Twój popęd seksualny ostatnio osłabł? Powodów może być kilka

Seksualnie
Seksualnie
17 stycznia 2018
Fot. iStock/Oleg_Ermak
Fot. iStock/Oleg_Ermak
 

Czasem już tak w życiu bywa, że pojawia się spadek libido. Jednym wydaje się, że samo przejdzie, drudzy z nadzieją szukają pomocy u seksuologów. Bywa, że zarówno w jednym, jak i drugim przypadku na efekty trzeba trochę poczekać. Zdaniem Iana Kernera, psychoterapeuty i seksuologa z Nowego Jorku, osłabienie popędu seksualnego jest często wynikiem kumulacji kilku czynników. Aby rozwiązać problem, należy przyjrzeć mu się z kilku stron. 

Biologia

„Nie dzisiaj kochanie, boli mnie głowa” – wszystkie to znamy, prawda? Chociaż zdanie to kojarzy nam się raczej z nieudanym związkiem, często zawiera samą prawdę. Nasze ogólne samopoczucie ma ogromny wpływ na popęd seksualny. Kiedy coś nas boli, doznaliśmy urazu lub kontuzji, chorujemy lub zażywamy leki, libido ma prawo spaść. To samo dotyczy kobiet, które zmagają się z zaburzeniami hormonalnymi, np. w okresie ciąży, karmienia piersią czy w trakcie menopauzy.

Psychologia

Twoja kondycja psychiczna również wpływa na libido. Jeśli czujesz się zestresowana, przygnębiona lub zaniepokojona, seks jest prawdopodobnie ostatnią rzeczą, o której myślisz. I nie ma w tym absolutnie nic złego. Napięty grafik, nadgodziny, nieleczona depresja czy konflikt z partnerem mogą powodować zmniejszenie popędu seksualnego. Nie bez znaczenia jest także twoje podejście do własnego ciała. Jeśli masz masę kompleksów, twoje życie erotyczne nigdy nie będzie tak dobre, jak mogłoby być. Analizy przeprowadzone przez Thomasa Casha, badacza, wykazały, że kobiety, które skupiały się na wyglądzie swojego ciała podczas seksu, zgłosiły orgazmy w 42% przypadków, ale kobiety, które nie przejmowały się nim kompletnie, osiągały orgazm  w 73% przypadków. Zdarza się też, że czasem nieświadomie rezygnujemy z seksu, traktując go jako nagrodę. Coś, na co nie zasłużyłyśmy. Ale bywa też, że robimy to świadomie, w wyniku traumy lub przykrych doświadczeń. Zdrowa psychika i libido idą ze sobą w parze.

Kultura i społeczeństwo

System wartości, w jakim zostałaś wychowana, również ma wpływ na twój popęd seksualny. Np. wtedy, gdy masz inną orientację seksualną albo twoja religia nie pozwala na seks przedmałżeński. Być może tłumisz swoje pragnienia w obawie przed potępieniem ze strony bliskich i nie chcesz naruszyć pewnych, narzuconych społecznie norm.

Relacje

Jeżeli między dwojgiem ludzi coś nie gra, życie seksualne nie będzie satysfakcjonujące. Przy długotrwałych konfliktach, nierozwiązanych problemach i skrywanych żalach spadek libido będzie czymś naturalnym. Chcąc to naprawić, trzeba zacząć od relacji w związku. Nawet pozytywne zmiany, takie jak upragniona ciąża czy kolejne, wyczekiwane dziecko, nowa praca, mogą odbić się na waszej więzi, kondycji fizycznej i psychicznej.

Jeśli zauważyłaś u siebie spadek libido, to już naprawdę dużo. Jeśli chcesz coś z tym zrobić, to jeszcze lepiej. Teraz zastanów się, z czego wynikają problemy z popędem seksualnym. Możesz to zrobić sama, z partnerem, z seksuologiem, a najlepiej – poszukajcie przyczyny we troje. Tak na pewno będzie szybciej i… skuteczniej.

Źródło: CNN


Brak seksu sprzyja postępowaniu zanikowego zapalenia pochwy. Choroby, która może spotkać każdą z nas

Seksualnie
Seksualnie
22 stycznia 2018
Fot. iStock/KatarzynaBialasiewicz
Fot. iStock/KatarzynaBialasiewicz
 

Nikogo nie trzeba przekonywać, że seks ma bardzo korzystny wpływ na zdrowie człowieka. Wzmacnia odporność organizmu, poprawia krążenie krwi, sprzyja utrzymaniu dobrej kondycji, powoduje wyrzut hormonów szczęścia i zbliża ludzi do siebie. To wszystko już wiemy. Coraz częściej mówi się jednak o szkodliwych skutkach braku seksu. Ostatnie doniesienia naukowe zainteresują głównie panie. Chodzi o ryzyko wystąpienia zanikowego zapalenia pochwy z powodu braku seksu. 

Zanikowe zapalenie pochwy (atrofia pochwy) dotyczy najczęściej kobiet w okresie okołomenopauzalnym, ponieważ spowodowane jest zaburzeniami hormonalnymi. Gdy spada poziom estrogenów, zmniejsza się ukrwienie pochwy. To natomiast prowadzi do zmian w strukturze tkanek i zmniejszenia grubości ścian pochwy. Do podstawowych objawów zanikowego zapalenia pochwy zalicza się suchość i świąd okolic intymnych.

Problem może dotyczyć jednak także młodszych kobiet, które zmagają się z zaburzeniami hormonalnymi. Niezależnie od wieku z atrofią można walczyć. Poza terapią hormonalną, zalecany jest także seks. Chodzi o zwiększenie przepływu krwi w obrębie pochwy. Nie bez znaczenia jest także orgazm – właśnie wtedy krew krąży najszybciej. Dr Louise Mazanti, londyńska terapeutka seksualna, zachęca do masturbacji. Wiele kobiet rezygnuje z seksu, nie mając stałego partnera, a to duży błąd. Nawet seks solo sprzyja zdrowiu i zmniejsza ryzyko wystąpienia zanikowego zapalenia pochwy.

Dr Mazanti ostrzega, że ​komórki, które nie otrzymują wystarczającej ilości tlenu, nie mogą poradzić sobie ze zmianami w obrębie pochwy, co z kolei prowadzi do stanu zapalnego i ostatecznie do atrofii pochwy. Gdy zaczną gromadzić się toksyny, ściana pochwy nie może właściwie się regenerować. Staje się więc cieńsza, słabsza i mniej zdrowa.

Terapeutka podkreśla też, że brak seksu ma niekorzystny wpływ na zdrowie psychiczne kobiet. Spada samoocena i radość życia. Po dłuższym czasie mogą pojawić się nawet stany depresyjne. Dlatego też udane życie seksualne jest tak ważne w okresie okołomenopauzalnym.

Źródło: Mirror


Wszyscy lubimy tę pozycję, a jest wyjątkowo niebezpieczna!

Seksualnie
Seksualnie
17 stycznia 2018
Fot. iStock/GeorgeRudy
Fot. iStock/GeorgeRudy

O czym myślisz, kiedy słyszysz hasło „niebezpieczny seks”? Zapewne o stosunku bez zabezpieczenia? I to w dodatku z kompletnie obcą osobą, potencjalnym nosicielem chorób wenerycznych? Na pewno ostatnie, co przyszło ci to głowy to to, że pozycja seksualna, którą większość z nas uwielbia, może stwarzać jakiekolwiek zagrożenie. Otóż, jak wynika z badań, pozycja na jeźdźca niesie wysokie ryzyko urazu.

No coż, trzeba przyznać, że czasem w trakcie seksu można się zatracić. A jeśli dojdzie do tego brak odpowiedniego opanowania techniki, alkohol czy nadwaga… o nieszczęście nietrudno. To właśnie w pozycji na jeźdźca do złamań penisa dochodzi najczęściej. Druga na liście znajduje się pozycja „na pieska” (no tutaj to panowie mogą mieć pretensje tylko do siebie!), na trzecim miejscu znalazła się pozycja klasyczna.

Dlaczego właśnie pozycja na jeźdźca jest najniebezpieczniejsza? Ponieważ mężczyzna nie ma możliwości kontrolowania, pod jakim kątem penis wsuwa się do pochwy. Do tego dochodzi przeświadczenie, że członka nie można złamać, ponieważ ten narząd nie posiada kości. W przypadku penisa określenie to dotyczy popękania naczyń krwionośnych. Objawia się opuchlizną i zasinieniem. „Złamanie” powoduje silny ból i wymaga wizyty u lekarza. Problem w tym, że większość mężczyzn wstydzi się powiedzieć, co się stało. Między innymi dlatego naukowcy postanowili sporządzić listę niebezpiecznych pozycji. Może dzięki temu uda się przełamać pewne tabu.

Lista najbardziej kontuzjogennych pozycji została opublikowana na łamach „Advances in Urology” i powstała w oparciu o przypadki złamań odnotowane w trzech dużych szpitalach w Brazylii na przestrzeni 13 lat.

Źródło: Telegraph