Lifestyle Związek

8 sygnałów, które zdradzają, że twój mąż kłamie

Redakcja
Redakcja
8 stycznia 2018
1 z 1

8 sygnałów, które zaradzają, że twój mąż kłamie

Fot. iStock/golero

5. Zmienia tempo głosu

Kłamca może mówić szybciej, bo w ten sposób chce z marszu coś wymyślić i wpleść to w rozmowę. Poza tym osoba, która kłamie może odczuwać kłopot z suchości w gardle i ciężko przełykać ślinę.

6. Nie kontroluje mięśni twarzy

Twarz liczy sobie 43 mięśni, których nawet najlepszy kłamca nie jest w stanie perfekcyjnie kontrolować. Ściąganie brwi, ledwie widoczny ruch kącika ust czy nadmierne zaciskanie warg świadczy o tym, że gdzieś pojawił się brak spójności między pracą mózgu a tym, co mówi kłamca.

7. Używa słów „wypełniaczy”

Kłamca może częściej używać „mhmm” lub „ehhh” i tym podobnych przerywników lub „wypełniaczy”, gdy musi wymyślić sensowną odpowiedź na pytanie. Tym sposobem zyskuje na czasie do kombinowania.

8. Nie może usiedzieć w miejscu

Może poprawić rękawy, okulary, skubać kartkę, przykładać dłonie do ręce do gardła, klatki piersiowej lub szyi, zakrywać oczy itp. Wszystko to ma na celu odwrócić uwagę od wymyślania kłamstwa i stworzyć dystans między kłamcą, a osobą okłamywaną.

Pamiętajcie, że same sygnały nie są dowodem na kłamstwo. Ale odrobina wiedzy może pomóc wyłapać to, co dla partnera normalnym zachowaniem zdecydowanie nie jest.

źródło: www.dailymail.co.ukwww.psychologiawygladu.pl

PoprzedniNastępny
Lifestyle Związek

Rozstania i powroty. Co musi się zadziać, by związek z „eks” wypalił?

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
8 stycznia 2018
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

Marta i Piotrek. Ona szalenie zaborcza, wybuchowa i uparta. On jeszcze bardziej zaborczy, wybuchowy i uparty. Nie było im łatwo i każdy, kto ich znał, zawsze kręcił głową z powątpiewania. Bo ile można drzeć ze sobą koty? U nich nigdy nie było spokojnie. Jak awantura, to na całego – z trzaskaniem drzwiami i wyprowadzaniem się. Gdy akurat się dogadywali, czułości nie było końca. I wcale nie przesadzał ten, kto mówił, że kiedyś się pozabijają. Oni sami wielokrotnie w ten sposób żartowali. 

Byli ze sobą dobrych siedem lat. Nie sposób policzyć, ile razy każde z nich mówiło, że to już koniec. Że dłużej tak się nie da. Że oboje mają zbyt silne charaktery i żadne z nich nie chce odpuścić. Wiecznie tylko walka o władzę, przeciąganie liny i udowadnianie sobie nawzajem, które to jest głową, a które szyją w tym związku.

Do tego doszły poważne kłopoty – brakowało pieniędzy, problemy z dziećmi (oboje mają dzieci z poprzednich związków), ciągłe utarczki z byłymi partnerami, coraz więcej alkoholu (on) i „przyjacielskie rozmowy aż do świtu” z płcią przeciwną (ona). Kłótnie pojawiały się coraz częściej, a że była to u nich norma, z łatwością przekraczali kolejne granice i już dawno przestali przebierać w słowach.

Apogeum

– Dokładnie to pamiętam, bo rozstaliśmy się w moje urodziny. Zaczęło się od tego, że on o nich zapomniał. Potem poleciało jak zawsze: wypominanie dawnych żali, niespełnione obietnice. Dosłownie wszystko. On mówił, że ja jestem wariatką, a ja, że on jest despotą i pijakiem. Kłótnia, jakich wiele już między nami było. Każda z nich była oczywiście wyniszczająca, ale już się przyzwyczailiśmy do nich. Wtedy jednak posunęliśmy się dalej – opowiada. Marta kazała mu się wynosić. On, że bardzo chętnie, bo od dawna o tym myślał. Ona, że bardzo dobrze. On, że jej nienawidzi.

Co dla nich nietypowe, samo „rozstanie” przebiegło bardzo formalnie. On zabrał swoje rzeczy, ona oddała mu kilka pamiątek. Pousuwali siebie nawzajem ze znajomych na Facebooku, a gdy ktoś pytał, odpowiadali zdawkowo, że jednak nie wyszło, trudno, czas zacząć wszystko od nowa.

Czas nie leczy ran

– Mówi się, że po czasie zapomina się o pewnych rzeczach, ale u mnie było zupełnie inaczej. Im więcej czasu mijało od naszego rozstania, tym więcej emocji mną targało. Raz byłam na niego wściekła, że tak łatwo odpuścił, a za chwilę znowu tęskniłam. Jedno jest pewne – dalej go kochałam i choć umawiałam się na randki, gdzieś tam ciągle miałam go w tyle głowy. Zastanawiałam się, co robi i z kim. Pytałam samą siebie, czy to musiało tak się skończyć, co zrobiliśmy źle, dlaczego zabrakło nam siły do walki – mówi Marta.

Odezwała się pierwsza, po roku od rozstania. Dowiedziała się od znajomych, że zmarła mama Piotrka. Znała ją i bardzo lubiła. Poza tym szczerze mu współczuła, bo śmierć rodzica zawsze jest bolesnym doświadczeniem. Na początku były to bardzo oficjalne rozmowy, ale za to coraz częstsze. Znów byli ze sobą blisko, zaczęli rozmawiać o tym, co było, dlaczego im nie wyszło. Każde opowiadało o tym, co robiło przez ostatni rok.

To on wyszedł z propozycją, by spróbowali ostatni raz. Zgodziła się. Wszystko to, opisane w telegraficznym skrócie, działo się 8 lat temu, a oni są wciąż razem. Dlaczego odważyli się spróbować i dlaczego (póki co) udaje im się wciąż być razem, skoro mówi się, że nie warto dawać drugiej szansy? Skoro mówi się, że ludzie się nie zmieniają i że warto trzymać się decyzji, którą już raz się podjęło?

Stoisz przed podobnym dylematem? Nie wiesz, czy wrócić? A może sama chcesz prosić o drugą szansę?

Aby powrót do byłego partnera miał sens, muszą zaistnieć dwa czynniki.

Bez względu na to, w jakich warunkach się rozstaliście, nadal szanujesz siebie, partnera i to, co was łączyło

Szacunek jest podstawą miłości i zaufania. Zacznij od pytania, czy szanujesz siebie. Jesteś w stanie wziąć odpowiedzialność za swój udział w rozpadzie związku? Widzisz swoje i jego błędy? Potrafisz docenić to, co mimo wszystko zrobił dobrze? Momenty, w których oboje zachowaliście się właściwie? Z całą pewnością mogliście zrobić coś lepiej, inaczej i do tego rozpadu by nie doszło, ale jak widać nie potrafiliście. Czy mimo to szanujesz ten związek i jego? To nie znaczy, że nie mógłbyś zrobić lepiej, ale zostaw miejsce na współczucie i uwolnij winę. Zrobiliście wszystko, co mogłeś, w czasie, który miałeś, mając przy sobie zasoby. Zaczynając od początku to czysty łupek, a ty jesteś na drodze do oczyszczenia swoich resentymentów. Możesz podjąć tę walkę o was, jeżeli potrafisz postawić na pierwszym miejscu was, jako parę, a nie swoją rację.

Wracacie do siebie z miłości, a nie ze strachu

Powrót ma sens, jeśli twoją główną motywacją jest obdarowanie go miłością, a nie chcę wypełnienia pustki i uniknięcia straty. Kobiety bardzo często usiłują odbudować stary związek, bo boją się samotności lub zmian. Szukanie nowego partnera jest zbyt przerażające, więc wolą trzymać się tego, co już znają, choćby nie wiadomo jak było to bolesne, trudne i traumatyczne. Jeżeli chcesz wrócić, bo kochasz tę osobę, chcesz ją i siebie uszczęśliwić, a dodatkowo wierzysz, że jesteście w stanie stworzyć dobry związek, powinnaś spróbować. Tylko nie pomyl tego ze strachem.

Tylko dwa czynniki, a jednak szalenie trudne do identyfikacji, prawda?


 

Na podstawie: Your Tango


Lifestyle Związek

Rozwiązanie akcji „Przed Świętami znajdź chwilę – znajdź siebie”. List do Mikołaja

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
8 stycznia 2018
Materiały prasowe / Fot. Despositophotos

Przed Świętami zachęcałyśmy was, do znalezienia czasu na myślenie i dbanie o siebie. Żebyście siadając do wigilijnego stołu czuły się równie wyjątkowo, co reszta domowników. Porzuciły na zawsze rolę „Kopciucha” i z taką pozytywną, świąteczną energią zaczęły nowy rok. Mamy nadzieję, że udało wam się wypełnić to zadanie na 200%!

Serdecznie dziękujemy wam za wszystkie komentarze i za to, że udało się wam „coś” zmienić. Zrobić pierwszy krok, do dobrego traktowania siebie i swojego ciała… a to wbrew pozorom wcale nie jest takie łatwe, za jakie uchodzi.

Dlatego z ogromną radością gratulujemy Laureatkom naszej akcji! Dzięki Centrum Zdrowej Skóry, czeka was wspaniały początek tego roku!

Laureatki:

Magdalena Żuk

Jolanta Dziub

Julita Toporowicz

Anna Kęskiewicz

Laureatom serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres e-mail, adres i nr telefonu) na adres e-mail: [email protected]. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Nagrody:

Pakiet  zabiegów endermologii całego ciała (w skład których wchodzą 3 rodzaje zabiegów)*

zaproszenie endermologia1zaproszenie endermologia2

Cały zabieg polega na wykonywaniu specjalistycznego masażu mechanicznego, który wykorzystuje podciśnienie. Odpowiednio prowadzona głowica sprawia, że powstaje fałd skóry. Następnie poddawany jest rolowaniu od wewnątrz i na zewnątrz przez elektronicznie sterowane rolki. Poruszają się one nie tylko ruchem obrotowym wewnątrz głowicy, ale również względem siebie – w zależności od wybranych parametrów zabiegu.

Korzyści endromologii to:

  • Wyszczuplanie
  • Modelowanie sylwetki
  • Redukcja cellulitu
  • Zwiększenie elastyczności skóry

endermologia-v2

*Regulamin akcji znajduje się tutaj.


Zobacz także

Zostać dla dobra dziecka…? Uczysz go milczeć, kiedy dzieje się wam krzywda, choć dobrze wiesz, co to znaczy

Emocjonalny oprawca. Jest tak blisko, że wydaje ci się, że nigdy się od niego nie uwolnisz

Emocjonalny oprawca. Jest tak blisko, że wydaje ci się, że nigdy się od niego nie uwolnisz

Zadbaj o swoją skórę najlepszymi kosmetykami. Niech twoje ciało będzie dla ciebie, a ty dla niego. Akcja „7 dni dla siebie”, wyzwanie #5