Zazdrość niejedno ma imię… Niepokojące zachowania twojego partnera, które świadczą o niekontrolowanej zaborczości

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
12 marca 2019
Zazdrość niejedno ma imię... Niepokojące zachowania twojego partnera, które świadczą o niekontrolowanej zaborczości
Fot. iStock / Astarot – Zazdrość niejedno ma imię... Niepokojące zachowania twojego partnera, które świadczą o niekontrolowanej zaborczości
 

Zazdrość o partnera to temat niesamowicie delikatny i łatwo wymykając się spod kontroli. Nieopanowana zazdrość może prowadzić do prawdziwych dramatów. Choć początkowo mile łechce nasze ego, z czasem staje się męczącym potworem, który dosłownie niszczy nasz związek. Warto przyjrzeć się bliżej pewnym niepokojącym objawom i jeśli takie pojawiają się w relacji z ukochaną osobą, przede wszystkim szczerze o nich porozmawiać.

Czy to już zazdrość?

Niepokojące zachowania twojego partnera, które świadczą o niekontrolowanej zaborczości:

Nie dzwoni do ciebie, nie pisze do ciebie ani nie odpowiada, kiedy bawisz się w towarzystwie innych osób

To jego sposób na pokazanie ci, że nie lubi czasu, który spędzasz z innymi, a nie z nim. Jeśli on nie jest szczęśliwy, ty też nie będziesz.

Nie przyzna się, gdy czuje się zazdrosny, ale ukaże cię obojętnością

Czasami odmawia ci bliskości, zwłaszcza po kłótni. Każe ci długo płacić za coś, czemu wcale nie jesteś winna, co wydarzyło się tylko w jego wyobraźni.

Często znajduje wymówki, zamiast gdzieś cię zabrać

Nie chce, żebyś przyciągała uwagę innych mężczyzn. Nie pozwól mu się powstrzymać lub żałować, że nie robisz rzeczy, które cię uszczęśliwiają. To ty decydujesz, jak żyć najlepiej!

Chce decydować za was oboje

Będzie ciężko pracował, aby dostosować wszelkie plany do własnych oczekiwań, a kiedy coś nie wyjdzie, oczekuje, że będziesz tak samo zawiedziona jak on. Nie masz nic do powiedzenia na temat tego, co robisz ze swoim czasem, ponieważ to on ma nad nim kontrolę.

Jeśli jesteś w naprawdę dobrym nastroju, on go psuje

Albo przywołuje coś negatywnego, aby zmienić swój nastrój na gorszy. Wiesz, że pozytywne myślenie, zwłaszcza codzienna medytacja, obniży Twój poziom stresu. Nawet jeśli nie zrobiłaś nic złego, on sprawi, że poczujesz się naprawdę źle. Dzieje się tak, ponieważ cierpi z powodu niskiej samooceny lub innego osobistego problemu, który nie ma nic wspólnego z waszym związkiem.

Każe ci się tłumaczyć z twoich relacji z przeszłości

Wydaje ci się to absurdalne – on widzi zagrożenie praktycznie wszędzie. Trudno mu znieść myśl, że kiedyś ktoś inny cię obejmował, całował, ale nie potrafi „odwrócić sytuacji” – to, co dotyczy jego dawnych związków stanowi raczej temat tabu lub dowiadujesz się, że każda z jego partnerek była „idiotką”. Uważaj na ten niepokojący sygnał – brak szacunku dla byłego partnera to poważny znak ostrzegawczy.


Na podstawie: powerofpositivity.com


„Leaving Neverland” nie jest historią o Michaelu Jacksonie. To dokument, który powinien obejrzeć każdy rodzic, by ochronić swoje dziecko

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
13 marca 2019
Leaving Neverland nie jest historią o Michaelu Jacksonie. To dokument, który powinien obejrzeć każdy rodzic, by ochronić swoje dziecko
Fot. Screen z YouTube /HBO – "Leaving Neverland" nie jest historią o Michaelu Jacksonie. To dokument, który powinien obejrzeć każdy rodzic, by ochronić swoje dziecko
 

Wyobraź sobie, że macie dobrego znajomego. Nie układa mu się w życiu, związki z kobietami mu nie wychodzą, nie ma dzieci. Zastanawiasz się dlaczego. Przecież to taki świetny gość. Jest przyjacielem domu. Kiedy wy chcecie wyjść, zawsze możecie liczyć, że zostanie z waszym dzieckiem. Zresztą, on tak kocha dzieci, szkoda że nie ma własnych, ale pewnie jeszcze karta się odwróci, pewnie znajdzie kobietę, która się pozna na tym, jaki to fajny facet. Czasami, kiedy wpada na imprezę, idzie waszemu dziecku na dobranoc czytać książeczkę. Rozczula cię to. Zabiera je na basen, ma więcej wolnego czasu, a ty możesz w końcu iść spokojnie na zakupy, posprzątać mieszkanie. Zabiera je na weekend na wieś, bo ma tam rodzinę albo pod namiot. Cudowny wujek. 

Po wielu latach twoje dziecko będzie się zmagać z depresją, z napadami lęków, z otępieniem. Nagle jego piękne, barwne życie, do jakiego je przygotowaliście, runie w gruzach, a ty nie będziesz mieć pojęcia, co się stało. Aż pewnego dnia wykrzyczy ci prosto w twarz albo napisze przejmujący list, że było wykorzystywane seksualnie przez tego wujka…

Obejrzałam w miniony weekend Leaving Neverland. Do dziś nie mogę się otrząsnąć. To nie jest historia o Michaelu Jacksonie. On jest tu postacią najmniej ważną. To historia dwóch chłopców, którzy w perfidny sposób zostali wykorzystani. Nie będę dumać czy to prawda czy nie, to każdy musi ocenić sam oglądając ten dokument i mierząc się z własnymi emocjami po tym, co usłyszy. Ja wiem jedno – ten film krzyczy o pomoc dla setek tysięcy dzieci, które są wykorzystywane przez dorosłych. Nie molestowane! Wykorzystywane, bo jak inaczej nazwać nadużycie siły, wieku wobec bezbronnego dziecka?

Obruszasz się, stwierdzasz: phi, też mi coś, przecież mojego dziecka to nie dotyczy. W życiu bym na to nie pozwoliła, na pewno bym widziała, że coś się dzieje. Serio? A dobry wujek? Dziadek? Sąsiad? Znam historię kobiety wykorzystywanej przez ojczyma. Mama jej mówiła: „idź spać do taty, bo twój brat jest chory,  ja będę z nim spać w pokoju”. I szła, chociaż nie chciała, chociaż się bała. Wślizgiwała się do łóżka mamy, a ona z powrotem ją przeganiała do ojca, bo było jej niewygodnie.

Rozmawiałam z mężczyzną, którego wykorzystał nauczyciel muzyki. Chodził na zajęcia indywidualne. Zaczęło się od trzymania ręki na jego ręce, później już na rozporku. Rodzice nie wiedzieli, czemu nie chcę chodzić na te lekcje. Dziś mówi: „Zniszczyło mi to wiele najlepszych lat mojego życia”.

Jest też kobieta, którą ojciec zawsze chodził kąpać… Matka nie dopuszczała do siebie myśli, że może być w tym coś niewłaściwego. Jest wnuczka, którą dziadek sadza sobie na kolanach, którą masuje po brzuszku i prosi, żeby jego też pomasować. Dziewczynka boi się wejść do kuchni, gdy dziadek tam jest… Powtarza, że nie chce do niego iść. Widzi to ciocia, córka, którą ojciec wykorzystywał. Znam jeszcze jedną historię. To był brat. Mówił, jej, że jak do kogoś z tym pójdzie, to wszystkim powie, że jest ku*wą, że daje dupy za pieniądze. Wrzucał jej do skarbonki jeden lub dwa złote. Rodzice nigdy nie uwierzyli córce. Dzisiaj matka czytając i oglądając wiadomości o Michaelu Jacksonie mówi, że takim to jaja powinno się pourywać… Dziewczyna nie może tego słuchać.

Wiecie, co jest najgorsze? Że te kilka historii to kropla w morzu, to czubek góry lodowej. Wozicie swoje dzieci na indywidualne treningi? Na lekcje muzyki, gdzie wasze dziecko zostaje samo z nauczycielem? Wiecie, że ten, który wykorzystał mężczyznę, o którym pisałam wyżej, nadal uczy?

Leaving Neverland powinien obejrzeć każdy rodzic. Każdy. Powinien zobaczyć, jak zmanipulowane zostają dzieci przez zwyrodnialców. Jak słyszą: „Nikomu nie możesz powiedzieć”, „Pamiętaj, to nasza tajemnica. Bardzo cię kocham”, „Jeśli komuś powiesz, nasz świat się zawali, oboje pójdziemy do więzienia”. On ich omamił, inni grożą: „Nikt ci nie uwierzy”, „Wszystkim powiem, co robiłeś/co robiłaś”, „Masz robić to, co ci każę”.

Ich wszystkich łączy jedno. Noszą w sobie tajemnicę przez długie lata. Żyją z nią, tracą energię na jej ukrywanie. Chcą zapomnieć. Zakopać. Schować głęboko do szafy. Ale trupy w końcu z niej wypadają. Śnią się. Wracają obrazy. Wade Robson mówi, że nigdy nie pomyślał, że to, co robił z Michaelem było wykorzystywaniem. On go kochał. To był wyraz ich wspólnej miłości. Chore? A kto z was zastanowił się, jak działa dziecięca psychika? Że zaufanie do świata dziecko buduje przez zaufanie do dorosłych. On i James ufali Michaelowi, uwierzyli, że nie chce zrobić im krzywdy. Dopiero gdy urodziły im się dzieci, z całą mocą dotarło do nich, co się stało. Wade opowiada, że patrzył na swojego półtorarocznego synka, a przed oczami stawały mu obrazy tego, co robił z nim Michael. Tyle, że w tych obrazach nie był on, ale jego syn…

Tak, jak oni, tak samo dorosłym ufają nasze dzieci. Są bezbronne. „Co mogłam zrobić” – usłyszałam wielokrotnie rozmawiając z tym, którzy byli wykorzystywani. „Byłam tylko dzieckiem”. Nie dostali wsparcia, zrozumienia. Rodzice nabrali wody w usta i nawet, jak wiedzieli, nie wracali nigdy do tego tematu. Znajomi, przyjaciele z uśmiechem zażenowania wysłuchiwali traumatycznej historii i tyle… Temat wykorzystywania seksualnego dzieci nie istnieje w naszej przestrzeni, nie mieści się nam w głowach. Odgrażamy się, siedząc przez telewizorem, co byśmy zrobili takim zwyrodnialcom, ale nie rozglądamy się wokół siebie… Nie zastanawiamy, dlaczego nasze dziecko rysuje penisy i cipki w zeszycie, dlaczego się obnaża w towarzystwie. Mówimy: taki wiek, takie zainteresowanie własnym ciałem. Otwórzcie oczy szeroko. Chrońcie swoje dzieci. To jedyna rzecz, którą musicie robić. Chronić swoje dzieci. Pedofilia jest podstępna, manipulująca, potrafi omamić nawet dorosłych, zasłonić nam oczy. Obejrzyjcie Leaving Neverland od początku do końca. To nie jest film, po którym wydaje się osąd, to dokument, który zmusza do naprawdę głębokiej refleksji nad własnym rodzicielstwem.

Leaving Neverland


Czas na taras! Salon pod chmurką idealnie wpisuje się w modny trend urban gardening

Redakcja
Redakcja
12 marca 2019
DEDON BREA Studio Forma 96

Wiosenne poranki z filiżanką kawy, w promieniach budzącego się słońca, pogawędki z przyjaciółmi na sofie, leniwe popołudnia na wygodnym fotelu… Po kilku miesiącach zimy w naszym klimacie odczuwamy silną potrzebę przeniesienia się na zewnątrz, a salon pod chmurką idealnie wpisuje się w modny trend urban gardening. Osłonięty przed ciekawskimi spojrzeniami, dzięki odpowiednim meblom stanie się miejską enklawą, skupiającą życie towarzyskie do późnej jesieni.

Ranga  outdoorowych aranżacji w ostatnim czasie bardzo wzrosła. Ogrody, tarasy i balkony przestały być już miejscami do których trafiają przypadkowe meble. Zapragnęliśmy, by sofy i fotele ogrodowe wyglądały równie atrakcyjnie, jak wyposażenie zdobiące wnętrza naszych domów. Szczególnie, że współczesne propozycje na nowo uwrażliwiają nas swoją wyrafinowaną formą na piękno świata i otaczającej przyrody.

Studio Forma 96

Architekci, którzy choć raz zasmakowali komfortu mebli outdoorowych DEDON, zgodnie twierdzą, że zaczynają inaczej postrzegać koncepcję zewnętrznej strefy relaksu, bo propozycje dostępne w Studio Forma 96 w niczym nie ustępują salonowym kuzynom. Ich szlachetny design, wygoda, materiały odporne na kaprysy pogody i niezwykła precyzja wykonania sprawiają, że pomimo nie do końca sprzyjającej pogody, chcemy spędzać więcej czasu na zewnątrz. Jakie ogrodowe nowości rekomenduje nam Studio Forma 96 na nadchodzący sezon?

Strefa lounge pod chmurką

Studio Forma 96

Koncepcja kolekcji BREA DEDON wywodzi się z przekonania projektantów – Edwarda Barbera i Jay’a Osgerby’ego, że meble ogrodowe powinny prezentować się równie dobrze, jak detale we wnętrzach. Zainspirowani wyzwaniem, zapragnęli stworzyć prosty w formie, elastyczny system, który łączyłby bezkompromisowy komfort z łatwą, praktyczną obsługą. Sprytnie zaprojektowaną metalową ramę połączyli z prostym kształtem bryły, spotykanym w klasycznych włoskich sofach. Poprzez redukcję elementów i wyeliminowanie złożoności, Barber i Osgerby mogli skupić się na dopracowaniu jakości i wyjątkowego komfortu siedzisk, co znalazło odzwierciedlenie w przyznaniu kolekcji nagrody „Interior Innovation. Best of the Best”. BREA dostępna jest w kilkunastu wykończeniach i pozwala na stworzenie wielu konfiguracji, od loungechair, czy szezlongów, poprzez stoliki, do narożnych sof, na których z powodzeniem zasiądzie siedem osób.

Studio Forma 96

Inspiracja geometrią i naturą

Podczas prac nad kolekcją AIIR DEDON, projektanci kopenhaskiego studia GamFratesi czerpali inspirację z natury; przejrzystości brzóz, których delikatne gałęzie pozwalają na swobodne przenikanie wiatru. Wrażliwość Stine Gam i Enrico Fratesi, połączona z formalną prostotą projektu, sprawiła, że  udało im się dokonać zgrabnej reinterpretacji klasycznego ogrodowego siedziska, dostosowując je do współczesnego stylu życia. Ostre, staranne linie oparcia nadają projektowi charakter graficzny, a zakrzywione siedzisko oferuje niezwykły komfort, nawet bez użycia opcjonalnych poduszek. Uniwersalny design AIIR sprawia, że krzesła te równie dobrze sprawdzają się na zewnątrz, jak i wewnątrz domu. Kolekcja dostępna jest w wersji klasycznej, lub z podłokietnikami, w palecie kolorów nawiązującej do włoskich i nordyckich krajobrazów.

Studio Forma 96

Ogrodowe okręgi

Studio Forma 96

„Kiedy projektuję nowe krzesło, lubię pokazywać je w nowym kontekście, ale najbardziej zależy mi na tym, by swą formą naturalnie odnosiło się do łączenia ludzi i wyglądało tak, jakby stało w danej przestrzeni od zawsze” – mówi o kolekcji CIRQL DEDON jej projektant, Werner Aisslinger.

Oparta na okrągłych kształtach i wyrafinowanym geometrycznym splocie, CIRQL ma szansę stać się meblem ikonicznym, będąc jednocześnie bardzo daleko od pretensjonalności. Wykonana z luksusowego włókna DEDON, bezkonkurencyjnego pod względem jakości i wytrzymałości, jest w stanie wytrzymać nawet najtrudniejsze warunki zewnętrzne. Zgodnie z nazwą, CIRQL charakteryzuje się trzema koncentrycznymi okręgami wykonanymi z malowanego proszkowo aluminium. Wygodne oparcia foteli praktycznie otaczają użytkownika. Trzeba przyznać, że równie przyjemnie się na nich siedzi, jak i wodzi oczami po ich krągłych liniach. Skomplikowany wzór geometryczny, opracowany przez Aisslingera, wraz z mistrzem tkactwa DEDON na Filipinach, promieniuje w każdym kierunku. W skład kolekcji wchodzą: fotel wypoczynkowy, krzesło do jadalni oraz podnóżek.

Studio Forma 96

Jak widać, nowoczesne ogrody i tarasy są sumą wielu uzupełniających się elementów. Aby ta strefa była dopracowana w najmniejszych szczegółach, meble ogrodowe warto uzupełnić o dodatki. W ofercie Studio Forma 96 znajdziemy poduszki, donice, lampiony, skrzynie i parasole DEDON, które stworzą wyjątkowo zgrane duety z nowymi kolekcjami mebli. Czy tak zaaranżowana wiosna w ogrodzie może mieć piękniejsze oblicze?

Studio Forma 96


Zobacz także

Akcja "Miłość to spotkania"

A może chrzanić te wszystkie dobre rady i po prostu się zakochać? 5 rzeczy, które sprawiają, że miłość, której się nie spodziewasz jest tą wyjątkową!

10 scen z pierwszych randek. Jedna gorsza od drugiej. Zaliczyłaś taką? Zapomnij o nim

Kiedy rodzice stawiają ultimatum: albo my, albo ona i odbierają dorosłemu dziecku szansę na szczęście