Sześć niekonwencjonalnych porad małżeńskich. Co wy na to?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
11 września 2018
Fot. iStock/Vadven
 

Już tyle razy słyszeliśmy i czytaliśmy, co robić, by związek był szczęśliwy. Znamy te drobne rzeczy, o które warto zadbać. Wiemy o tych dużych, które stają się fundamentem każdego związku. Bywają jednak porady niekonwencjonalne, co na nie powiecie?

Sześć niekonwencjonalnych porad małżeńskich

Wyjdź sama i przypomnij sobie, jak to jest być singlem

Wyjdź, pobaw się, spotkaj z przyjaciółmi, wróć do rzeczy, które kochałaś przed ślubem. Zrób to sama, dla siebie. Możesz być zaskoczona, jak nagle przypomnisz sobie, dlaczego jesteś z tym właśnie facetem, dlaczego go pokochałaś i docenisz wasz związek jeszcze bardziej.

Rozmawiajcie ze sobą jak podczas pierwszej randki

Jeśli kochasz swojego partnera, szanuj go także w towarzystwie, w miejscu publicznym. Wychodzicie wspólnie na kolację? Bądźcie dla siebie dobrzy. Przypomnijcie sobie te pierwsze randki, spotkania, nie obrażajcie się, nie kłóćcie publicznie, szanujcie siebie nawzajem.

Nie oczekuj, że twój partner spełni wszystkie twoje potrzeby

Najczęściej chcemy, by partner spełnił nasze potrzeby, by sprawił, że wspólne życie będzie dla ciebie satysfakcjonujące (dotyczy to obu stron). Oczekujemy, że partner będzie dla nas najlepszym przyjacielem, towarzystwem podczas obiadu, partnerem w tańcu, idealnym kochankiem, przedsiębiorcą, kucharzem, sprzątaczką, powiernikiem, bratnią duszą, największym naszym fanem, szoferem. A gdyby dać tak trochę na luz? Docenić to, co dostajemy? A to czego nam brak znaleźć gdzie indziej?

Znajdź własną definicję monogamii

Dzisiaj wiele par definiuje monogamię dostosowaną do własnych potrzeb. Często, gdy zaczynamy się rozmijać we własnych potrzebach, rozstajemy się, a może lepiej poszukać innego rozwiązania, być otwartym na to, co nowe, poszerzyć swoje horyzonty i odważnie rozmawiać o swoich pragnieniach.

Przestań wierzyć, że małżeństwo może być doskonałe

Nic takie nie jest, zwłaszcza gdy zostaje zbudowane przez dwoje nieidealnych ludzi. Przyjmij do wiadomości, że będziecie siebie nawzajem zawodzić, że będziecie się sobą rozczarowywać, że staniecie się dla siebie idealnie niedoskonali. W związku chodzi o wzajemną miłość i życie, które budujecie bez względu na wszystkie wasze niedociągnięcia i wbrew nim.

Weź urlop od swojego małżeństwa

Nic strasznego się nie stanie, jeśli postanowisz wyjechać samotnie na weekend lub na tydzień. W rzeczywistości takie chwilowe rozstanie może przynieść waszemu związkowi więcej korzyści, niż przypuszczasz, zwłaszcza, gdy przeżywasz trudny czas. Poukładanie myśli, emocji, nabranie dystansu i rozmowa z samym sobą bywają bezcenne.


źródło: Huffingtonpost


Co wrzucilibyście do tornistra waszych dzieci oprócz wiedzy? Akcja „Lekcja przetrwania”

Redakcja
Redakcja
11 września 2018
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

Rozmawiałam ostatnio o szkole, w której ucznia traktuje się przede wszystkim, jak człowieka, a nie pusty bęben, do którego należy wlać wiedzę, choćby tę najbardziej bezużyteczną. W tej szkole realizuje się podstawę programową przy okazji, priorytetem jest wyposażyć dziecko w umiejętności, które przydadzą mu się w prawdziwym życiu.

I nie jest to szkoła gdzieś w Europie, w Ameryce, znajduje się na naszej wsi, gdzie kilkanaście lat temu bezrobocie sięgało 56%, pełne było eurosierot, a nastrój, jaki panował, nie sprzyjał chodzeniu do szkoły. Po co się uczyć, skoro wykształcenie i tak w niczym nie pomaga. Zebrała się grupa nauczycieli z cudowną panią dyrektor, która coś chciała, chciała zmienić ten obraz, chciała pomóc dzieciom, ale poprzez uczenie się na pamięć tabliczki mnożenia, ale wzmacniania swoich mocnych stron, uczenia się przez praktykę, tak by mogły one przeżyć jutro. Udało się. Dzisiaj szkołę odwiedzą goście z całej Polski i z zagranicy, żeby zobaczyć, że można, że się da, że nie ma rzeczy niemożliwych.

Myślę o tej szkole od kilku dni, o tym, w co wyposaża swoich uczniów. I myślę też o sobie, o innych rodzicach, co powinniśmy włożyć dziecku przede wszystkim do szkolnego tornistra:

  • pewność siebie połączoną z pokorą, która pozwoli naszym dzieciom iść po to, co jest dla nich ważne
  • poczucie własne wartości – świadomość tego, w czym są mocni, jakie umiejętności powinni w sobie rozwijać (szkoła niestety najczęściej pokazuje tylko to, z czego trzeba się poprawić)
  • radość życia – bo tylko z pozytywnym nastawieniem będą szli do przodu i uśmiechali się do innych, a świat będzie dla nich bardziej przyjazny
  • nadzieja – że nie ma rzeczy niemożliwych, że jeśli czegoś naprawdę chcemy, jesteśmy w stanie to osiągnąć.

Ja bym dorzuciła wygodne buty (może te od naszego sponsora z Befado), żeby wygodnie było iść im przez świat, żeby miały jak najmniej odcisków i otarć, a jedną przeszkodą w poszukiwaniu tego, kim jestem, czego chcę były własne ograniczenia, które nauczą się przełamywać. A wy? Co byście wrzucili do tornistra waszych dzieci?

 

Akcja „Lekcja przetrwania”

Chcesz wziąć udział w naszej akcji? Nic prostszego – pod każdym z artykułów dedykowanych naszej akcji znajdziesz pewne zdanie do wykonania. W komentarzu napisz, jak sobie z nim poradziłeś, co zrobiłeś, pomyślałeś, poczułeś.

ZADANIE #3

Napisze w komentarzach pod tym tekstem: co dorzucilibyście do szkolnego tornistra, coś więcej niż wiedzę i podręczniki, coś, co w życiu jest ważne i prawdziwie pomocne.

Żeby wam umilić szkolny czas przetrwania, w naszej akcji mamy nie lada nagrody.

Nagrody:

5 x para butów tekstylnych (do wyboru w sklepie) + torba bawełniana z logo firmy Befado

Fot. Materiały prasowe


10 x zestaw składający się z:

– limitowanego zestawu długopisów Pilot, w tym wymazywalna kolekcja FriXion

– plecaka z oddychającymi plecami marki Strigo

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


10 x pasy bezpieczeństwa SmartKidBelt

Fot. Materiały prasowe


5 x karta podarunkowa o wartości 100 zł do wykorzystania w sklepach stacjonarnych 5.10.15.


5 x voucher do sklepu internetowego Wola o wartości 100 zł 


5 x zestaw  Wafli Cienkich. Chia smak składających się z:

– 44 opakowań produktu (smaki gryczane plus jaglane)

 

Czy przekąska może być jeszcze bardziej super??

Podobają ci się nagrody – odwiedź naszych partnerów na Facebooku!

Facebook | Instagram

Facebook

Facebook

Instagram, Instagram

 

Facebook | Instagram

Facebook | Instagram

Facebook | Instagram

Facebook | Instagram

Czas trwania akcji: 29.08.2018 – 28.09.2018. Regulamin akcji znajdziecie TUTAJ.

 


Jak się robi „miłość”? Jak wielki gar zupy, z małych i całkiem niepozornych składników

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
10 września 2018
Fot. iStock / PeopleImages

Wzrastanie miłości i tworzenie niezwykłej intymności i połączenia miedzy partnerami, jest jak gotowanie posiłku. Wszystkie te z pozoru niepodobne i niezależne części łączą się, tworząc coś nowego i wyraźnego. Czasem zaskakującego. Nie inaczej niż wszystkie smaki, które tworzą gotowe danie. Wszystkie cechy, którymi dzielą się dwie osoby, łączą się, tworząc związek. I jest jak w życiu, bo nawet jeśli nie lubisz jajek, możesz rozkoszować się ciastem… Idę o zakład, że pewnie wolałbyś ciasto z jajkami, niż to, które ich nie ma. 🙂

Podobnie, funkcjonują ludzkie cechy – nie istnieją w próżni. Cechy, które wydają się niepożądane jako indywidualna cecha osobowości, mogą stać się cenne w połączeniu z wieloma innymi cechami.

Kiedy tworzysz emocjonalne połączenie ze swoim partnerem, oznacza to domniemane zrozumienie wyznawanych wartości, serię wspólnych doświadczeń i poczucie, że oboje jesteście po tej samej stronie. Tak tworzą się więzy, które wspierają zaufanie i budują waszą intymność.

Jak ugotować porządną zupę?

Żeby miłość była dobra i nie przyprawiała o niestrawność, potrzeba przepisu. Nie znajdziecie tu jednak składników z gramaturą, a jedynie prostą, „rosołową” wręcz podstawę. 😉

Składnik 1:

Jednym ze sposobów, w jaki możemy kształtować i wzmacniać więzy z naszym partnerem, jest wspieranie związkowych żartów. Są to słowa, wyrażenia lub mimika, które przypominają ci zabawny incydent. „Te” sygnały, które tylko wy rozmiecie.

Kiedy śmiejesz się ze swoim partnerem, tworzysz pozytywną więź. Właśnie tak się robi „miłość”.

Składnik 2:

Innym sposobem na nawiązanie kontaktu z partnerem jest język ciała. Wiele ważnych elementów komunikacji jest niewerbalnych; na przykład nasz ton głosu, szybkość mówienia, intensywność i wysokość tonu głosu; wszystkie te sygnały dają naszym partnerom wskazówki dotyczące naszych podstawowych myśli i nastroju. Koniecznie przyprawiaj swój związek nimi jak najczęściej. Wtedy partner też dorzuci do niego coś apetycznego i pasującego do całości.

Składnik 3:

Nawiązanie kontaktu wzrokowego z naszym partnerem również pomaga w pielęgnacji relacji.

Nawiązanie kontaktu wzrokowego podczas rozmowy lub słuchania jest sposobem na powiedzenie: „Jestem tu, w tym miejscu i w tym momencie – z tobą. Nie patrzę na ekran ani nie traktuję priorytetowo niczego innego.  Daję ci pierwszeństwo”.

Składnik 4:

Tworzenie więzi ze swoim partnerem ma jedną zmienną, która nie znajduje się w żadnej innej relacji, romans. Oczywiście nie chodzi o „romans” z kimś spoza związku, a o waszą romantyczno-seksualną relację. To, co determinuje wasz związek, jako związek miłosny.

Romans” z partnerem jest czymś więcej niż sama seksualność, oznacza wyrażenie szczerej miłości na różne sposoby. Jest paliwem, które zasila zbudowane w naszym życiu miłosnym więzy.

Miłosne, romantyczne gesty mogą być bardzo wzniosłe lub bardzo małe. Jednakże,  jeśli ciągle powstrzymujesz się przed okazaniem tego, co czujesz, szybko przekonasz się, że trudno w związku odnaleźć miłość.

Bez obaw, każdy, kto jest w stanie się zakochać i chce wejść w związek, ma zdolność bycia „romantycznym”.

Istnieje nieskończona różnorodność drobiazgów, które partnerzy mogą robić, aby budować swój związek. Od pisania miłosnych karteczek i SMS-ów, przez przygotowywanie ulubionego śniadania po solidne wsparcie w obowiązkach drugiej osoby. Ten przepis nieustannie się zmienia, a do miłosnego gara najlepiej wrzucać wszystko, co dobre, bez końca!

Jedno jednak jest pewne. Zaniedbanie tych małych, prostych czynności może mieć dramatyczny wpływ na związek. Jeśli nic nie chcesz wrzucić do gotującej się wody, ta nigdy nie zamieni się w zupę…


źródło: psychcentral.com


Zobacz także

Kilka zaskakujących powodów, dlaczego ludzie oszukują i zaczynają zdradzać

pozycja w jakiej śpicie

Co pozycja w jakiej śpicie mówi o waszym związku? Psychologowie znają odpowiedź

Kiedy boisz się o przyszłość twojej relacji z partnerem. 11 sygnałów, że związek prowadzi cię ku depresji