Trzy (z pozoru) proste rzeczy, które czynią wasze małżeństwo wyjątkowym

Redakcja
Redakcja
14 sierpnia 2018
Fot. iStock / AleksandarNakic
 

Jakie jest twoje małżeństwo? Na tu i teraz? Bez analizowania i rozważania, co było, co się wydarzyło i co jeszcze może się stać? Czy potrafisz czytać w swoim małżeństwie, jak w otwartej książce? Podejmujecie wspólnie decyzje? Wspieracie się nawzajem bezwarunkowo?  

Jeśli tak, to twoje małżeństwo należy do jak najbardziej udanych, może czasami nie potrafisz tego zauważyć, docenić, ale tak naprawdę jest. Emocjonalna i psychiczna więź sprawia, że łączmy ze sobą nasze dwa światy i zawsze razem występujemy tym, którzy chcą nam zagrozić.

Idealne małżeństwo opiera się na głębokiej więzi, miłości i zaufaniu. A może być jeszcze lepsze gdy:

Jesteście dla siebie najważniejsi

Chociaż jest rodzina, są przyjaciele, to jednak od początku miłość sprawia, że dbacie o siebie nawzajem. Że ty jego, a on ciebie zawsze postawi na pierwszym miejscu, w każdej sytuacji. I nie ma takiej mocy, który by to zmieniła.

Zgadzacie się w wychowaniu waszych dzieci

Jesteście nieprzeniknioną siłą. Zgadzacie się ze sobą, wspólnie podejmujecie decyzje dotyczące dzieci i trzymacie się ich konsekwentnie (bez względu na to, jak bardzo wasze dzieci próbują przełamać ten mur). To sprawia, że one szanują was oboje, każde z was jest dla nich autorytetem. To wszystko sprawia, że wasze rodzicielstwo i małżeństwo jest prostsze, daleki od kłótni i pretensji.

Akceptujecie siebie takimi, jakimi jesteście

Być może każde z was miało etap, gdy próbowało zmienić drugie. Jednak w pewnym momencie przychodzi refleksja – że zmienić możemy tylko siebie, nasze nastawienie, nasz oczekiwania. To wszystko. Pozostaje nam zaakceptować siebie nawzajem takimi, jakimi jesteśmy i cieszyć się, że możemy wspólnie iść przez życie.


Powoli się uczę, że nie muszę reagować na wszystko, co mnie rani, co mi przeszkadza

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
14 sierpnia 2018
Fot. iStock/guvendemir
 

Życie jest sumą naszych doświadczeń, lekcji, które odrobiliśmy i wszystkich wyjść na wagary, kiedy nie chcieliśmy zauważać popełnianych błędów, by nie brać za nie na siebie odpowiedzialności.

Lubię mój wiek, lubię tę kształtującą się coraz wyraźniej samoświadomość. Lubię zauważać, jak się zmieniłam, ile rzeczy zauważyłam i ile jeszcze rzeczy powinnam zrozumieć.

Ale na wszystko przyjdzie czas. Już się nie spieszę.

Powoli się uczę, że nie muszę ranić tych, którzy mnie skrzywdzili. Uczę się, że być może ostateczną oznaką dojrzałości jest odejście, odpuszczenie, a nie udowadnianie swoich racji.

Powoli się uczę, że energia, którą zużywałam na reagowanie na każdą złą rzecz, która mi się przytrafiła, powstrzymuje mnie od widzenia tego co dobre w moim życiu.

Wiem i rozumiem, że nie będę wszystkimi filiżankami herbaty, z której każdy upija po łyku. Nikogo nie zmuszę, by traktował mnie tak, jak chciałabym być traktowana. I to jest w porządku. Nauczyłam się, że każda podjęta próba „wygrania” to tylko strata czasu, a w efekcie poczucie pustki.

Powoli się uczę, że niereagowanie nie oznacza, że pogodziłam się i zaakceptowałam to, co się stało. Wybieram coś innego – wznieść się ponad to. Wybieram lekcję, dzięki której osiągam spokój ducha, którego tak naprawdę w swoim życiu potrzebuję. Nie chaosu, nie rozdarcia. Nie potrzebuję dramatu. Nie potrzebuję ludzi, którzy sprawiali, że czułam się niewystarczająco dobra. Nie potrzebuję walk, kłótni, fałszywych oskarżeń. Powoli się uczę, że czasami nie mówiąc nic, mówi się wszystko.

Uczę się też, że reagowanie na rzeczy, które mnie denerwują,wyprowadzają z równowagi, daje komuś innemu władzę nad moimi emocjami. Wiem, że nie mogę w żaden sposób kontrolować tego, co robią inni, ale nauczyłam się, że mogę kontrolować to, w jaki sposób ja reaguję, jak sobie radzę, jak siebie postrzegam i ile chcę wziąć od innych.

Powoli się uczę, że w większości przypadków sytuacje, w których się znajduję niewiele mówią o mnie, za to bardzo dużo o drugiej osobie. Że być może wszystkie te rozczarowania są po to, aby nauczyć nas, jak kochać samych siebie, bo ta miłość staje się naszą zbroją i tarczą, tego potrzebujemy stając naprzeciwko ludzi, którzy chcą nas skrzywdzić. Jesteśmy w stanie tylko sami siebie uratować, gdy jesteśmy pewni, gdy znamy swoją wartość. Tak możemy przeciwstawić się manipulacji innych.

Powoli się uczę, że nawet jeśli czasami zareaguję, to niczego nie zmieni, nie sprawi, że inni nagle mnie pokochają i będą szanować. Czasem lepiej jest pozwolić, aby stało się to, co ma się faktycznie stać, pozwolić ludziom odejść, nie walczyć, nie prosić o wyjaśnienia, nie gonić odpowiedzi i nie oczekiwać, że inni zrozumieją, skąd i kim jesteś.

Powoli uczę się, że życie jest lepsze, gdy nie koncentrujesz się na tym, co dzieje się wokół ciebie, a zamiast tego skupiasz się na sobie, swoich uczuciach, na poznaniu siebie.

Pracuj nad sobą i swoim wewnętrznym spokojem, a zrozumiesz, że niereagowanie na każdy najmniejszy problem, który zaprząta ci myśli, jest pierwszym składnikiem szczęśliwego i zdrowego życia.


7 oznak kontroli emocjonalnej i psychicznej. Czy wiesz, jak sobie z nimi radzić?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
14 sierpnia 2018
Fot. iStock / Kontrec

Kontrola to potężne słowo. Jest to potężna siła oznaczająca dyktowanie, wpływanie, kierowanie. Czy kiedykolwiek czułaś się kontrolowana przez kogoś bliskiego? Męża, przyjaciółkę, kolegę, szefa, kogoś z rodziny? Czasami nawet sąsiad może być kontrolujący!

Zauważ – kontrola to synonim takich słów jak: autorytet, dowodzenie, dominacja, przewaga, nadzór, inwigilacja. Żadne dobrze się nam nie kojarzy.

Nikt nie lubi być kontrolowany. To uzurpowanie naszej wolnej woli, doświadczania świata takiego, jakim go widzimy, weryfikowanie naszych wartości, przekonań i ograniczanie możliwości działania. Z drugiej strony, gdyby kontrola nie istniała, świat byłby bałaganem, nasze życie chaosem, stracilibyśmy porządek, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Akurat takiej kontroli potrzebujemy.

Jednak, gdy ktoś manipuluje naszymi myślami, emocjami i zachowaniami, kradnie cząstkę nas samych. Manipulacja staje się tak przytłaczająca, że zaczynamy cierpieć z powodu wstydu, poczucia winy lub obniżonej samooceny – bez żadnej w tym naszej winy.

Poczucie bycia kontrolowanym może być jednym z najgorszych uczuć, jakie doświadczasz. Kontrola niszczy zaufanie, relacje z innymi ludźmi. Kontrola bez szacunku dla ciebie i twoich granic jest niewolą i nadużyciem.

7 oznak kontroli emocjonalnej i psychologicznej. Czy wiesz, jak sobie z nimi radzić?

Śledzenie

To pewien rodzaj nieustannego podążania za tobą i utrzymywania kontaktu. Przyjaciółka miała koleżankę, która nieustannie sprawdzała, co się z nią dzieje na mediach społecznościowych, a później w prywatnych rozmowach komentowała każdy jej ruch, zachowanie. Ona sama miała wrażenie bycia w jakimś stopniu prześladowaną.

Co możesz zrobić

Bądź ostrożna, jeśli już wpuściłaś kogoś takiego do swojego świata, twardo stawiaj granice. Takiej osobie nie możesz ufać w 100%.

Przyjaźń

Czy znasz kogoś, kto twierdzi, że jest twoim przyjacielem, a traktuje cię podle? Intuicyjnie wiesz, że z jednej strony się uśmiecha, a z drugiej zrobi wszystko, by włożyć ci nóż w plecy? Od wspólnych znajomych słyszysz, jak potrafi o tobie źle mówić.

Co możesz zrobić

Nie ufaj, bądź ostrożna. Jasne, że wszyscy miewamy huśtawki nastrojów, gorsze lub lepsze dni, ale to nie znaczy, że zawsze każdego możemy tym tłumaczyć. Nie bądź jak otwarta książka, nie mów o wszystkim, nie zwierzaj się zbytnio, żeby później nie zostało to wykorzystane przeciwko tobie.

Dziesiątki wiadomości

Terapeuci nierzadko mają dorosłych klientów, których byli mężowie, byli przyjaciele, pracodawcy kontrolują za pośrednictwem Facebooka czy Instagrama. Wysyłają wiadomości, maile. Symptomatyczne dla kontrolujących jest nadużywanie emotikonów do wyrażania swoich emocji. Na przykład rozmowa, którą miewam za pośrednictwem wiadomości tekstowych, a którą osoba po drugiej stronie zaśmieca uśmiechniętymi buźkami, mrugnięciami sercami powinna wzbudzić twój niepokój. Takie wyrażanie emocji może być bardzo mylące. I dlaczego, do cholery, ktoś nie chce porozmawiać w cztery oczy? Takie pytanie powinno ci się nasunąć.

Co możesz zrobić

Spróbuj spojrzeć poza emocjonalną kontrolę. Nie odpowiadaj na emotikony, chyba że czujesz się pewnie lub wiesz, o co chodzi w tej „grze”. Nie prowadź emocjonalnych rozmów wymieniając się co chwilę SMS-ami. Umów się na spotkanie lub zadzwoń.

Uśmiech

Zaskoczona? Chodzi o takie zachowanie, które budzi twój niepokój. Z jednej strony ktoś się uśmiecha, mówi do ciebie ciepło, ma pozytywny język ciała – pochyla się w twoją stronę, dotyka cię, słucha, itp., ale ty czujesz w tym jakiś fałsz. Nie kupujesz tego w 100%. Miej oczy szeroko otwarte, słuchaj intuicji, ale też pamiętaj, że możesz na początku kogoś błędnie oceniać.

Co możesz zrobić

Jeśli czujesz, że ktoś nie jest z tobą w 100% szczery, nie dziel się z nim swoim całym życiem i trzymaj granice, dopóki nie poczujesz, że możesz tej osobie zaufać. Zastanów się też, skąd biorą się twoje podejrzenia? Może jesteś zazdrosna albo zła? Może masz problem z zaufaniem? Może ten ktoś skrzywdził cię kiedyś?

Pożyczka

Są osoby, od których, pożyczka jest idealnym sposobem na kontrolowanie innych. „Nie martw się, pożyczę ci sukienkę/pieniądze/samochód”. Masz poczucie, że wiele tobie chce dać, a tak naprawdę wykorzysta to przeciwko tobie, w efekcie oskarżając, że nie jesteś godna zaufania i szacunku.

Co możesz zrobić

Jeśli masz w swoim otoczeniu kogoś, kto natarczywie wychodzi z propozycją pomocy, zastanów się dwa razy nim z niej skorzystasz. Lepiej o pomoc zwracaj się ludzi, którym ufasz, których bardzo dobrze znasz.

Czujesz się jak dziecko

Czasami czujesz się jak dziecko, które kontrolują rodzice? Na przykład mąż może monitorować swoją żonę, gdy ta wychodzi z domu na zakupy. Może dzwonić lub wysyłać do niej wiadomości, żeby wiedzieć, gdzie jest. Jeśli wynika to z troski – w porządku. Co innego, gdy ktoś kontroluje cię nieustannie, aż zaczynasz się zupełnie niepotrzebnie się tłumaczyć. Taki rodzaj kontroli sprawia, że czujesz się poniżona, upokorzona, to problem w twojej relacji, którego nie powinnaś ignorować.

Co możesz zrobić

Porozmawiaj, powiedz, jak się czujesz bez złości i frustracji podczas dyskusji. Bądź spokojna, wytłumacz, że takie zachowanie budzi w tobie negatywne emocje.

Oczekiwania, zasady, potrzeby

Możesz ten sposób kontrolowania spotykać na różnych poziomach – od krytykowania tego, co kupiłaś, przez to jak wyglądasz, aż do negowania twoich wartości i uczuć. Relacja z kimś takim niszczy ciebie, twoją pewność siebie. Nic dobrego kontakt z taką osobą ci nie przyniesie.

Co możesz zrobić

Unikaj takich ludzi w swoim życiu tak długo, aż znajdziesz wystarczająco dużo siły, by przejąć kontrolę nad nimi bez zbędnej złości. Odsuń się powoli, aż poczujesz samokontrolę nad swoimi emocjami i tym, co dzieje się wokół. Rób, co możesz, ale unikaj poczucia odpowiedzialności za to, by zadowolić takie osoby. Musisz przede wszystkim wiedzieć, czy ta relacja jest dla ciebie zdrowa i czy warto ją utrzymywać.


Zobacz także

„Nie komplikuj, ciesz się, ufaj". Czego mężczyzna może nauczyć o miłości kobietę

„Nie komplikuj, ciesz się, ufaj”. Czego mężczyzna może nauczyć o miłości kobietę

On, co prawda, nazywał to „silną, charyzmatyczną osobowością”, ja określiłabym go jednym słowem: „tyran”

Jakie kobiety najczęściej maja orgazm? Wyniki badań uderzają w facetów