Zapytałam kilku znajomych panów, po czym rozpoznają, że udajemy orgazm

Seksualnie
Seksualnie
28 grudnia 2017
Fot. iStock/lekcej
Fot. iStock/lekcej
 

Kobiecy orgazm. Coś wspaniałego, prawda? Lubimy go przeżywać, a faceci lubią świadomość, że to ich zasługa. Czasem jednak (z różnych powodów i mimo ogromnego zaangażowania obu stron) orgazm nie przychodzi. Zamiast jednak cieszyć się tym, co jest, niektóre z nas wolą odstawić szopkę pt. „Niech ma”. No dobra, aktoreczki od siedmiu boleści, czas pośmiać się z samych siebie. 

Zapytałam kilku zaprzyjaźnionych facetów, po czym poznają, czy kobieta udaje. Cóż, jak widać – same wrzaski nie wystarczą, żeby wyszło prawdziwie…

Skurcze pochwy

„Najłatwiej to rozpoznać, kiedy kobieta udaje orgazm w momencie, w którym w niej jestem. Normalnie czułbym takie charakterystyczne pulsowanie, coś jak skurcze pochwy. A gdy ona udaje, ta reakcja po prostu nie występuje” – powiedział mi jeden. Do tego dochodzą też spazmy całego ciała, nad którymi kobiety nie potrafią zapanować.

Szybki oddech

„Gdy ona jest już blisko, zaczyna coraz szybciej i szybciej oddychać. Najlepsze dzieje się, gdy szczytuje – wtedy na chwilę przestaje oddychać i dosłownie zamiera, wygięta w łuk. To trwa dosłownie chwilę, może sekundę, dwie? Ale jest nie do podrobienia” – zapewnia kolejny. Fakt, potem znów zaczynamy szybko oddychać, pojękiwać i powoli się uspokajamy…

Extra nawilżenie

„Kiedy udaje, będzie wciąż tak samo mokra lub wręcz sucha. Orgazm, to właśnie ten moment, kiedy pojawia się najwięcej soków” – twierdzi inny. Cóż, na zawołanie ich przecież nie wyprodukujemy, taka prawda.

Rozanielony wzrok

„Miałem partnerkę, która dosłownie miała problem, żeby tuż po orgazmie otworzyć oczy. U innych zauważyłem coś podobnego. Kobiety zaraz po szczytowaniu mają bardzo rozmyte spojrzenie” – dodał kolejny.

Nienaturalne wrzaski

O tym wspomniał każdy z panów. To zdecydowanie totalny „must have” każdego, udawanego orgazmu. Dziwne dźwięki, jęki, czasem kompletnie inne imię, zwroty, których normalnie się nie używa, ale gdzieś się usłyszało…

A czy nie lepiej byłoby po prostu powiedzieć: „Kochanie, a może zrobimy coś inaczej, bo tak nie dojdę„? Albo „Jesteś cudowny, ale to nie mój dzień”? Ehh, kobiety…


Pozycja na jeźdźca. Co tak naprawdę kobiety myślą sobie w trakcie?

Seksualnie
Seksualnie
29 grudnia 2017
Fot. iStock/PhotoGraphyKM
Fot. iStock/PhotoGraphyKM
 

Generalnie pozycja na jeźdźca jest całkiem fajna z perspektywy kobiety. Możemy kontrolować tempo i głębokość penetracji i spod przymrużonych powiek spoglądać zalotnie na swojego kochanka. Wszystko super, ale jest pewne ALE… całkiem spore ALE. A im szybciej ujeżdżamy, tym ALE robi się większe, a gonitwa myśli, która przebiega nam przez głowę jest nie do zniesienia. Bo… co tu dużo mówić – w tej pozycji widać wszystkie nasze mankamenty urody. No i wiemy też, jak bardzo lubią ją faceci, dlatego chcemy wypaść dobrze. O czym myślą kobiety, w trakcie seksu w pozycji na jeźdźca?

„Czy ja na pewno robię to dobrze?”

Technika jest w tym wypadku bardzo ważna. I wy, panowie, dobrze o tym wiecie. Szczególnie, jeśli przydarzył wam się incydent, gdy ona omal nie złamała wam penisa. Nic dziwnego, że się zastanawiamy w trakcie, czy robimy to dobrze.

„Jak wygląda mój tyłek?”

To kluczowe pytanie, jakie sobie zadajemy w trakcie pozycji na jeźdźca, ale odwróconej. No ten cellulit itd…

„Dlaczego on nic nie robi?”

Mógłby chociaż potrzymać za biodra (to by wiele ułatwiło!) albo pieścić piersi, a nie tak leży z zamkniętymi oczami. Tu następuje powrót do pierwszego pytania.

„Dobra, mam już dość”

Już po kilku minutach zaczynają boleć mięśnie ud. Czujesz, że zaraz w stopie złapie cię skurcz. Krótka piłka – dochodzi albo schodzę.

„Dlaczego ten cholerny penis wypada, gdy się pochylam?”

Przecież na filmach zawsze pary całują się w tej pozycji. Albo źle układam biodra, albo ma za małego.

„Co zrobić z rękami?”

On się nie kwapi, więc sama dotykam piersi (podobno faceci lubią ten widok). Masturbować się? Nie, nie będę całej roboty za niego odwalać.

„Moje piersi na pewno wyglądają dziwnie”

Już chyba lepiej, żeby zamknął oczy, niż ma na to patrzeć. Strasznie to musi wyglądać z jego perspektywy.

„Nie dam rady dłużej wciągać brzucha”

Serio, to ponad moje siły. Pieścić się, poruszać biodrami i jeszcze wciągać brzuch. Litości.

„Trzeba coś zrobić z tym łóżkiem”

Nie dość, że jeździ po całej podłodze, to jeszcze skrzypi niemiłosiernie.

„Dobra, teraz”

I tu pada… „Zmiana, teraz ty na górze”.


Seks analny i sprośne teksty? Niekoniecznie. Oto, czego pragną faceci

Seksualnie
Seksualnie
27 grudnia 2017
Fot. iStock/gpointstudio
Fot. iStock/gpointstudio

Bo to jest tak – naoglądamy się tych wszystkich pornosów, naczytamy się tych wszystkich seks-poradników, nasłuchamy się tych wszystkich opowieści, jak to faceci zdradzają, bo jesteśmy kiepskie w łóżku i potem kombinujemy – jak tu zrobić na nim wrażenie. Tymczasem… seks jest prosty. To my go komplikujemy. Co więcej – oczekiwania facetów też do skomplikowanych i trudnych w realizacji nie należą. Czego pragną?

Orgazm

Tak, chcą po prostu dojść i nie ma się tu o co przyczepiać do nich. CHOCIAŻ (!) większość z nich przyznaje, że seks bez orgazmu wcale nie musi być gorszy. Warto jednak zakładać, że dążymy do orgazmu.

Entuzjazm

Chcą widzieć, że nam się chce. Że nie robimy tego na odwal się, bo raz na jakiś wypada, bo trzeba mu sprawić przyjemność lub coś ugrać. Entuzjazm, drogie panie, entuzjazm!

Dźwięki

Cisza w trakcie seksu świadczy o tym, że albo coś jest nie tak, albo zasnęłaś. Nie chodzi o to, żeby zaraz drzeć się wniebogłosy. Wystarczy, że przestaniemy tłumić odgłosy, które same nam się nasuwają.

Gra wstępna

Faceci też to lubią, naprawdę. To tylko nam się wydaje, że oni by chcieli jak najszybciej włożyć i dojść. Chociaż trzeba pamiętać, że najczęściej pod pojęciem „gra wstępna” kryje się po prostu seks oralny…

Światło

Są wzrokowcami, po prostu. I pora uwierzyć w to, co nam powtarzają – jesteśmy piękne. Chcą nas widzieć, ponieważ ten widok ich podnieca. Nie dlatego, by móc analizować wszystkie nasze fałdki.

Pochwały

Jest świetny w łóżku? Ma zgrabny tyłek? Posmyrał właśnie tak, jak lubisz? Pochwal go.

Komunikacja

Oni nie potrafią, a przede wszystkim nie chcą się domyślać, dlatego tak bardzo cenią sobie odpowiednią komunikację w łóżku. Jeśli naprawdę nie możesz się przełamać, żeby powiedzieć, czego oczekujesz i jak ma cię pieścić, sygnalizuj chociaż jękami, co jest fajne, a co nie.

Różnorodność i współpraca

Zmiana pozycji to absolutna podstawa. W dodatku fajnie jest, kiedy nie tylko on musi odwalić całą robotę.

Sen

Seks jest męczący. Chcesz pogadać? To miłe, ale wstrzymaj się do rana. Nie wygrasz z tą jego sennością. Co najwyżej tylko go wkurzysz.


 

Źródło: Cosmopolitan