Związek ze starszym mężczyzną? Zawsze będziesz się czuła zdominowana. To nie ma nic wspólnego z partnerską relacją

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
17 września 2018
Fot. iStock / MariaDubova
 

– A co podać dla córki – pada w restauracji pytanie i zapada cisza… Bo to nie córka, ale żona, kobieta, partnerka. Dużo młodsza od niego, faktycznie mogłaby być jego dzieckiem… Zawsze pewną ciekawość budzą w nas związki z dużą różnicą wieku. Wystarczy wspomnieć choćby Marka Kondrata i córkę Grzegorza Turnaua, o nich głośno było kilka miesięcy temu, gdy wpłynęła informacja, że Kondrat zostanie ojcem. A głośny związek Andrzeja Łapickiego i młodszej o 60 lat Kamili Łapickiej? Czy takie małżeństwa mają szansę przetrwać? Na czym się opierają? Skąd w kobietach potrzeba wiązania się z dużo starszym mężczyzną? Spytałam kilka kobiet, które mają na swoim koncie takie doświadczenie. Czy dziś, z perspektywy czasu, nie żałują tych związków.

Edyta, 33 lata

Miałem 19 lat, a on był po 30-tce. Niby nie jakaś wielka różnica, ale w tym wieku, na tym etapie życia, to była ogromna przepaść. Ja zaczęłam studia, byłam takim głupiutkim podlotkiem. To on miał pieniądze, samochód, przyjeżdżał po mnie na zajęcia, ale też czasami dawał mi auto, żeby odbierała go z pracy. Czułam brak równowagi w tym związku. On był panem i władcą, zdawał się być mądrzejszy, bardziej doświadczony, zwłaszcza, jeśli chodzi o seks, czułam się trochę bezradna, więc brałam za fakt wszystko, co próbował mi wmówić, pokazać. Przekonał mnie do rzeczy, które „przecież każda kobieta robi”. Dzisiaj wiem, że to nie było w tak zwanej zwykłej normie i żeby otworzyć się w seksie na pewne rzeczy, trzeba mieć do siebie zaufanie, a nie zmuszać pod pretekstem, że ktoś odejdzie. Zgadzałam się na wszystko, bo bałam się, że go stracę… Dzisiaj myślę, że wykorzystać to, że byłam młoda, samotna, bezbronna. Zresztą okazało się później, że jego eks dziewczyna była mniej więcej w moim wieku i kolejna po mnie także. Myślę, że celowo wiązał się z młodszymi, bo brakowało mu i doświadczenia i wiedzy, by zaimponować kobietom w jego wieku.

Ola, 35 lat

Kiedy miałem 11 lat, zakochałam się w chłopaku pięć lat starszym, był bratem mojej najlepszej przyjaciółki… Później, kiedy dorastałam, zawsze spotykałam się z mężczyznami starszymi, takimi nawet po 30-tce i 40-tce. Być może działo się tak dlatego, ze miałam niezwykle silną matkę i tej siły szukałam w relacjach z mężczyznami. Na szczęście większość z tych relacji była po prostu zwyczajna. Myślę jednak, że w związku z dużą różnicą wieku istnieje nieodłączny brak równowagi sił. On jednak żył więcej, zrobił więcej, więcej doświadczył. Z moich obserwacji i doświadczeń wynika jeszcze, że ta młodsza czuję się bardzo wyjątkowo, bo starszy mężczyzną uznał ją za atrakcyjną. To często budzi naszą kobiecość, tyle, że dużo starszy mężczyzna doskonale wie, jak to wykorzystać. „Naprawdę tyle masz lat, a wydajesz się taka dojrzała” – takie rzeczy słyszałam nie raz i widziałam ten błysk w oku… To idealny tekst, żeby kobieta pozbyła się poczucia winy i zaczęła spotykać się ze starszym facetem.

Ania, 23 lata

Byliśmy raczej parą od seksu, trudno to było nazwać jakimś związkiem. Miałam 21 lat, on 42. Zaczepił mnie w cukierni. Oczywiście chwilę później, gdy powiedziałam mu, ile mam lat wydawał się bardzo zaskoczony, ale myślę, że doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Za to ja byłam przekonana, że jest młodszy o co najmniej osiem lat. Nasz układ od początku był prosty i jasny. Seks. On był po rozwodzie, ja bez stałego związku, lubiłam go. Jemu pasowało, że mam dużo czasi, że może do mnie wpaść, czy mnie zabrać do siebie, kiedy tylko będzie chciał. Wiele mnie nauczył, odkrywać z nim wszystkie tajemnice seksu, to była prawdziwa przyjemność. Był niesamowitym kochankiem. I wysoko powiesił poprzeczkę innym facetom w moim życiu. Ale to dzięki niemu zaakceptowałam swoje ciało, poczułam się piękna, polubiłam siebie, nabrałam większej pewności. Nasze drogi się rozeszły po dwóch latach, on dostał kontrakt za granicą, ja zaczęłam jednak bardziej rozglądać się za chłopakiem na stały związek. Mam poczucie, że daliśmy sobie nawzajem wszystko, co mieliśmy do zaoferowania i nadszedł czas, by pójść każde w swoją stronę. Czy myślałam o życiu z nim? Nie. On już wszystko przeżył – skończył studia, miał dzieci, żonę, a ja chcę wejść w życie z kimś, kto tak jak ja będzie doświadczał tego wszystkiego po raz pierwszy.

Inga, 28 lat

Spotykałam się z facetem starszym o 17 lat. Ja miałam 21, a on 38 lat. Mój tata zmarł, gdy byłam dzieckiem, może to potrzeba bycia zaopiekowaną, sprawiła, że zwróciłam na niego uwagę. Byliśmy razem pięć lat i jednego jestem pewna – związek z dużą różnicą wieku, zwłaszcza, gdy kobieta ma mniej niż 25 lat, nie ma szans na happy end. On zawsze będzie chciał dominować, będzie chciał udowodnić swoje racje, a ty zawsze będziesz się przy nim czuć głupsza, gorsza… Co więcej, będziesz wierzyć, że on ma rację namawiając cię do różnych rzeczy, mówiąc: „Młoda jesteś, co ty wiesz o świecie, chodź – nauczę cię”. Tyle, że ta nauka polegała na zaspokojeniu jego potrzeb – tylko i wyłącznie. Nim się zwiążesz ze starszym facetem, warto dowiedzieć się co nieco o jego poprzednich związkach, czy też był z dużo młodszymi kobietami, jak długo trwały te relacje. Kiedy się rozstaliśmy, dowiedziałam się, że on nawet spotykał się z córką swojego przyjaciela – 18-latką… Jak dla mnie, nie jest to normalne.

Jak tłumaczą wszystkie – jest coś, co je ciągnęło do tych starszych mężczyzn. Oni wiedzą, jak komplementować, jak postępować z kobietami, podsycają naszą budzącą się dopiero kobiecość i sprawiają, że czujemy się wartościowe. Zgodnie jednak twierdzą, że taki związek nie ma nic wspólnego z partnerstwem, na dłuższą metę poczujesz się zdominowana, mniej ważna, traktowana jak dziecko. Problemy zaczynają się wtedy, gdy chcesz stać się partnerką, a nie tylko kobietką, którą można się opiekować i jednocześnie nią sterować.


4 choroby, które nie dają żadnych charakterystycznych objawów, a są bardzo niebezpieczne

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
17 września 2018
Fot. iStock / SARINYAPINNGAM
 

Nauczyliśmy się, że wiele chorób rozwija się podstępnie i po cichu. Zaskakujące objawy mogą świadczyć o rozwoju poważnej choroby. Szybkie chudniecie bez przyczyny czy ból, mimo wszystko niepokoją i doskwierają, dzięki czemu zaczynamy szukać przyczyny. A co z chorobami, które nie dają swoistych objawów, tylko przemykają się ukradkiem tuż pod naszym nosem? Sprawa robi się niebezpieczna, zwłaszcza, gdy na własną rękę leczymy drobne i niewinne sygnały, które wysyła ciało. Bo któż z nas biegnie do lekarza z powodu przemęczenia czy nerwowości? Właśnie…

4 choroby, które nie dają żadnych charakterystycznych objawów, a są bardzo niebezpieczne

Nierzadko od dłuższego czasu leczymy się z powodu nietrafionej diagnozy. Większość z nas zgodnie z zasadami prawdopodobieństwa zakłada, że zdrowy dotychczas człowiek, pewnie zmaga się ze stresem, przemęczeniem czy podupada na zdrowiu z powodu złego trybu życia… Logika podpowiada niedobór witamin, zbyt szybkie tempo życia itd., więc próbujemy poprawić swój komfort życia, walcząc nie z chorobą, a z pojedynczym objawem.

Z tego powodu najczęściej postawienie ostatecznej diagnozy rozciąga się w czasie. Sami pacjenci rzadko łączą kolejne fakty, bagatelizując sygnały, jakie wysyła im organizm. Jeśli lekarz bardzo szczegółowo ich nie przepyta i sam nie wychwyci w porę zależności, choroba może się rozgościć na całego.

Nadciśnienie tętnicze

Nadciśnienie wykryć najłatwiej, jeśli wybierzecie się do lekarza. Szybki, rutynowy pomiar ciśnienia tętniczego krwi, od razu zdradzi, że coś tutaj nie działa, jak trzeba. Jednak często zanim do lekarza dotrzemy mijają tygodnie, a nawet miesiące. Według badań, na nadciśnienie tętnicze choruje ponad 15 mln Polaków!

Jak objawia się nadciśnienie tętnicze?

  • uczucie ucisku w głowie,
  • bóle głowy,
  • zawroty głowy,
  • nerwowość,
  • uczucie niepewności/rozdrażnienia

Dlaczego nadciśnienie tętnicze jest groźne? 

Ponieważ prowadzi do niewydolności serca, zwiększa ryzyko udaru i zawału.

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Jak objawia się PCOS?

  • problemy z cerą
  • wahania wagi
  • nieregularne miesiączki

Dlaczego PCOS jest groźne? 

Zespół Policystycznych Jajników jest najczęstszą przyczyną niepłodności u kobiet. Bardzo często diagnoza jest stawiana bardzo późno, a nieleczona choroba zmniejsza szansę na zajście w ciążę.

Tężyczka

Tężyczka utajona, jest wynikiem długo odczuwanego stresu oraz wynikających z tego niedoborów. A dokładnie: niedoboru wapnia, niedoboru magnezu i hiperwentylacji. Charakterystyczną cechą tej choroby jest wzmożona pobudliwość nerwowo-mięśniowa.

Jak objawia się tężyczka?

  • mrowienie palców
  • mrowienie  ust, twarzy
  • drżenie i skurcze mięśni
  • światłowstręt
  • kołatanie serca
  • uczucie niepokoju

Dlaczego tężyczka jest groźna? 

Atak tężyczki może być bezpośrednim zagrożeniem życia, gdy dojdzie do kurczu głośni – taki stan spowoduje zamknięcie krtani i uniemożliwi oddychanie. Drugą niebezpieczną sytuacją, jest doprowadzenie do długo trwającej hiperwentylacji, ta w konsekwencji  może wpłynąć na utlenowanie mózgu.

Cukrzyca

Z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że w 2014 r. na świecie żyło około 422 mln dorosłych osób z cukrzycą. International Diabetes Federation szacuje, że w 2040 roku ta liczba może wzrosnąć aż do 642 mln. Problem dotyczy też Polski. W naszym kraju również z roku na rok wzrasta liczba osób, zmagających się z cukrzycą. Główny winowajca – niezdrowy tryb życia i nieświadomość chorych… bo jak się okazuje, całkiem sporo z nich w ogóle nie wie o chorobie.

Nie pomagają subtelne objawy, które bardzo rzadko sami wyłapujemy – szczególnie w przypadku głównego zagrożenia, czyli cukrzycy typu II. Przy takiej formie choroby, można przez wiele lat odczuwać subtelne objawy, jak zmęczenie i ogólne przemęczenie.

Jak objawia się cukrzyca?

  • częste wizyty w toalecie
  • wzmożone pragnienie
  • łatwa męczliwość
  • utrata masy ciała
  • zawroty głowy
  • problemy ze wzrokiem
  • stany depresyjne i obniżenie nastroju
  • swędzenie skóry
  • mrowienie kończyn
  • częste infekcje (zwłaszcza infekcje intymne u kobiet)

Dlaczego cukrzyca jest groźna? 

Ponieważ to choroba metaboliczna, mająca wpływ na cały organizm człowieka. Ostry stan cukrzycowy jest bezpośrednim zagrożeniem życia. Co 10 sekund na świecie ktoś umiera z powodu cukrzycy i jej powikłań. Nieleczona cukrzyca znacznie przyspiesza rozwój i postęp miażdżycy, a w konsekwencji zwiększa ryzyko zawału serca i udarów.


źródło: portal.abczdrowie.pl


Myśli, które sabotują twój związek. Być może dlatego jesteś nieszczęśliwa?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
17 września 2018
Fot. iStock/Wavebreakmedia

Nieustannie jest w tobie niepokój, niepewność, za każdym rogiem czają się wątpliwości, a przecież powinnaś być szczęśliwa. Masz fajnego faceta, wygląda na to, że udany związek, ale przez cały czas szukasz dziury w całym, nie potrafisz być szczęśliwa.

Być może dzieje się tak, bo pozwalasz swoim niezdrowym i negatywnym myślom wpływać na twoje życie. Myśli stają się działaniem i odbierają ci zdolność do radości, do cieszenia się z pozytywów, do dostrzegania dobrych rzeczy. Bywa, że sami sabotujemy nasz związek, bo pozwalamy myślom przejąć nad nami kontrolę.

„Nie mogę konkurować z jego byłą”

Twój były partner był ze swoją ex z jakiegoś powodu i też z jakiegoś się z nią rozstał. Ciągłe porównywanie się niczego ci nie da, może wręcz osłabić twoją pewność siebie w tym związku. Wybrał ciebie, jest z tobą, po co wracasz do tego, co było.

„Pewnie to ja zepsuję ten związek”

Jeśli tak myślisz – pewnie tak właśnie zrobisz. Kiedy jesteśmy przekonani o czymś, co jest pozytywne czy negatywne, wszechświat potwierdzi to, w co dokładnie wierzymy. Jeśli jesteś przekonana, że przez ciebie zepsuje się wasz związek, zaczniesz nieświadomie robić wszystko, by tak się stało. Uważaj na to, co myślisz.

„On powinien dać mi szczęście”

Partner, którego wybierzesz, przede wszystkim powinien dodawać radości twojemu życiu, ale nie on powinien być sprawcą tego, że czujesz się szczęśliwa. Szczęście to wewnętrzna praca, to twoja odpowiedzialność.

„Szczęśliwe pary nigdy się nie kłócą”

Nawet pary w najzdrowszych związkach się kłócą, zakładanie, że tak nie jest, mija się z prawdą. Im dłużej z kimś jesteś, tym coraz szybciej powinno wam przychodzić rozwiązywanie konfliktów, do tego też potrzebne są kłótnie.

„Ciężko mnie kochać”

To nie jest kwestia tego, że ciężko cię kochać, ale raczej nieumiejętnego określenia, czym dla ciebie jest miłość i co oznacza. Jeśli tak myślisz, usiądź i zastanów się nad swoją definicją miłości.

„Nie jesteśmy tam, gdzie powinniśmy być”

Porównywanie waszej relacji ze związkami przyjaciół, rodziny lub obcymi może spowodować, że przestaniesz czuć się komfortowo. Zaufaj jednak czasowi i waszej relacji, zapamiętaj, że każdy ma osobną ścieżkę, także tę jaką podąża związek.

„Nie wiem, czy mogę mu zaufać”

Niezależnie od tego, czy w przeszłości partner cię zdradził, oszukał, czy to tylko twoje zachowawcze wątpliwości, jedno jest pewne – ciągłe myślenie, że twój partner nie jest godny zaufania, doprowadzi cię do dramatu i na pewno zrujnuje twój związek . Nie ma związku, bez zaufania.

„Ta relacja nie jest taka, jak dawniej”

Osoba, którą byłaś tydzień temu, nie jest tą samą, co dzisiaj. W każdej sekundzie się zmieniamy, zarówno w sposób oczywisty dla nas, jak i na sposoby, których nie rozumiemy. Martwienie się dlaczego twój związek wygląda inaczej niż kiedyś do niczego dobrego nie doprowadzi. Wręcz przeciwnie, przestaniesz zauważać wszystko, co dobre wydarza się tu i teraz wzdychając do początków waszego związku (a to już było, ważne, co dzisiaj).

„Powinieneś się dla mnie zmienić”

Jeśli jest coś w twoim partnerze, czego nie lubisz, to nie zmieni się to w sposób rzeczywisty, chyba że on zrobi to dla siebie. Żadna miłość nie jest w stanie wymusić na kimś, by stał się kimś innym pod jej wpływem.


źródło: Popsugar


Zobacz także

„Naprawdę nie wiesz, gdzie znika twój mąż czy tylko udajesz głupią?” List do zdradzanej żony

Myślisz, że potrafisz stworzyć szczęśliwy związek? Jak często zadajesz partnerowi te zwykłe pytania?

Kinky seks – czy jesteś gotowa na perwersję?