Lifestyle Związek

5 drobnostek, które w związku naprawdę nie mają znaczenia. Lektura na trudne czasy i po prostu na życie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
22 kwietnia 2020
Fot. iStock / AleksandarNakic
 

Zawsze warto przyjrzeć się bliżej naszemu związkowi i zastanowić się, co jest tak naprawdę ważne. Zamiast się od siebie oddalać, kłócić się, denerwować o drobnostki, zobaczmy, co nas łączy, co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi.

5 drobnostek, które w związku naprawdę nie mają znaczenia

Przeszłość

Ta wybaczona, wielokrotnie omówiona, a jednak ciągle powracająca w momentach napięcia, stresu. Akceptacja tego, co już się wydarzyło i czego nie można zmienić wymaga indywidualnej pracy każdego z nas. Ciągłe wypominanie błędów partnerowi nie pomaga związkowi, a wręcz mu szkodzi. Może teraz jest naprawdę dobry moment, by skupić się na tym, co w związku dobre i udane, a nie na tym, co było kiedyś? Przecież tak naprawdę ta przeszłość nie ma już znaczenia, skoro nadal jesteśmy razem i budujemy naszą relację z myślą o przeszłości? Nasza zasada powinna brzmieć „wybaczone – zapomniane”.

„Ty nigdy, ty zawsze”

Te zarzuty, które zaczynają się od stwierdzenia, że partner „nigdy” czegoś nie robi lub „zawsze” jest jakiś są bardzo „dołujące” i sprawiają, że jeszcze mniej chce nam się starać. Taki przekaz daje poczucie, że zauważamy w zachowaniu partnera jedynie to, co złe, co nas drażni i przeszkadza.

Skupiajmy się na tym co dobre, zauważajmy to, co nas łączy, co nam razem wychodzi. Przecież to te rzeczy sprawiają, że jesteśmy razem, inne nie mają znaczenia.

Żeby wszystko było zawsze na swoim miejscu

On woli odłożyć płaskie talerze na niższe półki w kuchni, a Ty do szafki nad zlewem. Macie swoje przyzwyczajenia i trudno się z nimi walczy. Więc kolejny raz odkładasz płaskie talerze „na swoje miejsce” i zwracasz mu uwagę coraz bardziej poirytowana, że taka musi być, bo tak jest lepiej. Wszystko musi być na swoim miejscu (czyli tam, gdzie twoim zdaniem jest lepiej). Stop, zatrzymaj się. To tylko talerze, tylko półki. Kłótnie o tak błahe sprawy świadczą jedynie o tym, że jest gdzieś jakiś głębszy problem- czy to w samym związku (najczęściej jest nim komunikacja)- czy „w” jednym z nas.

Nie jest ważne, że czytacie inne książki

A on nie chce z Tobą wyruszyć w wirtualną podróż po galerii Uffizi. Bo jego relaksuje co innego, co innego pomaga mu obniżyć poziom stresu podczas kwarantanny. To, że jesteśmy ze sobą dzień w dzień, 24 godziny na dobę, nie oznacza, że musimy chodzić za sobą krok w krok, czytać sobie przez ramię te same artykuły i książki. To, że szukacie własnej przestrzeni jest odruchem naturalnym i nie oznacza, że w waszym związku pojawił się jakiś problem.

Nieistotne, że nie jest tak romantycznie, jak dawniej

Związki zmieniają swoją dynamikę z upływem czasu. Przyzwyczajamy się do siebie, czujemy się w swoim towarzystwie bardziej swobodnie. Może nie chodzicie już na romantyczne randki, lub (co bardziej prawdopodobne w okresie pandemii) nie urządzacie sobie kolacji przy świecach. Może romantyczne gesty zastąpiło coś o większej wartości – wzajemna troska o swoje samopoczucie, równy podział obowiązków domowych, poranna kawa podana do łóżka (dokładnie taka jak lubisz – gdzie więcej jest mleka niż kawy)… Czy nie takie właśnie gesty i proste rzeczy świadczące o tym, ze o siebie dbamy pomagają nam teraz przetrwać obecny trudny czas?

Dbajmy o siebie. Pewnie zauważymy teraz, przyglądając się sobie z bliska, że różni nas więcej niż myśleliśmy. Pewne rzeczy będą nas bardziej niż zwykle drażnić, denerwować. Ale nasz partner to wciąż ta sama osoba, zmieniły się jedynie warunki, które powodują różne, czasem nowe dla nas, reakcje. Rozmawiajmy ze sobą.

 

 

 


Lifestyle Związek

Festiwale kulinarne – atrakcje dla smakoszy

Redakcja travelduck.pl
Redakcja travelduck.pl
22 kwietnia 2020
Fot. Materiały prasowe
 

Podróżując po świecie, warto odwiedzać festiwale kulinarne. Festiwal piwa, pierogów, serów czy miodu to tylko niektóre wspaniałe wydarzenia. Gdzie wyruszyć w podróż kulinarną? Zobacz, jakie festiwale warto odwiedzić na wakacjach.

Europejski Festiwal Smaku w Lublinie

Europejski Festiwal Smaku odbywa się co roku we wrześniu, w Lublinie. Organizatorem wydarzenia jest Kresowa Akademia Smaku. To przedsięwzięcie realizowane z Miastem Lublin oraz Województwem Lubelskim. Festiwal ma wymiar artystyczno-kulinarny.

Podziwiać można nie tylko wystawy fotograficzne czy obrazów, brać udział w koncertach, ale również smakować wiele produktów (zarówno regionalnych, jak i zagranicznych). Krótko mówiąc, Europejski Festiwal Smaku to wydarzenie kulinarne połączone z muzyką, sztuką wizualną, a nawet modą. Podczas wydarzenia organizowane są różnego rodzaju konkursy kulinarne, warsztaty gotowania oraz spotkania z najlepszymi szefami kuchni.

Fot. Materiały prasowe

Biorąc udział w konferencji, można poprzez stół poznać filozofię gotowania, kulturę jedzenia oraz nowe smaki. Organizatorzy dbają, aby coroczne atrakcje nie powtarzały się. Np. w 2016 r. zbudowano Stół Spotkania Kultur, czyli multiartystyczną instalację z owoców, warzyw i kwiatów, a w 2019 r. wprowadzono strefę wege, gdzie można było skosztować dzikich roślin jadalnych.

Na Festiwalu przedstawiane są smaki nie tylko z Polski, ale też z Armenii, Litwy, Białorusi czy Ukrainy, dzięki czemu możemy poznać obce kultury, kuchnię i obyczajowość naszych sąsiadów. Podczas Europejskiego Festiwalu Smaków wybrane lubelskie restauracje proponują gościom specjalne menu.

Fot. Materiały prasowe

Dodatkową atrakcją dla smakoszy są stoiska, gdzie można spróbować regionalnych przetworów, nalewek, piwa, miodu, serów, chleba czy innych produktów. Oprócz tego jest możliwość zobaczenia pokazów gotowania dań starożytnych i renesansowych. W 2019 r. odbył się pokaz kulinarny “W renesansowej KUCHNI Księżnej BONY”. Europejski Festiwal Smaku to prawdziwa gratka dla pasjonatów historii, ale i szefów kuchni!

Jeżeli uwielbiasz wschodnie smaki, ten festiwal będzie idealny. W Lublinie możesz spróbować nie tylko cebularza. To miasto pełne ciekawej historii, romantycznych miejsc i urokliwych uliczek. Dzięki festiwalowi poznasz zarówno miasto, całą Lubelszczyznę, jak i inne kraje od strony kuchni.

Festiwal Smaków Food Trucków

Festiwal Smaków Food Trucków to ogólnopolskie wydarzenie kulinarne organizowane w ponad 30 miastach w Polsce, m.in. w Gdańsku, Poznaniu, Lublinie, Szczecinie. Jest jednym z największych zlotów food truckowych w kraju. Organizatorem tego wydarzenia kulinarnego jest firma, która w ciągu 5 lat działalności zorganizowała ponad 100 eventów w różnych miastach Polski (w Trójmieście odbyła się już XII edycja).

Fot. Materiały prasowe

Celem festiwalu jest promowanie street foodu oraz jedzenia w duchu “slow”, czyli posiłków przygotowanych ze świeżych i starannie dobranych produktów na oczach klienta. Slow food to także kultura celebrowania posiłków oraz jedzenia bez pośpiechu. W wydarzeniu  biorą udział food trucki z całej Polski, które wybierane są pod kątem jakości oferowanych dań oraz bogactwem menu.

Dania podawane są zza samochodowej lady, przyrządzane na miejscu, tak, aby każdy mógł obserwować cały proces przygotowywania. Festiwal trwa dwa dni i oferuje najróżniejsze dania: soczyste burgery, domowe zapiekanki z własnoręcznie przygotowanymi sosami, kiełbasę ze swojskim chrzanem i piklami, specjały kuchni meksykańskiej, arabskiej, włoskiej czy azjatyckiej.

Nie brakuje kubańskich kanapek, hiszpańskich pączków oraz naturalnych lodów. Nawet wegetarianie i weganie znajdą coś dla siebie! Ponadto jest okazja do wzięcia udziału w konkursach kulinarnych. Festiwal Smaków Food Trucków to smakowita podróż przed kuchnie świata. Nawet wybredni smakosze znajdą tutaj coś dla siebie.

Fot. Materiały prasowe

Jeżeli szukasz nowych i klasycznych smaków, nie możesz ominąć tego wydarzenia. Okazji do wzięcia udziału w tego rodzaju festiwalach jest coraz więcej, ponieważ karmiące ciężarówki pojawiają się w wielu miastach w Polsce, tworząc wyjątkowe, mobilne festiwale smaku.

Slow Fish Festival (Włochy)

Jeżeli jesteś smakoszem ryb i owoców morza, Slow Fish Festival będzie wydarzeniem idealnym. Impreza ma rangę międzynarodową i odbywa się co dwa lata w Genui we Włoszech. Całość przedsięwzięcia zlokalizowana jest w dawnym porcie rybackim. Organizatorem wydarzenia jest Slow Food.

Głównym celem kulinarnego festiwalu jest edukacja oraz promowanie zróżnicowanej diety bogatej w ryby. Slow Fish przedstawia produkty morskie w wielu wariantach kulinarnych, np. anchois w oliwie z oliwek czy wędzonego śledzia. Najpopularniejszym daniem serwowanym podczas festiwalu są paella sycylijska oraz rybny kuskus. Oczywiśnie, nie może zabraknąć lokalnego piwa i wina z najlepszych włoskich winnic.

Fot. Materiały prasowe

Będzie okazja do spróbowania chleba Altamura wypiekanego z semoliny i posiadającego unijny certyfikat jakości Denominazione d’Origine Protetta, czyli DOP. Rozmaitość straganów z owocami morza, możliwość rozmowy z rybakami i szefami kuchni oraz sesje informacyjne na temat zrównoważonych posiłków bogatych w owoce morza to tylko niektóre atrakcje Slow Fish Festival.

Co więcej, na imprezie dowiesz się co nieco o  “zdrowym oceanie” i przemyśle rybnym. W porcie rybackim będą odbywać się również pokazy gotowania, podczas których nauczysz się m.in. filetować rybę. To jedyna szansa, aby spróbować pysznych ulicznych potraw z całych Włoch w jednym miejscu, odkryć “podróżujące” restauracje i napić się najlepszego włoskiego piwa rzemieślniczego i innych trunków.

Jeżeli chcesz wzbogacić swoją podróż do Italii o Slow Fish, proponujemy również kulinarną wycieczkę po Genui. Wybierz się do tamtejszych restauracji i tawern, gdzie można zjeść lokalne dania i cieszyć się włoską atmosferą miasta. W Da Pippo spróbuj frisceu, w La Forchetta Curiosa – dań liguryjskich, w tym sałatki z ośmiornicą, boczkiem i oliwkami, a w Mangiabuono – smażonych ravioli.

Fot. Materiały prasowe

Wzorując się na Slow Fish Festival, organizatorzy nie tylko w Polsce, wyprawiają “morskie” wydarzenia kulinarne. Jedno z nich odbywa się co roku w Sopocie, gdzie kucharze, ramię w ramię, prezentują swoje umiejętności, a goście mogą spróbować wielu dań degustacyjnych.

Gouda Cheese Market (Holandia)

Holandia to nie tylko wiatraki i tulipany, ale również ser! Wszystkim smakoszom sera polecamy podróż do niewielkiego miasteczka w Holandii. Mowa o Gouda, od którego nazwę wziął jeden z najsłynniejszych rodzajów sera. To właśnie w tym miejscu, w każdy czwartek od kwietnia do sierpnia, już od ponad 300 lat odbywa się kaasmarkt, czyli targ serów.

Impreza odbywa się pomiędzy centrum handlowym Fairy Tale a budynkiem De Waag (zbudowanym w 1668 roku). To tradycyjne holenderskie wydarzenie organizowane jest z myślą o turystach, który mogą zobaczyć, jak dawniej Holendrzy handlowali serami. Podczas kaasmarktu odbywają się licytacje, w czasie których zarówno kupujący, jak i oferujący klaszczą wzajemnie w swoje dłonie i wykrzykują ceny, aby dobić targu.

Sprzedawcy często ubrani są w tradycyjne stroje holenderskie, co dodaje całemu wydarzeniu klimatu. Do Goudy na targi zjeżdzają producenci i sprzedawcy serów z całego kraju. Przywożą ze sobą różne rodzaje serów, a każdy krąg prezentowanego sera waży minimum 15 kilogramów.

Fot. Materiały prasowe

Wielkie, złote serowe krążki ułożone są na charakterystycznych drewnianych taczkach, dzięki czemu tragarze mogą przemieszczać się z punktu A do punktu B. Sery są ważone, krojone, próbowane i porównywane. Taka degustacja nie może nikogo ominąć! To doskonała okazja do spróbowania innych dań na bazie sera, np. zupy serowej, krokietów serowych czy serowego fondue. Tego typu targi serów organizowane są nie tylko w Goudzie.

Na kulinarną wycieczkę zapraszamy do Alkmaar oraz Edam, gdzie znajduje się m.in. muzeum serów. To właśnie tam można odkryć historię holenderskich serów, a nawet zobaczyć proces produkcji tego produktu. Muzeum mieści się w zabytkowym budynku de Kaaswaag Edam, czyli wagi serowej, z XVII wieku. Sery w Holandii wytwarzane są od czasów średniowiecza i to właśnie tam znajdziesz oryginalny, tradycyjny smak.

Austrian Honey Festival (Austria)

Co roku miasto powiatowe w Hermagor w dolinie Gailtal w Austrii zmienia się w miejsce spotkań dla osób interesujących się pszczołami, produktami miodowymi i pszczelarstwem. To właśnie tam odbywa się dwudniowy Festiwal Miodu – wielkie święto miodu i pszczół. W wydarzeniu bierze udział ponad 100 wystawców, którzy serwują przysmaki rafinowane miodem, a stowarzyszenia pszczelarzy udzielają informacji o pszczołach i wymieniają się doświadczeniami z innymi pszczelarzami.

Odwiedzający mają możliwość spróbowania różnych produktów na bazie miodu, dowiedzieć się co nieco o pszczołach, a nawet potrzymać pszczołę! Podczas festiwalu można kupić takie produkty, jak miód, szampon z miodem, kremy i wiele innych, mających w składzie miód, a także spróbować jedną z ponad 30 lokalnych potraw na bazie miodu.

Fot. Materiały prasowe

Prawdziwą atrakcją tego kulinarnego święta w Austrii jest ekstrakcja żywego miodu, pobieranie próbek miodu, pokaz ula oraz szklana pasieka pokazowa, gdzie pszczelarze demonstrują pracę z pszczołami w ulu i strukturze plastra miodu. Ponadto, dowiesz się, jakie właściwości ma miód, jak pielęgnuje skórę i włosy, jak kształtować ogród lub sadzić rośliny ozdobne, aby przyczynić się do ochrony pszczół i ich siedlisk.

Na Australian Honey Festiwal organizowane są różnego rodzaju pokazy, dzięki którym nauczysz się również piec zdrowe ciasteczka lub inne przekąski. Podczas festiwalu odbywa się konkurs, w którym zostaje wybrany najlepszy miód Karyntii. Nie czekaj, doświadcz pszczelarstwa i zachwyć się cudownym smakiem austriackiego miodu.

Wstęp na festiwale jest darmowy, dzięki czemu bez dodatkowych opłat możesz zasmakować kuchni świata. Turystyka kulinarna z roku na rok zyskuje coraz więcej zwolenników. Dzięki tego rodzaju gastronomicznym wydarzeniom poznasz regionalne smaki, wyjątkowe produkty oraz zagraniczną tradycję.

Materiał prasowy Travelduck


Lifestyle Związek

Hiperinsulinizm może prowadzić do poważnych powikłań. Jak rozpoznać zagrożenie?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 kwietnia 2020
Hiperinsulinizm - objawy, wrodzony, wtórny, pierwotny, leczenie
Fot. iStock/hiperinsulinizm

Hiperinsulinizm to zaburzenie, w którym trzustka produkuje za dużo insuliny. Taka sytuacja może powodować poważne powikłania dla zdrowia. Na czym dokładnie polega hiperinsulinizm, jakie powoduje objawy i w jaki sposób można go leczyć?

Insulina to hormon produkowany i wydzielany przez trzustkę. Można powiedzieć, że stymuluje ona komórki organizmu do wchłaniania glukozy z pożywienia. Glukoza jest głównym źródłem energii dla organizmu i jedynym  dla mózgu i układu nerwowego. Jej stężenie we krwi musi utrzymywać się na określonym poziomie. U zdrowego człowieka dzięki insulinie poziom glukozy we krwi obniża się, a zaczyna wzrastać w komórkach, odżywiając je i dając energię do funkcjonowania.

Hiperinsulinizm (hiperinsulinemia) – przyczyny

Trzustka u osób cierpiących na hiperinsulinizm produkuje zbyt dużo insuliny. Zazwyczaj wynika to z dwóch przyczyn – wrodzonych zaburzeń wydzielania insuliny związanych z hipoglikemią (zbyt niskim stężeniem glukozy we krwi) lub insulinoopornością (komórki nie reagują na insulinę). Insulinooporność powoduje, że komórki nie metabolizują glukozy tak jak powinny, więc rośnie jej poziom we krwi. Trzustka w reakcji na wzrost stężenia glukozy, którą trzeba zmetabolizować, wytwarza jeszcze więcej insuliny, by komórki wykorzystały glukozę. Ponieważ to nie działa i glukozy jest we krwi więcej, produkcja insuliny wzrasta ponad normalny poziom.

Nadmierne wydzielanie insuliny może powodować także nowotwór trzustki, jeśli dotyczy on części wewnątrzwydzielniczej (wyspiak trzustki). W tym przypadku mamy do czynienia z hiperinsulinemią pierwotną. Rozrost tkanki nowotworowej zwiększa całkowitą produkcję insuliny i wzrost jej stężenia we krwi.

Hiperinsulinizm - objawy, wrodzony, wtórny, pierwotny, leczenie

Fot. iStock

Hiperinsulinizm wrodzony u dzieci

Hiperinsulinizm wrodzony u dzieci występuje bardzo rzadko i powodują go wady genetyczne. W tym przypadku nadmierne wytwarzanie insuliny wzmaga metabolizm glukozy. Dochodzi do dużych spadków stężenia glukozy we krwi (hipoglikemii), co jest sytuacją zagrażającą życiu. Wyczerpanie zapasów glukozy we krwi może powodować drgawki, a w skrajnym przypadku może dojść do śpiączki insulinowej.

Hiperinsulinizm – objawy 

Hiperinsulinizm powoduje objawy, które od razu mogą nie wskazać źródła problemów ze zdrowiem. Różne sygnały dają jednak informację, że coś w organizmie dzieje się nie tak, jak powinno.

Hiperinsulinizm - objawy, wrodzony, wtórny, pierwotny, leczenie

Fot. iStock

Hiperinsulinizm powoduje objawy takie jak:

  • bóle głowy,
  • nocne poty,
  • osłabienie,
  • niskie ciśnienie,
  • obniżona temperatura ciała,
  • uczucie silnego głodu,
  • przyspieszona akcja serca,
  • nadpobudliwość,
  • poczucie lęku i dezorientacji,
  • problemy z koncentracją,
  • skurcze mięśni.

W razie zaistnienia kilku z powyższych objawów należy poddać się prostemu badaniu krwi, które rozwieje wszelkie wątpliwości i pozwoli wdrożyć odpowiednie postępowanie w przypadku stwierdzenia hiperinsunilizmu.

Hiperinsulinizm – badania

Hiperinsulinizm możliwy jest do wykrycia przy badaniu krwi, tzw. krzywej insulinowo-cukrowej. Wymaga ono pierwszego pobrania krwi żylnej od na czczo i oznaczenia stężenia glukozy i insuliny. Następnie osoba badana wypija roztwór 75 g glukozy wymieszanej w 250 ml wody (tzw. doustny test obciążenia glukozą), a po upływie godziny oraz dwóch godzin pobrane zostają kolejne próbki krwi, by oznaczyć glikemię oraz insulemię.

Hiperinsulinizm - objawy, wrodzony, wtórny, pierwotny, leczenie

Fot. iStock

U zdrowego człowieka:

  • Stężenie glukozy na czczo u zdrowej osoby powinno wynosić maksymalnie 100 mg/dl, a insuliny 10 mU/ml.
  • Po godzinie stężenie insuliny powinno wynosić maksymalnie 30 mU/ml, a glukozy 180 mg/dl.
  • Po dwóch godzinach stężenie insuliny nie powinno przekraczać 30 mU/ml, a glukozy 140 mg/dl.

U osób cierpiących na hiperinsulinizm poziom glukozy po teście obciążenia glukozy jest zazwyczaj bardzo niski. Wynika to z faktu, że trzustka zaczyna wytwarzać duże ilości insuliny, aby zneutralizować działanie glukozy.

Hiperinsulinizm – leczenie

Leczenie hiperinsunilizmu jest konieczne, a jego przebieg zależy od przyczyny wywołującej zaburzenie. Niekontrolowana hiperinsulinemia może doprowadzić do hipoglikemii, cukrzycy typu 2, podnosi ryzyko uszkodzenia tkanek i narządów.

Fot. iStock/cukrzyca

Hiperinsulizm wrodzony, powiązany z hipoglikemią – wymaga zmniejszenia częstotliwości występowania zbyt niskiego poziomu glukozy we krwi. Wrodzony hiperinsulinizm u dzieci leczy się środkami farmakologicznymi, a w ostrej postaci może wymagać on usunięcia części albo całej trzustki.

Hiperinsulinizm wynikający z insulinooporności – tu konieczna jest dieta. Należy wykreślić z jadłospisu  przetworzoną i tłustą żywność, czerwone mięso, słodycze, cukry proste. Posiłki należy przygotowywać z uwzględnieniem indeksu glikemicznego danych produktów. Szczegółowe zasady jadłospisu warto skonsultować z lekarzem lub dietetykiem, by odpowiadał indywidualnym potrzebom pacjenta.

Hiperinsulinizm pierwotny w przypadku wyspiaka trzustki – operacyjne usunięcie nowotworu powoduje ustąpienie obajwów zaburzenia.


źródło: zdrowie.tvn.pl , zdrowie.gazeta.pl ,www.medicover.pl 

Zobacz także

Zgadnijcie, ile mają lat i jaki jest sekret ich tak młodego wyglądu!

„Przepraszam, jutro już wstanę”. O silnej kobiecie, która przeżywa załamanie

Co się dzieje z kobietą, kiedy przestaje uprawiać seks? Siedem faktów i jeden mit