Życzę każdej kobiecie, żeby choć raz poszła do łóżka z dużo starszym facetem

Seksualnie
Seksualnie
12 kwietnia 2018
Następny

Każda z nas lubi w łóżku co innego. Mamy swoje upodobania, fantazje i potrzeby. Łączy nas jednak jeden wspólny mianownik. Jedno wspólne pragnienie, a właściwie potrzeba. Chcemy czuć się w łóżku bezpiecznie. Przy czym „bezpiecznie” oznacza wiele rzeczy. To bezpieczeństwo potrafią dać tylko niektórzy partnerzy i niekoniecznie musi ono wiązać się z miłością. Tak naprawdę kluczową rolę odgrywa wiek i doświadczenie. Właśnie dlatego starsi faceci są najlepszymi kochankami. Możesz z niedowierzaniem kręcić głową. Możesz mieć przed oczami 30-letniego adonisa z umięśnioną klatą i 2-dniowym zarostem (tak jakby nie mógł tego wszystkiego mieć dojrzały facet, hmmm….). Możesz wierzyć w stereotypy i kurczowo trzymać się swojego młodego, jurnego kochanka. Możesz, jasne. Ale z pewnością nie przeżyjesz tego, co daje seks z dużo starszym facetem.

Nawet jeśli jest ci dobrze. Czujesz, że to jest „to”, że lepiej dopasować się nie mogliście, nie wiesz, o czym mówisz. Doskonale wiedzą natomiast inne kobiety, które miały w swoim życiu okazję pójść do łóżka z dojrzałym facetem. I nie ma znaczenia, czy był to długi związek, czy też przelotna znajomość. Starsi faceci (i mam tu na myśli NORMALNYCH facetów, bo jak zawsze, tak i tu są wyjątki) po prostu wiedzą, jak należy się obchodzić z kobietą w sypialni. Jak wygląda gra wstępna, jak okazać atencję, jak dotknąć i co powiedzieć.

Tak, to wszystko jest kwestia doświadczenia. Ale nie tylko seksualnego, a przede wszystkim – życiowego. Starsi faceci już nie udają w sypialni. Owszem, eksperymentują, ale już wiedzą, co da się zrobić, co jest fajne, a z czym lepiej dać sobie sposób. Są zaprzyjaźnieni ze swoim ciałem i znają jego reakcje. Nie muszą się puszyć i… nie oczekują tego od nas. Dają ogromną swobodę i bezpieczeństwo. Potrafią zachwycić się każdym kawałkiem kobiecego ciała  i sprawić, byśmy czuły się seksownie i kobieco. Dawno już porzucili nierealne wyobrażenia na temat kobiet i samego seksu. Nie próbują imponować. Wiedzą, co potrafią i znają sprawdzone sztuczki. Seks z kimś, kto w pełni akceptuje zarówno siebie, jak i ciebie jest czymś absolutnie niesamowitym.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Jak jest z tą spermą? Łykać czy nie? [18+]

Seksualnie
Seksualnie
13 kwietnia 2018
Następny

Artykuł dla osób pełnoletnich

Zdawać by się mogło, że te wszystkie mrożące krew w żyłach historie o zatruciach spermą są wyssane z palca, ale jeśli bliska znajoma z pełną powagą opowiada ci, jak to musiała wziąć wolne, bo dzień wcześniej zatruła się nią i przez całą noc wymiotowała, to jednak zaczynasz wierzyć, że coś jest na rzeczy. 

Można podważać, że coś jej zaszkodziło, że może miała jelitówkę. Można. Ale każdy, kto choć raz czymś się zatruł, doskonale wie, co spowodowało jego stan. To się po prostu wie i czuje. „Czuje” nawet dosłownie, bo wymiociny mają konkretny zapach i konsystencję. A poza tym na ogół pojawiają się szybko „po spożyciu” i powodują niechęć na określonych rzeczy na baaardzo długo. Pewnie dlatego ja już od kilku lat nie jem sernika, niezależnie od tego, kto go zrobił lub gdzie został kupiony. Pewne „wspomnienie” tak mocno zakorzeniło się w mojej psychice.

Czy z ową koleżanką, która swojego czasu stało się podobnie? Mniemam, że tak, chociaż po tamtym wyznaniu jakoś nie miałam odwagi zapytać o szczegóły z jej obecnego życia seksualnego. Tak czy siak – historia dość przerażająca. Dlaczego? Bo wiele z nas każdego dnia połyka spermę. Nie żebyśmy robiły to z jakąś wielką ochotą, ale po prostu zaliczamy się do tej grupy kobiet, którym to „nie przeszkadza”. Przykro mi, panowie, ale to nie jest ambrozja. Ja wiem, wiem. Wy zaraz zaczniecie opowiadać o tym, ileż to dobroczynnych właściwości ma wasze nasienie. Że aminokwasy, magnez, selen, cynk, witamina C… Że testosteron i progesteron… Ci bardziej wyedukowani z was dodadzą jeszcze, że dzięki zawartości prostagladyny, hormonowi szczęścia, sperma ma działanie antydepresyjne (warto dodać, że tylko wtedy, gdy seks odbywa się bez prezerwatywy).

No samo zdrowie, nic tylko połykać i porzucić gumki. Szczerze? My już chyba wolimy na twarz, bo ponoć dobrze działa na zmarszczki.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

19 miejsc, w których seks nabierze pikanterii

Seksualnie
Seksualnie
11 kwietnia 2018
Fot. iStock/PeopleImages
Następny

Pamiętam, jak z okazji trzydziestych urodzin stworzyłam sobie listę trzystu marzeń, które chciałabym zrealizować w życiu. To były różne drobiazgi, ale i wielkie rzeczy – począwszy od wycieczki do Zakopanego (ostatni raz byłam w dzieciństwie), przez tatuaż na udzie, aż po zakup mieszkania. I choć minęło od tamtej pory zaledwie kilka lat, 70 proc. planów już zrealizowałam. Takie „check listy” to dobra sprawa. Dają radość, nakręcają do działania i pobudzają wyobraźnię. 

A gdyby tak stworzyć listę miejsc, w których warto uprawiać seks? Nie tylko po to, by móc się potem chwalić znajomym (to chyba domena facetów), że się człowiek bzykał na tylnim siedzeniu taksówki czy w łazience podczas koncertu, ale przede wszystkim po co, by przeżyć coś niesamowitego, ekscytującego, dziwnego, a co za tym idzie – by ożywić swoje życie seksualne.

Wiadomo, co jest najgorsze w seksie – rutyna. Seks co drugi dzień, zawsze wieczorem, zawsze w tym samym łóżku i po zdjęciu tej samej, wygodnej piżamy. Całowanie, seks oralny, ty na plecach, on na tobie, potem zmiana. Średni czas? 10 minut. A według statystyk to i tak całkiem nieźle.

Listę miejsc, w których seks nabierze pikanterii warto sporządzić wspólnie. Już samo planowanie, rozmyślanie i wymyślanie będzie niezłą grą wstępną. Poza tym pozwoli uwzględnić potrzeby i fantazje was obojga. Minus? Czasem można się pokłócić, pojawia się zazdrość. Dlaczego? Bo jak on mówi: „To może zapisz seks w twoim starym, dziecięcym pokoju u rodziców”, a ty odpowiadasz, że już to w życiu zaliczyłaś, to przez moment robi się nieprzyjemnie 😉 Działa to też w drugą stronę i momentami ma swoje plusy.

Tak czy siak – lista miejsc, w których warto uprawiać seks może być nieskończenie długa. Nie ma co ograniczać się do 5-10 pozycji (może je zaliczyć w miesiąc przy odrobinie samozaparcia haha). Jeśli nie macie pomysłu, a po głowie chodzi wam tylko „seks w salonie” (o matko…), to mam inspirującą listę. Enjoy!

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie