Związek ze starszym mężczyzną? Czy to się może udać?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
6 maja 2018
Fot. iStock/svetikd
Fot. iStock/svetikd
 

Nie szukałam miłości? Może dlatego tak mnie zaskoczyła. Spotkaliśmy się na imprezie w stylu lat 80-tych. Znajomi się spóźniali, więc usiadłam przy barze i zamówiłam drinka. Puścili akurat Michael’a Jacksona, on podszedł i spytał czy z nim zatańczę. „Czemu nie” – pomyślałam.

Zaskoczyło mnie, że był takim… dżentelmenem. Wiesz, jacy potrafią być faceci, od razu mocno cię do siebie przyciągają, a ręce wędrują im tam, gdzie raczej nie powinny. Pocałował mnie po kilku godzinach imprezy (znajomi dotarli, ale my już bawiliśmy się we dwoje) delikatnie i czule. Był inny od tych wszystkich facetów, których poznawałam i którzy nie ukrywali, że chodzi im tylko o to, żeby zaciągnąć mnie do łóżka. I nagle mnie tknęło.

– Ile masz lat? – spytałam. Widziałam, że się zawahał. – 52 – powiedział. „Cholera, ja mam 36” – przemknęło mi przez głowę. „To się nie może udać”. Grzegorz co prawda nie wyglądał na pana po 50-tce. Umawiałam się z facetami po 40-tce, ale dycha więcej, to już spora różnica. Na koniec imprezy zamówił mi taksówkę i podał numer telefonu, żebym dała mu znać, czy bezpiecznie dotarłam do domu.

Następnego dnia dostałam SMS: „Kolacja i drink wieczorem?”. Nie powiem, że się nie ucieszyłam. Zaintrygował mnie i chciałam wiedzieć o nim coś więcej. Poza tym po SMS-ach w stylu: „Hej, oglądam mecz, masz ochotę wpaść na piwko?” albo „Może drink i coś więcej wieczorem”, wizja kolacji była ciekawym urozmaiceniem moich randek.

Spotkaliśmy się w restauracji, zjedliśmy kolację, wypiliśmy kilka drinków i poszliśmy do klubu z… karaoke. Dawno się tak nie naśmiałam, mój perfekcyjnie przygotowany makijaż spłynął ze łzami śmiechu, a rano gardło bolało od śpiewu przez całą noc.

Był po rozwodzie, miał ponad 20-letniego syna. Mówił, że z żoną do dzisiaj ma dobry kontakt. Rozstali się, bo w pewnym momencie, kiedy ich syn dorósł, stwierdzili, że łączy ich przyjaźń, nie ma tam namiętności i miłości. Doszli do wniosku, że są jeszcze na tyle młodzi, by poukładać sobie życie i poszukać szczęścia. Ładnie opowiadał o żonie, nie za długo, ale na tyle, żeby poczuć, że nie kłamie, że faktycznie darzy ją dużym szacunkiem. „W końcu jest mamą mojego dziecka, spędziliśmy razem pół życia” – powiedział.

Po pierwszej randce były następne. Kolacja, koncert, kino. Wybraliśmy się razem do teatru. Seks? Przy nim poczułam, co znaczy, że jesteś ważna dla kogoś, kto idzie z tobą do łóżka.

Nie szukałam poważnego związku i nadal nie szukam. Spotykamy się od ponad pół roku. Jest bezpiecznie, ciekawie. Czy to będzie coś na dłużej? Nie mam pojęcia, nie chcę snuć żadnych planów, układać scenariuszy. Życie mi pokazało, że i tak ma na nas swój własny pomysł, najczęściej zupełnie inny od tego, co sobie wymyśliliśmy. Wcześniej nie wyobrażałam sobie związku ze starszym facetem, dzisiaj cieszę się z tego, że on pojawił się w moim życiu, bo nauczyłam się kilku ważnych rzeczy.

Starsi mężczyźni nie zawsze szukają młodej dziewczyny do łóżka

Jasne, że Grześka cieszy, kiedy może publicznie trzymać mnie za rękę, przytulić. To normalne, że facet chce się pochwalić swoją kobietą, a że jeszcze młodszą… to dodatkowy atut. Wiem jednak, że nie chodzi tylko o to, żeby się pokazać i pochwalić przed kolegami, że ma młodą laskę w łóżku. Lubimy ze sobą spędzać czas. Nigdy z żadnym facetem tyle nie rozmawiałam. O życiu, książkach, filmach, muzyce. Nawzajem pokazujemy sobie rzeczy, które kochamy. Spotkanie Grześka jest dla mnie nieustającą inspiracją, ciągle się czegoś uczę.

Starsi mężczyźni są bezpieczni

Nie wiem, jak inaczej to określić. Często młodsi faceci są niepewni siebie, swoich wyborów, decyzji. Przed Grzegorzem nigdy nie byłam z mężczyzną, który tak doskonale wie, czego chce, nie czepia się pierdół, wieloma rzeczami się nie przejmuje. Ma zdrowy dystans, którego się od niego uczę. W życiu zawodowym osiągnął wszystko, co chciał. Kiedy się denerwuję, przyjmuje na spokojnie to, co mówię. Rozmawia ze mną, słucha mnie. Nie wiedziałam, że dojrzałość może być taka seksowna.

Seks ze starszym facetem

Wiem, co ludzie czasami myślą: „Ile on niebieskich pigułek musi mieć, żeby dać radę młodszej kobiecie?”. Takie żarty sama często słyszę. Tyle, że w przypadku Grześka (i uważam, że wielu innych facetów) są one kompletnie nietrafione. Od razu okazało się, że nasze seksualne apetyty są podobne, a jego doświadczenie w seksie wartością nie do przecenienia. Starsi faceci nie potrzebują niebieskich tabletek, naprawdę. I myślę, że wielu z nich, podobnie jak Grzesiek, jest świetnymi kochankami.

Przy starszym mężczyźnie konfrontujesz swoje priorytety

Skłamałbym, gdybym powiedziała, że jest idealnie, że lepszego związku nie mogłam sobie wyobrazić. Tak, jak mówiłam – niczego nie planuję, ale zdarza się, że myślę o tym, jak będzie? Czy jestem w stanie być ze starszym mężczyzną? Co, gdy za dziesięć lat on zachoruje? Umrze? Co, gdy pewnego dnia obudzę się i stwierdzę, że chcę mieć dzieci, rodzinę, a nie wyobrażam sobie, żeby on w tym wieku został ojcem, bo jak długo będzie przy dzieciach? Odkładam te myśli, bo nie są dla mnie łatwe, ale wiem, że w końcu będę musiała się z nimi zmierzyć.

Jest jeszcze coś – przy starszym mężczyźnie doceniam swój wiek, widzę możliwości jakie są przede mną. Wiem, że życie nie kończy się za zakrętem kolejnych urodzin, tylko stawia nam coraz to nowsze wyzwania, że jeszcze wiele mogę, bo w końcu mam tylko 36 lat.

Czy będziemy razem? Nie wiem. Ale dzisiaj jestem wdzięczna za te wszystkie randki i spotkania, nawet jeśli mają ponad 50 odcieni siwych włosów.


wysłuchała Ewa Raczyńska

 


6 sposobów na to, by znaleźć motywację i wziąć się do pracy

Redakcja
Redakcja
7 maja 2018
Fot. iStock / gece33
Fot. iStock / gece33
 

Nie zawsze w pracy idzie nam jak po maśle. Czasem nie możemy skupić się na wykonywaniu zadań, przekładamy rzeczy z miejsca na miejsce, wyglądamy za okno. W ten sposób upływa nam cenny czas, który należało spożytkować na wykonanie obowiązków. Tymczasem ich ilość nie tylko nie zmalała, ale wręcz wzrosła, bo w kolejce czekają następne.

To, że musimy się zmierzyć się z dziesiątkami zadań nie jest pocieszające. Motywacja leci na łeb, na szyję, a praca czeka. Można jednak temu w prosty sposób zaradzić.

6 sposobów na to, by znaleźć motywację i wziąć się do pracy

1. Ustal priorytety

Zdecyduj co jest na daną chwilę najważniejsze i co powinno zostać wykonane w pierwszej kolejności. Określ ramy czasowe dla poszczególnych zadań, dzięki czemu wykonasz pierwszy krok do rozpędzenia się z pracą. Koniecznie odetnij się od bodźców zewnętrznych, które zajmują twoją uwagę i kradną czas na rzeczy mało istotne.

2. Pytaj

Nie musisz zgrywać specjalistę od wszystkiego. Gdy trafi ci się zadanie, do którego nie wiesz jak podejść,  zamiast marnować czas i kluczyć w poszukiwaniach rozwiązania problemu, po prostu zapytaj kogoś, kto jest w tym temacie bardziej kompetentny. Oszczędzisz czas, nerwy i energię.

 3. Zaprowadź porządek w najbliższej przestrzeni

Biurko przy którym pracujesz powinno być uporządkowane. Nie musi panować perfekcyjny porządek, ale 10 przyklejonych na monitor karteczek, z których żadna nie jest dla ciebie istotna, odciągają twoją uwagę od pracy.

4. Pij wodę

Ta rada może brzmieć dziwnie, ale zazwyczaj przy pracy popijamy hektolitry kawy, a po wodę sięgamy sporadycznie. Woda jest jeszcze ważniejsza niż kawa, ponieważ już 2% odwodnienie organizmu powoduje spowolnienie pracy mózgu, co przekłada się na brak koncentracji i problemy z kreatywnością. Miej pod ręką butelkę wody, która zapobiegnie problemowi, da chwilę wytchnienia i odświeży.

5. Zrób przerwę

Gdy czujesz, że napięcie sięga zenitu, zrób sobie kilkuminutową przerwę. Odejdź od biurka, podejdź do okna, zejdź po schodach, choćby tylko na chwilę, aby rozruszać krążenie, odświeżyć umysł, nie myśleć o tym, co sprawia ci szczególny problem.

6. Zrewiduj swoje plany

Zorientuj się, czy ktoś w twoim zespole nie byłby bardziej kompetentny, aby wykonać jedno z twoich zadań. Nie chodzi o to, żeby zrzucić odpowiedzialność za swoje zdanie na innych, ale żeby tak rozplanować pracę, by każdy robił to, co najlepiej potrafi. Wtedy będzie szybciej i bardziej efektywnie.

źródło: www.womenshealth.pl


6 olejów dla różnych typów skóry. Który posłuży ci najlepiej?

Redakcja
Redakcja
6 maja 2018
Fot. iStock/webphotographeer
Fot. iStock/webphotographeer

Oleje roślinne zdobywają coraz większą popularność, jako element pielęgnacji skóry twarzy, a także ciała i włosów. W zależności od rodzaju oleju można dobrać go pod kątem potrzeb różnego typu cery. Każdy z olejków ma właściwości, które przywracają skórze jędrność, blask, świeży wygląd, a nawet chronią przed promieniowaniem słonecznym. 

Zawartość cennych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (Omega-3 i Omega-6) to podstawa fantastycznego działania olejów na urodę. Z różnorodności bez problemu można dobrać do swoich potrzeb produkt, który posłuży najlepiej.

6 olejów dla różnych typów cery

1. Olej arganowy — do cery dojrzałej i suchej

Ten najdroższy olej bogaty jest w nienasycone kwasy tłuszczowe (80%), głównie kwasy omega-6 i omega-9 oraz  dużą  ilość  przeciwutleniaczy —  w tym witaminę E, która działa ochronnie i opóźnia procesy starzenia. Odmładza, odżywia i nawilża skórę od pierwszej aplikacji, ratuje także przesuszone, zniszczone włosy.

2. Olej kokosowy — do każdego typu cery

Olej kokosowy ma wielu zwolenników. To wszechstronny specyfik, który można spożywać, lub wcierać nie tylko skórę twarzy i ciała, ale także włosy. Zawiera zdrowe kwasy Omega-3 i Omega-6, w tym kwas laurynowy, który ma właściwości bakterio-, grzybo- i wiruso-bójcze, minerały, witaminę E i inne przeciwutleniacze. Zawiera naturalny filtr ochronny przed promieniami UV, przeciwdziała zmarszczkom, głęboko nawilża, chroni i regeneruje skórę.

3. Olej z pestek malin — na zmarszczki

Zawiera kwasy tłuszczowe Omega-6 i Omega-3, witaminę E, witaminę A, dzięki czemu przyspiesza regenerację skóry i opóźnia procesy starzenia. Dodatkowo zawiera naturalny filtr przeciwsłoneczny i pomaga usunąć przebarwienia powstałe na skutek działania promieni słonecznych.

4. Olejek migdałowy — cera wrażliwa, szorstka

Jest bogatym źródłem witamin A i E, sole mineralne, proteiny, magnez. Olejek migdałowy przywraca skórze blask, nie zapycha porów, pomaga wyrównać koloryt skóry, uelastycznia ją. Może być stosowany na całe ciało, jako środek zapobiegający rozstępom.

5. Olejek różany — cera naczynkowa i dojrzała

Olejek różany tłoczony jest z owoców róży (z płatków powstaje woda różana). Jest bogaty w witaminę A, witaminę C i nienasycone kwasy tłuszczowe. Kobiety zmagające się z cerą naczynkową stosując olejek złagodzą podrażnienia i zaczerwienienie, a panie o dojrzałej skórze, docenią wygładzające i odżywcze działanie olejku.

6. Olej lniany — cera sucha

Tłoczony na zimno olej wykazuje niesamowite właściwości dla skóry suchej i problematycznej. Zawiera witaminę E i aż 90% zdrowych kwasów tłuszczowych Omega-3, Omega-6 i Omega-9 –  tylko 10 % oleju stanowią tłuszcze nasycone. Olej lniany idealny jest na noc ze względu na ciężką konsystencję, pozwala w tym czasie regenerować skórę, nawilżyć i uelastycznić ją. Olej lniany pomaga zwalczyć różne stany zapalne, trądzik, czy miejscowe łuszczenia. Nie szkodzi nawet osobom, których skóra wykazuje skłonności do przetłuszczania się. Można go spożywać, jak i stosować w pielęgnacji włosów.

źródło: www.elle.plwww.poradnikzdrowie.pl


Zobacz także

Co potrafi zniszczyć idealny związek? Warto czasami przyjrzeć się uważniej

Co potrafi zniszczyć idealny związek? Warto czasami przyjrzeć się uważniej

Fot. iStock/AleksandarNakic

Lepszy chłopak niż mąż, czyli dlaczego nigdy nie powinnaś wychodzić za mąż

Fot. iStock/PeopleImages

Gdyby nie ciągłe wyrzuty i poczucie, że partner do nas „należy”, mielibyśmy takie wspaniałe związki