Desery Gotowanie Przepisy

♥ TIRAMISU ♥ w wersji bez alko, ale za to z malinami. Lepszego nie zjecie!

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
4 lutego 2021
TIRAMISU bez alkoholu
Fot. www.foodlajf.pl – TIRAMISU bez alkoholu
 

Ten pyszny, włoski deser najlepiej zrobić z samego rana, aby miał czas stężeć w lodówce do popołudniowej kawy. A najlepiej robić go dzień wcześniej i na noc zostawić w lodówce.  TIRAMISU bez alkoholu smakuje wybornie, musicie spróbować!

TIRAMISU bez alkoholu

TIRAMISU bez alkoholu

Fot. www.foodlajf.pl

Składniki na 6-8 porcji:

  • 2 żółtka
  • 150g drobnego cukru
  • 400ml śmietanki 30% lub 36%
  • 500g mascarpone
  • kawa rozpuszczalna dobrej jakości
  • amaretto (opcjonalnie)
  • gorzkie kakao
  • biszkopty
  • maliny

Przygotowanie:

Żółtka utrzeć z cukrem na puchatą masę, dodać mascarpone i razem wymieszać. W drugiej misce ubić śmietankę i dodać do jajek z mascarpone.

Ubijać razem przez kilka chwil i wstawić do lodówki.

Do miseczki wsypać 4-5 łyżeczek kawy, zalać gorącą wodą. Kawa musi być mocna. Ostudzić. Moczyć biszkopty (tak, aby nie były zbyt miękkie, ale też nie za suche) i wyłożyć dno naczynia, w którym robicie deser.

Następnie układamy połowę masy mascarpone, maliny i posypać kakao.

Kolejna warstwa to znowu namoczone w kawie biszkopty, masa mascarpone, gorzkie kakao i na wierzch maliny. Włożyć do lodówki na minimum 6-7h.

Jeśli chcecie zrobić wersję tradycyjną – do kawy dodać amaretto. I pominąć maliny.

TIRAMISU bez alkoholu

Fot. www.foodlajf.pl

 

Serowe mini pączusie, bez drożdży - zrobisz w 10 minut - poważnie!

Mam na imię Asia.
Gotuję całe swoje dorosłe życie – ale dopiero teraz wiem, że odnalazłam moje miejsce na ziemi. Jest we mnie radość, spełnienie i czuję nieograniczone możliwości. Gotuję prosto i smacznie, z produktów dostępnych dla każdego, w duchu zerowaste i dewizą „nie wyrzucaj-wykorzystaj”. Bawię się łączeniem smaków, chcę porwać ludzi w świat kulinarnych przygód. Przepisy są mojego autorstwa, jeśli inspirację czerpię z innego źródła – zawsze je podaję.

Odwiedź mnie na: www.foodlajf.pl

foodlajf

foodlajf.pl

 

Fot. Archiwum prywatne

 


Desery Gotowanie Przepisy

Rak płuc – nowotwór, który atakuje po cichu. Co należy o nim wiedzieć?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
5 lutego 2021
Rak płuc - przyczyny, objawy, leczenie, profilaktyka
Fot. iStock
 

Rak płuc to najczęściej występujący nowotwór, który w wielu przypadkach przez zbyt późną diagnozę zbiera śmiertelne żniwo. Chorują na niego zarówno kobiety, jak i mężczyźni, szczególnie należący do grona palaczy. Jakie przyczyny ma rak płuc, jak wyglądają objawy, na jakie leczenie i rokowania mogą liczyć pacjenci?

Rak płuc — podstępny nowotwór

Płuca są parzystym narządem oddechowym, który pełni ważne funkcje: oddechową i filtrującą. Dzięki nim cząsteczki tlenu z powietrza za pomocą hemoglobiny trafiają do układu krwionośnego i ostatecznie do wszystkich komórek ciała. W międzyczasie pęcherzyki płucne pochłaniają dwutlenek węgla z krwi, który usuwany jest z dróg oddechowych wraz z wydechem. Płuca pracują cały czas, ale różne choroby wpływają na ich kondycję i pracę. Do najpoważniejszych chorób należy zdecydowanie rak płuc.

Rak płuc to najczęściej występujący nowotwór złośliwy w Polsce w przypadku mężczyzn, oraz drugi co do częstości występowania u kobiet. W ciągu ostatnich lat zauważalna jest tendencja wzrostu zapadalności na niego wśród kobiet, w stosunku do mężczyzn. Szacuje się, że każdego roku w Polsce przybywa 22 000 nowych chorych na raka płuc w Polsce. W sumie stanowi on przyczynę aż 1/3 zgonów spowodowanych chorobami nowotworowymi.

Rak płuc - przyczyny, objawy, leczenie, profilaktyka

Fot. iStock/Rak płuc

Rak płuc może się rozwinąć na dwa sposoby: rak drobnokomórkowy oraz niedrobnokomórkowy. Pierwszy typ, rak drobnokomórkowy SCLC, rozwija się bardzo szybko i równie szybko daje przerzuty na inne narządy. Można go jednak leczyć z powodzeniem chemioterapią i radioterapią. Drugi typ, rak niedrobnokomórkowy NSCLC rozwija się nieco dłużej, ale jest odporny na chemioterapię. Można go jednak operować.

Mimo możliwości leczenia, rokowania w obu przypadkach raka płuc zazwyczaj nie są dobre. Wynika to z faktu, że pacjenci zbyt późno zgłaszają się do gabinetu lekarskiego po poradę. Dzieje się tak zazwyczaj, gdy objawy są już zauważalne — wtedy bywa już zbyt późno, by podjąć skuteczną walkę z nowotworem.

Rak płuc — przyczyny

Najczęstszą przyczyną występowania raka płuc jest nałogowe palenie papierosów. To właśnie nałóg nikotynowy odpowiada za prawie 80% zachorowań na ten typ nowotworu. Najczęściej jest on diagnozowany u osób między 60 a 70 rokiem życia, co wynika z faktu, że nowotwór płuc rozwija się przez wiele lat bezobjawowo, gdy osoba już chora nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia.

Innymi przyczynami rozwoju raka płuc są m.in.:

  • bierne palenie, czyli wdychanie dymu papierosowego podczas przebywania w towarzystwie aktywnych palaczy;
  • styczność z metalami ciężkimi (m.in. azbestem, radonem), różnymi substancjami chemicznymi, przemysłowym zanieczyszczeniem powietrza;
  • predyspozycje genetyczne;
  • prowadzeniem niehigienicznego trybu życia;
  • nieleczone lub źle leczone infekcje dróg oddechowych.

Rak płuc objawy

Objawy raka płuc przez długi czas pozostają niezauważone, więc choroba rozwija się podstępnie. Ich nasilenie może być zależne od kilku czynników — stopnia  zaawansowania choroby, wieku i stanu pacjenta. Zazwyczaj rak płuc daje objawy dopiero w związku z naciekaniem guza pierwotnego na tkanki zewnątrzpłucne.

Najczęściej jest tak, że zmiany w płucach wskazujące na nowotwór zauważone są podczas wykonywania innych, niezwiązanych z rakiem badań, na przykład badań okresowych w zakładzie pracy.

Rak płuc - przyczyny, objawy, leczenie, profilaktyka

Fot. iStock/Rak płuc

Rak płuc — wczesne objawy:

  • zmęczenie;
  • poranny kaszel;
  • odkasływanie – u 1/3 pacjentów kaszel związany jest z odkrztuszaniem wydzieliny;
  • ból w klatce piersiowej;
  • stany podgorączkowe;
  • duszności i świszczący oddech;
  • zapalenia płuc.

Rak płuc — objawy choroby zaawansowanej 

  • przewlekła chrypka,
  • krwioplucie,
  • obrzęk twarzy i szyi,
  • ból w klatce piersiowej i w barkach;
  • trudności w przełykaniu.

Jeśli choroba jest bardzo zaawansowana, może dojść do przerzutów i pojawią się inne objawy, uzależnione od zaatakowanego miejsca.

Rak płuc - przyczyny, objawy, leczenie, profilaktyka

Fot. iStock/Rak płuc

Leczenie raka płuc 

Specjaliści dysponują kilkoma metodami leczenia raka płuc. Ich wybór uzależniony jest od typu guza, stadium zaawansowania raka oraz ogólnego stanu  pacjenta.

  • leczenie chirurgiczne z zastosowaniem radio- lub chemioterapii u pacjentów mających szansę na wyleczenie. Statystyki wskazują, że tylko 30% wszystkich chorych może zostać poddana takiemu leczeniu;
  • chemioterapia/lub radioterapia, jako terapia wydłużająca życie, ale nieprowadząca do wyzdrowienia;
  • leczenie paliatywne, mające na celu poprawę jakości życia (łagodzenie bólu, duszności, itd.).

Rak płuc — rokowania

W przypadku rokowań sytuacja również jest uzależniona od kilku czynników. W zależności od typu nowotworu i stadium zaawansowania, rak płuc przedstawia rokowania w następujący sposób:

Rak niedrobnokomórkowy — rokowania dla przeżycia 5-letniego:

  • I stopień – 60% do 70%
  • II stopień – 40% do 50%
  • IIIa stopień – poniżej 15%
  • IIIb i IV stopień – 1%

Rak drobnokomórkowy — rokowania:

  • w przypadku nieleczonych chorych mediana przeżycia wynosi 6 do 8 miesięcy;
  • chorzy leczeni za pomocą radioterapii i chemioterapii – dwuletnie przeżycie wynosi 2% – 40%.
  • w postaci ograniczonej, u chorych w dobrym stanie ogólnym rokowanie jest lepsze —  w około 10% pacjentów uzyskuje się długotrwałe przeżycie (remisje całkowite trwające dłużej niż 3 lata).

Rak płuc — profilaktyka

Do najważniejszych sposobów, które są w stanie odsunąć ryzyko rozwoju raka płuc, jest rezygnacja z palenia papierosów. Wiadomo, że po upływie 10-15 lat osoba, która rzuciła papierosy, obniża tym samym ryzyko zachorowania na raka płuc. Zmiana może być tak duża, że po takim czasie od rzucenia palenia można wręcz porównywać płuca na wieloletnim odwyku do kondycji płuc osób nigdy niepalących.

Równie ważna jest troska o właściwą kondycję układu oddechowego oraz krążenia, co zależy od regularnej aktywności fizycznej, zdrowej diety i higienicznego trybu życia. Ważne są również regularne wizyty lekarskie oraz wykonywanie badań przesiewowych, takich jak RTG klatki piersiowej.


źródło:  www.zwrotnikraka.pl , www.mp.pl,www.onkonet.pl

Desery Gotowanie Przepisy

„Paradoksalnie rak wyzwolił we mnie niesamowitą chęć do życia”

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
4 lutego 2021
Fot. iStock/Smileus

Trzy lata temu Jacek usłyszał: ma pan raka płuca. – Nikt nie zna odpowiedzi  na pytanie, kiedy zachorowałem. Osiem lat wcześniej zauważono u mnie zmiany w płucu podczas innego rutynowego badania. Usłyszałem wtedy, że te zmiany to zwapnienia po przebytym zapaleniu płuc. 4. lutego obchodzimy Światowy Dzień Walki z Rakiem. Rak płuca jest drugim, najczęściej diagnozowanym nowotworem na świecie. 

Kiedy możemy z tym skończyć

Jacek ma żonę, czwórkę dzieci. Patrząc na niego, z pewnością mało kto powiedziałby, że jest śmiertelnie chory. Energiczny, postawny mężczyzna, tryskający energią. – Na początku  2018 r.  z dnia na dzień zacząłem źle się czuć. Dusiłem się, miałem trudności z oddychaniem, przejście nawet kilku metrów sprawiało mi wielką trudność. Lekarz rodzinny przepisał mi wówczas  tabletki na wywołanie biegunki, bo twierdził, że duszności wynikają z tego, że nie mogę się wypróżnić – wspomina Jacek.

Kiedy jednak stan zdrowia mężczyzny się nie poprawiał, dostał skierowanie na tomograf. – Okazało się, że mam płyn w płucach, przez trzy dni spuszczono mi sześć litrów tego płynu. Pomogło, wróciłem do siebie i zacząłem normalnie oddychać.

Kilka dni później Jacek otrzymał telefon, że ma się natychmiast stawić w szpitalu. To wtedy usłyszał: rak płuc w czwartym stadium zaawansowania, rozsiany, bez możliwości operacji.

– Świat zawirował mi przed oczami. Moje pierwsze pytanie brzmiało, kiedy możemy z tym skończyć, nie chciałem kolejnych tygodni, czy miesięcy przeżyć w jakimś potwornym cierpieniu – opowiada.

Pół roku życia

Jacek z swoją rodziną chwilę przed jego chorobą przeprowadzili się do Holandii. – Mój pierwszy odruch był taki, żeby wracać na leczenie do Polski, wszyscy – włącznie z polskimi lekarzami, mi to jednak odradzali.

– Usłyszałem, że zostało mi pół roku życia, może trochę więcej, ale że 20 lat nie przeżyję i właściwie powinienem się cieszyć z każdego danego mi dnia.

Jacek na własnej skórze doświadczył galopującego rozwoju medycyny w zakresie onkologii. – W styczniu 2018 r. postawiono mi diagnozę, w lutym prowadzono badania, a w marcu rozpocząłem leczenie immunoterapią. Lekami, które w Polsce dopiero od stycznia tego roku są refundowane.

Przez kolejne siedem miesięcy terapia dawała bardzo dobre rezultaty. – Funkcjonowałam normalnie, nie miałem jakiś większych problemów zdrowotnych i kiedy wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze do odzyskania swojego dawnego życia, w sierpniu nastąpił progres. Lekarze postanowili zastosować chemio i radioterapię.

Chemioterapia wyniszcza każdy organizm, który nie dość, że osłabiony przez nowotwór, zostaje wyjałowiony leczeniem. – Chemia uszkodziła mi nerki, ale miałem szczęście, po ponad roku choroba się wycofała, guz przestał się powiększać.

Przerzuty do głowy

Jacek wspomina, że pomimo wycieńczonego organizmu przez kilka miesięcy cieszył się powrotem do stabilnego zdrowia, bo o ozdrowieniu w przypadku raka płuca mówić nie można.

– W lipcu 2019 r. straciłem kontrolę nad swoim ciałem. Nie wiedziałem, co się dzieje, strasznie bolała mnie głowa. Byłem wtedy w Polsce, lekarka, do której trafiłem po tym, jak straciłem przytomność, zasugerowała szybki powrót do Holandii, mówiąc, że rak płuca może mieć przerzuty do głowy.

Badanie w Holandii zostało wykonane błyskawicznie, ale jego wynik zwalał z nóg. – Guz w głowie. Poprosiłem o przełożenie terminu operacji, bo chciałem jeszcze zdążyć pojechać do Polski. Bałem się, że to będzie moja ostatnia już podróż w rodzinne strony.

Mutacja nowotworu

Guz wycięto, przyszła radioterapia, jednak w grudniu 2019 r. okazało się, że z jednego wyciętego guza, wyrosło dziewięć innych. Jacek nie zgodził się na chemioterapię, uparł się na zbadane mutacji jego nowotworu, co w Polsce byłoby niemożliwe. – Okazało się, że mój nowotwór ma mutację, która występuje przy raku tarczycy, a bardzo rzadko przy raku płuca. W Polsce mamy 23 tys. chorych na raka płuca i słyszałem o jednej osobie, która miała w ogóle badaną tę mutację.

Mężczyźnie zaproponowano udział w badaniach klinicznych przy wprowadzeniu nowego, testowanego leku. – Było ciężko, gorączka po kilka tygodni, drgawki, napady lękowe, prawdopodobnie ataki padaczkowe, których do dziś nie potwierdzono. Gdy okazało się, że guzów w mózgu jest już 13, Jacek odstawił lek.

Jednak, tak jak mówił, medycyna galopuje, okazało się, że jest nowy lek, jednak Jacek nie zakwalifikował się do jego badania. – Pewnie kwalifikują tych, w których pokładają dużą nadzieję na duże polepszenie stanu zdrowia, zawsze to lepiej wygląda w statystykach. Mój lekarz wystarał się o ten lek dla mnie. Biorę go od marca do dziś z sukcesem. Część guzów w głowie się zmniejszyła, inne nie urosły, zmniejszył się obrzęk. Kilka razy miałem spuszczany płyn z płuc, dziś go nie ma. Cofnęła się też neuropatia, która jest wynikiem uszkodzenia nerwów podczas chemioterapii.

Jacek wspomina, że po chemii miał m.in. bardzo spuchnięte stopy. – Podczas regeneracji leki się tak szybko zmieniają, że właściwie nie wiadomo, który daje skutki uboczne. Musiałem chodzić o kulach, brać prysznic siedząc na specjalnym krzesełku, bo nie mogłem ustać.

Rak dał mi chęć do życia

Na świecie nie wymyślono jeszcze leku na jakiegokolwiek raka. Diagnoza to wyrok, choć chory nigdy nie wie, na ile przesunięty w czasie. – Chwile załamania pojawiają się cały czas… – wyznaje Jacek. – Jestem chory, jednak paradoksalnie rak dał mi bardzo dużo chęci do życia. Wcześniej wydawało mi się, że jestem nieśmiertelny, nie miałem celu w życiu, myślałem, że mam przed sobą jeszcze masę czasu. I to się nagle zmieniło, musiałem zmienić perspektywę.

Dziś Jacek przyznaje, że w ciągu ostatnich trzech lat zrobił więcej dobrego dla siebie i swojej rodziny niż przez całe swoje życie.  – Kupiłem dom, wykończyłam go, pracowałem na budowie po 16 godzin. Cała swoją energię skierowałem na pozytywne tory. Staram się teraz żyć tak, żeby coś po mnie zostało i cały czas szukam nowych celów. Non stop z tyłu głowy słyszę, że ja już nie mam czasu. Jeżdżę motocyklem, staram się żyć normalnie, nie ograniczać się – mówi mężczyzna.

– Wczoraj zobaczyłem morsujących ludzi. Napisałem maila do mojego profesora, czy mogę spróbować. Dostałem od niego zgodę, bo on uważa, że mogę robić wszystko, byle z głową, więc na pewno spróbuję morsowania. Robię wszystko, czego nie zdążyłem zrobić wcześniej. Kiedy się zatrzymuję? Staram się tego nie robić, bo wtedy myślę o chorobie…, nie da się inaczej.

W Polsce od stycznia leczenie na niedrobnokomórkowego raka płuca immunoterapią jest refundowane. Nadal jednak ok. 3,5 tys. pacjentów, którzy słyszą diagnozę: drobnokomórkowy rak płuca, nie ma szans na najnowocześniejsze leczenie, gdyż przekracza ono ich zasoby finansowe. Chcesz zrobić coś dobrego? Podpisz petycję wystosowaną przez pacjentów, którzy po usłyszeniu diagnozy często nie dożywają roku. PODPISZ PETYCJĘ TUTAJ. 


Zobacz także

Inka mleczno-korzenna – przepis na kawę marzeń

przepisy na wielkanoc

Jajka faszerowane. Danie popisowe leniuszka. Wasze przepisy wielkanocne

Żelazna pasta jajeczna. Wasze przepisy wielkanocne