Seks oralny. To, że on milczy, wcale nie oznacza, że robisz to dobrze

Seksualnie
Seksualnie
16 listopada 2017
Fot. iStock/PThistle
 

Z góry przepraszam, jeśli kogoś zgorszę, ale trzeba o tym powiedzieć głośno – nie potrafimy robić loda. Wystarczy wejść na pierwsze lepsze forum, żeby poczytać mrożące krew w żyłach opowieści facetów lub rozpaczliwe zapytania kobiet: „Co robię nie tak?”. Zdawać by się mogło, że to takie proste. Że facetowi zbyt wiele do szczęścia nie potrzeba i już od samego trzymania penisa w ustach kobiety odleci na inną planetę. Cóż, nie. 

Głupio się przyznać, ale większość z nas popełnia kilka podstawowych błędów. Najpierw trzeba nad nimi popracować, a dopiero potem szukać super trików i urozmaiceń. Gotowa?

Zmuszasz się

Wiesz, że faceci to lubią, więc ta opcja występuje w twoim repertuarze. Nigdy nie wychodzisz z inicjatywą, ale gdy prosi, nie odmawiasz. Robisz to jednak na odwal się, byle szybciej, byle odhaczyć.

Naoglądałaś się pornosów

Słyszałaś o „głębokim gardle” i wiesz, o co chodzi. Obejrzałaś kilka filmików i za każdym razem próbujesz odtworzyć to, co widziałaś. Jasne, to robi na facetach wrażenie. Większość z nich ma jednak świadomość, że w realu takie rzeczy rzadko się spotyka. Być może masz wyjątkowo wrażliwe ściany gardła. A może jego penis jest za duży. Jeżeli za każdym razem zmagasz się z odruchem wymiotnym, a rzyganie nie jest fetyszem, który was kręci, odpuść.

Wypluwasz

Jasne, nikt nikogo nie powinien do niczego zmuszać. Ale… no jest to po prostu słabe. Kiedy on cię liże, wyciera język?

Kąsasz

Kontrolujesz, co robisz z zębami? Penis jest naprawdę wrażliwy, a niespodziewane draśnięcie zębami może dla faceta skończyć się traumą. Oczywiście zdarzają się jednostki, które lubią ostrzejsze zabawy, ale lepiej o to zapytać.

Obierasz złą pozycję

Tak, teraz chodzi głównie o jego przyjemność, ale to nie oznacza, że masz kucać w pozycji, która powoduje u ciebie skurcze łydek lub wyginać się tak, że sztywnieje ci kark. Jeśli jest ci niewygodnie, będziesz chciała jak najszybciej zakończyć tę męczarnię.

Nie pozwalasz się dotykać

Faceci uwielbiają trzymać nas na głowę lub włosy. To daje im poczucie, że panują nad sytuacją. Ryzyko jest takie, że królewicza może trochę ponieść i w pewnym momencie wepchnie ci penisa do żołądka. O tym pogadacie sobie później.

Pomijasz jądra

Jeśli nie chcesz ich lizać, przynajmniej pieść je dłońmi. Facetom sprawia to naprawdę ogromną przyjemność. Ważne jednak, żeby robić to z wyczuciem. I sorry – odbyt też jest istotny, ale tu zalecam ostrożność. Zanim zaczniesz kombinować, zapytaj otwarcie, czy go to kręci. Jeśli nie wyobrażasz sobie takich pieszczot, nie zmuszaj się.

Zamykasz oczy

Utrzymywanie kontaktu wzrokowego jest szalenie istotne. Co ciekawe, może nawet odwrócić uwagę od twoich nieporadnych ruchów. Patrz mu głęboko w oczy, a udzieli ci się jego podniecenie.

I najważniejsze!

Obserwuj jego reakcje, wsłuchuj się w odgłosy i… pytaj. Nie obrażaj się, gdy zasugeruje, żebyś zrobiła coś inaczej i nie zniechęcaj się. Chciałabyś, żeby strzelił focha, kiedy opowiadasz mu, jak lubisz być pieszczona?

 


Czego nie lubi łechtaczka? Oj, panowie, zdziwicie się… [18+]

Seksualnie
Seksualnie
17 listopada 2017
Czego wstydzą się duże dziewczynki
Fot. Pexels / Valeria Boltneva / CC0 Public Domain
 

Artykuł dla osób dorosłych

Nie od dziś wiadomo, że większość kobiet potrzebuje stymulacji łechtaczki, żeby osiągnąć orgazm. Te z nas, które z łatwością szczytują w trakcie samej penetracji, również potrzebują takich pieszczot, ponieważ clitoris to wyjątkowo unerwione miejsce. Służy tylko po to, by dawać przyjemność.

Chcąc zapewnić kobiecie nieziemskie wrażenia, często wystarczy więc odpowiednio pieścić łechtaczkę. Przy czym słowo „ODPOWIEDNIO” ma tu kluczowe znaczenie. Niestety większość facetów nie potrafi tego robić. Nie chcę się zagłębiać w konkretne techniki, ponieważ każda kobieta jest inna i ma swoje preferencje. Jedne wolą pocieranie z góry do dołu, a inne okrężne ruchy. Tym wystarczy dotyk palcami, tamte potrzebują pieszczot językiem. Niezależnie od tych drobnych niuansów, niemal każda z nas nie lubi, gdy robi się kilka rzeczy.

Panowie, chcecie doprowadzić swoją kobietę do orgazmu? Oto, na co powinniście zwrócić uwagę.

Lokalizacja

Niestety niektórzy z was nie znają budowy narządów płciowych kobiety. Wiem, lekcje biologii były dawno temu, ale naprawdę wystarczy wpisać w wyszukiwarkę i wyskoczy rysunek. Agresywne pocieranie cewki moczowej prędzej skończy się infekcją niż orgazmem.

Pozycja

To partnerce ma być przede wszystkim wygodnie. Dla was oczywiście najlepiej, żebyśmy położyły się na plecach i rozłożyły nogi. Niektórym taka pozycja odpowiada, niektóre z nas wolą jednak być pieszczone w innych pozycjach i pod innym kątem.

Reagowanie

Obserwujcie reakcję partnerki. Te jęki wcale nie muszą oznaczać, że jest super. Jeżeli dodatkowo zauważycie, że łechtaczka się schowała, robiliście to źle. Serio.

Przedłużanie

Tak, lubimy, gdy pieścicie nas długo i namiętnie, jednak łechtaczka nieszczególnie za tym przepada. Jest bardzo wrażliwa, więc przedłużanie stymulacji w nieskończoność może spowodować więcej szkody niż pożytku. Jeżeli czas mija, a podniecenie u kobiety przestało rosnąć lub gwałtowanie spada, czas odpuścić.

Siła

Wam się wydaje, że ledwo co muskacie, tymczasem dla nas jest to istna katorga. Szczególnie, jeśli już na wstępnie serwujecie nam intensywne pieszczoty. Chodzi głównie o dotykanie palcami.

Jeśli czujesz, że nie radzisz sobie w tym temacie, poproś kobietę o pomoc. Niech mówi, co masz robić – kiedy zwolnić, a kiedy przyspieszyć, kiedy mocniej, a kiedy delikatniej. Poza tym, że pomaga to nabrać doświadczenia, to jest dodatkowo cholernie podniecające.


Poradnik dla panów. Gra wstępna: co lubią kobiety?

Seksualnie
Seksualnie
15 listopada 2017
Fot. iStock/MilosStankovic

Panowie, czas spojrzeć prawdzie w oczy. My naprawdę wiemy, że wy kochacie szybkie numerki. Co więcej, my też je uwielbiamy. Ale… od czasu do czasu. Jeżeli zależy wam na tym, żeby seks sprawiał nam przyjemność, żebyśmy za waszym dotykiem tęskniły i pragnęły was tu i teraz, musicie się trochę postarać. „Gra wstępna” – każdy słyszał, niewiele osób wie, o co tak naprawdę chodzi.
Żeby niepotrzebnie nie przynudzać, już na wstępie zdradzę wam pierwszą, podstawową zasadę. Dla kobiet gra wstępna trwa cały czas. Tak, dokładnie. Brzmi strasznie? Tylko w teorii. Chodzi po prostu o codzienne życie. Jak mamy pragnąć facetów, którzy o nas nie dbają i nie adorują? Którzy nie prawią zwykłych komplementów i nie mówią niczego miłego? Chodzi o zainteresowanie, ale także o flirt. Rano przy śniadaniu, w rozmowie telefonicznej w ciągu dnia, na zakupach w supermarkecie. Gra wstępna to życie. Jeżeli rozumiecie, o czym mówię, właściwie nie musicie czytać dalej. Jeśli jednak wolicie iść na łatwiznę i chcecie, żeby podać wam na tacy gotowe triki, proszę bardzo.Gra wstępna, w rozumieniu większości z was, polega na podnieceniu partnerki tuż przed stosunkiem. Ma być szybko, łatwo i skutecznie. Ok.

Uwodzenie słowem

My też lubimy słuchać o tych wszystkich zboczonych rzeczach, które chcecie z nami zrobić. To działa nie tylko na was. Jeżeli połączycie to z szeptaniem do ucha i czułymi pocałunkami w szyję, efekt murowany.

Pasja i pożądanie

To po prostu się czuje w waszych gestach, sposobie dotykania. To widać także w waszych oczach. Taki specyficzny błysk. Dajecie nam to odczuć w sposobie, w jaki nas rozbieracie. I nie ma znaczenia, czy robicie to powoli, napawając się widokiem, czy zrywacie z nas poszczególne elementy garderoby.

Przejmowanie pałeczki

Jeżeli to kobieta inicjuje seks, wcale nie oznacza, że jest gotowa, aby natychmiast w nią wejść. Pochwalcie bieliznę, którą założyłyśmy, dotykajcie tych koronek. Komplementujcie i pożerajcie wzrokiem. Lubimy was urodzić, ale chcemy, byście to doceniali.

Całowanie

To zdecydowanie najprostszy i najskuteczniejszy sposób, żeby rozpalić kobietę. Ważne jednak, żeby całować umiejętnie. Kluczowy jest brak pośpiechu i namiętność. Pamiętacie, kiedy ostatni raz całowaliście w ten sposób swoje partnerki?

Inspiracja: Kobieta