumie jedynie przez kilka dni. Jak to możliwe? Trzeba po prostu odpowiednio wcześnie wykupić interesujące kolonie tematyczne nad morzem, kursy językowe za granicą i obozy survivalowe w Bieszczadach , a u babć, najchętniej na wsi lub w innym mieście zarezerwować odpowiednio długi termin. Socjologowie biją na alarm: rośnie pokolenie emocjonalnie zaniedbanych dzieci – rodziców, którzy nie potrafią spędzać z nimi czasu. I nie chcą, bo się stresują.

Ten stres ma podobne podłoże, co niepokój opanowujący nas na myśl o „przymusowych” rodzinnych spotkaniach przy świątecznym stole. Tyle, że święta trwają dwa, trzy dni – wakacje to perspektywa co najmniej dziesięciu, spędzonych razem. Jeśli zapłaciliśmy za drogą wycieczkę „all inclusive”, trudno spakować walizki i po prostu wrócić. Trzeba męczyć się do końca. Dlaczego „męczyć”?

Bo pokutuje nasza postawa wobec dzieci, którą reprezentujemy dzień w dzień, w ciągu roku . Jeśli przez dziesięć miesięcy nie poświęcamy naszym córkom i synom odpowiedniej uwagi i zaniedbujemy ich emocjonalnie, na wakacjach nie potrafimy ani nad nimi zapanować, ani znaleźć z nimi wspólnego języka. „Nagle” okazuje się, że dzieci się nie słuchają, są niegrzeczne, nie potrafią się zachować w restauracji, nudzą się, wymagają ciągłej opieki. Pojawia się napięcie i stres. A my przecież nie po to bierzmy urlop by się stresować.

W rezultacie wolimy cieszyć się „wolnością” od naszych dzieci, a wakacyjną opiekę ograniczyć do rozmowy telefonicznej i SMS-ów. Na efekty nie trzeba będzie długo czekać. Te negatywne, takie jak coraz gorszy kontakt z pociechami, pojawią się szybciej, niż myślimy.


Na podswtawie: dzienniklodzki.pl , www.popsi.com


Zobacz także

Uśmierza ból głowy, ale pomaga też usunąć plamy z ubrań. Nietypowe zastosowania paracetamolu

Chcesz stracić kilogramy, ale nie zdrowie? 4 najzdrowsze i 4 najbardziej niebezpieczne diety [Przegląd]

Jak dobrać model dżinsów do figury? Bootcut, regular, skinny, boyfriend. Zobacz, który krój zatuszuje kilogramy i podkreśli twoje atuty