Wielokrotny orgazm – bujda czy prawda? I czy można go osiągnąć w siedmiu prostych krokach?

Seksualnie
Seksualnie
23 maja 2018
Fot. iStock/bymuratdeniz
 

Że coś takiego jak wielokrotny orgazm istnieje – słyszeliśmy. Czy to plotki? Niekoniecznie. Podobno kobiety mogą osiągnąć nawet do 30 orgazmów podczas seksu, ale nie ma co przesadzać, prawda? Pięć każdej z nas pewnie by wystarczyło i żadna by nie narzekała. Oczywiście orgazm to nie tylko korzyści płynące z samej przyjemności, ale także zdrowotne. Orgazm wzmacnia układ odpornościowy, łagodzi stany lękowe i depresję, poprawia samopoczucie i reguluje sen. Poza tym, im więcej przyjemności odczuwamy, tym nasz organizm uwalnia więcej hormonów szczęścia. I jak tu odmówić sobie choćby kilku następujących po sobie orgazmów?

Ale wracając do sedna. Skoro orgazm wielokrotny istnieje, to jak się o niego postarać? Podobno wystarczy wykonać w naszym seksualnym życiu kilka prostych kroków i już… gotowe.

Krok #1 Sprawdź swoje emocje

Budowanie podniecenia i doświadczenie wielokrotnego orgazmu zaczyna się w głowie (nie martw się, do techniki przejdziemy). Jednak pierwszym krokiem jest wyciszenie swoich emocji i myśli. Silnie odczuwane orgazmy są efektem stanu całkowitego uwolnienia i poddania się temu, czego chce nasze ciało.

Krok #2 Spowolnij go

Mężczyzna jest w stanie osiągnąć orgazm od trzech do siedmiu minut, podczas gdy kobieta potrzebuje od 10 do 20. Naukowcy nazywają tę rozbieżność „luką podniecenia”. Jak sobie z nią poradzić? Niech zwolni, zadba o ciebie, zadba o grę wstępną, która pozwoli ci się zrelaksować i oddać całkowicie.

Krok #3 Pozwól mu się wysilić

Uwierz – twój facet nie chce niczego więcej poza zobaczeniem twojego orgazmu (nie martw się, on cię dogodni). Jak zapewniają eksperci – większość kochanków czerpie przyjemność z tego, że ich kobiety cieszą się kilkoma orgazmami. Inna sprawa, że wiele kobiet ma problem ze skupieniem się na własnej przyjemności. Jeśli chcesz przeżyć dreszczyk emocji, pozwól sobie na bycie gwiazdą seksualnego doświadczenia.

Krok #4 Pomóż mu

W przypadku większości kobiet, dłonie i usta partnera są najlepszymi narzędziami pomagającymi osiągnąć orgazm, więc upewnij się, że on wie, jak z nich korzystać. Pokaż mu dokładnie, jak chcesz być dotykana – i pozwól mu siebie odkrywać. Daj mu jasną informację, co na ciebie działa, a co nie. Tak będzie wam zdecydowanie łatwiej i przyjemniej.

Krok #5 Weź głęboki oddech

Po pierwszym orgazmie, poświęć chwilę lub dwie, aby rozkoszować się przyjemnością. Następny orgazm możesz właściwie osiągnąć w kilka kolejnych minut, ale skoncentruj się na oddychaniu. Kiedy jesteśmy mocno podnieceni, mamy tendencję do wstrzymywaniu oddechu lub do płytkiego oddechu. Im bardziej zadbasz, by twój oddech był głęboki i równomierny, tym szybciej się zrelaksujesz i osiągniesz kolejny orgazm.

Krok #6 Zadbaj o swoją łechtaczkę

Większość kobiet nie osiąga orgazmu podczas penetracji, ale zamiast tego może szczytować dzięki stymulacji łechtaczki, nawet wtedy, gdy partner jest w środku. W ten sposób możesz osiągać wielokrotny orgazm.

Krok #7 Zachowaj kontakt

Głębokie przeżywanie orgazmów sprowadza się także do poczucia, że z partnerem jesteśmy spójni w tej jednej chwili, dlatego ważne jest utrzymanie kontaktu wzrokowego, co zmusza ci do bycia bardziej wrażliwą i otwartą, a to jest ostatni klucz do osiągnięcia wielokrotnego orgazmu

To jak? Spróbujecie?


źródło: Shape

 


Nie musicie wypróbowywać akrobatycznych pozycji, by zwiększyć przyjemność wspólnego seksu. Wystarczy dodać trochę „twista” do rutyny

Seksualnie
Seksualnie
24 maja 2018
Fot. iStock/nd3000
 

Większość z nas zastanawiając się nad urozmaiceniu życia seksualnego od razu myśli: „Trzeba znaleźć nowe pozycje”. I wtedy zaczyna się „zabawa” – bo noga nie tam, twarz wykrzywiona, plecy bolą. Dajcie sobie spokój, naprawdę nie trzeba wymyślnych pozycji, by seks stał się przyjemniejszy. Czasami wystarczy wprowadzić kilka drobnych poprawek do stałych elementów waszego wspólnego seksu.

I chociaż przyjemność z pewnością oznacza osiągnięcie orgazmu tak często, jak to możliwe, to jednak poczucie wspólnego przeżywania rozkoszy, górnolotnie nazywane „stopieniem się ciał” (ale niech będzie), także jest ważne. Dlatego zamiast zajmować się całą książką Kamasutry, wybierz kilka najczęstszych pozycji seksualnych i dodaj do nich odrobinę „twista”.

Na jeźdźca

Wiele kobiet lubi tę pozycję, ponieważ może kontrolować kąt i szybkość wepchnięcia. Aby było jeszcze bardziej intensywnie, zamiast siedzieć, klękaj i pochylaj się do przodu, a następnie wchodź i wychodź powoli. Pomoże to w trafieniu w punkt G, a jednocześnie pozwoli ci stymulować łechtaczkę.

Na pieska

Gdy partner wchodzi od tyłu, jest ciasno dopasowany, ale to również idealny kąt, by trafić w punkt G. Cały majstersztyk tej pozycji polega na tym, że pozostawia ona łechtaczkę na wyciągnięcie ręki, więc łatwo ją stymulować ręcznie. Minu tej pozycji – bolące kolana, ale spokojnie, wystarczy umieścić poduszki pod brzuchem, wyprostować nogi i czerpać przyjemność z tej pozycji.

69

Myślę, że ta pozycja ma tylu zwolenników, co przeciwników. Można ją jednak świetnie wykorzystać dostarczając sobie jeszcze więcej rozkoszy choćby przez użycie wibratora. Koleżanka – ekspert od seksu, kiedyś powiedziała: „Dzieci mają swoje zabawki, a dorośli swoje”, więc czemu nie zacząć ich używać?

Na łyżeczkę

Niewiele jest tak czułych pozycji jak ta, kiedy oboje czujecie blisko całe wasze ciała. Zastanawiacie się, co można urozmaicić w tej pozycji? A spróbujecie zawiązać sobie oczy, skupić się na dotyku, na tym co czujecie, a nie co widzicie? Uwierzcie, to może być kompletny odlot.

Na siedząco

Okej – siedzicie twarzą w twarz, patrzycie sobie w oczy, to zwiększa intymność podczas seksu, ale gdybyście tak oboje skupili się na oddechu. Zatrzymali na chwilę oddychając głęboko i powoli – razem. Niby banał – ale wypróbujcie, efekt głębszego oddechu, może was zaskoczyć… oj może.

Na misjonarza

Są tacy, którzy uznają tę pozycję za nudną czy banalną, bo podstawową. Tymczasem to świetna pozycja do stymulacji łechtaczki. Wypróbuj dwie sztuczki:  podłóż pod pupę poduszkę, to zmieni kąt penetracji i ułatwi znalezienie punktu G, a następnie złóż nogi razem, aby partnera rozłożyły się poza twoimi. Dużo nie trzeba, aby osiągnąć orgazm.


źródło: Shape

 


5 pomysłów, które warto wykorzystać, by „zabawa solo” była jeszcze lepsza [18+]

Seksualnie
Seksualnie
22 maja 2018
Fot. iStock/GeorgePeters

Artykuł dla osób pełnoletnich

Masturbacja nadal jest tematem tabu. Większość z nas się do niej  nie przyznaje, część ma na nią ochotę, tylko nie bardzo wie, jak się do niej zabrać. Na szczęście nasz seksualny świat otwiera się coraz bardziej i coraz więcej tematów poruszanych jest w przestrzeni publicznej. Ufff, na szczęście, bo czy może być coś przyjemniejszego od sprawiania sobie przyjemności? Masturbacja pozwala nam nauczyć się własnego ciała, odkrywa, co lubimy bardziej, a co mniej. Okazuje się jednak, że większość z nas najczęściej korzysta ze sprawdzonego zestaw ruchów, które gwarantują osiągnięcie orgazmu za każdym razem. A może warto spróbować czegoś nowego? Bo choć ta jedna metoda działa, to jednak rutyna, to… rutyna.

5 pomysłów, które warto wykorzystać podczas masturbacji, by ta była jeszcze lepsza

Wibrator

Jeśli dotychczas przy masturbacji używałaś tylko swoich palców, może czas to zmienić. Rynek oferuje obecnie tak szeroką ofertę wibratorów, że na pewno znajdziesz coś odpowiedniego dla siebie.  Krępujesz się odwiedzić sex shop czy butik erotyczny (ładnie brzmi, prawda?)? To już żadne wytłumaczenie – zawsze możesz zamówić wibrator przez internet. Twe kobiety, które korzystają z wibratorów wiedzą, jak może on podnieść temperaturę w sypialni, nawet gdy są w niej same. Ale uwaga – zawsze można rozejrzeć się za nowym modelem.

Zmień technikę

Różnorodność to najlepsza przyprawa, która sprawia, że seks jest jeszcze lepszy w każdy wydaniu. Jeśli zazwyczaj pieścisz się przesuwając palcami z boku na bok po łechtaczce, spróbuj zmienić technikę pieszcząc ją za pomocą ruchu w górę i w dół. Inna opcja: użyj jednego palca, aby kreślić koła wokół łechtaczki, nie dotykając jej bezpośrednio. Zakończenia nerwów będą nadal pośrednio stymulowane, co pomaga w budowaniu napięcia i emocji nim zdążysz osiągnąć pełną satysfakcję.

Zadbaj o atmosferę

Orgazm buduje się z podniecenia, a nie odwrotnie.  Wykreuj fizyczną i mentalną przestrzeń, która sprawi, że poczujesz się najbardziej zrelaksowana: Napełnij wannę, zapal świeczkę, odłóż telefon lub wyłącz telewizor. Stres może być jednym z największych zabójców kobiecego popędu seksualnego, dlatego warto nauczyć się wyciszenia, uspokojenia nerwów także podczas masturbacji.

Zmień pozycję

Większość z nas masturbuje się leżąc na plecach, w końcu jeśli ta pozycja jest dla nas najlepsza, to dlaczego z niej rezygnować.  Czasami jednak warto coś zmienić, zwłaszcza, że łatwym sposobem na czerpanie przyjemności jest po prostu zmiana pozycji. Połóż się na brzuchu, znajdź coś, co się pobudzi, o co będziesz mogła się ocierać – taka zmiana może zakończyć się zupełnie dla ciebie nowym doświadczeniem orgazmu. Inna opcja – to wyprowadzenie swojej masturbacji w nowe miejsce, poza sypialnię – na przykład do wanny lub pod prysznic.

Nawilżenie

Odpowiednie nawilżenie jest jak sól seksualnego świata – ma moc sprawiania, żeby wszystko smakowało lepiej, dlatego także podczas masturbacji warto zadbać o odpowiednie nawilżenie, które wzmocni doznania i przyjemność, jaką możesz sobie sprawić.


 

źródło: Shape