Każdy kocha po swojemu, inaczej. I każdy przekonany jest, że nie ma innego sposobu. Style kochania

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
20 maja 2018
Fot. iStock / Good_Studio
Następny

Kiedy kochamy, chcemy dać z siebie więcej, lepiej, wszystko dla tej miłości, dla tej jedynej, wyjątkowej osoby. Piękne, prawda? A co dzieje się, gdy w zamian nie otrzymujemy tego samego? Uuuu, boli, uwiera nas w najdelikatniejszym miejscu duszy. I tak trudno zrozumieć nam, czy nawet przyjąć do wiadomości, że ona/on, mogą kochać zupełnie inaczej. Bo czy miłość da się zdefiniować, wyskalować tak, aby każdy mógł jednoznacznie ocenić, co miłością jest, a co już absolutnie nie?

Dla jednych kochać, znaczy oddać się totalnie, nie chcieć kompletnie nic, nie oczekiwać, poświęcić. Dla kogoś innego, kochać, to dawać przestrzeń, towarzyszyć. Jeszcze ktoś inny kocha wtedy, gdy jego każda komórka ciała eksploduje niekończącą się namiętnością. Ale są i tacy, którzy kochają tylko duszą, stabilnie, dojrzale – tylko tak.  Nie potrafią, nie chcą i nie wyobrażają sobie, że może być inaczej…  Tych miłości są miliony, złożone ze sposobów kochania każdego człowieka. Mówi się o stylach kochania. Każdy z nas ma swój, utkany z kilku powtarzalnych stylów. Są w nim cienkie nitki i grube, dominujące typ relacji przędze, na których opiera się nasza własna definicja miłości. Każdy kocha po swojemu, inaczej. I każdy przekonany jest, że nie ma innego sposobu.

Czasem spotykają się dwa style, których nie sposób pogodzić. I mogą kochać nad życie, szczerze, z całych sił. Czeka ich wtedy trudna droga kompromisów i rozmów. Bo bez nich, trudno było by uwierzyć, że to w ogóle może być miłość… Że można kochać tak inaczej, niż to, co sami czujemy.

Style kochania

1. Styl romantyczny

To styl ciepła, emocji i bliskości, również (a może przede wszystkim?) tej fizycznej. Mówi się, że styl romantyczny jest „elektryczny” pełen energii, pozytywnego napięcia, jakie wytwarza się między dwojgiem ludzi, dreszczy i uniesień. Kochający romantycznie fizycznie doznaje całej gamy odczuć. To motyle w żołądku i dreszcz na plecach, przyspieszony puls i oddech. To namiętność, która przyjmuje wymiar nie tylko erotyczny, ale i oznacza głęboko intymną relację dusz, umysłów i ciał.

W takim stylu kochania bliskość fizyczna i seks odgrywają bardzo ważną rolę. Trzymanie partnera kochającego romantycznie na dystans, jest dla niego doświadczeniem głęboko raniącym.

Ten styl jest dość idealistyczny i bardzo naładowany emocjami, przez co traci nieco na stabilności (o ile nie połączy się z innymi stylami).

2. Styl przyjacielski

Nie jest tak mocno naładowany emocjami. Związek zazwyczaj rozpoczyna się spokojnie, w wolnym i miarowym tempie. Na początku jest przyjaźń, która z czasem zaczyna się zazębiać na coraz to dalsze obszary życia. Pewnego dnia przyjaciele odkrywają, że łączy ich „coś więcej”.

Ta relacja jest chłodniejsza, nie epatuje namiętnością i seksem, bo seks nie jest dla kochających w stylu przyjacielskim najważniejszy. Dla nich liczy się przede wszystkim stabilność. Bardzo często długo nie idą ze sobą do łóżka, w pierwszej kolejności budują fundamenty związku.

Co ciekawe, kochający w tym stylu, potrafią pozostać przyjaciółmi nawet po rozstaniu czy rozwodzie. Ich miłość opiera się przede wszystkim na wzajemnym szacunku i zaufaniu.

3. Miłość jako zabawa

Kochający w ten sposób uczestniczą  pewnej grze. To miłość jest grą. Grą według pewnych reguł. Gracze nie angażują się zbytnio emocjonalnie, jak w przypadku miłości romantycznej. Zasady bywają bardzo elastyczne i zmienne tak, by jak najlepiej pasowały graczowi. Bywa, że szukają szczęścia w kilku rozgrywkach jednocześnie…

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

13 codziennych nawyków, aby być zdrowszym w 1 minutę

Redakcja
Redakcja
20 maja 2018
Fot. iStock/LightFieldStudios
Następny

Zastanawiasz się nad tym, co zrobić, aby być zdrowszym? Sport, zdrowe odżywianie, świadome życie są czynnikami, które pozwalają zachować pełnię sił i chęci do działania. Ale jest też mnóstwo innych, z pozoru nieistotnych rzeczy, które zajmują nie więcej niż minutę czasu, a pozytywne efekty, jakie przynoszą, zostają z nami znacznie dłużej.

Nie jest to wielka filozofia, która wymaga dużego nakładu pracy, a decydowanie może nam dać wiele dobrego. Koniecznie wprowadźcie je w życie!

13 codziennych nawyków, aby być zdrowszym w 1 minutę

1.Umyj język

Zazwyczaj szczotkujemy wyłącznie zęby, zapominając o konieczności wyczyszczenia języka. Język jest siedliskiem bakterii i groźnych drobnoustrojów, które nie tylko powodują nieświeży oddech, płytkę nazębną, ale również choroby. Czyszczenie języka pomaga usunąć wymiata maleńkie cząsteczki jedzenia uwięzione w języku i zapobiega problemom.

2. Stosuj krem do opalania przez cały rok

Naukowcy z Australii ustalili, że osoby, które stosowały filtry przeciwsłoneczne z filtrem SPF 15 lub wyższym przez cały rok, byli nie tylko zdrowsi, ale także mieli młodszą skórę bez plam i zmarszczek, niż ci, którzy używali filtrów okazjonalnie.

3. Wyparz gąbkę

Badania pokazują, że gąbka może być najbardziej zanieczyszczonym przedmiotem w domu, ponieważ wilgotna i porowata struktura sprawiają, że jest doskonałą pożywką dla bakterii, pleśni i grzybów. Wrzuć do zmywarki lub włóż do kuchenki mikrofalowej gąbkę i podgrzej przez 30 sekund, aby ją odkazić.

4. Zadzwoń do mamy

Nauka mówi, że słuchanie głosu matki powoduje, że ciało wytwarza dodatkową oksytocynę, która wpływa na lepsze samopoczucie i  pomaga ogólnemu zdrowiu organizmu.

5. Wypij szklankę wody

Pamiętając o wodzie zapobiegniesz takim problemom jak: powolne trawienie, utrudniona praca nerek, gromadzenie toksyn we krwi,  bóle głowy, suchość skóry, złe samopoczucie, błędne odczytywanie sygnału głodu. Woda naprawdę jest tożsama z życiem.

6. Włącz filmik z kociakami lub szczeniakami

Małe, słodkie zwierzęta powodują, że naprawdę się uśmiechasz. Dzięki krótkim filmikom poprawisz nastrój i zmniejszysz destrukcyjny wpływ stresu na organizm.

7. Wyjdź na balkon

Lub choćby wychyl twarz przez okno. To ważne, szczególnie gdy wiele godzin spędzasz przy ekranie komputera. Dotlenisz ciało, odświeżysz umysł, zmobilizujesz się do bardziej efektywnej pracy.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Rozstanie nigdy nie jest proste. Jest kilka trudnych rzeczy, z którymi musimy sobie poradzić

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
20 maja 2018
fot. iStock / laflor
Następny

Wydaje ci się, że najtrudniejsze jest podjęcie decyzji. Kiedy w końcu z twoich ust pada: „Odchodzę”, pierwsze co czujesz, to ulga. Łapiesz głęboki oddech, bo wszystko to, co nosiłaś w sobie znajduje swoje ujście – frustracje, lęki, wątpliwości, złość. Myślisz, że teraz będzie już tylko lepiej, bo przecież gorzej być nie może. Wydaje ci się, że wszystko, co złe zostawiłaś daleko za sobą, tymczasem z dnia na dzień wcale nie jest łatwiej. Wręcz przeciwnie – mierzysz się z trudnymi dla ciebie sytuacjami, które pod wątpliwość poddają podjętą decyzję. Zastanawiasz się, czy dobrze zrobiłaś? Spokojnie. Odchodzenie nigdy nie jest proste. Jest kilka trudnych rzeczy, z którymi musimy sobie poradzić.

Po pierwsze:

rozstanie to niemal identyczny proces jak żałoba. Może to wydawać ci się głupie, ale odejście jest równoznaczne ze stratą kogoś, kto przynajmniej przez jakiś czas był ci bliski. Jego obecność, zapach, śmiech, a nawet irytujący sposób potrząsania nogą w trakcie oglądania filmu – będziesz musiała zaakceptować, że tego już nie ma. Poza tym rozpad związku to pożegnanie się ze swoimi marzeniami, planami – te także tracisz i jest to niezwykle trudne, bo musisz swoja rzeczywistość i wizję przyszłość budować na nowo.

Po drugie:

daj sobie czas. Większość z nas lekceważy rozstania – w końcu jak ja podjęłam tę decyzję, to mogę iść dalej, nie oglądać się za siebie. Oszukujemy własne emocje nie chcąc dopuścić ich do głosu. A przecież zakończenie związku, jakikolwiek by nie był, jest bardzo trudnym doświadczeniem. Nie musisz udawać, że jest świetnie, że teraz to już zostajesz królową życia. Masz prawo do płaczu, do złości, do przeklinania świata za niesprawiedliwość, nawet do swoich wątpliwości, które nazwane łatwiej oswoić.

Po trzecie:

choć rozstanie jest trudne, to jednak nie jest końcem świata, naprawdę – nawet jeśli przez chwilę tak myślimy. Jasne, że pogrzebanych zostaje wiele obietnic, planów na przyszłość, ale to nie znaczy, że nic dobrego już nas nie spotka. Po prostu tak się czasami dzieje, że dwoje świetnych ludzi do siebie nie pasuje i to jest w porządku. Jasne, rozpacz zawsze się pojawi, ale rozstania są wbudowane w nasze życie, spotykają każdego z nas.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

Fot. iStock

Przestań dbać o innych, zacznij w końcu myśleć o sobie! Pięć powodów, dla których warto być egoistą

Fot. iStock/martin-dm

Nie możesz winić kogoś za to, że chce odejść. Oto dlaczego…

Fot. iStock/Mixmike

„Nie chciałem, ale mnie sprowokowałaś”. Kiedy on wmawia ci, że to twoja wina, bo zareagowałaś na jego agresję