Lifestyle

7 rzeczy, których nie wolno spuszczać w toalecie. Obyś któregoś dnia nie pożałowała!

Pani Mądrala
Pani Mądrala
26 kwietnia 2018
1 z 1

Kilka rzeczy, których nie wolno spuszczać w toalecie. Obyś któregoś dnia nie pożałowała!

Fot. iStock/htomas

Tampony

Chociaż jest to sensowna opcja pozbycia się tamponów i innych kobiecych produktów higienicznych, nie rób tego. Tampony mogą z łatwością tworzyć zapory w rurach.

Płatki kosmetyczne i patyczki do uszu

Bawełna doskonale wchłania wodę, ale trudno się rozrywa. Ta kombinacja jest bardzo szkodliwa na instalacji hydraulicznej.

Plastry

Niebezpieczne są głównie te z plastikową osłonką, ponieważ nie rozpuszcza się w wodzie i może utknąć w rurach. To samo dotyczy nici dentystycznych.

Jedzenie

Wydaje się, że skoro są to odpady organiczne, to można je spuścić w toalecie. Nie ma sensu, bo jeśli są to większe elementy (np. kości), mogą zatkać rury. Jedzenie powinno trafić albo do śmietnika, albo na kompost.

Włosy

Jeśli wyciągnęłaś je z odpływu, nie wrzucaj ich do sedesu. One również mogą spowodować niedrożność. Szczególnie, gdy zaplączą się w nie inne rzeczy.

Chyba nie trzeba wspominać, że pieluszek jednorazowych i leków też nie wrzuca się do sedesu, hę?

Źródło: Reader’s Digest

PoprzedniNastępny
Lifestyle

Masz w lodówce zimne piwko? Nie pij go! Mam lepszy pomysł

Pani Mądrala
Pani Mądrala
27 kwietnia 2018
Fot. iStock/brown54486
 

Jakkolwiek by to nie zabrzmiało – w moim domu zawsze znajdzie się jakiś alkohol. I to z różnych powodów. Ja i mąż lubimy czasem wybić wieczorem wino, oglądając wspólnie film. Wódka jest na wypadek, jakby jakiś sąsiad wpadł pożyczyć/oddać wiertarkę, a piwo mamy, bo… ma nietypowe zastosowania. Żadne z nas go nie lubi, a jednak w lodówce zawsze znajdzie się czteropak. 

Mówiłam wam już kiedyś, że wódkę da się wykorzystać w ciekawy sposób. Tymczasem piwo też nadaje się do wielu rzeczy. Chociaż jest to alkohol, a jak wiadomo alkohol szkodzi zdrowiu, piwo (w niewielkich ilościach) może mieć dobry wpływ na zdrowie. To dlatego, że zawiera duże ilości białka, witaminy B i antyoksydantów, które skutecznie walczą z wolnymi rodnikami, odpowiedzialnymi za szybsze starzenie się i procesy nowotworowe. Generalnie super, ale jest jeden ogromny minus – piwo jest cholernie kaloryczne. Jedna puszka/butelka zawiera około 200 kalorii… To niestety skutecznie zniechęca mnie do jego picia.

Na szczęście ten złocisty trunek można wykorzystać na wiele innych sposobów. Najbardziej lubię robić piwną odżywkę do włosów, ponieważ jest wyjątkowo prosta. Co robimy? Wylewamy zawartość puszki na głowę, masujemy i pozostawiamy na kilka minut. Efekt? Przy regularnym stosowaniu włosy będą szybciej rosły. Z piwa można też zrobić maseczkę wygładzającą zmarszczki. Trzeba tylko połączyć je z białkiem jaja i na 10 minut nałożyć na twarz. Ponieważ wystarczy tylko kilka łyżek, resztę piwa można w tym czasie wypić 😉

Piwo pozwala też odświeżyć drewniane meble i stalowe przedmioty (złote również). Jedne i drugie będą wyglądały jak nowe. W przypadku mebli wystarczy wcierać piwo szmatką, by nadać im niesamowity pomysł. Metalowe przedmioty można zanurzyć w piwie na kilkanaście minut lub tak samo, wytrzeć mokrą szmatką.

Jeśli znasz inne, ciekawe zastosowania piwa, zostaw komentarz – akurat mam kilka zimnych butelek w lodówce i wolny weekend. 😉


Lifestyle

Chcesz, żeby twoje dziecko sprzątało z przyjemnością? Ha! Znamy kilka sposobów

Pani Mądrala
Pani Mądrala
24 kwietnia 2018
1 z 1

Chcesz, żeby twoje dziecko sprzątało z przyjemnością? Ha! Znamy kilka sposobów

Fot. iStock/PeopleImages

Co jeszcze się u mnie sprawdziło? Bardzo prosta zasada – można wyjąć inne/kolejne zabawki, jeśli najpierw schowa się te stare. Dzięki temu na podłodze nie znajdują się wszystkie jednocześnie i nie trzeba później tracić godziny na ich sprzątanie. Zawsze też w naszym domu chowa się wszystko przed myciem. Rytuał jest niezmienny – kończymy zabawę, sprzątamy, myjemy się, a później bajka, audiobook lub po prostu spanie. To naprawdę cudowne, gdy nie potykasz się w nocy o zabawki i nie stajesz na klockach.

Jeśli moje rady nie wystarczą, mam jeszcze kilka znalezionych. Podobno warto kupić dzieciom oddzielne, dostosowane do wieku akcesoria do sprzątania, typu zmiotka, zabawkowy odkurzacz. Nawet jeśli na początku będzie to tylko „na niby”, nawyk uda się wyrobić.

Można również nagradzać dzieci, np. „Jeśli zrobisz X, to później będziesz mógł lub my wspólnie zrobimy Y”. Te, które lubią się chwalić na pewno będą zadowolono z tablicy osiągnięć. Można powiesić coś takiego na ścianie i przyczepiać różne chmurki, słoneczka czy inne gwiazdki, gdy dziecko wykona zadanie. Najlepiej, gdyby samo przydzielało sobie „punkty”.

Jak już wszystko zawiedzie, olej. Nie umrzecie od tego bałaganu. Jutro też jest dzień.

Źródło: PureWow

PoprzedniNastępny